Strona 9 z 9 PierwszyPierwszy ... 789
Pokaż wyniki od 121 do 135 z 135

Wątek: Siła, masa i wieczne ulaństwo - czyli podboje Sebixa

  1. #121
    Pięknie poszło.
    Gratuluję nowej życiówki.

  2. #122
    Sztywny Pal Azji Awatar Grieg
    Dołączył
    Jan 2015
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    2 414
    Cytat Zamieszczone przez bebol Zobacz posta
    Bajera nie ucieka, nieoficjalnie ma być tam szefem ale w tej firmie nic nie jest pewnego. Miało być eleiko na zatoce a jak widać będą hesy
    Jednak ucieka z 1.0 do zatoki. Z resztą nie tylko on bo i inni "lepsi" trenerzy. Zostanie pewnie tylko ten który nie potrafi się podciągnąć

  3. #123
    Hej, w środę wystartowałem w Akademickich Mistrzostwach Województwa Łódzkiego w dwuboju siłowym (ławka+martwy). Start miałem potraktować jako przetarcie przed AMP i trening a wyszło trochę rywalizacji. Ławkę podchodziłem spokojnie wg planów:
    145 zaliczone
    152,5 zaliczone
    160 nowa życiówka z zapasem.
    Po tym jak zobaczyłem, że walczę o 1 miejsce to włączyła mi się adrenalina i chęć rywalizacji. 1 podejście w martwym ustalone na 240, bez problemu. Następnie 260 poza oderwaniem bardzo dynamicznie. Generalnie założyłem, że tego dnia 270 max (treningowy max) żeby się nie zajechać, potem stwierdziłem, że dołożę 5kg i zaatakuje 275kg ale jak przekalkulowałem na 1 miejsce potrzebne mi było 280kg i tyle podałem w 3 próbie. Niestety sztanga pod kolanem już wypadła mi z dłoni, puścił chwyt. Na szczęście moi rywale też popalili 3 podejścia i ostatecznie było nas 3 ex aquo z wynikiem 420kg, sklasyfikowany zostałem jako 2 według masy ciała.


    Film z ławki

  4. #124
    Msrtwy nieudany

  5. #125
    Sezonowiec
    Dołączył
    Aug 2017
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    256
    Kurva i ja o tym nie wiedziałem
    "[...] No you wouldn't. [..] You're weak because you're weak." - Jim Wendler

  6. #126
    Cytat Zamieszczone przez MarcinM Zobacz posta
    Kurva i ja o tym nie wiedziałem
    A nie interesujesz się sekcją na swojej uczelni? Ja gdyby nie AMP to też bym nie wiedział a z UMEDu była spora ekipa

  7. #127
    Sztywny Pal Azji
    Dołączył
    Mar 2017
    Lokalizacja
    pomorskie
    Postów
    1 694
    No 160 to już coś. Moje uznanie.
    Ten ciąg 280 też ładnie się zapowiadał.

    Wiesz co, strasznie szybko łapiesz sztangę i momentalnie ciągniesz, mam wątpliwości czy to dobrze.
    Mój system by nie zdążył się zorientować co od niego chcę.
    Fakt są tacy "szybcy" zawodnicy, choćby Wierzbicki ale jednak ciut dłużej trzyma sztangę.

  8. #128
    Cytat Zamieszczone przez paavo Zobacz posta
    No 160 to już coś. Moje uznanie.
    Ten ciąg 280 też ładnie się zapowiadał.

    Wiesz co, strasznie szybko łapiesz sztangę i momentalnie ciągniesz, mam wątpliwości czy to dobrze.
    Mój system by nie zdążył się zorientować co od niego chcę.
    Fakt są tacy "szybcy" zawodnicy, choćby Wierzbicki ale jednak ciut dłużej trzyma sztangę.
    Dzięki bardzo no ciąg zapowiadał się na łatwy, pierwszy raz mi chwyt zawiódł.
    Szczerze, to w moim przypadku najlepiej się sprawdza - nie czuje tego ciężaru, przy dłuższym siedzeniu w dole i poprawianiu chwytu mam większy problem z pozycją startową.

    Przepraszam za zdawkowy wpis, ale mam teraz mały kocioł - w weekend nadrobię!
    W piątek były siady do 227kg i mc rwaniowy z podwyższenia 205x2
    A w sobotę wyciskanie waskim chwytem 145x1 i podciąganie +50kg
    http://<br /> <a href="https://youtu...xMIWX8yjU4</a>
    Ostatnio edytowane przez bebol ; 25-04-18 o 17:29

  9. #129

  10. #130
    Ostatnie treningi przed zawodami:
    Poniedziałek 23.04.2018

    ** Sumo **
    - 70.0 kgs x 5 reps
    - 120.0 kgs x 3 reps
    - 150.0 kgs x 3 reps
    - 180.0 kgs x 2 reps
    - 200.0 kgs x 1 rep
    - 215.0 kgs x 1 rep
    - 230.0 kgs x 1 rep
    - 245.0 kgs x 1 rep
    - 265.0 kgs x 0 reps
    - 265.0 kgs x 1 rep

    ** Sumo Dociag **
    - 150.0 kgs x 3 reps
    - 170.0 kgs x 3 reps
    - 200.0 kgs x 3 reps
    - 225.0 kgs x 2 reps

    Bez filmów, kiepski dzień, jeszcze zmęczony po startach, siadach w piątek i podciąganiu w sobotę. Plan był zaliczyć 281 przed startem, no niestety taki ciężar musi poczekać do Katowic.

    Środa 25.04.2018

    ** Wyciskanie Sztangi Lezac **
    - 60.0 kgs x 5 reps
    - 80.0 kgs x 5 reps
    - 90.0 kgs x 5 reps
    - 100.0 kgs x 3 reps
    - 110.0 kgs x 3 reps
    - 120.0 kgs x 2 reps
    - 130.0 kgs x 1 rep
    - 140.0 kgs x 1 rep
    - 150.0 kgs x 1 rep
    - 157.0 kgs x 1 rep
    - 165.0 kgs x 0 reps
    - 140.0 kgs x 1 rep
    - 140.0 kgs x 1 rep
    - 140.0 kgs x 1 rep
    - 140.0 kgs x 1 rep

    ** Docisk Do Deski **
    - 140.0 kgs x 2 reps
    - 150.0 kgs x 2 reps
    - 160.0 kgs x 0 reps

    Docisk szedł już kiepsko, więc zrobiłem sobie trzymanie 15s sztangi 180,190,200 z opuszczeniem sztangi na racki tak z 5cm. Niestety 165 nie poszło, 4h snu dają się we znaki przy maxach.


  11. #131
    Sezonowiec
    Dołączył
    Aug 2017
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    256
    Co tam?
    "[...] No you wouldn't. [..] You're weak because you're weak." - Jim Wendler

  12. #132
    Trochę obowiązki i inne przyjemności, odciągnęły mnie od tego dziennika.

    W ubiegłą niedzielę wystartowałem na Akademickich Mistrzostwach Polski, co prawda wróciłem w środę od rodziny z Niemiec z anginą więc jak wyszło?
    Planowany total 705(250+170+285) skończył się wymęczonym wynikiem 660 (230+160+270), z czego nie jestem zbyt zadowolony - ale zaliczone 9 podejść na 9, wszystkie 3 białe światła. Film z podejść głównych:



    Takie wyniki jednak pozwoliły mi na uzyskanie 3 miejsca w kategorii 120kg+.
    Postaram się napisać jakaś obszerną relację może jutro, ale chwilowo rak - bram czasu mnie zaatakował.

  13. #133
    Spóźniona ale jest, relacja ze startu!
    Relacja z Akademickich Mistrzostw Polski

    Impreza docelowa, do której przygotowywałem się od początku lutego. Mój start zaplanowany był na niedzielę 6 maja w godzinach porannych. Niestety, w środę dopadła mnie choroba, która powoli kiełkowała, by okazać się anginą i już w sobotę zacząć uprzykrzać mi życie, ale postanowiłem walczyć. Niestety ładowanie w sobotę okazało się totalnym niewypałem, przez bolące gardło nie mogłem za bardzo zjeść więc ograniczyłem się do niezbędnego minimum. W niedzielę rano obudziłem się bez głosu, totalnie rozłożony z gorączką więc robiłem co mogłem by się ogarnąć. Z jedzenia przed zawodami jedyne co było to jakieś pół paczki chipsów, 2 paczki żelek, baton i 1,5l napoju izotonicznego. Ważenie miałem od 8:20 do 9:50, przez drobne komplikacje, chorobę i zapominalstwo dojechałem chyba ostatni na wagę koło 9:40. Przed chorobą waga w ciągu dnia pokazywała ponad 121kg, zgłoszony byłem do kategorii 120+ i mimo "śniadania" z rana, musiałem dopijac 1l płynów żeby wejść w moją kategorie. Od ważenia do startu miałem jeszcze lekko ponad godzinę, więc jak mój brzuch trochę się uspokoił po wypiciu takiej ilości płynów, zacząłem lekką rozgrzewkę - w sumie nie musiałem podnosić temperatury ciała, gorączka i temperatura na hali robiły to dobrze Gdy zacząłem robić przysiady, już czułem, że jest ciężej niż na ostatnim treningu przed zawodami. Po zrobionym 210kg na rozgrzewce, trener zasugerował zmianę pierwszego podejścia z 225kg na 215kg - i tak też zrobiłem, na pomoście 215kg zaliczyłem dość pewnie ale wstając już miałem zawroty głowy. Drugie podejście 225kg wymęczone więc na ostatnie pokusiłem się tylko na 230, choć planowałem kończyć na 245-250. Niestety po zaliczonych przysiadach ciśnienie miałem tak duże, że musiałem udać się do punktu pierwszej pomocy po tabletkę na ból głowy Od razu rozpocząłem rozgrzewkę do wyciskania, choć już wiedziałem, że tego dnia nie pobije swojego rekordy życiowego. Na rozgrzewkę 140kg zrobione pewnie, na pomoście 150kg zaliczone ciężej niż na zawodach wojewódzkich. Więc koniec końców wycisnąłem potem już tylko 155 i 160kg (bez zapasu). Tempo zawodów było sporo szybsze niż na jakichkolwiek byłem, więc na rozgrzewkę w martwych ciągach oszczędzałem na przerwach. Nawet ostatnia serie rozgrzewkowa 230kg robiłem w biegu, aby mieć choć chwilę na ochłonięcie. Na pomoście 250kg zaliczone bardzo pewnie, dało mi światełko na dalszą zabawę, ale z chłodną głową zadecydowałem następnie o 260kg i w ostatnim podejściu 270kg. Wolałem pobić rekord życiowy o 10kg, niż znów mieć zawód, że spaliłem 280. Przyznam, że fakt iż sędzia głównym przede mną był sam Jarosław Olech (kilkunastrokrotny mistrz świata w trójboju z rzędu!) sprawił, że te 270kg zrobiłem z zapasem. Skompletowałem wynik 660kg total, jak się później okazało, wystarczył w mojej kategorii na zdobycie brązowego medalu. Ogólnie, zawody były przeprowadzane bardzo szybko. Wszystkie trzy boje zaliczyłem w około 2h, gdzie we Wrocławiu na debiutach trwało to jakieś 4,5h ale to też dlatego, że wtedy miałem 11 rywali a teraz 5. Niestety odbiło się to na regeneracji między podejściami. W innych kategoriach liczniejszych na jeden pomost, przypadało 10-11 zawodników co jest optymalną liczbą. W sumie to też największa impreza trójbojowa na jakiej bylem, ale zorganizowana bardzo profesjonalnie. Pamiątkowe koszulki i skromny ale jednak catering po zawodach na plus. Jedyne co bym zmienił, to więcej miejsca na rozgrzewce, bo momentami był problem ze sztangą. Gdyby ktoś się zastanawiał co wygrałem: brązowy medal, plastikową statuetkę, dyplom, kompleks witamin i książkę o aferze spalinowej Wolksvagena Więc może nie są to imponujące nagrody, ale lepsze niż słoik majonezu Generalnie zawody na plus, mimo że niedosyt pozostał na imprezie gdzie startowało prawie 400 zawodników, chciałem wypaść jak najlepiej. Pozostaje myśleć teraz o kolejnym starcie i pobiciu 700 w totalu, może w niższej kategorii. Serdeczne podziękowania przede wszystkim dla mojej ukochanej dziewczyny; za pomoc, kibicowanie i dokarmianie dla trenera sekcji trójboju na politechnice Łódzkiej Marcina Laśkiewicza za powołanie na zawody i pomoc zwłaszcza w dniu startu oraz Roman Smorz za wskazówki w przygotowaniach do zawodów.
    Ps. W komentarzu film, ze wszystkimi ostatnimi podejściami.

  14. #134
    Sztywny Pal Azji Awatar Grieg
    Dołączył
    Jan 2015
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    2 414
    Gratki! Ale książka o aferze spalinowej Wolksvagena? WTF Już słoik kieleckiego lepszy.

    Jaki total miało 1 i 2 miejsce?

  15. #135
    Sezon startowy już kończę, mogę powiedzieć, że był udany. Chronologicznie:

    6* miejsce na Debiutach w Trójboju siłowym klasycznym (Wrocław, 15.12.2017)
    2 miejsce na Akademickich Mistrzostwach Województwa Łódzkiego w Dwuboju siłowym (Łódź, 18.04.2018)
    3 miejsce na Akademickich Mistrzostwach Polski w Trójboju siłowym klasycznym (Katowice, 06.05.2018)
    1 miejsce na Mistrzostwach Europy federacji WUAP w Trójboju siłowym klasycznym (Pabianice, 13.06.2018)

    Oraz sukces trenerski na powyższych mistrzostwach Europy (złoto i rekord świata). Jeżeli się uda, to najbliższym startem będą Mistrzostwa Świata federacji WUAP odbywające się pod koniec października na Słowacji.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Dołącz do nas na FB

Partnerzy

MMA odzywki sklep plany treningowe spalacz tłuszczu legginsy