Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Hardened - blog treningowy

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • no

    oby stawy i kręgosłup były zadowolone

    zdr

    Komentarz


    • Bez ćwiczeń, ortopeda mi prognozował coroczne potężne bóle korzonków na wiosnę, po skończeniu 30-ki. Póki co, nie wiem o jakie korzonki chodzi .
      Ostatnio edytowany przez Hardened; [ARG:4 UNDEFINED].
      Mój dziennik treningowy

      Komentarz


      • no...czy inny sport
        jak np ja zapierdalam 45min w jedna strone na treningi w sezonie %)

        Komentarz


        • hard sprawdzałeś ogródek ?
          Chemiczny Ali - Naczelny toksykolog

          Nie odpowiadam na PW, pytania w adekwatnych tematach, linki w dzienniku. Będę mógł, odpowiem. Cheers!

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Miętowy Zobacz posta
            Miszczu..ale siłownia to niekoniecznie wymarzona aktywność fizyczna dla organizmu, więc różnie może być..może kiedyś kupisz sobie np rower i pojedziesz gdzieś w pizdu w lasy..

            zdr

            no kurva

            przeciez jestesmy stworzeni do konkurencji strongman oraz walk w klatce a nie do sztangi
            Dorzeźbionych Świąt Bożego Narodzenia
            oraz Silnego Nowego Roku

            Komentarz


            • no
              oczywiscie ze tylko do sztangi stworzeni jestesmy
              SILAAAAAA...MASAAAAAAA...OGNIA!!!

              %(

              Komentarz


              • hrhrhr %)
                Chemiczny Ali - Naczelny toksykolog

                Nie odpowiadam na PW, pytania w adekwatnych tematach, linki w dzienniku. Będę mógł, odpowiem. Cheers!

                Komentarz


                • no zapomnialem dodac ze Kenijczycy sa stworzeni do biegania a Eskimosi do ciagania saneczek i lepienia bałwana zwanego iglo

                  Polacy zas stworzeni są do wyzej wymienionych oraz do orki w polu


                  a chinczycy do kung fu
                  Dorzeźbionych Świąt Bożego Narodzenia
                  oraz Silnego Nowego Roku

                  Komentarz


                  • chińczycy do robienia koszulek %)
                    Chemiczny Ali - Naczelny toksykolog

                    Nie odpowiadam na PW, pytania w adekwatnych tematach, linki w dzienniku. Będę mógł, odpowiem. Cheers!

                    Komentarz


                    • Dziś na siłowni zaduch, tłok i dookoła goście stękający jak to się nie da w takich warunkach ćwiczyć, itd., itp. Ja również czułem się słabo i już przy podrzucie złapałem zakwasy w barkach - co zwykle oznacza, że lepiej było zostać w domu - ale...



                      Wypiska z komentarzem (plan A), czyli trening piątkowy w środę:

                      Podrzut siłowy 5x 50,60,70kg / średnio

                      Przysiady tylne 3x 65,75,85,95,105,115,125,135 2x145kg i 3-ci z lekką pomocą NOWY REKORD! / ciężko (poprzednio 3x140kg)

                      MC z lawki (spod kolan): 5x 95,105,115,125,135,145,155,165,175,185,195kg NOWY REKORD! / dość ciężko (poprzednio 5x190kg)

                      Wyskoki dosiężne = 50 powtórzeń

                      -----

                      Wyniki nie wymagają komentarza, nie rozczulałem się nad sobą, tylko nap....łem
                      Nitro asekurował przy siadach, więc nie było ryzyka, kumpel (znajomy Knife'a od sparringów) ocenił, że pierwsze 2 powtórzenia ze 145kg miały prawidłową głębokość. W MC z kolei został jeszcze mały zapas .
                      Ostatnio edytowany przez Hardened; [ARG:4 UNDEFINED].
                      Mój dziennik treningowy

                      Komentarz


                      • no na takie wypiski czekałem

                        teraz nic tylko regularnosc i bedzie git
                        Dorzeźbionych Świąt Bożego Narodzenia
                        oraz Silnego Nowego Roku

                        Komentarz




                        • Wypiska i komentarz:

                          Pełne wyciskanie z pauzą 3x5x70g / luz (jak poprzednio)
                          Inverted rows 3x8powt. / luz
                          Docisk 3x6x75kg / luz (poprzednio to samo)
                          Szrugsy 3x8x75kg / luz
                          Pompki na poręczach 4x8powt. / luz
                          PEŁNE Unoszenie bokiem stojąc 4x12x hantle 15kg / średnio (poprzednio częściowe z 25kg)
                          Podrzut: 5x40,40,55,62,72 / ciężko (poprzednio do 70kg)
                          Wiosło jednorącz: 5x40,40,55,62,72 / ciężko (poprzednio do 70kg)
                          Superseria (przyciąganie linek wyciągu na bramie do czoła + prostowanie ramion na wyciągu): 4 superserie po 10 powtórzeń, bez przerw / zrobione
                          Wspięcia na palce 100x128kg REKORD!!! / dość ciężko (poprzednio 126kg)

                          Na koniec 20 minut aerobów

                          -----

                          Duszo i parno. Palcem się ruszyć nie chce, a to sztangą trzeba machać . Mobilizowałem się na różne sposoby (muza, samopoliczkowanie ) i jakoś plan wykonałem. Przy unoszeniu bocznym przeszedłem na pełny zakres ruchu i barki się pięknie spompowały. Następnym razem pójdzie 17kg. We wspięciach kolejny rekord i wygląda na to, że przed urlopem pęknie 130kg. Fajnie byłoby dojechać do 100x150kg .

                          Za oknem nieustająca burza i opady. Nieco żałowałem, że nie dam rady pójść na oba koncerty boogiebrainfestival w amfiteatrze, ale teraz widzę, że bilety wyłącznie na jutrzejszy są chyba trafniejszym wyborem. Planowałem wyskoczyć przed południem nad morze do Ahlbeck (ponoć jest tam wyjątkowo pięknie), ale prognoza pogody skutecznie bombarduje te plany i raczej nic z tego nie wyjdzie. Szkoda.
                          Ostatnio edytowany przez Hardened; [ARG:4 UNDEFINED].
                          Mój dziennik treningowy

                          Komentarz


                          • Alhbeck piękna sprawa, tylko drogo strasznie, nawet w zwykłym sklepie (tak było 9 lat temu bynajmniej )

                            Komentarz


                            • Dzisiaj tylko 15 minut, biegania, bo dotrzymałem towarzystwa żonie .
                              Wczoraj na boogiebrain do 2-giej w nocy (było super), więc niedziela niedospana, nawet zważyć się nie mam ochoty.
                              Ostatnio edytowany przez Hardened; [ARG:4 UNDEFINED].
                              Mój dziennik treningowy

                              Komentarz




                              • Wypiska z komentarzem / Trening A:

                                Rwanie siłowe 5x5x50kg / lekko

                                ława A, czyli docisk od klocka 8cm: 5x70, 5x80, 5x90, 5x100, 5x110, 5x120, 5x130, 1x140kg i 2-gi z pomocą (poprzednio 3x125kg) / dość ciężko

                                Podciąganie na drążku = 8,8,8,8,8x z 20kg u pasa (poprzednio z 20kg) / lekko

                                Pompki na poręczach = 8,8,8,8,8x z 20kg u pasa (poprzednio z 20kg)/ średnio

                                Martwy ciąg ze szrugsem 5,5,5x 100kg / ciężko

                                Przysiad tylny 8,8,8x 90kg / średnio

                                Wspięcia na palce / zrobiłem wersję L+P+L+P+L+P po 30 powt. 31kg w każdej serii

                                Na koniec 7 minut aerobów na orbitreku w tym 5 sprinterskich interwałów 20s+40s

                                -----

                                Poniedziałek w siłowni niczym już nie zaskakuje. Inwazja "klapko-kosmitów" i święto klaty to standard. Pechowo dla mnie, nie było żadnej sensownej asekuracji przy wyciskaniu na ławce (tak, ja też świętowałem ), a szkoda, bo wróciła moc. Pierwsze powtórzenie ze 140kg poszło tak lekko, że poprosiłem asekuranta, by nie pomagał (trzymał dłonie na gryfie, jakby go unosił). Okazało się, że nic nie pomógł, ale przerwa na przekazanie komunikatu wybiła mnie z rytmu. No, ale i tak poszło dobrze .

                                Reszta również bez większych problemów, dała tylko nieco popalić intensywność treningu. Wysypało mnie nieco na łapach, za dużo białka wsuwam, a surówkę widuję tylko raz dziennie . Wypadałoby to zmienić.


                                PS. Waga po treningu 81,1kg. Wygląda na to, że dołożyłem nieco mięsa... na redukcji . W sumie logiczne, bo i siła się sama z siebie nie bierze .
                                Ostatnio edytowany przez Hardened; [ARG:4 UNDEFINED].
                                Mój dziennik treningowy

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X