Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 15 z 23

Wątek: Bieganie, parkour, piłkarze - a tryb życia i kontuzje.

  1. #1
    Gwiezdna Gwardia
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    strefa 51
    Postów
    9 614
    Wczoraj miałem też pogaduchy z gośćmi z parkour/street workout w trakcie ćwiczeń. Typ robił salta z wysokości na dość twarde podłoże koło stacji do street workout (kilka drążków, drabinki, lina, murki, poręcze). Powiedziałem mu, że za parę lat będzie tego żałował (wywiera się przeciążenie 10-14 krotności masy ciała przy lądowaniu). Mam takiego gościa w robocie, teraz ma wypukliny w kręgosłupie i boi się robić martwy ciąg (typ 5 lat młodszy ode mnie i na pewno w życiu nie przewalił 10% tego co ja). Kiedyś robił salta, skakał z budynków, break dance, szaleństwa na drążku, pompki w staniu na rękach itd. Teraz lajtowo trenuje tylko wybrane rzeczy bo się boi powikłań. Mi kiedyś przez durne skoki i ewolucje (na parkiecie) kolana siadały na wakacjach, 2-3 miesiące bolały. Większość ludzi jakich znam po taekwon-do ma rozjebane kolana (łękotki, więzadła) lub inne problemy z nimi. Ale co da dyskusja, jak każdy musi się boleśnie na własnej dupie przekonać. Jako kontrargument podają, że jakieś 20-21 latki robią parkour i nic im nie jest, o kurwa, argument jak cholera, wszystkie durnoty młodości wychodzą po w okresie 30-40 lat życia. Ciężarowcy i strongmani też w większości są połamani, większość przedwcześnie kończy kariery. A w wieku 15-25 lat śmigają i są super zdrowi. Ja kolana skutecznie zaleczyłem, a nadal przecież dużo robię. Ale co się gościowi wytłumaczy, nie ten wiek, to tak jak tępe chuje koksy co myślą, że towar nie groźny i na chuj ci tamoxifen, lepiej 200 tabsów mety dokupić "ZABLOKOWANIE-A CO TO JEST? JA NA TO PIJE ZIELONA HERBATĘ". Tak samo nieciekawa jest piłka nożna, z reguły siadają kolana. I też się tego ludziom nie wyjaśni.

  2. Chcesz spalić tłuszcz?

    spalacz tluszczu
  3. #2

    Cool Bieganie, parkour, piłkarze - a tryb życia i kontuzje.

    Nie ma co się bać za bardzo, jak ktoś lubi kręcić salta i biegać za piłką to wspaniale. Ludzkie ciało jest stworzone do ruchu. I mówię to z perspektywy człowieka z rozjebanymi plecami, jedyne czego żałuję, to że nie zadbałem staranniej o prewencję - ale na pewno nie zrezygnowałbym z samego dźwigania, nawet znając ryzyko.

  4. #3
    Gwiezdna Gwardia
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    strefa 51
    Postów
    9 614
    Cytat Zamieszczone przez HaraldBluetooth Zobacz posta
    Nie ma co się bać za bardzo, jak ktoś lubi kręcić salta i biegać za piłką to wspaniale. Ludzkie ciało jest stworzone do ruchu. I mówię to z perspektywy człowieka z rozjebanymi plecami, jedyne czego żałuję, to że nie zadbałem staranniej o prewencję - ale na pewno nie zrezygnowałbym z samego dźwigania, nawet znając ryzyko.
    No nie bardzo, człowiek toleruje niewielkie odchylenia od normy. Skończyłem pisać o wynikach po maratonie i półmaratonie - przypominają infekcję wirusową lub bakteryjną (CRP, TNF-ALFA, WBC itd.).

    W jednym z badań [3] u 70 mężczyzn i 20 kobiet odnotowano przejściowy wzrost ilości białych krwinek o 160% oraz białka c-reaktywnego (o 2000%) od razu oraz po 24 h po zakończeniu biegu maratońskiego. Odnotowano również wzrost IL-1 (o 48%) oraz kinazy kreatynowej (o 800%) – 24 h po zakończeniu wysiłku – co świadczy o tym, iż cytokiny i/lub uszkodzenie mięśni mają swój udział w odpowiedzi zapalnej. Wartości powróciły do wyjściowych od 2 do 6 dni po zakończeniu biegu.
    Jak robisz za dużo i za często wszystko się pieprzy. Do biegania predyspozycje i technikę ma może 1-2% ludzi, reszta zrobi sobie krzywdę albo właśnie jest w drodze po kontuzję. Po prostu większość nie dotarła, na swoje szczęście, do progu gdzie kopanie piłki czy bieganie - rozpieprza organizm. Dla otyłych i nadwagą (a wkrótce to co 2ga osoba w populacji) bieganie 3 km tygodniowo jest kontuzjogenne, a 6 km ryzyko wzrasta o kolejne kilkanaście %.

  5. #4
    Ostatnio na forum dużo osób ob ma problemy z plecami przepukliny, wypukliny itp. może Knife byś napisał jakiś art o tym. Myślę, że wiele osób by skorzystalo z twojej wiedzy. Ja bym np. chętnie sie dowiedział jak widzisz trening siłowy pod kątem przepukliny, a w szczególności trening nóg.

  6. #5
    Uważam, że problemem nie jest sama aktywność typu bieganie, skakanie, dźwigania, tylko kontuzjogenna mechanika tych ruchów wywołana przez dwa czynniki:

    - patologiczny tryb życia (siedzący lub powtarzalna praca fizyczna w ustalonych pozycjach)

    - brak wiedzy o technice, programowaniu i prewencji urazów w treningu wybranej dyscypliny

    natrafiłem niedawno na gościa, nazywa się Matt Wenning - bardzo dorzecznie opowiada o długowieczności treningowej, periodyzacji i trenowaniu dookoła urazów. Sam ma jedną nogę krótszą wskutek wypadku z dziecińśtwa

  7. #6
    Ale w wypadku małolatów latających za piłką czy skaczących po murach trudno jest mówić o patologicznym trybie życia.
    Od małego latasz, ganiasz - to organizm się adaptuje szybko.

    Zaczynasz jako dziad, bo moda lub zdrowie leci - zostajesz połamańcem.
    Lub jak jesteś dorosły i myślisz - czerpiesz same korzyści.

  8. #7
    Żagiel
    Dołączył
    Jan 2013
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    78
    Cytat Zamieszczone przez Miętowy Zobacz posta
    Ale w wypadku małolatów latających za piłką czy skaczących po murach trudno jest mówić o patologicznym trybie życia.
    Od małego latasz, ganiasz - to organizm się adaptuje szybko.

    Zaczynasz jako dziad, bo moda lub zdrowie leci - zostajesz połamańcem.
    Lub jak jesteś dorosły i myślisz - czerpiesz same korzyści.
    Zgadzam się Miętowym, więcej myślenia, więcej możliwości.
    Człowiek nie jest stworzony do biegania jednorazowo 40km, czy dźwigania 100T żelastwa tygodniowo. Co nie znaczy, że jak się rusza dupsko 5x w tygodniu(czy to grając w kosza, czy piłke, czy poprostu zapierdzielając) to tylko krzywda się dzieje. Myślący człowiek czuje kiedy jest na krawędzi wytrzymałości swojego ciała.
    Ostatecznie koniec konców nawet najzdrowszemu chlopu kiedyś stawać przestanie i każdemu kiedyś albo stawy siądą, albo serce zaszwankuje(i nie pierdzielić mi o filmikach na youtube, gdzie 80 letni dziadek dzwiga ciezary, biega i sra latając nad kiblem). Grunt to robić to co się lubi i opóźnić powyższe przypadłości jak najbardziej, albo je zminimalizować.

  9. #8
    Ale w wypadku małolatów latających za piłką czy skaczących po murach trudno jest mówić o patologicznym trybie życia.
    Od małego latasz, ganiasz - to organizm się adaptuje szybko.
    zdziwiłbyś się jak patologicznym stanie przychodzą do mnie do studia 12-18letni PIŁKARZE (całe życie w okół piłki).
    w dzisiejszch czasach taki chłopak spędza na treningu 2 godziny, śpi z 8-10, a pozostałe 12-14 spędza w pozycji goluma przed kompem / smartfonem.

    by the way, dziś zdał relacje z trwającego obozu chłopak, któremu ogarnęlismy niezdiagnozowany ból w biodrze, jako jedyny z całej drużyny ukończył bieg (z trenerem) 6km po lesie. rozumiecie? 16 letni piłkarze biegają na obozie 6km, kurwa, dlaczego
    Ostatnio edytowane przez Eclipse21 ; 08-08-17 o 20:36

  10. #9
    Bo w Ameryce biegają po 12.

    I rodzice śnią o karierze.

  11. #10
    żaden problem dla wybieganego dzieciaka przebiec taki dystans, tylko do pilki nożnej nie ma to wielkiego sensu

    z drugiej strony radziecki mędrzec Sheiko mówi: im młodszy zawodnik i dalej od szczytu kariery, tym bardziej ogólne i wszechstronne przygotowanie treningowe

  12. Wybierz suplementy dla siebie

  13. #11
    Polska myśl szkoleniowa póki organizm młody zajechać i po 25 roku życia sypać się a przy 30stce to już emerytura i strach coś robić. Polska myśl szkoleniowa czyli u mnie się zapierdala - bez sarkazmu. Komuna i PRL musza zginąć od leśnych dziadków trenerów i ich uczniach przyszły trenerów. Polska stara szkoła słynie z zajeżdżania czy to koszykówka, siatkówka, piłka nożna czy ciężary itp. By dzieciaka gdzieś posłać na zajęcia za młodu to trzeba się naszukać.

  14. #12
    Żagiel
    Dołączył
    May 2009
    Lokalizacja
    Łowicz
    Postów
    99
    Co do piłki nożnej, to mój trener od taja (dwukrotny mistrz polski, występy na MŚ i ME, treningi w Tajlandii itd.) lubił też sobie amatorsko poharatać w gałę po tym jak zakończył starty w SW. Przedstawił mi kiedyś takie porównanie między a MT a piłką, jeśli chodzi o kontuzje: MT - raz złamany kciuk, poza tym jakieś otarcia i siniaki; piłka - rozjebane kolano i zerwany dwugłowy (operacja i długi okres czasu powrotu do normalnej aktywności), mocne stłuczenia i obicia. Generalnie podsumował, że sporty walki uprawiane amatorsko łącznie z amatorskimi walkami są bezpieczniejsze od piłki nożnej, bo nie wpada w nich na siebie dwóch gości na pełnej szybkości, przez co na zawodników działają o wiele mniejsze siły i w związku z tym trudniej o jakąś poważną kontuzję. Rozmowa była prowadzona w kontekście tego, że rodzice boją się puszczać dzieci na treningi sportów walki.

  15. #13
    Gwiezdna Gwardia
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    strefa 51
    Postów
    9 614
    Cytat Zamieszczone przez Eclipse21 Zobacz posta
    zdziwiłbyś się jak patologicznym stanie przychodzą do mnie do studia 12-18letni PIŁKARZE (całe życie w okół piłki).
    w dzisiejszch czasach taki chłopak spędza na treningu 2 godziny, śpi z 8-10, a pozostałe 12-14 spędza w pozycji goluma przed kompem / smartfonem.

    by the way, dziś zdał relacje z trwającego obozu chłopak, któremu ogarnęlismy niezdiagnozowany ból w biodrze, jako jedyny z całej drużyny ukończył bieg (z trenerem) 6km po lesie. rozumiecie? 16 letni piłkarze biegają na obozie 6km, kurwa, dlaczego
    No bo teraz się popieprzyło.

    Kiedyś przed kompem to się siadało na chwilę, nie było internetu... Gier nie było za dużo. W latach 80' to w ogóle gier na peceta było jak na lekarstwo, komputery były kosmicznie drogie, a jak ktoś miał C64 lub amigę to było coś. Potem jak był internet w latach 90' to kosmicznie drogi i kurewsko wolny (8 KB/S kilobajtów! A teraz płaczą co niektórzy, że jest lejek na 512, albo że play ograniczył prędkość w roamingu do 1.5 Mb/s) - na minuty lub pakiety (0202122 lub inni dostawcy) lub na uczelniach. Komputery nadal kosztowały majątek. Jeśli chodzi o dostęp do sieci później było dość wolne SDI, później neostrady itd. Wniosek jest taki, że nie siedziało się tyle przy kompie, konsoli czy innej maszynie. Teraz? 4G w telefonie, dzieciaki 5-latki z telefonami, kompy wszedzie, net wszedzie za grosze, wifi w setkach miejsc. Chore.

    Rośnie pokolenie informatycznych debili, a pierwsze efekty już widać. Dlatego robi się filmy na YT i audiobooki, czytanie staje się za trudne i za bardzo absorbujące. Kiedyś to się biegało pół dnia za piłką, jeździło na rowerze itd. Będzie coraz gorzej jak mniemam. Cóż, nie mój problem. Tylko kręgosłupów i wzroku szkoda.

  16. #14
    no właśnie. poleć mi jakieś sterydiany na kręgosłup, to będę jadł

  17. #15
    Gwiezdna Gwardia
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    strefa 51
    Postów
    9 614
    Cytat Zamieszczone przez HaraldBluetooth Zobacz posta
    żaden problem dla wybieganego dzieciaka przebiec taki dystans, tylko do pilki nożnej nie ma to wielkiego sensu


    Patrząc na dystanse przebieganie w czasie meczu to właśnie do 11 km/h przypada do 6 km dystansu. Więc nie ma sensu? No właśnie bym powiedział, że wybieganie stałym tempem obok interwałów powinno stanowić większość.

    Cytat Zamieszczone przez HaraldBluetooth Zobacz posta
    no właśnie. poleć mi jakieś sterydiany na kręgosłup, to będę jadł
    Można spróbować BPC-157, GHRH -ale nie wiem co jest rozwalone, to ciężko powiedzieć. SAA jako takie dają niewiele albo tylko maskują ból. Podstawa fizjoterapia, leki NLPZ, zabiegi itd. Trening rehabilitacyjny, dobra diagnostyka rezonans/tomografia z dobrym opisem fachowca - podstawa.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Dołącz do nas na FB

Partnerzy

MMA odzywki sklep plany treningowe spalacz tłuszczu legginsy