Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Prawym okiem.

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez bandito Zobacz posta
    Proste, nic nie zmieniajmy, nie próbujmy osiągnąć więcej, równajmy w dół, niech będzie chujowo ale stabilnie. Moja ulubiona logika.
    Nie, nie rozgryzłeś mojej logiki.

    Komentarz


    • Zamieszczone przez mleqs Zobacz posta
      Nie, nie rozgryzłeś mojej logiki.
      strach przed zmianami to normalna rzecz, nie ma sie czego wstydzić. Kwestia by ten strach umiec rozpoznać by nie uledz temu co on podsuwa, a kierować się analizą i zasobami.

      Zamieszczone przez bandito Zobacz posta
      Proste, nic nie zmieniajmy, nie próbujmy osiągnąć więcej, równajmy w dół, niech będzie chujowo ale stabilnie. Moja ulubiona logika.
      <3 <3 <3 <3

      Zamieszczone przez BESTIA12345 Zobacz posta
      No panowie jak czytam to paru z was uznaje legalizacja jako remedium na problemy.

      Patrzac jak dużym problemem jest w pl alkohol dodawanie kolejnych używek do repertuaru patologi chyba jest strzałem w kolano.

      Wiekszosc stałych użytkowników mocnych narkotyków kokaina, heroina itd jest także uzależnionych od alkoholu.

      Wiekszosc ludzi zażywających mocne narkotyki to ludzie mające ewidentne problemy ze samym sobą i z otoczniemem, ja osobiście nie chciałbym pracować z takimi ludźmi lub często z nimi przebywać.

      Przykady gdzie w Kanadzie dostaje się działkę czy w innych rozwiniętych państwach to nie ma przelozenia na polski gdzie juz i tak mamy duży problem z ochroną zdrowia.

      Jak ktoś pisał alkohol jest wpisany w nasze dna, masz synek ucz się za młodu itd nie chcialbym aby w długim okresie podobnie stało się z narkotykami.

      Ps. Sam ograniczam bardzo mocno alkohol który jest jednym z najgorszych używek jednak nie widać nic innego na wypady imprezowe takie mdma byłoby strzałem w 10.

      Wiec zabrońmy alko wprowadźmy mdma do aptek.
      Bestia Ty masz dobre spostrzeżenia. Kiedy mowilem o tym, że nie wszytsko jest czarno białe nie chciałem używać truizmu, czy jak kowalx napisal sloganu.
      Skoro jesteśmy na prawicowym blogu posłuże sie pewnym przykładem. Korwin-Mikke i jego zwolennicy posługuja sie retoryką taką, że całkowicie wolny rynek to remedium na problemy gospodarcze. Oczywiscie nie jest to prawdą choćby dlatego, ze nie istnieje i nigdy nie istniało takie zwierzę jak całkowicie wolny rynek. Jest to czysto abstrakcyjna figura, podobnie jak na drugim biegunie utopijny komunizm. Zawsze jest jakis system ktory ogranicza rynek, kwestia tylko, w jakim stopniu. Tak samo jest z problemem środków zmieniających świadomość. Wojna z narkotykami to zło pociąganące za sobą ogromną liczbę ofiar i niekończące się koszta. Stawianie na ulicy budek z heroiną i krakiem to druga skrajność. Tyle, że my nie mamy do wyboru tylko skrajności. Możemy wyprawcować elastyczny i dzialający system.
      Kanady też nie musimy kopiować. Przed światem jest dużo wyzwań, a kluczem do sprostania im jest elastyczność, mądrość i zrozumienie. Nie skostniałe zakazy i kary.
      Kolejną rzecz co powiedziałeś, że narkotyk narkotykowi nie rowny. Tak naprawde prawdziwe narkotyki to tylko część opoidów. Duża grupa zakazanych środków ma poteżny potencjał medyczny i zerowe skutki uboczne, a mimo to trafisz za posiadanie ich za kratki...
      Ostatnio edytowany przez prosekto; [ARG:4 UNDEFINED].
      «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę»

      Komentarz


      • Zacznijmy od tego, że 30 lat zaniedbywano ochronę zdrowia i edukację, a takie rzeczy jak profilaktykę albo psychiatrię i leczenie uzależnień to już w ogóle. Najgorzej oczywiście ma młodzież. (Jak mi któryś napiszę że prywatna służba zdrowia lepsza w takim kontekście to zabije śmiechem). Problemem dzieciaków spod Wałbrzycha nie jest dostępność dragów, bo "Czecha" każdy sobie załatwić potrafi. Problemem jest brak opieki państwa nad tymi dziećmi, jeśli rodzice nie dają rady, a czesto też opieki państwa nad ich rodzicami. Wpychanie ich w szarą strefę sprawia tylko tyle że jest trudniej kontrolować co, gdzie, jak i kto zażywa.

        Komentarz


        • Zamieszczone przez prosekto Zobacz posta
          strach przed zmianami to normalna rzecz, nie ma sie czego wstydzić. Kwestia by ten strach umiec rozpoznać by nie uledz temu co on podsuwa, a kierować się analizą i zasobami.



          <3 <3 <3 <3



          Bestia Ty masz dobre spostrzeżenia. Kiedy mowilem o tym, że nie wszytsko jest czarno białe nie chciałem używać truizmu, czy jak kowalx napisal sloganu.
          Skoro jesteśmy na prawicowym blogu posłuże sie pewnym przykładem. Korwin-Mikke i jego zwolennicy posługuja sie retoryką taką, że całkowicie wolny rynek to remedium na problemy gospodarcze. Oczywiscie nie jest to prawdą choćby dlatego, ze nie istnieje i nigdy nie istniało takie zwierzę jak całkowicie wolny rynek. Jest to czysto abstrakcyjna figura, podobnie jak na drugim biegunie utopijny komunizm. Zawsze jest jakis system ktory ogranicza rynek, kwestia tylko, w jakim stopniu. Tak samo jest z problemem środków zmieniających świadomość. Wojna z narkotykami to zło pociąganące za sobą ogromną liczbę ofiar i niekończące się koszta. Stawianie na ulicy budek z heroiną i krakiem to druga skrajność. Tyle, że my nie mamy do wyboru tylko skrajności. Możemy wyprawcować elastyczny i dzialający system.
          Kanady też nie musimy kopiować. Przed światem jest dużo wyzwań, a kluczem do sprostania im jest elastyczność, mądrość i zrozumienie. Nie skostniałe zakazy i kary.
          Kolejną rzecz co powiedziałeś, że narkotyk narkotykowi nie rowny. Tak naprawde prawdziwe narkotyki to tylko część opoidów. Duża grupa zakazanych środków ma poteżny potencjał medyczny i zerowe skutki uboczne, a mimo to trafisz za posiadanie ich za kratki...
          To wszystko brzmi jakbyś po prostu chciał mieć spokój, bo zażywasz osobiście regularnie to wszystko.

          Jakieś wywody o światowych problemach, mądrości, zrozumieniu...

          Przed światem jest dużo wyzwań, a kluczem do sprostania im jest elastyczność, mądrość i zrozumienie. Nie skostniałe zakazy i kary.
          To może w ogóle kodeks karny zlikwidować, co? Popierasz?

          Komentarz


          • Zamieszczone przez fazzeerr Zobacz posta
            To wszystko brzmi jakbyś po prostu chciał mieć spokój, bo zażywasz osobiście regularnie to wszystko.

            Jakieś wywody o światowych problemach, mądrości, zrozumieniu...



            To może w ogóle kodeks karny zlikwidować, co? Popierasz?
            Dokładnie o to samo chciałem zapytać: walczysz o legalizację, bo uważasz, że to rozwiąże problemy dilerki, podziemia i karteli czy chciałbyś po prostu na legalu wciągnąć sobie w nos?
            Ostatnio edytowany przez mleqs; [ARG:4 UNDEFINED].

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Mawashi Zobacz posta
              Rozpatrując problem społecznie należy sprawdzić z jakiego powodu społeczeństwa sięgają bo używki.

              Temat jest złożony i zaczyna się wcześnie. Rozbija się o relacje z bliskimi, edukacje i normalne ale niezaspokojone potrzeby młodych.
              U dorosłych też jest różnica czy wypiją parę drinków na imprezie czy za każdym razem kiedy mają 'zły dzień'. Podobnie z innymi używkami.
              "Underage Drinking | National Institute on Alcohol Abuse and Alcoholism (NIAAA)" https://www.niaaa.nih.gov/publicatio...erage-drinking
              Te źródło niczego nie zmienia w mojej wypowiedzi. Może i być ze zwykłej ciekawości. Co to zmienia?

              Zamieszczone przez mleqs Zobacz posta
              A co tu rozwijać? Alkoholu mniej lub więcej lubi napić się niemal każdy, o legalne dragi walczą często ludzie, którzy lubią przyjmować też inne zakazane specyfiki. Legalizacja może wywołać też odwrotny efekt - ktoś kto nigdy nie próbował, bo nie miał dostępu, może się skusić skoro na stole obok wódeczki, ogórków i śledzika będzię leżał Mefedron.
              Masz dużo racji.
              Ostatnio edytowany przez KowalX; [ARG:4 UNDEFINED].
              Nie możesz jednocześnie myśleć i uderzać - Miś Yogi.

              Komentarz


              • "Jak działa SOJUSZ PREZYDENTA USA i korporacji technologicznych? Wolność w Remoncie #123"

                Źródło: Warsaw Enterprise Institute
                Ostatnio edytowany przez KowalX; [ARG:4 UNDEFINED].
                Nie możesz jednocześnie myśleć i uderzać - Miś Yogi.

                Komentarz


                • Zamieszczone przez mleqs Zobacz posta
                  Dokładnie o to samo chciałem zapytać: walczysz o legalizację, bo uważasz, że to rozwiąże problemy dilerki, podziemia i karteli czy chciałbyś po prostu na legalu wciągnąć sobie w nos?
                  @fazzeer te wywody to poprostu otwarty umysł. Przeciwieństwo żel betonu, ktoremu w życiu wystarcza konsumować, wydalać i robic na kogos w Pracy od poniedzialku do poatku by w weekendy zatapiać swoje frustracje w alkoholu i srać w gacie przed tym, że w jego świecie mogą nastąpić jakieś zmiany

                  Nie pije alkoholu. Nie wciągam nic do nosa. Jestem mężem i spelniam sie w roli ojca dwu synów. Mam dostęp do do praktycznie wszystkich narkotykow więc w kwestii dostepnosci legalizacja nic mi nie zmienia. Popieram wolny dostęp do psychodelików i konopii, odradzam używania alkoholu i tytoniu. Chce zmian w narkopolityce bo wierzę, że to słuszne.
                  «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę»

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez KowalX Zobacz posta
                    Może i być ze zwykłej ciekawości. Co to zmienia?


                    Zmienia to to, że jakby każdy kto sięga po narkotyki z ciekawości się uzalezniał to.w takim UK byś miał odsetek narkomanii w społeczeństwie 80%
                    Narkotyki muszą trafić na podatny grunt by wywołać uzależnienie. O tym pisał Maw
                    «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę»

                    Komentarz


                    • Piszesz banały. Chyba każdy tutaj wie, że nie uzależnią się wszyscy. Wystarczy, że jakbyś wszystko wrzucił na rynek to byłoby więcej.
                      Ostatnio edytowany przez KowalX; [ARG:4 UNDEFINED].
                      Nie możesz jednocześnie myśleć i uderzać - Miś Yogi.

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez prosekto Zobacz posta
                        @fazzeer te wywody to poprostu otwarty umysł. Przeciwieństwo żel betonu, ktoremu w życiu wystarcza konsumować, wydalać i robic na kogos w Pracy od poniedzialku do poatku by w weekendy zatapiać swoje frustracje w alkoholu i srać w gacie przed tym, że w jego świecie mogą nastąpić jakieś zmiany

                        Nie pije alkoholu. Nie wciągam nic do nosa. Jestem mężem i spelniam sie w roli ojca dwu synów. Mam dostęp do do praktycznie wszystkich narkotykow więc w kwestii dostepnosci legalizacja nic mi nie zmienia. Popieram wolny dostęp do psychodelików i konopii, odradzam używania alkoholu i tytoniu. Chce zmian w narkopolityce bo wierzę, że to słuszne.
                        Co Ty myślicielu robisz na forum dla silnych chłopów z siłowni?

                        Załóżmy, że zabraniamy alkoholu i tytoniu. Wprowadzamy psychodeliki i konopie, rozumiem, że wszyscy przebudzą się ze snu, przestaną być marionetkami ogłupionymi przez wódkę, bo psychodeliki i konopie to zrobią z nich świadomych, myślących ludzi? Rząd obalony, podatki zniesione, każdy pracuje na siebie, łowi ryby i walczy z niedźwiedziami?

                        Komentarz


                        • W sumie to se edytuję.
                          No mówię, filozofia.
                          Ostatnio edytowany przez mleqs; [ARG:4 UNDEFINED].

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez fazzeerr Zobacz posta
                            Co Ty myślicielu robisz na forum dla silnych chłopów z siłowni?

                            Załóżmy, że zabraniamy alkoholu i tytoniu. Wprowadzamy psychodeliki i konopie, rozumiem, że wszyscy przebudzą się ze snu, przestaną być marionetkami ogłupionymi przez wódkę, bo psychodeliki i konopie to zrobią z nich świadomych, myślących ludzi? Rząd obalony, podatki zniesione, każdy pracuje na siebie, łowi ryby i walczy z niedźwiedziami?
                            Nie - nie jestem za delegalizacja papierosów czy alkoholu.
                            Wyciagasz bardzo dalekie wnioski (To eufemizm nie wyciągania żadnych wniosków i nie rozumienia tematu).
                            Właśnie zastanawiam się co tu robię, z kim i po co dyskutuje.. A juz wiem: Nie moglem zdzierżyć pierdolenia idioty z yt i tego, ze ktos moze bełkot uważać za wsrtosciową treść. Nie trzeba byc myslicielem by rozumieć takie rzeczy, ale tak to może wyglądać dla kogoś kto ma wąskie zainteresowania i żyje w mentalnym więzieniu swojej indolencji ;-)

                            Dobrze. Zakończymy dyskusję bo to do niczego nie doprowadzi. Dzięki za wymianę zdań. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego
                            Ostatnio edytowany przez prosekto; [ARG:4 UNDEFINED].
                            «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę»

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez prosekto Zobacz posta
                              Nie - nie jestem za delegalizacja papierosów czy alkoholu.
                              Wyciagasz bardzo dalekie wnioski (To eufemizm nie wyciągania żadnych wniosków i nie rozumienia tematu).
                              Właśnie zastanawiam się co tu robię, z kim i po co dyskutuje.. A juz wiem: Nie moglem zdzierżyć pierdolenia idioty z yt i tego, ze ktos moze bełkot uważać za wsrtosciową treść. Nie trzeba byc myslicielem by rozumieć takie rzeczy, ale tak to może wyglądać dla kogoś kto ma wąskie zainteresowania i żyje w mentalnym więzieniu swojej indolencji ;-)
                              Amen.

                              Komentarz


                              • Mentalne więzienie indolencji. O kurwa.
                                Stary każdy tu już zrozumiał o co Tobie chodzi, po prostu niektórzy uważają inaczej.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X