Strona 1 z 5 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 15 z 75

Wątek: [ART]Trzy powody dlaczego bez wspomagania nie możesz trenować jak zawodowy kulturysta

  1. #1

    [ART]Trzy powody dlaczego bez wspomagania nie możesz trenować jak zawodowy kulturysta

    Na wstępie zaznaczę, że ten artykuł nie ma na celu wywoływania po raz setny dyskusji naturale kontra koksy, tego kto ma ciężej, za kim bardziej się oglądają kobiety, ani kto ma grubszy portfel Jest to wstęp do kolejnego treningu, który wrzucę do czytelni niebawem, który poruszy tematykę najlepszego możliwego planu treningowego dla naturali ukierunkowanego pod hipertrofię. Miłego czytania.

    Trzy powody dla których nie możesz trenować jak zawodowy kulturysta.

    Jeśli jesteś naturalem, całkiem prawdopodobne, że byłeś wprowadzony w błąd przez zawodowych kulturystów. Nie robią tego specjalnie, ale niestety cierpisz tak czy inaczej.
    Jak to robią? Większość jest przekonana, że każdy Jaś z siłowni może ćwiczyć tak jak zawodowiec, a jedyną różnicą będą efekty.
    Założenie to jest niestety nieprawdziwe, a argumentacja jest myląca na wiele sposobów. Naturale nie powinni trenować jak zawodowcy. Trzy główne ku temu powody:

    1) Zbyt duża objętość
    Wiemy, że w budowaniu mięśni ważna jest synteza protein. Czym jest ona wyższa i czym dłużej się ona utrzymuje tym więcej mięśni możemy zbudować.
    Użytkownicy sterydów mają podniesiony poziom syntezy protein przez 24 godziny na dobę. Nawet jeśli użytkownicy SAA nie pobudzają syntezy protein za pomocą treningu w pełni- to im nie szkodzi, nadal mogą notować progres. U zawodnika bez wspomagania stanem normalnym jest równowaga- synteza protein i rozpad białek są na podobnym poziomie. Musi on więc stymulować syntezę protein treningiem (głównie przez aktywację kinazy mTor).

    Innymi słowy natural jest uzależniony od treningu jako stymulatora do wzrostu. Nie znaczy to, że człowiek ze wspomaganiem może zignorować trening. Jest po prostu na swój sposób niezniszczalny. To znaczy, że nawet jeśli doprowadzi do zbyt dużego rozpadu białek, synteza protein i tak będzie na tyle wzmożona, że nastąpi wzrost. U zawodnika bez wspomagania odwrotnie. Potrzebuje więcej delikatności w teningu: nie zbyt dużo objętości, nie za mało, ale dokładnie trafioną ilość. W przeciwnym razie nie dość, że nie urośnie, ale jeszcze może stracić mięśnie.

    2) Kortyzol
    Kortyzol jest niszczący dla naturali. Po pierwsze jest kontrą dla syntezy protein, gdyż wzmaga rozpad białek. Po drugie ma wpływ na miostatynę, która limituje ilość mięśni jaką możemy zbudować.
    Kortyzol może również zbijać aktywację mTor poprzez podniesienie AMPK. mTor jest przełącznikiem, jeśli jest aktywowany- budujemy mięśnie. Jeśli zostanie zatrzymany- nie mamy szans na wzrost. Więc kortyzol nie tyko wzmaga rozpad białek, ale również może zmniejszyć a nawet zahamować syntezę protein.

    Podczas treningu kortyzol jest wykorzystywany do mobilizacji zasobów energetycznych. Czym cięższy trening tym więcej będziemy ich potrzebować i tym więcej kortyzolu zostanie wyprodukowane. Przez to zbyt duża objętość jest pierwszym problemem naturala.
    Ludzie używający SAA mają przeciwwagę dla ewentualnego działania kortyzolu.
    Sterydy i kortyzol korzystają również z tych samych przekaźników, więc czym więcej masz w ciele hormonów tym trudniej będzie kortyzolowi przeszkodzić we wzroście.

    3) Wysoka ilość powtórzeń
    Zawodnicy na wspomaganiu mogą zbudować wiele mięśni działając na niskich ciężarach, używając wielu powtórzeń z dużą ilością drop setów i tym podobnych. Wysoka liczba powtórzeń pompuje krew do mięśni, a jeśli jest w niej dużo aminokwasów- mięśnie są zaopatrywane w składniki odżywcze potrzebne do wzrostu. Jednak zawodnicy stosujący SAA już wyjściowo mają wysoki poziom tychże aminokwasów, zawodnicy bez wspomagania- inaczej.
    Zawodnicy korzystający z dopingu nie muszą więc używać tak dużych ciężarów. Problemem, który często nie pozwala im na użycie dużych ciężarów jest to, że sterydy sprawiają, że mięśnie są dużo silniejsze w porównaniu do ścięgien, więc używanie dużego ciężaru mogłoby prowadzić do katastrofalnych w skutkach kontuzji.

    Nie mówię, że lekkie pompowanie mięśni jest zarezerwowane tylko dla korzystających ze wspomagania. Hipertrofia może być stymulowana mniejszymi ciężarami jeśli dochodzisz do upadku. Problemem jest to co dzieje się z twoim ciałem kiedy wysokie powtórzenia połączysz z niskim ciężarem. Oczywiście, w końcu osiągniesz pełne zaangażowanie włókien mięśniowych podczas serii, jednak jeśli zajmie Ci to 15 albo 20 powtórzeń zamiast 6 bądź 8 to znaczy tyko że wydatkujesz 2x tyle glikogenu aby osiągnąć ten sam efekt.
    Pamiętaj, że czym więcej energii (glikogenu) musisz zmobilizować, tym większy wyrzut kortyzolu osiągniesz. To właśnie dlatego wysoka liczba powtórzeń nie jest idealna dla naturali, zwłaszcza jeśli wykonujesz dużo serii.

    Jak powinien trenować natural?
    1. Objętość na treningu powinna być ograniczona. Zbytnie zróżnicowanie ćwiczeń jest wrogiem wzrostu. Spójrz na czołówkę naturalnego bodybuildingu. Trzymają się małej liczby ćwiczeń, czasami tylko pozwalając sobie na urozmaicenie.

    2. Rozpiski Push/Pull są najczęściej najbardziej optymalne dla naturala. Pozwalają również na najwięcej odpoczynku pomiędzy sesjami. Sprawdzić mogą się też rozpiski typu góra/dół

    3. Ogólnie mówiąc, większość serii powinno być wykonywane w pobliżu 8 do 10 powtórzeń. Wyższą nazwę powtórzeń możemy robić na rozgrzewce. Trzeba pamiętać, że jeśli zamierzasz robić lekkie, pompujące serie powinieneś konsumować węglowodany i białko przed treningowo, a także na treningu. To sprawi, że będziesz miał łatwo dostępną glukozę jako paliwo dla mięśni, więc nie będziesz narażony na wyrzut kortyzolu powiązany z mobilizacją zasobów glikogenu.

    4. Jako że naturalny zawodnik musi polegać na treningu jako zabiegowi podnoszącemu syntezę protein i jako że synteza protein pozostaje podniesiona przez 24 do 36 godzin po treningu mięśnia- natural musi trenować częściej. W przeciwnym razie synteza protein w mięśniach nie będzie podniesiona wystarczająco długo w trakcie tygodnia. Raz w tygodniu to za mało. W większości przypadków trening partii mięśniowej dwa razy na osiem dni jest optymalny.

    Dziękuję za przeczytanie, wracam wkrótce

  2. Chcesz spalić tłuszcz?

    spalacz tluszczu
  3. #2
    Nie zdarzyłem z edycją w czasie ale miałem dopisać:
    Tłumaczenie/opracowanie Deltron na podstawie artykułu autorstwa Christiana Thibaudeau https://www.t-nation.com/training/3-...-like-a-juicer

  4. #3
    Błąd.

    Konsumowanie podczas treningu nie ma żadnego sensu a nawet szkodzi.

    Trening pompujący możesz z powodzeniem wykonać niezależnie jak dużo czy mało węglowodanów zjadłeś danego dnia.
    Nie ma to znaczenia.

  5. #4
    Cytat Zamieszczone przez Miętowy Zobacz posta
    Błąd.

    Konsumowanie podczas treningu nie ma żadnego sensu a nawet szkodzi.
    Zgadzam się, ten punkt w tekście zachowałem w tłumaczeniu dla wierności oryginałowi, ale muszę przyznać, że to był pimp na odżywkę z t-nation, nazwy nie umieściłem.

    Trening pompujący możesz z powodzeniem wykonać niezależnie jak dużo czy mało węglowodanów zjadłeś danego dnia.
    Nie ma to znaczenia.
    Tutaj autor ma inne zdanie, według niego można ale nie koniecznie będzie to optymalne. A tak jak napisałem ten tekst to wprowadzenie do metody treningowej, są tutaj pewne wskazówki wyjaśniające dlaczego tak a nie inaczej jest ułożona, więc jak najbardziej można mieć wątpliwości (sam nie byłbym tak kategoryczny w pewnych poruszonych sprawach).

  6. #5
    Gwiezdna Gwardia
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    strefa 51
    Postów
    9 614
    Bredzi o kortyzolu. Pisałem ostatnio jak jest, to są bzdury.

    http://www.sfd.pl/art/Pogromcy_Mitów...owca-a523.html

    Po treningu masz podniesiony kortyzol przez kilkanaście minut (zwykła sesja silowa) do 2h (2 godziny biegu). Nie ma to większego znaczenia. Kortyzol nie przeszkadza, patologiczna hiperkortyzolemia występuje w poważnych chorobach.

    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2228359

    Ps. Naturalny trening to strata czasu i pieniedzy.

    Ps2. Wiele saa podnosi kortyzol np. Metanabol więc twierdzenia z arta to bzdury: https://academic.oup.com/jcem/articl...dFrom=fulltext

  7. #6

  8. #7
    Cytat Zamieszczone przez _Knife_ Zobacz posta
    Ps. Naturalny trening to strata czasu i pieniedzy.
    Dzięki za info. Powinno to być tłusta czcionka na wejściu forum wyryte. Perełka.
    Ostatnio edytowane przez KARLOS ; 11-07-17 o 19:12

  9. #8
    Aż musiałem sie zalogować.
    Knife z łaski swojej możesz rozwinąć te powyższą sentencje?

  10. #9
    Gwiezdna Gwardia
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    strefa 51
    Postów
    9 614
    Cytat Zamieszczone przez KARLOS Zobacz posta
    Dzięki za info. Powinno to być tłusta czcionka na wejściu forum wyryte. Perełka.
    Nikomu nie bronię iść drogą znikomych postępów i wkurwienia. Droga wolna. Wyjątek od reguły to fenomeny genetyczne, ale takich jest paru na 1 000 0000. Czy ja kogoś zmuszam do korzystania z autostrady, skoro są błotniste drogi dla BWP?

    Nikomu nie bronię tracić czasu na różne religie, z których większość polega na wyciąganiu kasy od naiwnych i obietnicach bez pokrycia.

    Tak samo ludzie wchodzą się w lipne związki z głupimi babami, produkują masowo bachory, ciągle narzekają na bachory, biorą po kilka kredytów, żeby je spłacić harują do 60-tki, na nic nie mają czasu, z niczego w życiu nie korzystają i umierają z przepracowania - i to często na parę lat przed emeryturą. Nikomu nie bronię, połowa moich sąsiadów już gryzie piach - a kolejnych dziesiątki przykładów mogę przytoczyć od podwładnych (ich rodzice często już nie żyją, szczególnie faceci). Ja wybrałem inną ścieżkę. Jak ktoś chce być koniem pociągowym, jego sprawa. Piszę akurat o roli stresu w genezie i rozwoju nowotworów, też jest to związane z tematem. Pogoń za życiem to permanentny stres = dobre środowisko do rozwoju raka. O sercu nie wspomnę, po dupie dostaje non-stop (stres).

  11. #10
    Po co się uczyć na sucho skoro można wrzucić prochu w nosa?
    Po co chodzić w ciuchach UA jak się jest grubym?
    Po co zajmować sprzęt we siłowni nakoksowanym agresywnym troglodytom jak się ciśnie ledwie setkę?

    Po co pracować jak nie ma gdzie awansować?

    Ech jak rzyć
    Ostatnio edytowane przez Miętowy ; 11-07-17 o 20:19

  12. Wybierz suplementy dla siebie

  13. #11
    Gwiezdna Gwardia
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    strefa 51
    Postów
    9 614
    Najlepiej wyjechać, też bym tak zrobił, ale akurat mi się w miarę ułożyło od paru lat. Jak dla kogoś siłownia to tylko dodatek do "zabieganego życia" to koks też nie ma sensu - bo się go nie spożytkuje. Jak ktoś ma trochę więcej czasu i ambicji to progres na siłce skończy się po paru latach i dalsze ćwiczenie to frustracja, podtrzymanie. Nie dla mnie. Nikomu nie bronię, życie się kończy bardzo szybko, dla niektórych już parę lat po 50-tce.

  14. #12
    Kurwa nie wierze.

  15. #13
    Ps. Naturalny trening to strata czasu i pieniedzy.
    Bo każdego marzeniem jest być rozjebanym cepem z dupskiem jak durszlak


    Jak ktoś ma trochę więcej czasu i ambicji to progres na siłce skończy się po paru latach i dalsze ćwiczenie to frustracja, podtrzymanie. Nie dla mnie.
    Mnie zastanawia jedno- wbijać tyle towaru, jechać po każdym jak leci i nigdzie nie wystartować...
    Ba, ani nie żyć ze swojej fachowej wiedzy

    I wybaczcie mi bo:

    Bo podążam drogą nikomych postępów i wkurwienia
    Po 15 latach ćwiczenia, bez żadnych przerw dalej jestem na etapie bicia 500mg testa i podjadania 3x w roku wina w śmiesznych dawkach
    Nie spuszczam się nad swoją zajebistością
    Jestem wierzący i chodzę do kościoła, zamiast podziwiać swoje żyłki i patrzeć z pogardą na grubasów
    Wchodzę w lipne związki z głupimi i biednymi babami

    Wybaczcie siostry i bracia od sztangi

    Eclipse21

    Też nie wierzę co tu się ostatnio odpiernicza

  16. #14
    Poczciwy dzik
    Dołączył
    Dec 2013
    Lokalizacja
    Lębork
    Postów
    1 103
    Po co w ogóle się za cokolwiek zabierać jak i tak umrzemy i chuj z tego będzie?

  17. #15
    Nie zawsze zgadzam się z Knife ale teraz trafił w 90% w moje odczucia(gdyż wierzę w Boga a nie w kościół).Nikt za nas życia nie przeżyje,ani straconych lat nam nie odda,wkurva straconego na nieodpowiednie osoby także.Gdybym mógł cofnąć czas to wbił bym teścia zaraz po zwolnieniu metabolizmu,czyli po 25 roku życia,a nie po 30-5 lat więcej na rozwój.I piszę tu o dawkach 150 mg propa tygodniowo,co mi już zapewnia powolny,ale ciągły progres(Kostuch nikt ci nie każe walić dużych dawek,trochę większe niż lecznicze.)Ludzie postępują nie tak jakby chcieli czy marzyli,tylko tak jak oczekują tego najbliżsi,żyjąc później w ciągłym stresie i umierając zaraz po osiągnięciu emerytury(szczególnie faceci).Jestem z wykształcenia technikiem budowy okrętów,gdybym w odpowiednim czasie nie uciekł ze stoczni,skończyłbym jak większość z nich-przechodzą na emeryturę,żyją 1-2 lata i zgon.Nawyki ze stoczni(fajki,alko,chujowe żarcie)ale brak ruchu,67 lat na karki,zmęczenie materiału od 40 lat i zawał.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Dołącz do nas na FB

Partnerzy

MMA odzywki sklep plany treningowe spalacz tłuszczu legginsy