Strona 185 z 187 PierwszyPierwszy ... 85135175183184185186187 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 2 761 do 2 775 z 2791

Wątek: Mawashi, chodzę, biegam, ćwiczę, żyję. Start str175

  1. #2761
    Trener Personalny Awatar Mawashi
    Dołączył
    Mar 2009
    Lokalizacja
    Wiórkowo
    Postów
    9 638
    Cytat Zamieszczone przez Mastif Zobacz posta
    nie jesz tłustego nic ?
    Wczoraj jadłem kanapki z masłem orzechowym i dżemem Wybrnąłem?

    250 ml mleka 3,2 + 100 g płatków = 8 g
    zupa pomidorowa na rosole + udo kurczaka + 20g śmietany 18% = min 20 g
    podudzie pieczone + pierś ze skóra + oliwa do zamarynowania która finalnie wylądowała w sosie pieczarkowym = minimum 10g

    w domu prawdopodobnie będzie szybki sos pomidorowy na oliwie + puszka fasolki = 15g

    dzisiaj będzie minimum 50-60 g tłuszczu, ale jutro pewnie nadrobię
    ogólnie mam dużo więcej węgli niż zazwyczaj miewałem w dietach i mniej tłuszczu, chociaż jak czuję że za mało weszło to jem garść migdałów i kanapkę z masłem i serem, albo masło orzechowe + dżem
    aha, codziennie wrzucam 3-5g tranu jeszcze
    Ostatnio edytowane przez Mawashi ; 11-10-18 o 09:23

  2. #2762
    żółta karta!
    nie ma golonki, kiełbasy, avocado
    tak pytam, bo z miski tak nie wynika bezpośrednio, ale to zawsze się kumuluje z posiłków w ciągu dnia.

    tran - żona kumpla, pani doktur srogo odradza. że utlenione, że brudne, że be. ale jak pytam ją o alternatywy to rozkłada ręce i mówi, że prawie brak.
    niby małe ryby atlantyckie ( śledź) niby kryl. ale też nie do końca wiadomo co tam jest.

  3. #2763
    Trener Personalny Awatar Mawashi
    Dołączył
    Mar 2009
    Lokalizacja
    Wiórkowo
    Postów
    9 638
    Cytat Zamieszczone przez Mastif Zobacz posta
    żółta karta!
    nie ma golonki, kiełbasy, avocado
    tak pytam, bo z miski tak nie wynika bezpośrednio, ale to zawsze się kumuluje z posiłków w ciągu dnia.

    tran - żona kumpla, pani doktur srogo odradza. że utlenione, że brudne, że be. ale jak pytam ją o alternatywy to rozkłada ręce i mówi, że prawie brak.
    niby małe ryby atlantyckie ( śledź) niby kryl. ale też nie do końca wiadomo co tam jest.
    Śledzia jadam 3-4x miesiąc, a tran albo z mollersa albo kapsułki NOW. Najlepiej wypadały w badanich jakości.
    Nie przywiązuję do tego jakieś szczególnej uwagi jak kiedyś, po prostu staram się zbilansować na oko ilość/rodzaj tłuszczy.
    W każdym bądź razie z pasa leci w łapie rośnie więc jest ok. Ale to zasługa lepszej wrażliwości insulinowej i deficytowi kcal spowodowanych regularnym trenigniem, a nie wymyślnego jadłospisu.

  4. #2764
    Sztywny Pal Azji Awatar Grieg
    Dołączył
    Jan 2015
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    2 289
    Nie wyobrażam sobie jak można jeść tak mało tłuszczu. Tzn rozumiem z dietetycznego punktu widzenia ale ja jak nie oyebię 400g orzechów i 125g czeko 90% (+sery, jaja) to jestem chory

    Tak w ogóle to ile masz kcal?

  5. #2765
    Zwierzokoks Awatar fosa
    Dołączył
    May 2011
    Lokalizacja
    ביילסקו
    Postów
    3 633
    a Ty? bo tutaj napisałes:

    Cytat Zamieszczone przez Grieg Zobacz posta
    ja jak nie oyebię 400g orzechów i 125g czeko 90% (+sery, jaja) to jestem chory
    co daje lekko 35oo kcal z samego fatu

    a w dzienniku:

    Cytat Zamieszczone przez Grieg Zobacz posta
    Teraz mam
    3400kcal; B-220; T-125; W-310

  6. #2766
    hehehe
    zonk


    tłuszczu jest pełno wszędzie,
    nie widzę konieczności faszerowania się nim jako dodatkowy składnik menu; tym bardziej pójścia w karkówki czy inne tłuste mięcha;
    oczywiście kawałem porządnej, swojskiej kiełby w barszczu czy żurku + ziemniory - raz na jakiś czas to zacne danie; ale wpierdzielanie pół kg kiełbachy ed to jakis żart;

    Maw rozpisał to obrazowo; dziennie wychodzi z takich "końcówek" 70-80g tłuszczy;

    to obrazuje również jak ludzie nie mają pojęcia co i ile wpierdalają a potem płacz że dupa rośnie; a on przecież tylko bułeczkę zjadł z masełkiem, serkiem zółtym i wędlinką...

  7. #2767
    Trener Personalny Awatar Mawashi
    Dołączył
    Mar 2009
    Lokalizacja
    Wiórkowo
    Postów
    9 638
    Makao i po makale

    Kcal na oko ~2500-2800/dziennie w skali tygodnia bo to u mnie może się różnić nawet +/-500 kcal między poszczególnymi dniami tygodnia. Ale mając świadomość co i jak było jedzone, a 90% posiłków przygotowuję w domu samodzielnie, staram się hamować konsumpcję w przypadku że ojebałbym, mimo że nie potrzebuję. Takie zwykłe łakomstwo.

  8. #2768
    smalec to białko bo jest biały!

    obecnie ludzie NIC nie wiedzą o odżywianiu. Mimo nakręcenia fit-wege-eko-helty-spierdolenia to idzie albo w skrajność, że ktoś liczy ile węgli z orzechów laskowych, a ile z macadmia mu wpadnie przy dwóch orzechach, albo totalna niewiedza i ignorancja.
    Powinno być jak w Japonii - dzieci w szkole mają obowiązkowe kursy z odżywiania i gotowania + w wielu szkołach czynnie biorą udział w przygotowaniu posiłków, do tego dochodzi filozofia szacunku do produktów i nauka nie marnowania jedzenia.

    też sam gotuję - z miasta jem może raz na tydzień - no chyba, że okazje służbowe lub rodzinne, ale to rzadko.
    spam i chuj!

    fosa skosił forumowicza
    Ostatnio edytowane przez Mastif ; 11-10-18 o 12:03

  9. #2769
    Sztywny Pal Azji Awatar Grieg
    Dołączył
    Jan 2015
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    2 289
    Cytat Zamieszczone przez fosa Zobacz posta
    a Ty? bo tutaj napisałes:



    co daje lekko 35oo kcal z samego fatu

    a w dzienniku:
    3,5 to średnia z tygodnia. Są dni że leci 2000 kcal a są też taki że po ciężkich nogach lecę do oporu.

  10. #2770
    Trener Personalny Awatar Mawashi
    Dołączył
    Mar 2009
    Lokalizacja
    Wiórkowo
    Postów
    9 638
    Cytat Zamieszczone przez Mastif Zobacz posta
    smalec to białko bo jest biały!

    obecnie ludzie NIC nie wiedzą o odżywianiu. Mimo nakręcenia fit-wege-eko-helty-spierdolenia to idzie albo w skrajność, że ktoś liczy ile węgli z orzechów laskowych, a ile z macadmia mu wpadnie przy dwóch orzechach, albo totalna niewiedza i ignorancja.
    Powinno być jak w Japonii - dzieci w szkole mają obowiązkowe kursy z odżywiania i gotowania + w wielu szkołach czynnie biorą udział w przygotowaniu posiłków, do tego dochodzi filozofia szacunku do produktów i nauka nie marnowania jedzenia.

    też sam gotuję - z miasta jem może raz na tydzień - no chyba, że okazje służbowe lub rodzinne, ale to rzadko.
    spam i chuj!

    fosa skosił forumowicza
    Ja pamiętam, że jeszcze w 90-92' miałem na ZPT kilka lekcji o odżywianiu, robiliśmy kanapki, z tabelki liczyliśmy ile ma kcal i jak skomponować posiłek żeby miał ileś tam kcal na dzień. Klasyka wszystkich to była herbata z cukrem, jajko i kajzerka na śniadanie

    Teraz chyba dzieciaki nie mają tego w planie, bo jak ktoś dostanie sraczki po kanapce kolegi to niestety ale rodzice idą pierdzieć w pasiaki i wyjebią na harem a szkoła do utylizacji.

    Najgorsze są wg mnie powielane mity i pseudonaukowy bełkot. W kuchni w korpo można się nasłuchać, kurwa chodakowska w miksie z mauriczem i ziębą, a potem do chińczyka idą na obiad. Oczywiście śniadanie z wafelków ryżowym z bezcukrowym dżemem i serkiem almette. I gluten jest zły i ten, mleko też jest złe.

  11. #2771
    Cytat Zamieszczone przez Mawashi Zobacz posta

    Teraz chyba dzieciaki nie mają tego w planie, bo jak ktoś dostanie sraczki po kanapce kolegi to niestety ale rodzice idą pierdzieć w pasiaki i wyjebią na harem a szkoła do utylizacji.

    Najgorsze są wg mnie powielane mity i pseudonaukowy bełkot. W kuchni w korpo można się nasłuchać, kurwa chodakowska w miksie z mauriczem i ziębą, a potem do chińczyka idą na obiad. Oczywiście śniadanie z wafelków ryżowym z bezcukrowym dżemem i serkiem almette. I gluten jest zły i ten, mleko też jest złe.
    hahaha
    w punkt

  12. #2772
    Trener Personalny Awatar Mawashi
    Dołączył
    Mar 2009
    Lokalizacja
    Wiórkowo
    Postów
    9 638
    No i dopadło mnie przeziębienie. W domu wszyscy usmarkani, ale wczoraj trenign zrobiłem:

    MP + WL lekko - bez dodatków, robię minimum z planu

    Dzisiaj odpuściłem bo późno poszedłem spać + kaszel w nocy i rano kapa, nie ma sensu. Pospałem godzinkę dłużej niż zwykle, pewnie jutro zrobię znowu plan minimum i zobaczę czy organizm zwalcza infekcję.
    Zaczęło się już w piątek, ale myślałem że przez weekend wydobrzeje, myliłem się.

    Wczoraj odebrałem trap bara kolejna fanaberia, a kupiłem tylko dlatego że trafił się za 350 zł

    Swoją droga przez przypadek trafiłem na fajnego gościa, który ma sklep ze sprzętem fitnes i siłowym, a sam ćwiczy w domu (zaczynał od trapa), teraz ma w pokoju klatkę + sztangę i leci Starting Strenght Terapia po wypadku i takie zalecenia fizjo.

    https://www.orbitrekguru.com/domowa-si%C5%82ownia/

  13. #2773
    Maw, a o której przeważnie się kładziesz spać? Bo wstajesz raczej wcześnie chyba 5?
    Nie śledzę tak, ale jaka praca u Ciebie jeśli to nie tajemnica. Trochę wyglada na frilansera

  14. #2774
    Trener Personalny Awatar Mawashi
    Dołączył
    Mar 2009
    Lokalizacja
    Wiórkowo
    Postów
    9 638
    Cytat Zamieszczone przez KARLOS Zobacz posta
    Maw, a o której przeważnie się kładziesz spać? Bo wstajesz raczej wcześnie chyba 5?
    Nie śledzę tak, ale jaka praca u Ciebie jeśli to nie tajemnica. Trochę wyglada na frilansera
    Jestem dyrem w korpo
    Kładę się zazwyczaj około 21.30.
    5.00 pobudka, a max 5.20 już trenuję i kończę około 6.00.

    Jeśli MiBand pokazuje minimum 2h głębokiego snu, to znaczy że będę wyspany. Jak mniej, to zamułka.

  15. #2775
    A ile dyr w korpo pracuje-czasowo mniej więcej. Jeśli w ogóle pracuje z ciekawości jak łączysz wszystko.

    Analizujesz sen? Fazy głębokiego snu? To jakoś miarodajne te miband?
    Ostatnio edytowane przez KARLOS ; 16-10-18 o 10:27

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Dołącz do nas na FB

Partnerzy

MMA odzywki sklep plany treningowe spalacz tłuszczu