Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Hardened - blog treningowy

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Piątkowego treningu nie było, bo dostałem zaproszenie nie do odrzucenia, czyli na parapetówę kumpla z pracy. Sporo takich imprez odpuszczam, ale wszystkich nie wypada, bo ludzie myślą, że ma się ich gdzieś. Było bardzo fajnie, w trakcie mierzyliśmy poziom upojenia , ja miałem wtedy 1,4 promila i rekordzistą nie byłem. O ile wódka była dobra (żurawinowa Finlandia), o tyle do popijania był wyłącznie sprite i to była wtopa (ZERO WODY!). Generalnie widzę, że kumple się ostro budują i ładują po 400-500tys. w wypasione chaty. Ja do tego wyścigu nie staję, nie mam zamiaru spłacać kredytów przez 30 lat...

    Jutro bieganie, kolejny trening w poniedziałek.
    Ostatnio edytowany przez Hardened; [ARG:4 UNDEFINED].
    Mój dziennik treningowy

    Komentarz


    • ..
      Ostatnio edytowany przez marty; [ARG:4 UNDEFINED].
      Dziś uda mi się rozkur*ić kosmos!

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Hardened Zobacz posta
        że kumple się ostro budują i ładują po 400-500tys. w wypasione chaty
        ale do chyba na jakiś przedmieściach?
        nie w szczecinie?
        www.kundelpolski.pl - POMAGAĆ

        Komentarz


        • Tak, na lekkich zadupiach. Do tego surowizna, albo odkupione w trakcie urządzania, więc trzeba jeszczw kupę kasy włożyć, by to wyglądało.
          Mój dziennik treningowy

          Komentarz


          • Dziś przed południem 30 minut biegania. Tym razem wolniej - pod kątem spalania tłuszczu (choć to i tak za krótko było ) - i poszło leciutko.
            Ostatnio edytowany przez Hardened; [ARG:4 UNDEFINED].
            Mój dziennik treningowy

            Komentarz


            • ABS, czyli Absolutny Brak Siły



              Wypiska z komentarzem, trening B:

              ---

              Rwanie 5x 5x50kg / dość ciężko

              Ława: 2x 60,70,80,90,100,110, 120kg 0x130kg / ciężko (poprzednio 2x115kg)

              Podciąganie na drążku do czoła: 5x 8powt. z 20kg u pasa / dość ciężko (poprzednio z 17,5kg)

              Pompki na poręczach: / 5x 8powt. z 20kg u pasa / średnio (poprzednio z 17,5kg)

              MC ze szrugsem 4x 5x100kg / dość ciężko

              Przysiad tylny 4x 8x90kg / dość ciężko

              Wspięcia na palce 100x126kg REKORD / ciężko (poprzednio 100x123kg)

              Na koniec lekko brzuch.

              ---

              Nie wiem czy to kwestia piątkowej popijawy, opuszczenia jednego treningu, złej pogody, czy przymusowa zmiana przedtreningowego posiłku tak zadziałała... ale wiem, że nie miałem dziś mocy.

              Już przy zarzucie wiało lipą, w wycisku planowałem 130kg, ale - jak widać - był to głupi pomysł i jedynie na łydkach poprawiłem życiówkę, siłą woli. Generalnie chciałbym o tym treningu jak najprędzej zapomnieć, podobnie jak o stadzie sezonowców (skąd oni się w lipcu wzięli??? ) machających bico-klatę i niebezpiecznie kręcących się podczas wykonywania MC i siadów. Tyle. Jutro będzie lepiej. Jako ciekawostkę dodam, że o asekurację poprosił mnie znajomy (z widzenia) bysior ćwiczący praktycznie jedynie potężny korpus. Wycisnął szczęśliwy 130kg i na moją uwagę, że to niewiele jak na takiego byka, stwierdził, ze przeciwnie, bo on waży tylko 90kg. No cóż, wszystko widać zależy od punktu widzenia, ale biorąc pod uwagę, że nie ma w ogóle nóg, marny to powód do zadowolenia.
              Mój dziennik treningowy

              Komentarz


              • sam sobie odpowiedziałes dlaczego

                najwazniejsza jest regularnosc jesli chodzi o sam trening
                Dorzeźbionych Świąt Bożego Narodzenia
                oraz Silnego Nowego Roku

                Komentarz


                • Sądząc po ciężarach z poprzedniego treningu nie było wcale tak źle! W każdym ćwiczeniu większy ciężar. Nic tylko się cieszyć! A, że było ciężko - nie zawsze jest lekko (a tym bardziej tak lekko jakby się chciało).
                  Te wspięcia na palce to liczba powtórzeń jest składana czy 1 seria bez przerwy (i kto Ci to liczy- chyba łatwo się pomylić?).?
                  Jan Olejko - naśladownictwo treningów na własną odpowiedzialność!

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez WODYN Zobacz posta
                    sam sobie odpowiedziałes dlaczego

                    najwazniejsza jest regularnosc jesli chodzi o sam trening
                    Ano. Dziś nawet zakwasy wyraźnie czuję, a ostatnio za bardzo się nie pojawiały.


                    Zamieszczone przez ojan Zobacz posta
                    Sądząc po ciężarach z poprzedniego treningu nie było wcale tak źle! W każdym ćwiczeniu większy ciężar. Nic tylko się cieszyć! A, że było ciężko - nie zawsze jest lekko (a tym bardziej tak lekko jakby się chciało).
                    Te wspięcia na palce to liczba powtórzeń jest składana czy 1 seria bez przerwy (i kto Ci to liczy- chyba łatwo się pomylić?).?
                    Na wcześniejszych treningach osiągałem siłowo maxy w przysiadach i MC, więc liczyłem na analogiczną sytuację w wycisku, gdzie rekord to 135kg, stąd rozczarowanie. W przypadku wspięć jest to jedna seria bez przerw, a liczenie idzie bez problemu, bo skutecznie odwraca uwagę od bólu .
                    Ostatnio edytowany przez Hardened; [ARG:4 UNDEFINED].
                    Mój dziennik treningowy

                    Komentarz


                    • Zmiana tytułu - od czego nie ma odwrotu?
                      Jakie masz plany?
                      Jan Olejko - naśladownictwo treningów na własną odpowiedzialność!

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez ojan Zobacz posta
                        Zmiana tytułu - od czego nie ma odwrotu?
                        Jakie masz plany?
                        Nie ma dla mnie odwrotu od aktywności fizycznej. Uświadomiłem sobie, że nawet przy największym natężeniu stresu i obłożeniu pracą porzucenie ćwiczeń jest najgorszym z możliwych wyjść i najzwyczajniej w świecie jest to moje uzależnienie . Mam również nadzieję, że jeszcze przez ładnych parę lat będę w stanie robić postępy sylwetkowe i siłowe.


                        A'propos, dziś nowy rekord: 44 minuty biegania Lekko nie było, bo dzień jakiś taki rozlazły i ociężały, ale plan wykonałem i nabiłem płuca tlenem. W lesie sporo ludzi zasuwa na rolkach po asfaltowych ścieżkach, powietrze rześkie i świeżutkie, ogólnie rewelacja. Trochę tylko szyja bolała od oglądania się za co mijanymi co zgrabniejszymi przedstawicielkami płci przeciwnej . Jedynym zgrzytem było podtrucie na klatce przez jakąś blondynę, która wylała chyba na siebie pół flakonu perfum i za którą chemiczna chmura ciągnęła się przez ponad 2 piętra...
                        Ostatnio edytowany przez Hardened; [ARG:4 UNDEFINED].
                        Mój dziennik treningowy

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Hardened Zobacz posta
                          A'propos, dziś nowy rekord: 44 minuty biegania
                          44? Ścigasz się z kimś?








                          No, ale w końcu ładny wynik
                          Skupianie się na czymś innym (czymś miłym szczególnie) a nie na samym bieganiu, jednak pomaga
                          Ostatnio edytowany przez julita; [ARG:4 UNDEFINED].

                          Komentarz


                          • Twój ruch!

                            Tak naprawdę to ścigam się ze samym sobą . Czuję, że dało mi to nieco w kość, ciekawe jak jutro dam radę zmierzyć się z MC i przysiadami...
                            Mój dziennik treningowy

                            Komentarz


                            • Miszczu..ale siłownia to niekoniecznie wymarzona aktywność fizyczna dla organizmu, więc różnie może być..może kiedyś kupisz sobie np rower i pojedziesz gdzieś w pizdu w lasy..

                              zdr

                              Komentarz


                              • Podczas urlopu śmignę m.in. w góry, więc sobie tam pospaceruję .
                                Próbowałem karate, kosza, jednak siłownia przynosi mi najlepsze profity z zainwestowanego w nią czasu... i jest 5 minut od domu, co ma spore znaczenie.
                                Mój dziennik treningowy

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X