Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 15 z 23

Wątek: Zaburzenia nerwicowe...

  1. #1

    Zaburzenia nerwicowe...

    Hej;-)! Od kilku lat walczę z objawami zaburzeń nerwicowych, ale dopiero miesiąc temu się dowiedziałem, że tak się zwie moja choroba od psychologa. Duszności(problemy z oddychaniem), ból w klatce piersiowej, uderzenia gorąca, różne lęki itd. Chodzę do psychologa na terapie behawioralną, ale chciałbym jakoś ją wspomóc.

    Moje pytanie brzmi jakie, suplementy, witaminy, minerały, tłuszcze, medycyna naturalna, leki bez recepty, albo cokolwiek może mi pomóc przy wyjściu z nerwicy.

    Z góry dziękuję za pomoc przy tym ciężkim schorzeniu gdyż diametralnie zmienia ono życie człowieka na gorsze, a każdy dzień to ciężka walka z samym sobą.

  2. Chcesz spalić tłuszcz?

    spalacz tluszczu
  3. #2
    Zwierzokoks Awatar Krisss_zaw
    Dołączył
    Apr 2009
    Lokalizacja
    Bydgoszcz/TRŃ
    Postów
    4 558
    Ogólnie rzecz biorąc aktywność fizyczna może Ci pomóc, ale nie liczyłbym na jakieś cudowne działanie ze strony supli/leków bez recepty/medycyny naturalnej.

  4. #3
    Słyszałem, że Ashwaghanda i Rhodolin pomagają, ale pewien nie jestem..

  5. #4
    Doradca: Awatar KingOdin
    Dołączył
    Mar 2009
    Lokalizacja
    Poznań
    Postów
    753
    Szczerze radzę - zostań tylko pod opieką psychologa i jego rad, zaleceń.
    Fajnie jakbyś też zaangażował się sportowo trochę ;-)

  6. #5
    właśnie zawsze sport mi pomagał, siłownia szczególnie, ale teraz zaburzenia dosięgły i tę część mojego życia i dlatego pytam co by mogło chociaż w małym stopniu pomóc mi jakoś zwalczyć te zaburzenia... cały czas jestem w kontakcie z psychologiem.

    a może brał ktoś 5-htp??

  7. #6
    Zdrowe odzywianie i suplementacja ok. Jednak przede wszystkim hobby, sport, zwiekszenie poczucia wlasnej warosci. Jesli sam nie umiesz sobie z tym poradzic, to psycholog i terapia to PODSTAWA. Nie bierz zadnych lekow od psychiatry w wypadku nerwicy lekowej to jest jak latanie dziurawej jezdni plastelina. Pamietaj tez, ze to nie jest choroba a jedynie zaburzenie i nieprawidlowy stan umyslu, ktory mozna latwo zmienic.

    ps. Lacze sie w bolu, wiem jaka nerwica potrafi byc straszna, szczegolnie ta lekowa.

    ps2. Jezeli chodzi o suplementacje to przedewszystkim duze dawki Omega 3 (jest masa artow na temat jej wplywu na "leczenie" nerwicy) i magnez.

    zdr.
    Ostatnio edytowane przez Shiroi ; 12-05-10 o 08:39

  8. #7
    Nabawiłem się niskiej samooceny od podstawówki i tak już zostało;/ Siłownia znacznie mi pomagała w tym aspekcie, ale teraz i nerwica tam zawitała i boję się wrócić;/ Co do leków to nic nie biore.. jeszcze! Ale słyszałem, ze terapia bez antydepresantów jest mniej skuteczna i dużo dłużej trwa. Prawda to?

    Dzięki To cholerstwo wywraca życie do góry nogami;/

    Hm.. co do omegi to z doświadczenia czy z artów ta sugestia? Dużo tzn ile i kiedy? (Mam omege3 gold z olimpa http://www.olimp-supplements.com/pl/...ds=&str=2&sh=1) No i ile magnezu łykać i kiedy? (mam ten magnezhttp://www.nowfoods.com.pl/produkty/...s-formula.html)

  9. #8
    Moderator: mma Awatar delta
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    Piekiełko
    Postów
    5 311
    A próbowałeś sportów kontaktowych? SW całkiem dobrze podnoszą samoocenę. W jakimś stopniu może to pomóc.
    Ostatnio edytowane przez delta ; 12-05-10 o 14:38

  10. #9
    Próbowałem już w MT i warunki nawet są. Tak jak mówisz.. samoocena podniosła się i na podświadomości też się to pozytywnie odbiło. Niestety zbieg pewnych wydarzeń przyczynił się do kontuzji i musiałem zrezygnować. Teraz przydały by się treningi, ale lęk też jest jak to przy nerwicy no i brak kasy bo brak zatrudnienia przez kryzys;// Na siłownie też się boję i takie kiepskie błędne koło się utworzyło...

  11. #10
    Na zachodzie warunkiem zaczecia terapii jest odstawienie antydepresantow, u nas lekarze czesto niestety leca na kase. Ja to widze tak: bierzesz leki, dzialaja, nerwica przechodzi, ale nigdy nie poradziles sobie z jej zrodlem, nigdy nie nauczyles sie z nia walczyc, co za tym idzie predzej czy pozniej stany lekowe wroca i bedzie lipa od nowa. A jak raz sie przemeczysz, nauczysz z tym walczyc i wyjdziesz z tego to juz zawsze bedzie ok. ;-)

    A o omedze czytalem arty.

  12. Wybierz suplementy dla siebie

  13. #11
    Spoko Ja nic nie brałem jeszcze(poza magnezem+b6), ale się zastanawiam czy nie wziąć i w miarę ustąpienia lęków i postępów w terapie je odstawiać. Piszesz tak jak mówił mi psycholog.. lęki miną, ale to tylko działanie objawowe, a nie na przyczynę... jeszcze tylko pytanie: masz/miałeś nerwicę czy piszesz to co przeczytałeś/usłyszałeś? Bo ten kto nie ma nerwicy nigdy nie będzie wiedział jak to jest...

    To ile tej omegi?

  14. #12
    Przejrzyj prywatne wiadomosci.

    zdr.

  15. #13
    Sztywny Pal Azji Awatar natasha
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    że znowu %-)
    Postów
    1 548
    Cytat Zamieszczone przez Shiroi Zobacz posta
    psycholog i terapia to PODSTAWA. Nie bierz zadnych lekow od psychiatry w wypadku nerwicy lekowej to jest jak latanie dziurawej jezdni plastelina. Pamietaj tez, ze to nie jest choroba a jedynie zaburzenie i nieprawidlowy stan umyslu, ktory mozna latwo zmienic.
    Nie zgodzę się.
    Nie psycholog, tylko psychoterapeuta. I to konkretny musi być, bo taki przypadkowy z pierwszej ręki może zrobić wielkie kuku w głowie.
    Nie rozumiem, czemu odradzasz psychiatrę?
    Leki pomogą, złagodzą objawy. Ale przyczynę musisz zwalczyć sam.
    Kurde, zazdroszczę takiego łatwego zmieniania stanu umysłu... Ja się leczę już ładnych pare lat. Że też inni mają tak łatwo

    Cytat Zamieszczone przez Shiroi Zobacz posta
    Na zachodzie warunkiem zaczecia terapii jest odstawienie antydepresantow, u nas lekarze czesto niestety leca na kase. Ja to widze tak: bierzesz leki, dzialaja, nerwica przechodzi, ale nigdy nie poradziles sobie z jej zrodlem, nigdy nie nauczyles sie z nia walczyc, co za tym idzie predzej czy pozniej stany lekowe wroca i bedzie lipa od nowa. A jak raz sie przemeczysz, nauczysz z tym walczyc i wyjdziesz z tego to juz zawsze bedzie ok. ;-)

    A o omedze czytalem arty.
    OK, ale jesteśmy w Polsce.
    A ja to widzę tak: idziesz do lekarza, jesteś pod jego opieką. Przepisuje Ci leki, np. antydepresant i jakiś o działaniu przeciwlękowym, który bierzesz doraźnie. Do tego terapia z psychoterapeutą. I wiara w siebie Będą doły, ale jeszcze będzie cudownie
    Poza tym takie gdybanie nie jest najlepszym wyjściem. Nie wiemy dokładnie jak się czujesz. Ale chyba zdajesz sobie sprawę, że nie leczone, będzie się pogłębiać. A wtedy czarno to widzę. I mówię z doświadczenia.
    Zesraj się, a nie daj się

  16. #14
    Sztywny Pal Azji Awatar Lara Croft
    Dołączył
    Nov 2008
    Lokalizacja
    Norwegia
    Postów
    2 317
    Ja brałam leki przez kilka lat. ALe dopiero, kiedy je odstawiłam i zaczęłam naprawde bardzo ciężko pracowac ze swoimi lękami i korzystac z wielu różnych metod psychoterapii, zrobiło mi się naprawdę lepiej i naprawdę cieszę się życiem, choc są momenty, że mnie ono przeraża, ale przsestałam w tym widziec coś niewłaściwego. Treninigi siłowe, sztuk czy sportów walki pomagają, pomaga też bardzo rozciąganie, prawidłowa dieta, wszystko to sprawia, że nawiązujesz kontakt z własnym ciałem - mało kto ma naprawdę świadomośc ciala i utożsamia się z nim, większośc ludzi uważa je za coś oddzielnego od nich samych a cialo daje nam sporo sygnałów, poprzez pracę z ciałem, możemy poznawac źródło lęków i pracowac z nimi. Ważne jest również dbanie o siebie, nie robienie sobie krzywdy złym odzywianiem, paleniem itp. Oczywiscie nic na siłę, ale warto podejśc do problemu całościowo a nie skupiac się tylko na jednym aspekcie.

    Polecam równiez medytację, naukowo dowiedziono, że zmniejsza ona poziom lęku, co mogę z całą odpowiedzialnością poświadczyc Mam na myśli po prostu obserwowanie własnego oddechu, możesz siedziec po turecku lub po prostu na krześle, nie skupiaj się na żadnej mysli, pozwól myślom swobodnie płynąc, w końcu ucichną, obserwuj oddech, możesz liczyc wdechy, jeśli to ci ułatwi, posiedz tak 5 minut dziennie, gdy poczujesz, że możesz dłuzej, wydłuzaj czas. Kiedy już nie będzie ci to sprawialo trudnosci, staraj się w zyciu codziennym obserwowac swój oddech, gdy idziesz, siedzisz w autobusie, robisz herbatę itp. Zaobserwujesz stopniowo przypływ energii i obnizenie poziomu lęku, życie nabierzse sensu, bo poczujesz mocno i dogłębnie, że istniejesz, że masz niepowtarzalną okazję bycia w świecie.

  17. #15
    Do leczenia zaburzeń nerwicowych używa się benzodiazepin, które skutecznie niwelują objawy do momentu zadziałania terapii behawioralnej, ale od psychologa ich nie dostaniesz.

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Dołącz do nas na FB

Partnerzy

MMA odzywki sklep plany treningowe spalacz tłuszczu legginsy