Strona 1 z 13 12311 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 15 z 186

Wątek: Mity medyczne: konopie, seks, witamina C, szczepionki, autyzm, nowotwory - 2017.11.02

  1. #1
    Gwiezdna Gwardia
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    strefa 51
    Postów
    9 488

    Lightbulb Mity medyczne: konopie, seks, witamina C, szczepionki, autyzm, nowotwory - 2017.11.02

    Wprowadzenie do tematu: czyli skąd się wziął problem z głupotami wypisywanymi w Internecie?

    MOTTO: Nigdy nie lekceważ siły głupich ludzi w dużych grupach!


    Z komputerami mam styczność od połowy lat 80’ XX wieku. Pierwszy zestaw na którym pracowałem w tamtych czasach kosztował kilka tysięcy dolarów.

    Konfiguracja była oszałamiająca:
    • Procesor 286, 6 lub 8 Mhz,
    • 512 kB RAM (tak, to nie pomyłka, słownie pół megabajta pamięci operacyjnej),
    • dysk twardy 40 Mb (gigantyczny zresztą, pod względem wymiaru, kilka razy większy od obecnie spotykanych napędów),
    • stacja dysków 5.25 cala (dyskietki w najlepszym razie miały 1.2 Mb pojemności i były bardzo awaryjne),
    • drukarka igłowa Okidata (identyczne drukarki do dzisiaj są używane tam gdzie nie sprawdzą się „atramentówki” i „laserówki”),
    • monitor – dwukolorowy (Herkules); droższe odmiany TANDY miały monitory kolorowe,
    • mysz laserowa, z podkładką (o futurystycznym wyglądzie),

    Za te pieniądze można mieć obecnie wielordzeniowego laptopa ze średniej półki, z co najmniej 8 Gb pamięci i dyskiem twardym o pojemności liczonej w setkach gigabajtów lub naprawdę znakomity komputer stacjonarny, z gigantycznym ekranem 29 cali (lub większym). Ale konfiguracja tego dinozaura z 286 na pokładzie - to dopiero było coś. Dostępny był tylko system operacyjny DOS, w wersji 3.30 + któraś z pierwszych nakładek Windows 1.0 lub 2.0. Wszystkie polecenia wpisywało się ręcznie, cały interface stanowił znak zachęty (poza prymitywną nakładką dosa - norton commanderem). Poza tym ekran był czarny. Ten komputer miał swoje plusy, był niezniszczalny. Przepracował z 10 lat i poszedł na złom. Nigdy nie wymagał wymiany ani jednego podzespołu... poza 4 bateriami które zasilały prymitywny BIOS.

    W Internecie pracuję od połowy lat 90’ XX wieku. W tamtych czasach wyszukiwanie informacji kulało – przez wiele lat nawet nie istniało (google to była melodia dalekiej przyszłości, początkowo korzystało się z altavisty czy hotbota). Zresztą co można było wyszukać, skoro brakowało wszystkiego? Strony składały się z kilku obrazków oraz prostego tekstu, przypominały raczej ulotki leków, niż kombajny multimedialne. Nie istniały nawet formaty kompresji muzyki w rodzaju MP3, przesłanie prostego pliku WAV zajmowało godziny. O piractwie filmowym nikt nie marzył, gdyż kiepskiej jakości pliki MPEG-1 zajmowały setki megabajtów, a dyski twarde kosztowały majątek. W tamtych czasach przesłanie podobnego pliku siecią internetową graniczyło z niemożliwością (może poza osobami mającymi dostęp do Internetu na uczelniach itd.) Nie istniały pendrivy ani karty pamięci. Nawet „wypalenie” zwykłej płyty CD-R było luksusem, rzadko się spotykało nagrywarki, same nośniki były drogie.

    W domowych warunkach Internet był kosmicznie drogi (płaciło się za każdą minutę połączenia modemowego) i niezmiernie wolny. W najlepszym wariancie maksymalna prędkość pobierania danych to było 8 KB/s. Przeważnie „wyciągało” się znacznie mniej. SDI, światłowody, ADSL (neostrada) miały pojawić się wiele lat później. Nawet sieci osiedlowe mające znakomitą przepustowość, lokalnie (10 lub 100 Mbit/s) – przy współdzieleniu łącza internetowego zapewniały dostęp co najwyżej do prostych stron internetowych czy komunikacji tekstowej (IRC, wiele lat później gadu-gadu, ICQ itd.).

    Przechodząc do meritum – w tamtych czasach ludzie nie wypisywali (w tej skali co obecnie) głupot w Internecie.
    Dlaczego?
    1. Większość osób po prostu nie miała dostępu do sieci. To był pierwszy i zasadniczy powód.
    2. koszt dostępu był bardzo wysoki, teraz za grosze każdy ma stały dostęp do sieci.
    3. nie istniały serwisy hostingowe,
    4. tworzenie nawet kiepskich stron internetowych wymagało znajomości języka HTML.
    5. tworzenie nawet kiepskich grafik wymagało znajomości zaawansowanych narzędzi,
    6. nie było facebooka – więc osoby z urojeniami prześladowczymi nie mogły łatwo rozpowszechniać swoich wizji oraz tworzyć „grup obłąkania”,


    Współcześnie rzeczywistość wygląda następująco: mało osób potrafi czytać ze zrozumieniem dane naukowe, więc sięgają po strony umieszczone na serwerach typu blogspot.com. Każdy, nawet największy debil może obecnie publikować w sieci. Niejeden bardziej rozgarnięty oszust zbija na tym majątek (patrz” „ukryte terapie”, „strukturyzowana woda”, „tajemne zioła”, „święte relikwie z piwnicy”, „odtruwanie”, „specjalne suplementy diety niewiadomego pochodzenia”, „detoksykacja sokami i warzywami”, „specjalne diety lecznicze, „leczenie raka witaminą C”,).



    Największe mity medyczne – oddzieliłem materiał od największych mitów treningu siłowego. Niestety większość ludzi woli powielać bzdury bez czytania obszernych opracowań naukowych. Zresztą, są one niezrozumiałe dla większości ludzi. Aby zrozumieć zagadnienia epidemiologiczne, związane z farmakologią, szczepieniami, rakiem czy witaminami należy posiadać solidne wykształcenie lub spędzić kilka lat dokształcając się w tym kierunku. Z niewiadomych przyczyn na wysoce specjalistyczne tematy wypowiadają się osoby które nie mają o tym żadnego pojęcia (np. Zięba).

    Skąd czerpać informacje?

    Jedynym dobrym źródłem są dane naukowe pochodzące z wysokiej jakości badań, randomizowanych (o losowo dobieranych grupach), przy podwójnie ślepej próbie (badani i podający leki nie wiedzą co znajduje się np. w tabletkach – cukier czy lekarstwo), gdzie występuje grup kontrolna i/lub placebo. Youtube, facebook, instagram oraz strony internetowe są tak samo dobrym źródłem informacji jak napisy na murach lub bełkot pijaka.

    Zamiast oglądać filmy na youtube czytaj badania oraz strony informacyjne np. takie jak:
    1. Po dyplomie: baza wiedzy dotyczącej neurologii
    2. Po dyplomie: baza wiedzy – stany nagłe
    3. Inne informacje medyczne oraz linki do baz danych wiedzy z różnych dziedzin (po lewej stronie zakładki tematyczne z dziedzinami)
    4. Znakomita strona z tysiącami stron tekstów medycznych.
    5. Postępy higieny i medycyny doświadczalnej (w bocznej zakładce wybierasz numery archiwalne oraz NUMER BIEŻĄCY) - znakomite artykuły o nowotworach, chemioterapii, infekcjach, zdrowym odżywianiu itd.
    6. BAZA DANYCH PUBMED - setki tysięcy badań naukowych i meta-analiz.
    7. https://journals.viamedica.pl/index
    8. https://scholar.google.pl/
    9. http://www.sluzbazdrowia.com.pl/
    10. Niezdrowy biznes – artykuły demaskujące: kłamstwa suplementacyjne, oszustwa Zięby, leczenie raka itd.


    Lista mitów:

    1. „Tiomersal to śmierć, szczepionki to ludobójstwo”,
    2. „Witamina C leczy raka, a lekarze spiskują by nas zabić”, „kiedyś nie było nowotworów”, „spisek koncernów farmaceutycznych”,
    3. „Należy suplementować witaminy, a w szczególności multiwitaminy!”
    4. „Badania naukowe teraz mówią jedno, za kilka lat co innego!”
    5. „Soda oczyszczona leczy raka?"
    6. „Silny organizm nie potrzebuje szczepionek i leków”, „Ale przecież szczepionki nie działają i to wszystko spisek koncernów”, „Ale przecież szczepionki są niebezpieczne?!”, „Szczepienia nie działają, a choroby zwalczyła poprawa higieny”.
    7. „WITAMINA B17 (amigdalina, laetrile) leczy raka” czyli bierz cyjanek to samo zdrowie!
    8. „Aborcja to zabieg”, „Zdrady, seks analny i choroby przenoszone drogą płciową czyli Quo Vadis, Świecie?”.
    9. „Aspartam, sukraloza, acesulfam K są bezpieczne dla zdrowia”, „cukier krzepi, wódka lepiej”, „Czy coca cola i pepsi cola są bezpieczne dla zdrowia?”
    10. „Szczepionka na HPV okaleczyła i pozbawiła płodności tysiące nastolatek!"
    11. "Szczepienia są niepotrzebne i szkodliwe. To zmowa firm farmaceutycznych, które czerpią zyski z naiwnych ludzi.”
    12. ”Szczepionki są rakotwórcze, gdyż zawierają formaldehyd!”
    13. ”Marihuana to śmiertelnie groźny narkotyk, alkohol jest niegroźny, a piwo to nie alkohol!”
    14. ”Szczepionki powodują udary mózgu i nie są lekami, nie podlegają żadnej kontroli, w środku jest mózg małpy, martwe płody i geny obcych ras”
    15. ”Szczepionki są szkodliwe, bo zawierają aluminium.”


    Może z czasem rozbuduję...

    Mit pierwszy: „Tiomersal to śmierć, szczepionki to ludobójstwo” [ aktualizacja: 2017.06.20]

    Wcześniejsze badania sugerowały, iż autyzm jest chorobą dziedziczną, jednakże obserwacje ze Szwecji wykazały iż tylko w 50% przypadków był on dziedziczny, a więc czynniki środowiskowe odgrywają tu ogromną rolę. Sandin S, Lichtenstein P, Kuja-Halkola R, Larsson H, Hultman CM, Reichenberg A. “ The familial risk of autism” Czy jednak należy winić tiomersal, czy przyczyną są zupełnie inne związki?

    W Internecie publikowane są podobne tezy:

    Cytat Zamieszczone przez portal sekciarski
    Setki publikacji naukowych wykazały, że rtęć organiczna lub nieorganiczna jest jedną z najbardziej toksycznych znanych substancji i jest szczególnie groźna dla rozwijających się organizmów. Dlatego świadome dodawanie rtęci do szczepionek należy uznać za celowy program okaleczania i zabijania niemowląt.
    Tymczasem tiomersal to etylowa pochodna rtęci. Nie ma nic wspólnego z truciznami (metylortęcią). Jeżeli tego nie rozumiesz, poszukaj w internecie informacji o alkoholu metylowym i etylowym. Jedna litera zmienia wszystko. To zupełnie inna substancja. Alkohol etylowy też jest trucizną, ale mimo wszystko o wiele słabszą od „swojego metylowanego brata”. Tak samo tlenek węgla i dwutlenek węgla to nie to samo. Tlenek węgla co roku zbiera obfite żniwo zabijając tysiące osób na całym świecie, ale jakoś nie widać paniki związanej z używaniem dwutlenku węgla chociażby w napojach gazowanych. Amfetamina i metamfetamina należą do zupełnie innych związków. Poza tym, nawet gdyby tiomersal była to największa trucizna na świecie, dawka tego związku w szczepionkach jest znikoma – zbyt mała aby komukolwiek zaszkodzić. W szczepionkach występowały ilości liczone w setnych częściach miligrama. Z pewnością zdajesz sobie sprawę, iż mała łyżeczka mieści ~ 5 gramów. Teraz wyobraź sobie, iż na łyżeczce został 1 gram danej substancji. Teraz podziel ten jeden gram na 1000 porcji – już będzie to niewykonalne. Uzyskałeś 1000 porcji, każda z nich ma 1 miligram. Teraz musiałbyś podzielić wybraną porcję, z tych tysiąca i ten jeden miligram podzielić na kolejne 1000 porcji (uzyskałeś 1000 mikrogramów). Z tych 1000 porcji wybierz 50. Tyle właśnie „śmiertelnej trucizny zabijającej noworodki” (oryginalne zwroty z Internetu) było w szczepionkach (0,00005 grama). OK, rób dalej panikę – w świecie pełnym trucizn przypomina to mycie szyb po wybuchu atomowym (no bo się zabrudziły i trochę słabo widać rosnącego „grzyba”). Nie zauważasz głównego problemu, skupiasz się na nic nie znaczących detalach. Problemem jest zatrucie powietrza, nadużywanie leków, nadużywanie alkoholu, papierosy, wypadki drogowe, nowotwory, choroby układu krążenia, cukrzyca, choroby przewlekłe, zmiany prowadzące do cukrzycy, nadwaga, otyłość, brak ruchu.

    Fakty:

    1. Wysokiej jakości publikacje takie jak “Immunization Safety Review: Vaccines and Autism” kwestionują związek pomiędzy podawaniem szczepionek, a autyzmem. Mało tego, nawet kontrowersyjny związek tiomersal był zawarty w zbyt małej ilości, by mógł być szkodliwy dla zdrowia. Mówią o tym liczne badania naukowe i meta-analizy zawarte w cytowanej wyżej publikacji,
    2. Tiomersal np. w USA w większości wycofano z użycia około roku 2000, a nadal stwierdza się coraz więcej przypadków autyzmu u dzieci - wniosek? Tiomersal nie miał żadnego powiązania z autyzmem,
    3. Każdy lek stosowany w nadmiarze, długotrwale - staje się straszliwą trucizną, bardzo wiele trucizn w małych dawkach jest lekiem,
    4. Czy sądzisz że mikrodawka tiomersalu, będzie szkodliwa dla zdrowia? W szczepionkach występują ilości liczone w setnych częściach miligrama! (50 µg / dawkę). Dla porównania śmiertelna dawka cyjanku zaczyna się od 50-70 mg (wg różnych źródeł). Przy podaniu na skórę cyjanowodór w płynie zabija połowę ludzi przy dawce 100 mg/kg m.c. Przy wdychaniu zabija połowę ludzi przy stężeniu 2 g/min./m3 powietrza. Źródło: K. Ganesan, S. K. Raza, and R. Vijayaraghavan "Chemical warfare agents" Czy dzieciom podaje się ilości szczepionek liczone w litrach? A pomyślałeś o tym, że zwykła woda może zabić człowieka? Referencje: Które szczepionki zawierają tiomersal?
    5. Codziennie zjadasz najgorsze w świecie trucizny – chlor oraz sód (sól kuchenna NaCl). Ale... w małej ilości Na i Cl są nie tylko pożyteczne, ale i niezbędne dla życia człowieka. Chlor był używany jako broń chemiczna w I wojnie światowej. Sód – przy długotrwałych niedoborach może spowodować śmierć człowieka, w nadmiarze jest toksyczny. Zresztą podobnie jak większość mikropierwiastków. Gdzie są krzykliwe nagłówki stron internetowych? „Chcą nas zabić, spisek, sól w sklepach?”. Śmiertelna dawka soli to 250-500 g. Źródło: (Charakterystyka produktu, sól morska).
    6. Im silniejszy lek tym z reguły jest potężniejszą trucizną. Przykładowo: atropina ma dawkę śmiertelną 0,1 g (100 miligramów), a lecznicza dawka dla dzieci o masie ciała do 3 kilogramów wynosi 100 mikrogramów (0,1 mg czyli zapisując inaczej 0,0001 grama). Czyli dawka śmiertelna to 100 000 mikrogramów, a ilość lecznicza atropiny w tym przypadku jest tysiąc razy mniejsza! Zwykle nie przekracza się dawki 0,4 mg atropiny. W preparacie atropiny występuje ... śmiertelna trucizna... kwas solny. Ale zaraz – przecież w żołądku też masz kwas solny. Stężenie? Ilość? Pamiętasz? W mikrodawce i rozcieńczeniu kwas solny jest niezbędny człowiekowi – czy to w żołądku czy w szczepionce. Dopiero duże stężenie jest groźne.
      Źródło: Atropinum sulfuricum WZF – centrum informacji o leku
    7. Jedną z najgorszych trucizn są spaliny samochodowe (zawierają m.in. tlenek węgla) – były używane do eksterminacji więźniów w niemieckich obozach zagłady, a czy ktoś się obawia chodzić po ulicach?
    8. Dwutlenek węgla – który powstaje przy oddychaniu może być trucizną, ale nasyca się nim napoje gazowane – dlaczego?
    9. Jednym z najgorszych narkotyków i trucizn jest alkohol, wyniszcza cały organizm, mimo wszystko wiele osób kultywuje nałóg przez dziesiątki lat. Dlaczego?
    10. W papierosach bezsprzecznie stwierdzono dziesiątki, ba, setki trucizn (m.in. karcynogeny) – czy ktoś umiera od palenia tytoniu w ciągu kilku tygodni? Czy może raczej po wielu latach?


    Thomas Verstraeten – początkowo ostrzegał o szkodliwości dla zdrowia tiomersalu, jednak ... w 2003 roku zweryfikował dane, pogłębił analizy i ... NIE wykazał związku pomiędzy tym niegroźnym preparatem, a przypadkami autyzmu. Tiomersal – jako jeden z tysięcy niegroźnych związków wycofano i ... NIC TO NIE DAŁO.

    Nadal stwierdza się kolejne przypadki autyzmu u dzieci.

    „Warto podkreślić, że od 2000 roku w Stanach Zjednoczonych nie podaje się dzieciom ani ciężarnym praktycznie żadnych szczepionek i preparatów zawierających tiomersal. Tymczasem liczba przypadków autyzmu w tym kraju nadal się zwiększa” – podkreśla dr Mrukowicz
    Referencje:

    Czy udowodniono związek między szczepieniami a autyzmem? Nie, ale…

    Czas wytypować kolejną śmiertelną, chemiczną substancję obecną w lekach. Proponuję kwas solny – to bez wątpienia „straszliwa trucizna”, nadal obecna w np. w preparatach atropiny. Zanim zaczniesz siać panikę – sprawdź jaka jest dawka śmiertelna danego związku – czyli LD (lethal dose). Zamiast powielać brednie z Internetu – sięgnij po badania naukowe. Pamiętaj, że dawka czyni lek lub truciznę.

    Na zakończenie liczne badania cytowane w opracowaniu Amy E. Kalkbrenner: Environmental Chemical Exposures and Autism Spectrum Disorders: A Review of the Epidemiological Evidence. wskazują na inne, możliwe trucizny powodujące neurotoksyczność:

    1. dym papierosowy –zawiera tysiące toksycznych związków takich jak: lotne związki organiczne, ołów, kadm. „Udowodniono, że dzieci z matek palaczek w wieku niemowlęcym i późniejszym są w grupie zwiększonego ryzyka zachorowania na choroby alergiczne, astmę oraz infekcje dolnych dróg oddechowych” Źródło: Palenie czynne lub bierne w okresie ciążya wybrane parametry morfologiczne i powikłania okresu noworodkowego
    2. Zanieczyszczenia powietrza pochodzące z fabryk, elektrowni i spalania odpadów, stacje benzynowe, pralnie chemiczne, systemy ogrzewania i schładzania mieszkań, zanieczyszczenia pochodzące z pojazdów silnikowych (szczególnie z silnikami diesla), wykazano powiązanie między zatruciem środowiska, a autyzmem – szczególnie dla cząstek stałych z silników diesla oraz związków PM2.5, PM10 oraz NO2 (dwutlenku azotu). Mniej spójne są dane dla NO (tlenku azotu), ozonu oraz CO (tlenku węgla),
    3. Inne trucizny takie jak chlorek metylenu, trichloroetylen i styren – istnieją silne przesłanki, iż mogą one być czynnikami ryzyka dla autyzmu,
    4. Ołów i rtęć - ale w bardzo dużych dawkach, w normalnych warunkach ryzyko jest znikome,
    5. Szczepionki zawierają nośniki i adiuwanty (na przykład aluminium) –teoretycznie mogą być one szkodliwe dla rozwijającego się układu nerwowego, ale na razie brakuje na to przekonujących dowodów,
    6. Pestycydy – istnieją silne przesłanki iż wywołują autyzm (przegląd badań: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/art...851/table/T10/)
    7. Ftalany- istnieją silne przesłanki iż wywołują autyzm,



    Mit drugi: „witamina C leczy raka, a lekarze spiskują by nas zabić”, „kiedyś nie było nowotworów”, „spisek koncernów farmaceutycznych”. [ aktualizacja: 2017.06.17]



    Wiele osób twierdzi, iż witamina C leczy wszelkie nowotwory, gdyż tak przeczytali np. w książce „Ukryte terapie” Jerzego Zięby. Niestety, w dobie Internetu nawet największe brednie, najbardziej oklepane mity oraz pół-prawdy roznoszą się lotem błyskawicy. Tak samo było ze szczepionkami, identycznie jest z witaminą C i propagandową działalnością szarlatanów oraz wszelkiej maści oszustów. Dlaczego Zięba to robi? Ma misję? Nie, prowadzi sklep internetowy (https://ukryteterapie.pl/) i sprzedaje łatwowiernym (żeby nie rzec brutalniej, debilom) np. strukturyzatory wody za 2500 zł, trawę jęczmienną za 125 zł, olejki, witaminę C i inne wynalazki (za kosmiczne pieniądze)!

    Mało tego, Zięba wmawia ludziom, że woda posiada różne struktury i że ta z wodociągów jest szkodliwa dla zdrowia!

    Cytat Zamieszczone przez sklep J. Zięby
    Dodatkowo, badania wody ze strukturyzatora Visanto, jakie przeprowadzono w laboratorium w Szwajcarii wykazały, że otrzymywana woda jest ustrukturyzowana. To oznacza, że jest to woda o bardzo wysokiej biodostępności. Najczystsza nawet woda wodociągowa, dla organizmu człowieka na poziomie komórkowym jest zupełnie nieprzydatna.
    Gdyby to była prawda, ludzie umierali by masowo wskutek odwodnienia.

    Zięba wmawia też ludziom, iż lekarze szkodą pacjentom, iż ukrywają prawdę, że są zamknięci na wiedzę, że funkcjonują tylko na „garnuszku koncernów farmaceutycznych”, że możliwe jest „naturalnymi sposobami leczenie wszelkich chorób”.

    Cytat Zamieszczone przez J. Zięba
    Niestety, nad czym należy ubolewać to, że zbyt często formalnie wykształceni lekarze są przekonani, że poza ich wiedzą akademicką już nic nie istnieje. Jest to podejście niezwykle aroganckie, ale przede wszystkim szkodliwe dla pacjenta
    Szerzej o Ziębie można przeczytać tutaj: http://mitologiawspolczesna.pl/jerzy...gia-gnostycka/

    Zacznijmy od kwestii podstawowej. W 99% przypadków o nowotworach wypowiadają się osoby nie mające do tego żadnych podstaw, gdyż nie posiadają na ten temat wiedzy specjalistycznej (jak np. Zięba). Kancerogeneza i procesy z tym związane przewyższają możliwości pojmowania większości ludzi. Aby dyskutować na ten temat musiałbyś poświęcić wiele lat oraz przeczytać setki badań i publikacji. Rozmowa o „witaminie C zabijającej raka” – przypomina próbę wytłumaczenia zasady działania telefonii komórkowej osobie która nie wie, czym są stacje bazowe (BTS) oraz nie zna podstawowych zasad fizyki. Równie dobrze możesz próbować tłumaczyć jaki jest metabolizm glukozy w organizmie, osobie która nie wie czym są cukry proste.

    Największe idiotyzmy jakie powtarzane są jak mantra w kontekście nowotworów:

    Cytat Zamieszczone przez brednia nr 1
    ”kiedyś nie było nowotworów”


    Nowotwory są znane od kilku tysięcy lat! Wiele osób próbuje tworzyć teorie na temat „chemii, spisku” oraz „celowego wywoływania nowotworów u ludzi” – tymczasem procesy nowotworowe są jednymi z lepiej opisanych i to już na setki lat przed naszą erą! W tamtych czasach nie było leków, słodzików, sieci WiFI, telefonów komórkowych oraz spalin samochodowych, a ludzie umierali na raka.

    V/IV w p.n.e. Hipokrates (460–370 p.n.e.) […] Badał i opisał wiele rożnych schorzeń, m.in. malarię, epilepsję, tężec, zapalenie płuc, błonicę i raka. To on nadałnazwę karkinos i karkinoma (grecka nazwa kraba) grupie chorob, ktore studiował, wśrod ktorych były raki piersi, macicy, żołądka i skory. Twardy środek i przypominające szczypce kształty nacieków guzów przywodziły mu na myśl kraba. Hipokrates wierzył, że przyczyną powstawania raka jest nadmiar czarnej żołci
    Źródło: Richard F. Mould „Wybrane wydarzenia z historii medycyny ze szczególnym uwzględnieniem raka Część I (1493–1541)”

    Cytat Zamieszczone przez brednia nr 2
    kiedyś ludzie żyli długo i nie umierali na raka”


    Kiedyś ludzie nie chorowali powszechnie na raka, gdyż umierali o wiele wcześniej niż nowotwór mógłby się rozwinąć! Śmiertelność noworodków była katastrofalna, ludzkość była dziesiątkowana przez zarazy. Zwykłe zranienienie na polu walki, choroba zęba lub infekcja – często zabijały ludzi – nie znano antybiotyków, nie było szpitali, nie znano zasad antyseptyki, aseptyki, sterylizacji, dezynfekcji, sanityzacji. Nie było leków, technologii, wiedzy.

    W 1950 roku (wg danych GUS) przeciętna długość życia mężczyzny wynosiła nieco ponad 56 lat, kobiet 62 lata. W roku 2009 dane prezentują się następująco: mężczyźni 72 lata, kobiety 80 lat. Około roku 1700 – przeciętna długość życia wynosiła około 35 lat. Postęp – wydłużenie długości życia zapewniła właśnie ta „straszliwa, zabójcza chemia” – leki, szczepienia, szpitale, środki znieczulające i dezynfekcyjne, nowe technologie, lepsza profilaktyka, chemioterapia itd. Kiedyś ekspozycja na szkodliwe czynniki była wielokrotnie krótsza – pacjent mógł nie dożyć wieku gdy pojawiłby się nowotwór.

    Źródła długość życia: 1. STAT.GOV.PL

    Cytat Zamieszczone przez brednia nr 3
    „firmy farmaceutyczne ukrywają wyniki badań nad witaminą C, gdyż leczenie raka to ogromny biznes”.


    No, oczywiście i dlatego w kilka sekund można w internecie znaleźć naukowe opracowanie „Witamina C jako oręż w walce z rakiem” (Jolanta Szymańska-Pasternak, Anna Janicka, Joanna Bober) na temat potencjalnego zastosowania witaminy C w leczeniu raka?! Wyniki badań nad witaminą C wcale nie są ukrywane przed społeczeństwem, ale nauka odrzuca sprzeczne z logiką, bezsensowne i szkodliwe dla zdrowia metody leczenia. Na razie tylko rozważa się stosowanie witaminy C obok klasycznej terapii antynowotworowej (chemioterapia, naświetlania, interwencje chirurgiczne). Od „rozważa się i sprawdza” do „stosuje w leczeniu” jest bardzo długa droga. Podobnie nie można przekładać wyników badań dotyczących myszy, szczurów na ludzi. Bardzo często poszukiwacze sensacji (J. Zięba) używają wyników badań na liniach komórkowych i twierdzą, że „witamina C zabija raka”.

    A tymczasem niektórzy naukowcy spekulują, iż wiele antyoksydantów ma swój udział w procesach rozwoju nowotworów. Więc beztroskie nadużywanie witaminy C wcale nie musi być dobrym sposobem na zapobieganie kancerogenezie!

    Osoby zainteresowane tą tematyką odsyłam do artykułu: http://www.phmd.pl/fulltxt.php?ICID=477567

    Cytat Zamieszczone przez brednia nr 4
    „firmy farmaceutyczne spiskują by zabijać pacjentów chemioterapią, a te osoby można wyleczyć witaminą C!”.


    Tak z pewnością istnieje tutaj wielki spisek. Lekarze są opłacani przez jakąś mityczną „wielką korporację farmaceutyczną”. Oni wszystko widzą, śledzą cię, trują ci wodę, chcą skrócić ci życie, zamknąć cię w szpitalu i robić na tobie eksperymenty. Wszyscy współpracują z mityczną „big pharmą” – nawet autor tego tekstu (szkoda, że nikt mi nie płaci za obronę środków farmakologicznych oraz współczesnej medycyny). A wiesz o tym, iż podobne urojenia należy leczyć, gdyż dalszy rozwój choroby w niektórych przypadkach staje się niebezpieczny dla otoczenia?

    Wierząc w podobne informacje spełniasz kryteria szczegółowo opisane dla urojeń:
    do powszechnie wymienianych treści należą: prześladowanie (trucie, inne sposoby pozbawiania życia, szkodzenie zdrowiu, dobrej opinii, własności, ograniczanie wolności i możliwości działania),
    • bezpośredni wpływ zewnętrzny na myślenie (nasyłanie i wykradanie myśli), uczucia, postępowanie,
    • powodowanie uszkodzeń narządów wewnętrznych,
    • do środków oddziaływania należą: hipnoza, telepatia, fale, prądy, lasery, inne, nieznane środki.
    Źródło: S. Płużyński, „Leksykon psychiatrii” Wydawnictwo PZWL 1993

    Czasem, takie urojenia zaczynają być groźne dla otoczenia:

    Cytat Zamieszczone przez Janusz Heitzman, Inga Markiewicz
    Podobnie bywa w przypadku schizofrenii paranoidalnej, której objawy kliniczne w postaci urojeń prześladowczych nierzadko wywołują agresywne zachowanie w stosunku do otoczenia, stając się tym samym częstą przyczyną zamachów na życie osób z bliskiego kręgu
    Źródło: Janusz Heitzman, Inga Markiewicz „Niepoczytalność – doktryna, praktyka, skuteczność, alternatywa”

    Dobrze, przyjmijmy na chwilę, iż istnieje spisek, iż raka da się leczyć witaminą C, pestkami mango, cytryną, piciem soków (wpisz dowolne). Co dałoby rzekome zabijanie ludzi chorych?
    W momencie śmierci pacjenta zyski się kończą –a więc może to spisek zakładów pogrzebowych? Gdyby ludzi można było zwalczać nowotwory witaminą C, już dawno wdrożono by tą metodę, dlaczego tego nie zrobiono? Gdyż istnieją bardzo nikłe przesłanki iż witamina C ma jakikolwiek wpływ na proces nowotworowy! (Jolanta Szymańska-Pasternak, Anna Janicka, Joanna Bober) „Witamina C jako oręż w walce z rakiem”.

    Proponuję osobom wierzącym w spisek nie korzystać z samochodów, bo przecież mechanicy spiskują, aby każdy jeździł rowerem. Nie należy używać Internetu, bo hodowcy gołębi spiskują, by listy transportować za pośrednictwem ptaków! Podobnie Poczta Polska spiskuje, aby zniszczyć wiadomości e-mail i smsy – a przywrócić klasyczną komunikację poprzez kartki pocztowe! Wodociągi spiskują aby każdy wodę czerpał ze studni, zaś energetyka spiskuje by ludzie gotowali nie na energii elektrycznej, a na węglu oraz drewnie. Czy to ma sens? Odpowiedz sobie sam.

    Tak naprawdę, w dobie otyłych społeczeństw firmy farmaceutyczne mogłyby w ogóle porzucić produkcję leków dla pacjentów z nowotworami, gdyż miliardy dolarów są przeznaczane na leczenie otyłości i związanych z nią chorób (cukrzyca, choroby układu krążenia, insulinoporność, zespoły metaboliczne). Zresztą nowotwory w dużym stopniu są skorelowane z otyłością, podobnie jak występowanie cukrzycy typu II. To nie kończące się morze zysków!

    Zaraz usłyszę, iż to że ludzie obżerają się cukrem stołowym oraz nie uprawiają sportu – też jest planem depopulacji planety?

    Cukrzyca na świecie:

    Obecnie na cukrzycę choruje 8,3% populacji ludzkiej.
    Z powodu cukrzycy umiera 4,90 miliona osób rocznie, czyli 1 osoba co 7 sekund.
    Źródło: diabetologiaonline.pl

    Cukrzyca w Polsce:

    W 2001 r. pod opieką poradni diabetologicznych i lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) było 800 tys. osób z cukrzycą, ale w 2012 r. liczba ta wzrosła do ok. 2 mln (wg danych NFZ w 2012 r. wystawiono recepty na leki przeciwcukrzycowe dla 2 mln 100 tysięcy osób).
    Źródło: PORADNIK ZDROWIE.pl

    Osoby które nadal sądzą, że wyniki badań są ukrywane, odsyłam do danych dostarczanych od firmy powiązanej z Johnson & Johnson (RAPORT opublikowany na stronie FDA https://www.fda.gov/ohrms/dockets/ac...McNeil-ASA.pdf) i dotyczących bezpieczeństwa m.in. aspiryny (pod marką: St. Joseph), ibuprofenu (pod marką: Motrin) oraz paracetamolu (pod marką: Tylenol). Podobnie jak niewielka dawka aspiryny czy ibuprofenu, stosowana jednorazowo nie wyrządza szkód, tak już regularnie stosowanie środków z grupy NLPZ może wyrządzać ciężkie choroby (w większych dawkach powoduje śmierć). Wg oficjalnie dostępnego raportu oraz cytowanych z nim badań Weil i wsp. z 1995 r. niewinna aspiryna w dawce 75, 150 oraz 300 mg dziennie zwiększała odpowiednio 2.3 krotnie (dla dawki 75 mg), 3.2 krotnie (dla dawki 150 mg) oraz prawie 4-krotnie dla dawki 300 mg ryzyko wrzodów żołądka. Z aspiryną wiąże się śmiertelność szacowaną na 0.5%, a dane mówią o występowaniu średnich lub ciężkich skutków ubocznych u 25% stosujących kwas acetylosalicylowy osób. I tu należy zadać ważkie pytanie – czemu oni publikują dane o ciężkich chorobach i przypadkach śmierci związanych z używaniem aspiryny czy ibuprofenu? Gdzie jest „ukrywanie prawdy”, „spisek firm farmaceutycznych” oraz twierdzenia, że „rozpoczął się program wyniszczenia populacji człowieka przez koncerny farmaceutyczne”?


    Mit trzeci: „należy suplementować witaminy, a w szczególności multiwitaminy!” [ aktualizacja: 2017.08.21]

    U sportowca suplementacja witaminami A,C,E może mieć negatywny wpływ na przyrosty mocy oraz siły mięśni.

    W badaniu Paulsen G. I wsp. [1] opublikowanym 15 grudnia 2014 r. oszacowano wpływ witamin C i E na trening siłowy oraz adaptacje z nim związane.

    32 rekreacyjnie trenujące siłowo osoby przydzielono na 10 tygodni do grup otrzymujących:

    -1000 mg witaminy C oraz 235 mg witaminy E dziennie,
    -placebo.

    Badani dostali dwie pigułki (500 mg witaminy C oraz 117 mg witaminy E) 1-3 h przed każdym treningiem oraz dwie pigułki godzinę po zakończeniu treningu. W dni wolne spożywali 2 pigułki rano oraz 2 wieczorem.

    W ciągu 10 tygodni badani trenowali intensywnie 4x w tygodniu, pobrano próbki mięśni, oszacowano wzrost siły oraz maksymalną siłę skurczu izometrycznego, skład ciała (DEXA) oraz przekrój mięśni (badanie rezonansem magnetycznym, MRI ang. magnetic resonance imaging). Dodatkowo oszacowano odpowiedź komórkową i wpływ na syntezę białek mięśniowych oraz fosforylację szeregu białek uczestniczących w szlakach sygnałowych. Próbki mięśnia obszernego bocznego pobrano przed, po 100 i 150 minutach po ćwiczeniach. Były to 4 serie z ciężarem pozwalającym na wykonanie 8 powtórzeń – wyciskania nogami oraz uginania nogami.

    Wyniki:

    -suplementacja C+E nie miała wpływu na przyrost masy mięśniowej,
    -suplementacja C+E nie miała wpływu na syntezę białek,
    -antyoksydanty zmniejszały przyrost siły mięśni (w uginaniu ramion),
    -witaminy C+E zaburzyły fosforylację kinazy białkowej aktywowanej mitogenami (MAPK p38; ang. MAPK - mitogen activated protein kinases),
    -witaminy C+E stłumiły odpowiedź ze strony kinazy p70S6 oraz kinaz 1 i 2 (ERK 1/2 – ang. extracellular signaling-regulated kinase).


    „Funkcjonalną konsekwencją aktywacji p38 MAPK jest regulacja odpowiedzi zapalnej, cyklu komórkowego, apoptozy i różnicowania” [4].
    Źródła:

    1. Paulsen G1, Hamarsland H2, Cumming KT2, Johansen RE2, Hulmi JJ3, Børsheim E4, Wiig H2, Garthe I5, Raastad T2. „Vitamin C and E supplementation alters protein signalling after a strength training session, but not muscle growth during 10 weeks of training.” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25384788

    2. Tłumaczenie wykonanie przeze mnie: http://www.sfd.pl/art/Trening/Witami...wego-a306.html


    Nadmierna podaż witamin nie ma wpływu na człowieka - pod względem zmniejszania zapadalności na choroby układu krążenia, raka czy ogólnie szacowaną śmiertelność. Multiwitaminy w najlepszym wypadku nic nie dają, w najgorszym są szkodliwe dla zdrowia czyli zwiększają ryzyko zgonu! Dodatkowo wykazano, iż osłona antyoksydacyjna, hamowanie RONS czyli reaktywnych formy tlenu i azotu (ang. reactive oxygen and nitrogen species)– również nie jest potrzebna! Za to bez wątpienia np. witaminy A oraz E dostarczane w nadmiarze – są szkodliwe.

    Nowsze dane naukowe mówią o tym, iż dłuższe stosowanie witaminy E wiąże się z rozwojem procesu nowotworowego:

    Dłuższe stosowanie witaminy E wiąże się jednak z ryzykiem rozwoju chorób nowotworowych (szczególnie raka prostaty) oraz chorób układu sercowo-naczyniowego. Dlatego terapia taka przeznaczona jest dla chorych z potwierdzonym biopsyjnie NASH bez cukrzycy. Nie powinna jednak trwać dłużej niż 12 miesięcy.
    Źródło: dr n. med Jan Gietka, lek. Jakub Klapaczyński "Stłuszczenie wątroby – diagnostyka i leczenie"

    W kilku meta-analizach wykazano, że nadmierna podaż witamin A, E oraz beta-karotenu zwiększa śmiertelność!

    68 randomizowanych badań z 232 606 uczestnikami (385 publikacji). [...] Wnioski końcowe: podawanie beta-karotenu, witaminy A oraz witaminy E może zwiększać śmiertelność.
    Źródło: ”Mortality in randomized trials of antioxidant supplements for primary and secondary prevention: systematic review and meta-analysis”.

    W badaniu „Physicians' Health Study II” (7 listopada 2012 roku) [1] losowo, metodą podwójnie ślepej próby podawano od 1997 roku do 2011 roku multiwitaminy lub placebo 14,641 mężczyznom, lekarzom. Byli to panowie w wieku 50 lub więcej lat (średnio w wieku 64.3 lat), w tym znalazła się grupa 754 mężczyzn z chorobami układu krążenia.

    Wyniki: w ww. okresie w badanej grupie odnotowano 1732 przypadki incydentów sercowo-naczyniowych. W porównaniu do grupy placebo multiwitaminy okazały się tak samo skuteczne (11 wypadków na 1000 osobo-lat dla multiwitaminy i 10.8 dla placebo). Multiwitaminy nie miały żadnego wpływu na zawały serca, udary ani ujmując dane łącznie choroby układu krążenia!
    Źródło: JAMA. 2012 Nov 7;308(17):1751-60. doi: 10.1001/jama.2012.14805. Multivitamins in the prevention of cardiovascular disease in men: the Physicians' Health Study II randomized controlled trial.

    Lamas i wspólnicy próbowali ustalić korzyści płynące z dostarczania 28-składnikowego suplementu multiwitaminowego 1708 osobom po zawale serca uczestniczącym w badaniu TACT. Po 4,6 roku nie stwierdzono by multiwitamina na wpłynęła na ryzyko śmierci.
    Źródło: Lamas GA, Boineau R, Goertz C, Mark DB, Rosenberg Y, Stylianou M, et al, TACT (Trial to Assess Chelation Therapy) Investigators. Oral high-dose multivitamins and minerals after myocardial infarction. A randomized trial. Ann Intern Med. 2013; 159:797-804.

    W gigantycznej analizie danych opublikowanej 17 grudnia 2013 roku [7] Stephen P. Fortmann i wspólnicy zebrali 24 badania, wysokiej jakości, przeprowadzone na 324 653 osobach – podawano im:
    • pojedyncze witaminy (np. A, C, D , witamina z grupy B: kwas foliowy) lub kilka witamin,
    • pierwiastki śladowe (np. selen),
    • makroelementy (np. wapń)

    Dodatkowo uwzględniono dane 3 eksperymentów z multiwitaminami.

    Wnioski? Nie stwierdzono, by suplementacja wspomnianymi składnikami cokolwiek dawała – zapadalność na raka, choroby układu krążenia czy ogólna śmiertelność były podobne w grupach placebo i witamin. Jakby tego było mało witaminy E ani β-karoten nie chroniły przed chorobami układu krążenia czy rakiem, zaś β-karoten zwiększał ryzyko raka płuc u palaczy.
    Źródło: “Vitamin and Mineral Supplements in the Primary Prevention of Cardiovascular Disease and Cancer: An Updated Systematic Evidence Review for the U.S. Preventive Services Task Force” Stephen P. Fortmann, MD; Brittany U. Burda, MPH; Caitlyn A. Senger, MPH; Jennifer S. Lin, MD, MCR; and Evelyn P. Whitlock, MD, MPH

    W najlepszym wypadku podawanie witamin jest tylko marnowaniem pieniędzy: „w kolejnym badaniu na 161 808 kobietach, prowadzonym przez 8 lat (1998-2005) nie wykazano żadnych różnic w ryzyku raka, choroby serca i śmiercią pomiędzy stosującymi preparaty multiwitaminowe, a kobietami nie stosującymi tych preparatów!”. „Po ośmiu latach okazało się, że te, które łykały witaminy i minerały, zapadały na nowotwory jajnika, płuc, piersi czy miały udar mózgu lub zawał serca równie często jak kobiety, które dostawały placebo.”
    Źródło: Mięśnie, a stres oksydacyjny.

    Cytat Zamieszczone przez Medycyna Sportowa 2011
    ANTYOKSYDANTY "Zgodnie z obecnym stanem wiedzy, wytwarza nie RONS pod wpływem wy siłku fizycznego jest odpowiedzią prawidłową, a nawet konieczną do osiągnięcia adaptacji do większych obciążeń fizycznych. W wyniku działania RONS, w ciągu pierwszych 24 godzin od zakończenia wysiłku w mięśniach szkieletowych pojawia się kilkaset różnych transkryptów, w tym także genów kodujących białka antyoksydacyjne oraz białka za angażowane w trans port tle nu, odpowiedź zapalną i immunologiczną, energetykę komór ki i hipertrofię mięśni. Hamowanie generacji RONS przez nadmierne stosowanie antyoksydantów obniża adaptację zawodnika do stresu oksydacyjnego oraz treningu sportowego.
    Źrodło: “Aktualny stan wiedzy nt RONS i wysiłku fizycznego” Medycna Sportowa 2011 Rocznik 27, Numer 4

    Na koniec: niektórzy naukowcy spekulują, iż wiele antyoksydantów ma swój udział w procesach rozwoju nowotworów. Więc beztroskie nadużywanie witaminy C wcale nie musi być dobrym sposobem na zapobieganie kancerogenezie!

    Osoby zainteresowane tą tematyką odsyłam do artykułu: http://www.phmd.pl/fulltxt.php?ICID=477567


    Mit czwarty: „Badania naukowe teraz mówią jedno, za kilka lat co innego!” [ aktualizacja: 2017.06.20]

    Pewne rzeczy są niezmienne – jak np. fizjologia człowieka, mechanizmy, kinetyka danych substancji. Istnieją badania naukowe sponsorowane (np. przez producenta danego rodzaju suplementu, leku) oraz niezależne. Jeżeli ktoś napisze, w podsumowaniu sponsorowanego „eksperymentu” że „glutamina jest idealna dla sportowców, buduje masę i siłę mięśni” – ok. Ale później pojawia się jedno badanie które weryfikuje podobne tezy, następnie drugie, trzecie, dziesiąte, trzydzieste oraz setne. Jeżeli w kolejnych 50-100 badaniach potwierdza się teza, iż „glutamina NIE działa na człowieka” – to znaczy, że naukowcy błądzą? Nie, właśnie zweryfikowali fałszywą tezę, wynikającą z chciwości innej grupy badaczy, wykryli błąd metodologiczny lub innego typu przekłamanie. A Ty dalej jesz bezużyteczny, potencjalnie szkodliwy dla zdrowia suplement? Gratulacje! Jak to delikatnie ujmują naukowcy:

    „Stosowanie glutaminy (jako wsparcia dla systemu odpornościowego, zwiększonej syntezy glikogenu, antykatabolika) ma bardzo słabe podparcie w dobrze kontrolowanych badaniach naukowych, na zdrowych, dobrze odżywionych ludziach.
    Referencje: J Nutr. 2008 Oct;138(10):2045S-2049S. „Dosing and efficacy of glutamine supplementation in human exercise and sport training.”

    Czemu to wszystko piszę?
    1. Istnieją badania na zwierzętach, gdzie podawane są kilkusetkrotnie zawyżone dawki danej substancji co powoduje chorobę lub śmierć (zresztą np. wg Mutschlera podanie dawki powodującej śmierć jest także celem badań na zwierzętach, ustalenie toksyczności w czasie badań klinicznych),
    2. Wiele substancji ma inne działanie u człowieka, a inne u szczura, myszy czy królika,
    3. Wiele suplementów działa na osoby ciężko chore (np. wspomniana glutamina, koenzym Q10), dla osoby zdrowej ich działanie jest pomijalne,
    4. Zupełnie inaczej na ciężki trening, dietę czy suplementację zareaguje początkujący, a zawodnik z kilkunastoletnim stażem, inaczej osoba w okresie dojrzewania, inaczej staruszek, inaczej kobieta, a mężczyzna,
    5. Wiele eksperymentów przeprowadza się w „naciąganych” warunkach np. przy odwodnieniu, przegrzaniu, pracy długotrwałej, w czasie zawodów, przy nasilonym stresie. Ma to się nijak do normalnego funkcjonowania, dobrze odżywionego sportowca. Przykładowo stosowanie BCAA „na masie” nie ma żadnego sensu, ale jego działanie może być widoczne np. w czasie redukcji, zawodów, wielogodzinnej pracy w triatlonie itd.

    Ale … jeśli kwestionujesz badanie naukowe, przeprowadzone:
    • na losowo dobranych osobach,
    • na odpowiednio dużej grupie badanych (kilkadziesiąt osób i więcej),
    • metodą podwójnie ślepej próby lub inną, spełniającą kryteria,
    • na osobach z różnych grup wiekowych i o różnym stopniu zaawansowania,

    to warto się zastanowić.

    Bo „ja i mój kolega sądzimy” to „badanie” typu – ustalona, niereprezentatywna grupa, bez wdrożenia odpowiedniej metodyki, bez wykluczenia czynników które mają wpływ na wynik. Takie obserwacje mają znikome znaczenie. W większości wypadków wyciągniesz błędne wnioski. Przykładowo – można bezsprzecznie dowieść, że testosteron nie działa na wzrost masy mięśniowej. Jako grupę badanych należy dobrać osoby z 7-10 letnim stażem w stosowaniu farmakologii, przy dawkach 2-3 g SAA tygodniowo. Badanym podajemy 300 mg testosteronu enanthate – wyniki? Brak. Z kolei ta sama dawka t. dla początkującego przynosi gwałtowne i spektakularne rezultaty.


    Jeżeli tego nie rozumiesz:
    co się stanie, jak zjesz 1 g efedryny lub 0.1 grama clenbuterolu?

    ZAPEWNE SZYBKO UMRZESZ!


    Clenbuterol stosuje się w dawce do 0,16 miligrama, czyli 160 mikrogramów - w skrócie: [µg]. Gdybyś zastosował dawkę 0.1 grama, oznaczałoby to ilość 100 000 mikrogram, czyli PRZEKROCZENIE DAWKI O SZEŚĆSET DWADZIEŚCIA PIĘĆ RAZY!

    Efedrynę stosuje się dawkach 60-100 mg (0.06-0.1 g) dziennie, 1 gram (1000 miligramów) to przekroczenie zalecanej dawki dziesięciokrotnie.

    Zapewne skończyłoby się to śmiercią.

    Czy efedryna i clenbuterol zabijają?

    Nie, zabija głupota ludzi.


    Mit piąty: „Soda oczyszczona leczy raka?" [ aktualizacja: 2017.06.20]

    Bardzo często sugeruje się np. iż soda oczyszczona leczy raka, bo „jakiś tam naukowiec w USA tak leczy ludzi” albo „iż soda oczyszczona zwalcza wszelkie formy nowotworów”. Cóż, naukowcy sprawdzają różne środki. .in. na razie spekuluje się, iż hamowanie szlaku mTOR może być obiecującym kierunkiem przy leczeniu raka (w ten sposób wpływa się bowiem na rozwój nowotworu). Dodatkowo u myszy stwierdzono, iż soda oczyszczona ma wpływ na działanie rapamycyny, co zwiększa obumieranie komórek nowotworu. Cóż, od wstępnych badań na myszach, do leczenia „wszelkich form raka” jest tak samo daleka droga jak od odkrycia koła do stworzenia samochodu. Można przeczytać na ten temat obszerny artykuł Acidic tumor microenvironment abrogates the efficacy of mTORC1 inhibitors”

    Problem w tym, iż aby zrozumieć jakikolwiek tekst naukowy należy mieć co najmniej wyższe wykształcenie, znać terminologię medyczną, umieć logicznie wnioskować oraz znać bardzo dobrze język angielski. Z kolei pół-prawdy, bzdury i kłamstwa pisane przez oszołomów, po polsku są dostępne dla każdego. Nie wymagają żadnych inwestycji.


    Mit szósty: „Silny organizm nie potrzebuje szczepionek i leków”, „Ale przecież szczepionki nie działają i to wszystko spisek koncernów”, „Ale przecież szczepionki są niebezpieczne?!”, „Szczepienia nie działają, a choroby zwalczyła poprawa higieny”. [ aktualizacja: 2017.10.09]

    Cytat Zamieszczone przez Beata Pawlikowska
    Szczepiłam się na choroby tropikalne, ale teraz chyba już więcej nie będę. Zdrowy i silny organizm łatwo poradzi sobie ze wszystkimi zagrożeniami. Jeśli chcesz mieć silne i zdrowe dziecko, powinnaś kilkanaście miesięcy przed zajściem w ciążę przejść na stuprocentowo zdrowy sposób życia – oczyścić ciało i duszę z fizycznych toksyn i toksycznych myśli. Wtedy dziecko będzie miało zdrowy układ odpornościowy, więc łatwo sobie poradzi z ewentualnym zagrożeniem. Wtedy można odstawiać lekarstwa albo nie brać szczepionek – uważa Beata Pawlikowska. "
    Źródło: Newsweek „Beata Pawlikowska, czyli Błądynka”

    Niestety, podobne herezje głoszone przez niewyedukowanych, bądź chorych psychicznie ludzi trafiają na podatny grunt. Dlaczego? Bo mało kto rozumie zagadnienia dotyczące immunologii, fizjologii czy biochemii. Znaczne łatwiej powielać jest mity, niż szukać solidnych źródeł naukowych.

    Po kolei, odniosę się do ww. stwierdzeń; organizm ma ograniczone możliwości zwalczania wirusów oraz bakterii (zagadnienia dotyczące immunologii są niezrozumiałe dla 99% populacji, więc pominę dalsze wywody w tej kwestii). Dlatego właśnie szczepienia oraz antybiotyki stanowiły taką rewolucję w medycynie. Ponadto nawet najsilniejszy organizm nie da sobie rady z patogenami występującymi np. w Afryce, Ameryce Południowej, Azji (lub innych rejonach gdzie występuje np. żółta gorączka, malaria lub inne choroby), przy jednoczesnym narażeniu na złe warunki sanitarne, klimat. Dlatego też tak powszechne są problemy zdrowotne u osób wyjeżdżających do rejonów subtropikalnych i tropikalnych.

    Cytat Zamieszczone przez Epidemiologia ostrego uszkodzenia nerek, możliwości profilaktyki i leczenia u podróżujących do stref subtropikalnej i tropikalnej- co polski nefrolog powinien wiedzieć?
    Ocenia się, że problemy zdrowotne związane z pobytem w krajach rozwijających się występują u 22–64% podróżnych.
    Źródło: [3]

    Kolejny przykład dotyczy wytępienia ospy prawdziwej, kampanię eradykacji wirusa zainicjowało WHO w 1967 r. – ostatni przypadek ospy prawdziwej odnotowano w 1977 r. w Somalii. [1,2] Gdyby „silny organizm” sam mógł zwalczyć każdą chorobę, nikt nie podejmowałby działań aż na taką skalę, by wytępić ospę! Szczepionki byłyby zbędne!

    „Ale szczepionka na ospę nie jest bezpieczna!”
    Dla osób mających obniżoną (upośledzoną) z różnych przyczyn odporność szczepienie na ospę prawdziwą było niebezpieczne, piszą o tym bez ogródek samy naukowcy np. tutaj: [4] Nie ma tu żadnego spisku i ukrywania prawdy, w ściśle określonych warunkach, czy w nadmiarze niebezpieczne są nawet aspiryna oraz witaminy! Tak samo obecnie niebezpieczna dla zdrowia osób z obniżoną odpornością może być szczepionka na odrę: „Celem tych prac jest wyeliminowanie problemów związanych z obecnie stosowaną szczepionką, takich jak: [...] niemożność podania szczepionki osobom z obniżoną odpornością ze względu na wysokie ryzyko powikłań” [7] Bardzo niebezpieczne dla zdrowia mogą być w określonych okolicznościach również antybiotyki (o czym oficjalnie i szeroko informują ulotki dołączone do leków). Dlaczego podaje je się dzieciom, nastolatkom i dorosłym? Bo potencjalny zysk przewyższa ryzyko!

    „Ale przecież szczepionki nie działają i to wszystko spisek koncernów”
    Zgadza się. Pomyśl logicznie: koncerny farmaceutyczne tracą możliwość zarabiania setek miliardów dolarów rocznie (w samej Europie i USA) na leczeniu powikłań różnorakich chorób wirusowych! Czy nie widzisz tu sprzeczności?! Przecież szczepionki to zbrodnia dla zysków „mitycznej złowrogiej bigpharmy”! Oczekiwałbym nawet, iż cały ruch antyszczepionkowy jest opłacany oraz wspierany przez „złowrogie korporacje farmaceutyczne”!

    „ „Szczepienia nie działają, a choroby zwalczyła poprawa higieny”.
    Oczywiście, są miliony przykładów na to iż to wierutne brednie (wytępienie odry, ospy, polio itd.), jednak nadal ludzie posługują się takimi „argumentami”. Nic nie pomoże super higiena i sterylne warunki na choroby wirusowe takie jak HPV (wirus brodawczaka ludzkiego), HIV (wywołuje AIDS), odrę czy różyczkę. Najgorsze, iż HPV może pozostać niezauważony – dopiero po latach znacząco zwiększa ryzyko różnych odmian raka. [9] Na HIV na razie nie ma żadnego sposobu definitywnie rozwiązującego problem, istnieje jedynie terapia przedłużająca życie osobom chorym na AIDS. Jednym z najlepiej udokumentowanym przykładów był przypadek szczepionki MMR w Grecji. Została wprowadzona w 1975 roku, objęła 50-60% kohorty, znacznie zredukowała ryzyko zachorowania w populacji docelowej. Ryzyko zachorowania przesunęło się na starsze osoby. Dodatkowo z czasem liczba niezaszczepionych powiększała się. We wczesnych latach 90’ te niezaszczepione dziewczęta osiągnęły wiek rozrodczy, nadal były podatne na wirus różyczki. W przypadku ciąży różyczka wywołuje CRS (zespół różyczki wrodzonej). W 1993 roku Grecja posiadała najwyższe wskaźniki zachorowalności na CRS. [8] Dlaczego tak się stało? Przecież “szczepienia nie działają?”.

    Drugi przykład:

    Wskutek nieszczepienia dzieci wracają choroby które już dawno wytępiono np. w USA pojawiają się setki przypadki odry rocznie (np. 667 przypadków w 2014 roku). Ale to i tak jest niczym jeśli weźmiemy dane sprzed wprowadzenia szczepionki. Wtedy na odrę chorowało od 3 do 4 mln osób rocznie, z tego do CDC zgłaszano 500 000 przypadków, z tego umierało 400-500 osób, 48 000 było hospitalizowanych, a u 1000 rozwijało się zapalenie mózgu. Po wprowadzeniu szczepionki odnotowano 99% spadek ilości zachorowań. Jednakże odra nadal jest powszechna w innych krajach i często jest przywożona do USA. [10]

    Oczywiście, te twarde dane i setki badań naukowych nie przeszkadzają proepidemikom, często osobom chorym psychicznie głosić, że szczepionki to spisek korporacji, że zabijają ludzi, że to plan depopulacji planety itd. Skutki uboczne stosowania szczepionek z reguły dotyczą niewielkiego odsetka osób, a autyzm mogą powodować zupełnie inne związki chemiczne niż te zawarte w szczepionkach (patrz mit nr 1 i cytowane tam dane naukowe).

    Dzięki szczepieniom wytępiono:
    • ospę prawdziwą,
    • odrę: „W wyniku wprowadzenia szczepień osiągnięto znaczący spadek liczby przypadków śmiertelnych – o 77% na przestrzeni lat 1999–2008 [6]. Odnotowano również ograniczenie liczby zachorowań. I tak na przykład w Polsce, wprowadzenie szczepień ochronnych skutkowało spadkiem zachorowań o 99,95% w okresie od 1974 do 2002 roku”. [7]
    • polio typu II: „od momentu, kiedy w 1988 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wydała rezolucję zmierzającą do światowej eradykacji poliomyelitis (polio) i wprowadzenia powszechnych szczepień doustną szczepionką przeciwko polio (OPV) – najczęściej „żywą” szczepionką 3-walentną zawierającą typ 1, 2, 3 wirusa poliomyelitis (tOPV) – zachorowania wywołane przez „dziki” wirus polio (WPV) zostały opanowane we wszystkich krajach z wyjątkiem: Afganistanu, Nigerii i Pakistanu” [5]
    • księgosusz lub pomór bydła (RPV), [4]

    Jeśli kwestionujesz cytowane dane, proponuję:
    • „zamieszkać w lesie, na odludziu” – gdyż „woda którą pijesz też może być skażona”,
    • „jeść tylko produkty wyhodowane przez siebie” – gdyż te dostępne w sklepach mogą być skażone,
    • „z nikim nie rozmawiać” – gdyż każdy może być zamieszany w spisek „WIEKICH KORPORACJI FARMACEUTYCZNYCH”.
    • w końcu w grę nie wchodzi używanie jakichkolwiek leków i szczepionek – gdyż to samo zło, a przecież Światowa Organizacja Zdrowia, amerykańskie agencje rządowe, lekarze i „WIELKIE KORPORACJE FARMACEUTYCZNE” chcą nas zabić, prawda?

    Tego typu urojenia da się leczyć, ale ostrzegam, będzie to trwało wiele lat i wcale nie jest pewne, czy uda się daną osobę wyleczyć (raczej osiągnie się chwilową poprawę). Zamiast rozmawiać z paranoikami i czytać bzdury w sieci, sięgaj po solidną wiedzę naukową. Przykładowe witryny zamieszczam na początku tekstu.

    Referencje, literature, badania naukowe:
    1. Fenner F, Henderson DA, Arita I, Jezek Z, Ladnyi ID. 1988. Smallpox and its eradication. Geneva, Switzerland: World Health Organization.
    2. Henderson DA. 2009. Smallpox—the death of a disease. Amherst, NY: Prometheus Books.
    3. Epidemiologia ostrego uszkodzenia nerek, możliwości profilaktyki i leczenia u podróżujących do stref subtropikalnej i tropikalnej- co polski nefrolog powinien wiedzieć?
    4. Robin A. Weiss1 and José Esparza2 “The prevention and eradication of smallpox: a commentary on Sloane (1755) ‘An account of inoculation’”
    5. Światowa rewolucja w powszechnych szczepieniach przeciwko poliomyelitis? Introduction of inactivated poliovirus vaccine and switch from trivalent to bivalent oral poliovirus vaccine – Worldwide, 2013–2016. MMWR, 2015; 64 : 699–702
    6. World Health Organization: Global reductions in measles mortality 2000–2008 and he risk of measles resurgence. Weekly Epidemiol. Record, 84, 505–516 (2009)
    7. Agnieszka Częścik, Agnieszka Trzcińska, Joanna Siennicka „WIRUS ODRY – REAKCJE ODPORNOŚCIOWE ZWIĄZANE Z NATURALNYM ZAKAŻENIEM ORAZ ODPOWIEDZIĄ POSZCZEPIENNĄ”
    8. Gioula G, Fylaktou A, Exindari M, Atmatzidis G, Chatzidimitriou D, Melidou A, et al. Rubella immunity and vaccination coverage of the population of northern Greece in 2006. Euro Surveill.
    9. https://www.cdc.gov/std/hpv/stdfact-hpv.htm
    10. https://www.cdc.gov/measles/vaccination.html


    Mit siódmy: „WITAMINA B17 (amigdalina, laetrile) leczy raka” czyli bierz cyjanek to samo zdrowie! [ aktualizacja: 2017.10.14]

    Oczywiście, raka nie leczy witamina C - co opisałem wcześniej (nieważne czy poda się ją dożylnie, doustnie czy w inny sposób). Większość ziół i "alternatywnych terapii antynowotworowych" zabija pacjentów znacznie szybciej niż choroba nowotworowa (np. terapia gersona). Wyjątkiem od reguły wcale nie jest "witamina B17". Na razie spekuluje się (choć trudno uznać badania bułgarskich naukowców za wiarygodne), iż amigdalina może mieć wpływ na linie komórkowe. Antimutagenic, Antirecombinogenic, and Antitumor Effect of Amygdalin in a Yeast Cell-Based Test and Mammalian Cell Lines. Ba, naukowcy dodają, iż to czysta spekulacja.

    Kolejne podsumowanie problemu: Blaheta RA1, Nelson K2, Haferkamp A3, Juengel E3. "Amygdalin, quackery or cure?"

    Nie istnieją przekonujące dowody iż amigdalina wywołuje szybkie, wybiórcze działanie skutkujące regresją procesu nowotworowego u ludzi, szczególnie u tych z bardziej zaawansowanymi postaciami nowotworu. Wg niektórych badań na razie nie ma też dowodów, iż podawanie amigdaliny jest toksyczne (np. w postaci dożylnej, w umiarkowanych dawkach), choć należy pamiętać iż dostępne w sprzedaży preparaty to trucizna (w wersji doustnej z amigdaliny uwalniany jest cyjanowodór).

    Amigdalinę uzyskano w 1830 r. W latach 80' XX wieku sprawdzano w USA (The National Cancer Institute) czy leczy ona raka, okazało się, że "leczy" w sposób nieodwracalny i o stateczny - czytaj: poprzez zabijanie chorych. Dalszych prób nie podejmowano.

    Meta analiza badań naukowych opublikowana 28 kwietnia 2015 r. w bazie danych CochraneMilazzo S1, Horneber M, "Laetrile treatment for cancer" mówi dobitnie:

    Cytat Zamieszczone przez Milazzo S1, Horneber M."
    Twierdzenia, iż laetrile (witamina B17, amigdalina) przynosi zyski w terapii raka nie mają ŻADNEGO potwierdzenia w danych naukowych. Istnieje poważne ryzyko ciężkich skutków ubocznych związanych ze stosowaniem amigdaliny (witaminy B17) u ludzi z powodu zatrucia cyjankiem (szczególnie, jeśli środek podaje się doustnie). Proporcje zysków i ryzyka bez wątpienia mówią o tym, aby nie stosować laetrile w przypadku nowotworów.

    Źródło:
    Laetrile treatment for cancer. Milazzo S1, Horneber M.

    A jaka jest odpowiedź propagujących "alt-med":

    "to spisek wielkich koroporacji farmaceutycznych, a naukowcy są opłacani, aby twierdzić, iż amigdalina to trucizna".
    No oczywiście. Tysiącom naukowców też regularnie płacą "kosmici i nieznane korporacje farmaceutyczne" by odradzali stosowanie witamin (patrz: mit trzeci). Zresztą, korporacje farmaceutyczne tak pilnie strzegą swoich sekretów, iż co chwilę jawnie i bezczelnie publikują kilkuset stronicowe raporty na temat śmierci i skutków ubocznych spowodowanych lekami (które sami wytwarzają!) Jak to możliwe?

    Proszę bardzo, oto środki używane jako broń chemiczna opracowanie: K. Ganesan, S. K. Raza, and R. Vijayaraghavan "Chemical warfare agents" dalej będziesz twierdzić, iż cyjanek nie jest trucizną?!

    HCN = CYJANOWODÓR, INNE NAZWY TO: (1) KWAS PRUSKI (ang. prussic acid), (2) formonitrile,(3) methan(e)nitrile, (4) Blausaure, (5) hydrocyanic acid, and (6) carbon hydride nitride. Współczesne nazewnictwo militarne używa skrótu AC. Postać: lotna ciecz.

    CLCN = CHLOROCYJAN, cyanogen chloride (CK) - nazywany często cyjankiem. Opisany w 1815 r. (Gay-Lussac) Wcześniej, opisano jak go uzyskać w 1789 r. - dokonał tego francuski chemik Claude Louis Berthollet.

    REAKCJA: CL2 + NaCN => ClCN + NaCl

    Cytat Zamieszczone przez Rozpoznanie i leczenie zatruć cyjankami w okresie przedszpitalnym
    Przebieg zatrucia jonami cyjankowymi zależny jest od budowy związku macierzystego, z którego są uwalniane. Cyjanowodór jest lotną cieczą, o charakterystycznym zapachu gorzkich migdałów. Objawy zatrucia cyjanowodorem pojawiają się niemal natychmiast po narażeniu. Podobnie działają chlorowcopochodne związków cyjanowych (bromki, chlorki). Sole dobrze rozpuszczalne w wodzie (cyjanek sodu, potasu, wapnia, amonu) także powodują bardzo szybkie wystąpienie objawów, nawet po przyjęciu małych dawek.
    Źródło: Magdalena Łukasik-Głębocka, Krystyn Sosada, Jerzy Robert Ładny, Marzena Wojewódzka-Żelezniakowicz, Sławomir Lech Czaban „Rozpoznanie i leczenie zatruć cyjankami w okresie przedszpitalnym”

    Dane toksykologiczne:

    1. Ocenia się, iż przy podaniu doustnym może zabić już 50 mg cyjanku, inne źródła mówią o 70 mg.
    2. W wersji doustnej amigdalina jest o wiele silniejszą trucizną niż ta podawana iniekcyjnie (przemiany w układzie trawiennym uwalniają cyjanowodór).
    3. Przy podaniu na skórę cyjanowodór (w płynie) zabija połowę ludzi przy dawce 100 mg/kg m.c. (dla 90 kg mężczyzny potrzeba 9 g cyjanowodoru)
    4. Przy wdychaniu zabija połowę ludzi przy stężeniu 2 g/min./m3 powietrza.
    5. W normalnych okolicznościach we krwi jest tylko 10-20 µg cyjanku/dL (mikrograma cyjanku na decylitr). Poziom toksyczny zaczyna się od ok. 100 µg cyjanku/dL krwi.

    Źródło: K. Ganesan, S. K. Raza, and R. Vijayaraghavan "Chemical warfare agents"

    Kiedy można zatruć się cyjankiem?

    Cytat Zamieszczone przez Rozpoznanie i leczenie zatruć cyjankami w okresie przedszpitalnym
    Zatrucie cyjanowodorem należy podejrzewać u ofiary pożaru, gdy:
    – do pożaru doszło w zamkniętym pomieszczeniu;
    – paliła się pianka poliuretanowa, bawełna, jedwab, wełna, styropian lub inne tworzywa sztuczne;
    – stwierdzono obecność sadzy w przedsionku nosa lub jamie ustnej poszkodowanego;
    – wystąpiły zaburzenia świadomości (niepokój, pobudzenie, spowolnienie, splątanie, śpiączka);
    – wystąpiły inne objawy neurologiczne, m.in. drgawki;
    – stwierdzono hipotonię;
    – stwierdzono kwasicę metaboliczną z wysoką luką anionową (wysokie stężenie mleczanów> 10 mmol/l);
    – utrzymuje się różowe zabarwienie skóry (nawet u chorych niewydolnych krążeniowo i oddechowo).

    Innymi sytuacjami, w których uzasadnione jest podejrzenie zatrucia cyjankami są:
    1. Utrata przytomności pracownika laboratorium lub zakładu przemysłowego, w którym wykorzystuje się lub produkuje związki cyjanowe.
    2. Katastrofa w trakcie transportu cyjanowodoru lub innych związków cyjanowych.
    3. Spożycie płynu do usuwania paznokci (acetonitryl).
    4. Spożycie roślin zawierających glikozydy cyjanogenne (pestki moreli, brzoskwini, śliwy, jabłek).
    5. Leczenie wysokimi dawkami nitroprusydku sodu.
    6. Próba samobójcza przebiegająca ze śpiączką, drgawkami i kwasicą mleczanową.
    Źródło: Magdalena Łukasik-Głębocka, Krystyn Sosada, Jerzy Robert Ładny, Marzena Wojewódzka-Żelezniakowicz, Sławomir Lech Czaban „Rozpoznanie i leczenie zatruć cyjankami w okresie przedszpitalnym”

    Bez trudu można znaleźć doniesienia o prawie śmiertelnych zatruciach witaminą B17 np.
    1. T A Shragg, T E Albertson, and C J Fisher, Jr “Cyanide poisoning after bitter almond ingestion”.
    2. Tam Dang, 1 Cham Nguyen, 2 and Phu N. Tran 3 “Physician Beware: Severe Cyanide Toxicity from Amygdalin Tablets Ingestion”

    W studium przypadku z 24 sierpnia 2017 r. Tam Dang i wsp. opisany jest przypadek 73-latki mającej gruczolakoraka trzustki. Chora odmówiła chemioterapii, poszła do oszołoma, znachora, specjalisty medycyny holistycznej (oszusta czy jak chcesz go nazwać). „Specjalista” przepisał jej (a jakże) witaminę B17, w tabletkach po 500 mg. W dzień, w którym jej organizm nie wytrzymał, wzięła 3 tabletki witaminy B17 tak, jak zalecił jej chory psychicznie znachor. Po 45 minutach u kobiety pojawiły się zaburzenia świadomości, przekrwienie, tachykardia, wymioty, zawroty głowy oraz kłujące bóle brzucha. Jedna tabletka trucizny sprzedawanej jako witamina B17 zawiera 30 mg cyjanku (powoduje uwalnianie cyjanowodoru). W normalnych okolicznościach we krwi jest tylko 10-20 µg cyjanku/dL (mikrograma cyjanku na decylitr). Poziom toksyczny zaczyna się od ok. 100 µg cyjanku/dL krwi. W wersji doustnej amigdalina jest o wiele silniejszą trucizną niż ta podawana iniekcyjnie (przemiany w układzie trawiennym uwalniają cyjanowodór). Kobietę z trudem odratowano. Ocenia się, iż może zabić już 50 mg cyjanku, inne źródła mówią o 70 mg. Cyjanowodór (HCN) został otrzymany w roku 1782 przez Karla Scheele, który zmarł później … wskutek zatrucia cyjankiem w wypadku laboratoryjnym! Cyjanowodór był stosowany przez niemieckich zbrodniarzy w postaci zyklonu B (pierwotnie środka do zabijania insektów, o ostrzegawczej woni i nazwie zyklon A). Cyjanek był szeroko stosowany na polu walki w wielu wojnach (np. przez Japończyków przeciwko Chinom, także w I WŚ został użyty przez Austriaków we wrześniu 1915 r.), a ty chcesz go dobrowolnie wprowadzać do organizmu?! Czy straciłeś rozum?! W USA w 1982 r. miał miejsce znany incydent terrorystyczny – gdy ktoś podmienił lek (Tylenol) na tabletki zawierające 65-100 mg cyjanku, zmarło 7 osób. W literaturze opisany jest także przypadek 67-latki która na własną rękę kupiła w Meksyku witaminę B17 w postaci iniekcji. W tym przypadku winę za stan bliski śmierci kobiety ponoszą gorzkie migdały (które również różni kretyni stosują jako „lek na raka” – pomimo ostrzeżeń wydawanych nawet przez GIS – ale na pewno GIS spiskuje, aby „nie leczyć raka”).

    Referencje: James A. Romano Jr. , James A. Romano, Harry Salem, Brian J Lukey “Chemical Warfare Agents: Chemistry, Pharmacology, Toxicology, and Therapeutics, Second Edition”

    Dlaczego ludzie stosują śmiertelnie groźną truciznę do „leczenia” raka? Tak, bo mają ograniczoną zdolność postrzegania rzeczywistości– to jedna strona medalu. Druga – bo inni manipulatorzy oraz oszuści rozsiewają w Internecie plotki oraz kłamstwa. Sugerują, iż witamina B17 wybiórczo niszczy komórki nowotworowe. To niestety niemożliwe. Mało tego, wspomniani oszuści sugerują iż nieistniejąca witamina została celowo usunięta z ekosystemu, gdyż jest to wielki spisek mający na celu wywołania raka u ludzi. No, oczywiście…

    Cytat Zamieszczone przez strona dla osób pozbawionych rozumu - poświęcona leczeniu raka, wolne media
    Jeśli byliśmy w stanie kontrolować szkorbut już wieki temu, jak to się dzieje, że nie jesteśmy w stanie uczynić tego samego z rakiem w dniu dzisiejszym? Faktem jest, że moglibyśmy, gdyby nasze rządy na to pozwoliły. Na nieszczęście, większość rządów ugięła się pod presją ze strony międzynarodowej farmakologii, amerykańskiej FDA ( Food & Drug Administration) i AMA ( American Medical Association). Te instytucje zorganizowały potężne kampanie odstraszające, oparte na fakcie, że witamina B 17 zawiera pewne ilości śmiertelnej trucizny – cyjanku potasu, wygodnie zapominając, że witamina B 12 zawiera również wielkie ilości tej substancji a istnieje w wolnej sprzedaży we wszystkich sklepach z naturalną żywnością na całym świecie.
    Komentarz: przykro mi, ale nie było żadnych kampanii oraz presji, a witamina B12 nie ma nic wspólnego z cyjankiem. Ponadto amerykańskie „straszliwe korporacje które spiskują” sprawdzały, czy witamina B 17 leczy ludzi. Narodowy Instytut Raka przeprowadził w tym celu badania kliniczne i okazało się, że witamina B17 to trucizna! I dlatego właśnie FDA podjęła decyzję, by nie wprowadzać tej trucizny do obrotu. Nikt nie zabrania ci jeść trucizny - alkohol i papierosy też są śmiertelnie groźne - a większość ludzi dobrowolnie po nie sięga. Poza tym w pestkach np. moreli czy w gorzkich migdałach nie występuje cyjanek potasu, ale glikozydy cyjanogenne z których uwalnia się cyjanowodór (osoby pozbawione rozumu publikujące teksty na stronach typu "wolne media" lub "jaszczury z kosmosu atakują" - zapewne nie odróżniają nawet białka od aminokwasów, kwasu azotowego od LSD - dietyloamidu kwasu lizergowego, a cyjanku potasu od cyjanowodoru). Jeśli wierzysz doniesieniom ze stron typu "wolne media", to czy równie chętnie uwierzyłbyś np. plotkę iż "raka leczy proszek do prania, wybielacz lub inne trucizny"? Nie, dlaczego?

    A dlaczego nie potrafimy "kontrolować raka"? Gdyż to choroba która wcale nie wynika z urojonego braku określonej witaminy (B17 czy dowolnej innej), ale raczej jest uwarunkowana genetycznie, środowiskowo, wynika z trybu życia, stosowania alkoholu, palenia papierosów, występowania stanu zapalnego, stresu, narażenia na promieniowanie UV, ekspozycji na inne kancerogenne substancje. Tak samo nie jesteśmy w stanie unikać setek tysięcy śmierci na drodze (pomimo, iż stosuje się coraz bardziej wyrafinowane technologie - poduszki powietrzne, kontrolę trakcji itd.) Już sama klasyfikacja chorób nowotworowych jest niezrozumiała dla większości ludzi, nie mówiąc o mechanizmach rozwoju nowotworów. Proszę bardzo – to skrótowa i niezmiernie uproszczona wersja tekstu opisująca powyższe procesy: Czy kortyzol i stres sprzyjają nowotworom?

    Przykładowo:

    Czynniki ryzyka to np. dla raka wątroby:
    • aflatoksyna (wytwarzana przez Aspergillus flavus),
    • wirus żółtaczki zakaźnej typu B oraz C (HBV, HCV),
    • niedożywienie,
    • alkoholizm (alkoholowa choroba wątroby: zapalenie, stłuszczenie, marskość),
    • sterydy anaboliczno-androgenne oraz prohormony (doustne – szczególnie winstrol, metanabol, anapolon, metylowany testosteron, metylowany masteron czyli superdrol, methepitiostane, madol; większość prohormonów jest bardziej toksyczna dla wątroby od doustnych SAA),
    • stosowanie niektórych doustnych środków antykoncepcyjnych,

    Źródła:
    1. Janina Markowska “Objawy nowotworów złośliwych – wskazania dla lekarzy POZ”
    2. Maciej Krzakowski1, Krzysztof Zieniewicz2, Andrzej Habior1, 3, Andrzej Horban2, Włodzimierz Olszewski1, Janusz Cianciara2, Krzysztof Simon4, Marek Hartleb5, Jarosław Reguła1, 3, Ryszard Pacho2, Olgierd Rowiński2, Bogna Ziarkiewicz-Wróblewska2, 1, Marek Krawczyk2, Piotr Małkowski2, Jacek Jassem6 „Rak wątrobowokomórkowy — rozpoznanie i leczenie”

    Cytat Zamieszczone przez mity z internetu
    „Jedną z takich witamin jest witamina B17,która według badań przeprowadzanych przez co raz większe rzesze wybitnych i szanowanych lekarzy na całym świecie”
    Komentarz: jeżeli ktoś używa sformułowania „coraz większe rzesze” bez przytoczenia kilkudziesięciu badań o tej tematyce, wraz ze źródłami to jest albo wyjątkowo głupi albo jest oszustem. Gdyby leczenie raka było możliwe, nie sądzisz, że Steve Jobs (współzałożyciel Apple) z majątkiem 8.3 miliarda dolarów nie zapłaciłby każdej sumy za lekarstwo? Jobs zmarł w 2011 roku - wniosek wyciągnij samodzielnie.

    Istnieje na ten temat przynajmniej 300 badań nie mam chęci i sił przytaczać wszystkich walcząc z oszołomami którzy wierzą w "lekarstwo na raka". Jeżeli jesteś na tyle zdeterminowany - szukaj samodzielnie. Niestety, „alternatywne terapie zdrowotne” zabijają w Polsce setki osób.

    Przykład: ZNACHOR KTÓRY PRZEZ 2 LATA "LECZYŁ" RAKA PIERSI ZIOŁAMI.

    Pacjentka trafiła do lecznicy w sierpniu. Choroba jest u niej tak zaawansowana, że nowotwór pochłonął całą jej pierś. Znachor, do którego kobieta chodziła przez dwa lata, miał jej mówić, że choroba zniknie sama, a zajęta przez raka pierś wcześniej czy później po prostu uschnie. Lekarze z kliniki na Pomorzanach zawiadomili prokuraturę. Stan pacjentki jest ciężki, szans na wyleczenie tak zaawansowanego nowotworu praktycznie już nie ma.
    Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
    Jak informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej Joanna Biranowska-Sochalska, śledczy zbierają materiał dowodowy, nikt jeszcze nie usłyszał zarzutów. Prokuratura nie ujawnia, czy już przesłuchany został znachor, z którego usług korzystała pacjentka.

    Znachor jest jednym z najbardziej znanych w Polsce irydologów. Przyjmuje pacjentów w całym kraju, na swoim blogu pisze m.in. o leczeniu nowotworów witaminą C. Za wizytę kasuje 200 zł, oferuje też na sprzedaż preparaty ziołowe.
    Źródło: Znachor leczył raka ziołami, chorobę diagnozował ze źrenicy oka. Jest śledztwo

    Przykład: "12 LATEK umarł bo był leczony WITAMINĄ B17".

    Niedawno zmarł 12-latek którego rodzice leczyli amigdaliną. Chłopiec cierpiał na ostrą białaczkę limfoblastyczną. Wg danych naukowych, nawet przy obecnym stanie wiedzy i zastosowaniu najnowocześniejszych technik tylko 50% dorosłych przeżywa w ciągu 5 lat po terapii. Dlaczego? Nie dlatego, że „chemioterapia zabija” – tylko dlatego, iż białaczka limfoblastyczna to wyjątkowo ciężka choroba. Jeśli masz pretensję, że ludzie umierają, to pisz oburzone listy do wybranego boga, „matki natury” lub innej, wyższej instancji w którą wierzysz.

    U dorosłych chemioterapia + zastosowanie kinazy tyrozynowej daje w ostrej białaczce limfoblastycznej 90% remisji oraz 50% przeżywalność w okresie 5 lat (u osób z chromosomem Filadelfia).

    Przed wprowadzeniem inhibitorów kinazy tyrozynowej (TKI) podtyp ALL Ph+
    był obciążony szczególnie złym rokowaniem. Wprowadzenie imatynibu (IM), stosowanego w skojarzeniu z chemioterapią indukującą i konsolidującą, pozwoliło na zwiększenie odsetka całkowitych remisji do ponad 90% i zwiększenie szansy na allogeniczne przeszczepienie krwiotwórczych komórek macierzystych. Pierwsze doniesienia dotyczące wyników odleg³ych wskazują na poprawę prawdopodobieństwa przeżycia, które w perspektywie 5-letniej wynosi obecnie około 50%.
    Źródło: Sebastian Giebel, Beata Piątkowska-Jakubas, Maria Adamczyk-Cioch, Anna Czyż, Janusz Hałka, Małgorzata Krawczyk-Kuliś, Ewa Lech-Marańda, Jarosław Piszcz, Beata Stella-Hołowiecka, Anna Polakiewicz, Jerzy Hołowiecki „Leczenie chorych na ostrą białaczkę limfoblastyczną z obecnością chromosomu Filadelfia”

    Cytat Zamieszczone przez Zmarł chory na raka 12-latek leczony niekonwencjonalnie. Matka: nie żyje, bo miał nie żyć
    Miał 90 proc. szans na wyzdrowienie. Nie żyje.
    Jak się okazuje, potencjalni pacjenci są namawiani przez inżyniera mechanika do porzucenia chemioterapii. Nawet w sytuacji, gdy chodzi o dziecko.
    Musimy pamiętać, że szpital nie popuści. Trzeba odwlekać chemię. Terapia trwa trzy tygodnie. To jest ta pierwsza faza u nas. Potem wraca się do domu i zaczyna się druga faza, która trwa co najmniej trzy miesiące.

    Przy zmianach w kościach to trzeba założyć, że to będzie przynajmniej dziewięć miesięcy trwało. Nawet do dwóch lat może być. I ta chemia będzie nam tu przeszkadzała. Chemioterapia osłabia efekty tej terapii. Przecież chemioterapia nie leczy. Chemioterapia powoduje rozwój choroby nowotworowej – mówił Ryszard K. naszej reporterce, która pytała o terapię dla 12-letniego dziecka. W tym właśnie wieku był Boguś, który trafił do ośrodka prowadzonego przez inżyniera mechanika Ryszarda K. Rodzice chłopca nie zaufali nauce. Chłopiec nie żyje.

    Boguś prawie rok temu trafił do naszej kliniki. Miał rozpoznaną chorobę nowotworową, ostrą białaczkę limfoblastyczną. Nowotwór, który u dzieci jest najczęstszą chorobą nowotworową. Wyleczalność sięga 90 proc. To jest jeden z lepiej leczących się nowotworów, jeśli chodzi o onkologię dziecięcą. To dziecko nie miało czynników bardzo złego rokowania, przyjechało do nas w stanie dobrym i rozpoczęło leczenie – opowiada prof. Wojciech Młynarski, pediatra, onkolog i hematolog dziecięcy.

    W 12 dobie, czyli na samym początku pierwszego cyklu chemioterapii, chłopiec został wypuszczony ze szpitala do domu. Na dwa dni. To standardowa procedura w sytuacji, gdy dziecko dobrze znosi terapię. Tak było w przypadku chłopca. Lekarze starają się, by mały pacjent mógł choć trochę przebywać w domu. Z rodzicami.

    - Widziałem ich wątpliwości, dotyczące również chemioterapii, że to leczenie jest obciążające, toksyczne. Oczywiście tak jest – o tym rozmawialiśmy od pierwszego dnia. Ale informowaliśmy, że wyleczalność za pomocą takiego postępowania terapeutycznego jest duża. Rodzice zabrali dziecko i nie pojawili się więcej w naszym oddziale – mówi Wojciech Młynarski.
    Więcej i cała historia np. http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n...iu,236218.html

    Moja rekomendacja brzmi: amigdalina nie ma żadnego potwierdzonego działania u ludzi, nieliczne badania opierają się na obserwacjach prowadzonych na liniach komórkowych. Od podobnych badań do leczenia raka jest równie długa droga jak od wymyślenia koła po budowę pojazdu mechanicznego. Chemioterapia nie daje dużych szans przeżycia przy niektórych nowotworach, bo po prostu nowotwory to straszna choroba. Stosując alternatywne terapie z pewnością umrzesz o wiele szybciej. Amigdalina to zwykła trucizna.


    Mit ósmy „Aborcja to zabieg”, „Zdrady, seks analny i choroby przenoszone drogą płciową czyli Quo Vadis, Świecie?”. [ aktualizacja: 2017.10.09]

    Nie dopatruję się tu powodów sprzeciwu dla zabijania nienarodzonych dzieci wynikających z wiary w tego czy tamtego boga, ale nie mogę znieść hipokryzji, głupoty, zakłamania czy też stosowania metody wyparcia. Na jakim etapie stajesz się człowiekiem? Chwilę po zapłodnieniu, tydzień później, dwa? A może 3 miesiące i jeden dzień? Odpowiem – wg wielu opracowań nowe życie zaczyna się od momentu zapłodnienia. Cała reszta to już czcze dyskusje i próba zepchnięcia z siebie balastu odpowiedzialności za zbrodnię. Zresztą kto dał ci prawo o tym decydować? „Bo masz prawo decydować o swoim życiu” – tak oczywiście, podobnie myślą kobiety, szczególnie feministki. Dzięki antykoncepcji hormonalnej i aborcji mamy do czynienia z tzw. wolnością seksualną. Nie, nie twierdzę, iż musisz żyć w celibacie i czekać z seksem do ślubu, ale ... kobieto „testowanie” 10-20-50 i więcej partnerów nie pozostaje obojętne dla zdrowia fizycznego i psychicznego – o czym szeroko za chwilę.

    Podam kilka szokujących faktów:
    1. 17% osób badanych w Niemczech przyznało się, iż uprawiało seks poza stałym związkiem [2] (muszę dodać, iż tylko 19% panów oraz 17% pań przyznało się do seksu analnego – czyli prawdopodobnie zdrady dotyczą o wiele, wiele szerszej grupy osób! Wg licznych badań od 23 do 46% kobiet przyznało się do miłości greckiej – i to też pewnie zaniżona liczba, gdyż to nadal temat tabu – wszyscy to robią, ale nikt o tym nie mówi. A więc można wyciągnąć wniosek, iż panie i panowie równie niechętnie będą opowiadać o zdradach, [2])
    2. Osoby najbardziej zagrożone przenoszeniem HIV (oraz innych wirusów) najrzadziej korzystały z prezerwatyw przy stosunku analnym np. 48% użytkowników heroiny w Londynie nie zabezpieczało się! (wiadomo jakie ryzyko wiąże się z dożylnym podawaniem narkotyków np. heroiny czy morfiny) [1]
    3. Szansa zarażenia HIV jest ponad pięciokrotnie wyższa w trakcie stosunku analnego w porównaniu do klasycznego, [3] a w jednym z badań tylko 25% kobiet było penetrowanych analnie w prezerwatywie, 75% BEZ zabezpieczenia [4],
    4. W badaniu Samuel M. Jennessa z 2011r.: „z 436 kobiet, 38% uprawiało seks analny bez zabezpieczenia w ostatnim roku. Najczęściej były to panie w wieku 30-39 lat, często bez domu, używały narkotyków i/lub alkoholu, miały partnera seksualnego który był w więzieniu, wymieniały seks za narkotyki lub pieniądze, miały więcej niż 5 partnerów w ostatnim roku. Poprzez regresję obliczono szanse infekcji: kobiety które uprawiały seks analny bez zabezpieczenia miały 2.6 razy większą szansę infekcji chorobami przenoszonymi drogą płciową (w porównaniu do tych które uprawiały seks waginalny, bez zabezpieczenia). Kobiety które uprawiały seks analny bez zabezpieczenia miały ponad czterokrotnie większą szansę na diagnozę infekcji chorobami przenoszonymi drogą płciową w porównaniu do tych które nie miały niezabezpieczonych stosunków analnych czy waginalnych, [3]
    5. Teraz najgorsza wiadomość: aborcja, antykoncepcja i przyzwolenie na „kurwienie się” przyniosły wspaniałe owoce: jeszcze w 1989 roku średnia liczba partnerów seksualnych wynosiła 4 – tak, czterech i to w ciągu całego życia, nie roku! W 1989 r. współżycie rozpoczynano średnio w wieku 17.6 lat. W roku 2014 średnia liczba partnerów seksualnych w ciągu życia wynosi już 12.1, a współżycie rozpoczyna się w wieku 16.7 roku, zaś liczba partnerów seksualnych w ciągu ostatniego roku wynosi średnio 2.8! [4]
    6. Idźmy dalej – w 1999 r. tylko 27% studentek uprawiało seks analny, w 2014 r. już 46% (pamiętajmy, to prawdopodobnie i tak zaniżone dane (seks analny to nadal temat tabu, podobnie jak zdrady). [4]
    7. W 1989 r. tylko 27% studentek żałowało seksualnych wybryków po alkoholu, w 2014 r. już aż 45%! [4]
    8. W 2014 r. aż 26% studentek miało do czynienia z chorobą przenoszoną drogą płciową, 72% sięgało po "antykoncepcję ratunkową", a 7% decydowało się na aborcję! [4]


    I teraz mam kolejne złe wiadomości – HIV to tylko początek plag które możesz łatwo „zdobyć” przy okazji łatwego seksu. Groźne są także wirusy HSV, w mniejszym stopniu HCV (żółtaczka typu C) – niskie ryzyko infekcji w trakcie stosunku [5]. Ale są też przecież np. klasyczna kiła (łac. syphilis) - choroba zakaźna przenoszona najczęściej podczas kontaktów seksualnych, wywoływana przez bakterię Treponema pallium (TP) należącą do rodziny Spirochaetaceae [6] oraz inne choroby wywoływane przez wirusy, bakterie, grzyby....

    I teraz dziwisz się, że jestem przeciwny aborcji? Że nie pochwalam stylu życia „YOLO”: żyje się tylko raz? Jeśli jesteś kobietą i myślisz, że nic się nie dzieje, iż miałaś wcześniej „15 czy 20 partnerów to mam złą wiadomość” – każdy następny partner to kolejny błąd życiowy, kolejna szansa na infekcję wirusem, grzybem czy bakteriami. Czasem „szaleństwa młodości” wychodzą w badaniach po 10-20 latach, przypadkowo. Przypomnę tylko, iż mężczyźni prawie dwa razy skuteczniej przenoszą HIV na kolejne partnerki w porównaniu do sytuacji, gdy zainfekowana HIV kobieta uprawia seks ze zdrowym mężczyzną (ryzyko wielokrotnie zwiększa uprawianie seksu w trakcie miesiączki: 3.4 razy większe ryzyko , seks analny: 5-krotnie oraz wiek partnerki - im starsza, tym większe ryzyko infekcji HIV, nawet 13-krotnie dla pań > 45 roku życia). [7] Praktycznie nikt rutynowo nie bada krwi pod kątem HIV, innych wirusów, infekcji. A wcale nie jest powiedziane, iż bardzo szybko pojawią się u ciebie niepokojące objawy. HIV może istnieć bezobjawowo - wiele lat, nie zawsze pojawia się AIDS. A wg badań większość pań wcale się nie zabezpiecza (nawet przy pierwszym seksie, z nieznanym partnerem!!!), szczególnie przy najbardziej ryzykownym (i coraz bardziej popularnym) stosunku analnym.

    Powiesz, że przesadzam i wyolbrzymiam?

    Proszę bardzo:

    Cytat Zamieszczone przez gazeta.pl
    33-letni Włoch Valentino Talluto został skazany na 24 lata więzienia za zarażenie ponad trzydziestu kobiet wirusem HIV - podaje "The Guardian". Mężczyzna, z zawodu księgowy, przed aresztowaniem w listopadzie 2015 r. przez dekadę umawiał się przez internet z kobietami. Uprawiał seks z co najmniej 53 z nich, a 32 zostały zarażone wirusem. Najmłodsza miała 14 lat, najstarsza - 40. Obecne na sali sądowej w Rzymie kobiety płakały w chwili odczytywania wyroku. Wirusem HIV zarazili się też partnerzy trzech kobiet. Jedna z kochanek Talluto urodziła dziecko - u noworodka także stwierdzono wirusa.
    A pamiętasz sprawę Simona Mola? Też zaraził HIV przynajmniej kilkanaście głupich, pozbawionych wyobraźni pań. Chcesz wolności i decydowania o swoim życiu? Trzeba było myśleć, podejmować decyzje - na etapie gdy rozkładałaś nogi po 10 piwach, przed osobą którą ledwo znasz (nie mówię tu o przypadkach nieuleczalnych chorób, konieczności ratowania życia matki czy o ciąży po gwałtach – bo to zupełnie inna historia i tam znajdzie się uzasadnienie dla aborcji). Trzeba było myśleć o zabezpieczeniu się wcześniej. Oczywiście, pojawiły się głosy, iż winię za wszystko kobiety? Nie, facet jest tak samo winny i odpowiedzialny. Wina leży po obu stronach. Mężczyźni też mogą stosować skuteczną antykoncepcję np. hormonalną (np. z reguły po kilku tygodniach podawania testosteronu mężczyzna staje się bezpłodny).

    Pojawia się tu argument: „lepiej wychowywać niechciane dzieci”?
    A ja odpowiem – lepiej je zabijać? A ludzi w podeszłym wieku też skażesz na śmierć? Bo nie są już potrzebni? A niepełnosprawnych? A chorych psychicznie? Już byli tacy co podobnie myśleli, w latach 30’ XX wieku, w nazistowskich Niemczech. Efekty, postępowanie i skutki podobnego myślenia są znane (do dzisiaj Polska nie podźwignęła się z zapaści którą wywołała napaść Niemców i Rosjan, a następnie kilkudziesięcioletnia okupacja pod sowieckim butem). Wg filozofii nazistowskiej eksterminacja miała dotyczyć wszystkich, którzy nie należeli do "rasy wybranej, aryjskiej" (miała być to rasa nadludzi specjalnie predysponowana do rządzenia światem, o idealnych cechach). Prawdopodobnie Polska by już nie istniała gdyby niejakiemu A. Hitlerowi powiódł się plan. Polacy - też byli na liście do eksterminacji (obok Żydów, Cyganów, przestępców, chorych psychicznie, więźniów politycznych itd.) Można jedynie spekulować, czy część została by przy życiu aby pracować na chwałę tysiącletniej rzeszy?

    Powiem więcej Niemcy wprowadzili dla Polek aborcję na życzenie:

    Podobna sytuacja miała miejsce w krajach podbitych przez Hitlera. W roku 1939 na terenie Polski i innych krajów okupowanych wprowadzona została możliwość aborcji na żądanie. Każda obywatelka polskiego pochodzenia mogła bez problemu dokonać zabiegu. Była to oczywiście celowa polityka III Rzeszy obliczona na to, że tym samym uda się zmniejszyć populację podbitych narodów. Propaganda zachęcająca do przeprowadzania zabiegów aborcji była w zasadzie stosowana od Niderlandów (sic!) aż po wschodnie rubieże hitlerowskiego imperium.
    Źródło: https://histmag.org/Co-z-ta-aborcja-w-III-Rzeszy-7183

    A co, jeśli ktoś wprowadzi dzisiaj, we współczesnym poprawnym świecie - regulacje, iż niektóre rasy nie zasługują na życie i nie są uznawane za ludzi? Co jeśli ktoś przyjmie, iż do 1 roku życia ludzi wolno bezkarnie zabijać? Czy wtedy też powiesz, że to „tylko zabieg”? Stosowanie nowomowy i eufemizmów jest mi dobrze znane. Nie zabijanie – tylko neutralizacja lub eliminacja (w lepiej nam znanym ustroju sowieckim stosowano słowo czystka), nie okaleczanie – tylko porażanie siły żywej, nie zabici i ranni – tylko straty, nie osoba sparaliżowana – tylko wyłączony z walki. Nie spalone czołgi – tylko znowu jakieś straty. Za chwilę zamachy terrorystyczne nazwie się incydentem, a ludobójstwo – „drobną niesnaską etniczną”. „Uchodźcy dokonują 10 000 gwałtów” – cóż, to pewnie tylko drobne „problemy z adaptacją kulturową”. OK, masz prawo do wolności - nie zdziw się, iż za parę lat ktoś uzna, iż nie jesteś już potrzebny (potrzebna) na świecie i należy przeprowadzić na tobie tylko ... mały zabieg. Używanie nowomowy i łagodzenie zbrodni nie zmienia w żaden sposób faktów.

    Referencje, piśmiennictwo, badania dotyczące mitu:

    1. Pamina M. Gorbach „Emerging Epidemiology on Anal Intercourse” Department of Epidemiology, SPH & Division of Infectious Diseases, MedUCLA
    2. Julia Haversath, Kathrin M. Gärttner, Sören Kliem, Ilka Vasterling, Bernhard Strauss, Christoph Kröger “Sexual Behavior in Germany Results of a Representative Survey”
    3. Samuel M. Jenness, MPH,corresponding author Elizabeth M. Begier, MD, MPH, Alan Neaigus, PhD, Christopher S. Murrill, PhD, MPH, Travis Wendel, JD, and Holly Hagan, PhD “Unprotected Anal Intercourse and Sexually Transmitted Diseases in High-Risk Heterosexual Women”
    4. CHRISTINA STENHAMMAR1, YLVA TIBLOM EHRSSON, HELENA AKERUD, MARGARETA LARSSON, TANJA TYDEN “Sexual and contraceptive behavior among female university students in Sweden – repeated surveys over a 25-year period”
    5. https://gastrologia.mp.pl/lista/8783...akty-seksualne
    6. https://journals.viamedica.pl/journa...ad/44317/30617
    7. Comparison of female to male and male to female transmission of HIV in 563 stable couples. European Study Group on Heterosexual Transmission of HIV. BMJ. 1992 Mar 28;304(6830):809-13.



    Mit dziewiąty: „Aspartam, sukraloza, acesulfam K są bezpieczne dla zdrowia”, „cukier krzepi, wódka lepiej”, „Czy coca cola i pepsi cola są bezpieczne dla zdrowia?”. [ aktualizacja: 2017.07.15]

    Nie uznaję żadnych substancji słodzących za bezpieczne. Nieważne czy będą to słodziki (np. aspartam, sukraloza, acesulfam K), cukier biały (sacharoza), cukier brązowy, syrop glukozowo-fruktozowy, glukoza, dekstroza, miód czy sok. Czy to znaczy, że w.w. substancje są szkodliwe dla zdrowia? Na razie nikt nie jest w stanie określić czy długoterminowo (w perspektywie 20-30 lat) słodziki są bezpieczne dla zdrowia (istnieje jednak wiele wątpliwości w tym zakresie). Cukier stołowy (sacharoza), syrop glukozowo-fruktozowy (umieszczany w dziesiątkach produktów spożywczych), glukoza i fruktoza (np. soki owocowe) z pewnością nie sprzyjają zdrowiu ... ale w nadmiarze. Mają destrukcyjny wpływ na wiele narządów, prowadzą do rozwoju nadwagi, otyłości, zespołów metabolicznych, cukrzycy typu II, zaburzają glikemię.

    Powiązano np. picie napojów słodzonych (cukrem) z rakiem śluzówki macicy [1] (referencje do danych naukowych umieściłem na końcu mitu).W przypadku raka jelita grubego podejrzewa się, że udział w jego rozwoju mają właśnie cukry proste (których pełno znajduje się w energy drinkach, napojach słodzonych czy sokach). [2] Z nowotworami (np. trzustki) bezsprzecznie jest powiązana otyłość, a nadmierna konsumpcja słodzonych napojów to prosta droga do problemów zdrowotnych najpierw w postaci nadwagi, później otyłości. [3]

    Cytat Zamieszczone przez Sylwia Grodecka-Gazdecka
    „Znane są związki pomiędzy wysokim wskaźnikiem masy ciała BMI (body mass index) a wzrostem ryzyka zachorowania na takie nowotwory, jak: rak jelita grubego, rak pęcherzyka żółciowego, rak piersi u kobiet po menopauzie, rak jajnika, rak endometrium, rak gruczołu krokowego, rak nerki, rak tarczycy, białaczki, szpiczak mnogi i niektóre chłoniaki W krajach rozwiniętych otyłość występuje u ponad 20% populacji, a jednocześnie otyłość zwiększyła ryzyko zachorowania na wymienione nowotwory nawet 3,5-krotnie.”
    Źródło: [4] (na końcu mitu)

    No ale przecież „soki owocowe są naturalne” – więc jak mogą być szkodliwe dla zdrowia?!
    Przykro mi, iż używasz myślenia godnego dziecka, nie dorosłego (taki sam błąd popełniła np. Beata Pawlikowska – uważa ona, iż cukry proste występujące w owocach nie są szkodliwe). Zresztą książkę Pawlikowskiej „w dżungli zdrowia”, polecam jako przykład, iż osoba która nie ma żadnego pojęcia o dietetyce i treningu – może udzielać „profesjonalnych” porad (jest to zbiór mitów, herezji, pseudo-ekologii oraz zwykłego bełkotu).

    Odpowiem następująco - naturalne trucizny są często stokroć gorsze niż broń chemiczna wytworzona przez człowieka. Przykładowo - toksyny botulinowe zabijają połowę osobników przy dawce 0,0001 µg/kg masy ciała. Dla 100 kg mężczyzny wystarczy 0.01 µg aby go zabić (0,01 mikrograma to inaczej 0.00000001 grama substancji). Zobrazuję, o czym tu mówimy: żeby zabić całą ludzkość wystarczyłoby 450 g tej neurotoksyny. Jady wielu węży - zabijają połowę ludzi przy dawce 0.20 µg/kg masy ciała. Aflatoksyna (wytwarzana przez grzyby) zabija połowę ludzi przy dawce 5 µg/kg masy ciała. Źródło: K. Ganesan, S. K. Raza, and R. Vijayaraghavan "Chemical warfare agents"

    Idąc dalej: grawitacja też jest naturalna, a spróbuj wyskoczyć z 5 piętra budynku... Muchomory i jad kiełbasiany też są naturalne, neurotoksyny są naturalne, setki tysięcy trucizn i narkotyków też ma pochodzenie naturalne (a spróbuj przedawkować morfinę, opium czy kokainę). Wirusy, bakterie, riketsje, grzyby – też są naturalne! Świat wcale nie jest przyjazny człowiekowi – nawet tlen zawarty w powietrzu odpowiada za wiele szkodliwych zmian w organizmie!

    Z oddziaływaniem reaktywnych form tlenu wiąże się:
    • miażdżycę,
    • nadciśnienie tętnicze,
    • cukrzycę,
    • nowotwory („Ostatnio wiele uwagi poświęcono działaniu reaktywnych form tlenu, w szczególności rodnika wodorotlenowego, który uszkadza DNA. Uszkodzenia DNA obserwowane w komórkach poddanych stresowi oksydacyjnemu mogą prowadzić do mutacji”),
    • stan zapalny,

    Tlen, którym oddychamy, ulega w organizmie czteroetapowej redukcji, w wyniku której powstaje cząsteczka wody. Produkty niecałkowitej redukcji cząsteczki tlenu nazwano reaktywnymi formami tlenu, – RFT (tab. I). Mogą być to neutralne cząsteczki lub jony oraz wolne rodniki tlenowe. Wolne rodniki tlenowe są bardzo reaktywne, szybko wchodzą w reakcje, w tym łańcuchowe. Reagują z białkami, lipidami, cukrami i kwasami nukleinowymi obecnymi w komórkach, prowadząc do powstania kolejnych produktów wolnorodnikowych.
    Źródło:: [5] (na końcu mitu)

    „No tak, ale co z tymi nowotworami które powoduje „chemia” (słodziki)?”

    W 1950 roku (wg danych GUS) przeciętna długość życia mężczyzny wynosiła nieco ponad 56 lat, kobiet 62 lata. W roku 2009 dane prezentują się następująco: mężczyźni 72 lata, kobiety 80 lat. Około roku 1700 – przeciętna długość życia wynosiła około 35 lat. Postęp – wydłużenie długości życia zapewniła właśnie ta „straszliwa, zabójcza chemia” – leki, szczepienia, szpitale, środki znieczulające i dezynfekcyjne, nowe technologie, lepsza profilaktyka, chemioterapia itd. Kiedyś ekspozycja na szkodliwe czynniki była wielokrotnie krótsza – pacjent mógł nie dożyć wieku gdy pojawiłby się nowotwór.

    Źródła długość życia: 1. http://stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/...rezentacja.pdf

    Niestety, wbrew obiegowym opiniom nie udało się wykazać żadnego związku pomiędzy stosowaniem odżywek i suplementów – a np. nowotworami. „Zabójcze słodziki” np. aspartam, acesulfam, stewia (często występujące np. w odżywkach białkowych, izotonikach, napojach gazowanych, gumach do żucia) – mimo wytężonych prac naukowców nie są wiązane z nowotworami czy cukrzycą, a dawki powodujące choroby są astronomicznie wysokie (nawet aspiryna i magnez spożywane w nadmiarze spowodują spustoszenie w organizmie). Jakby tego było mało – słodziki (np. aspartam, acesulfam) są jednymi z najlepiej przebadanych substancji używanymi do produkcji żywności (w tym odżywek, napojów itd.) W momencie gdy pada pytanie o źródła rewelacji „głosiciele teorii spiskowych”, powielający przeczytane w internecie „newsy” - zaczynają się plątać w zeznaniach. Jedynie pojawiły się ostrzegawcze notki dotyczące nadmiernego stosowania antyoksydantów (np. witaminy A,C,E) – jednak wpływ należy oceniać w kontekście 30-40 lat życia, a wyniki są niejednoznaczne.

    Badania Artificial Sweeteners and the Risk of Gastric, Pancreatic, and Endometrial Cancers in Italy - objęły m.in. aspartam i sacharynę. Przekrojowa analiza dotyczy lat 1991-2004 – uwzględniono przypadki np. raka żołądka czy trzustki. Zebrano dane dotyczące: 230 raków żoładka i 547 osób z grupy kontrolnej, 326 raków trzustki i 652 osób z grupy kontrolnej oraz 454 raków endometrium i 908 osób z grupy kontrolnej. Wnioski i wyniki? Nie wykazano szkodliwości wspomnianych środków słodzących (w tym aspartamu) i wywoływania przez nie nowotworów.
    Więcej: Bosetti C, Gallus S, Talamini R, et all. Artificial sweeteners and the risk of gastric, pancreatic, and endometrial cancers in Italy. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2009 Aug;18(8):2235-8.

    Jakby tego było mało, w jednym z badań 108 ochotnikom obu płci podawano ilość aspartamu odpowiadającą wypiciu 10 litrów słodzonych nim napoju! (75 mg / kilogram masy ciała). Eksperyment trwał aż 24 tygodnie! Szkodliwość gigantycznej dawki aspartamu? zerowa.

    Więcej: Molecular Biology Databases - Aspartame - Human Health Effects.

    Jakby komuś było mało – odsyłam do badań np.:

    Renwick AG, Nordmann H. First European conference on aspartame: putting safety and benefits into perspective. Synopsis of presentations and conclusions. Food Chem Toxicol. 2007 Jul;45(7):1308-13 oraz setek innych eksperymentów.

    Aspartam, a poziom metanolu we krwi?

    Cytat Zamieszczone przez akademia witalności
    Aspartam jest w 50 procentach fenyloalaniną, w 40 procentach kwasem asparaginowym i w 10 procentach metanolem. Każdy z tych związków jest szkodliwy: metanol powoduje ślepotę, kwas asparaginowy wywołuje raka mózgu. Fenyloalanina dociera do mózgu, a większa jej ilość wywołuje zaburzenia emocjonalne.
    Tak to prawda, aspartam jest w pełni hydrolizowany w przewodzie pokarmowym i przekształca się w kwas asparaginowy, fenyloalaninę oraz metanol, każdy z tych związków jest toksyczny w wysokich stężeniach.

    Wg starszych badań:

    Cytat Zamieszczone przez Blood methanol concentrations in one-year-old infants administered graded doses of aspartame, z 1983 r.
    Ilość metanolu we krwi po spożyciu 50 i 100 mg aspartamu na kilogram masy ciała (czyli kolosalnych dawek!) u 1 rocznych dzieci– była podobna jak u dorosłych. Po podaniu wspomnianym dzieciom 34 mg aspartamu / kg m.c. –- niemożliwe okazało się wykrycie metanolu we krwi (próg 0.35 mg/dl).
    Źródło: Blood methanol concentrations in one-year-old infants administered graded doses of aspartame.

    Wg nowszych badań:

    Cytat Zamieszczone przez Increase of methanol in exhaled breath quantified by SIFT-MS following aspartame
    ingestion. 2015 rok
    10 ochotników przyjęło 40 mg aspartamu na kg masy ciała. Metodą spektrometria mas z jonizacją w strumieniu wybranych jonów (SIFT-MS - ang. Selected Ion Flow - Tube Mass Spectrometry). Niestety, spożycie asparatamu może więc 3-6 krotnie zwiększać stężenie metanolu we krwi.
    Źródło: Increase of methanol in exhaled breath quantified by SIFT-MS following aspartame ingestion.

    Aspartam, a wątroba?

    Nawet pięciokrotnie większa niż zalecana, maksymalna, dzienna dawka aspartamu nie spowodowała powikłań zdrowotnych u osób chorych na wątrobę (uszkodzenia wskutek nadmiernego spożywania alkoholu)!
    Źródło: Biochemical and clinical effects of aspartame in patients with chronic, stable alcoholic liver disease.


    Czy słodziki powodują cukrzycę?

    Długoterminowo może istnieć taki związek, ale na razie naukowcy nie wiedzą do końca dlaczego tak się dzieje.

    Cytat Zamieszczone przez Fagherazzi G i wsp.
    Dowiedziono iż nawet niewielka konsumpcja słodzonych cukrem lub słodzikami napojów może mieć wpływ na rozwój cukrzycy typu II. Studium objęto 66 118 kobiet, trwało ono od 1993 do 2013 r. Odnotowano w tym czasie 1369 przypadków cukrzycy. [6] W porównaniu do osób nie pijących napojów słodzonych panie spożywające > 603 ml na tydzień sztucznie słodzonych napojów (zamiennikami cukru stołowego) były narażone na dwukrotnie większe ryzyko cukrzycy typu II. Napoje słodzone klasycznym cukrem spożywane w ilości większej niż 359 ml/tydzień również znacząco zwiększały ryzyko cukrzycy.
    Źródło: [6] (na końcu mitu)

    Co do cytowanego badania istnieje wiele zastrzeżeń i wątpliwości (m.in. z powodu tego, iż naturalne soki również nie są obojętne dla zdrowia), ale pomimo tego powinno zmusić ono do chwili zastanowienia. Tym bardziej iż podobne wnioski płyną z innych obserwacji np. [7], a Matthew P. Pase I wsp. wykazali, iż spożywanie sztucznie słodzonych napojów może zwiększać ryzyko demencji (prawie trzykrotnie), choroby Alzheimera (2.8 raza) i udaru niedokrwiennego. [8] Oczywiście, istnieje wiele kontrowersji związanych ze stosowaniem napojów słodzonych „sztucznie”, a potencjalne mechanizmy nadal czekają na naukowe wyjaśnienie. [9]

    Cytat Zamieszczone przez akademia witalności
    Jeśli skojarzysz fakty, że większość syntetycznych słodzików pojawiła się gdzieś w latach 80-tych, zaś przez ostatnie trzy dziesięciolecia liczba diabetyków potroiła się w skali światowej to zastanów się przez chwilę czy doprawdy nic Ci to nie mówi? Kiedyś cukrzyca była chorobą wieku starczego, dzisiaj mamy epidemię cukrzycy i chorują nawet dzieci i młodzież. Nadal nic Ci to nie mówi?
    Jeśli korzystasz Internetu napotkasz na podobne „rewelacje” na każdym kroku. Równie dobrze można by napisać, że "w 1900 roku na drogach ginęła znikoma liczba osób", a później pojawiły się karabiny maszynowe? Czy nic Ci to nie mówi? A ilość śmierci na drogach jest związana z rozwojem motoryzacji, nie z przemysłem zbrojeniowym. Tak bywa, gdy osoby nie umiejące zestawiać faktów, bez elementarnej wiedzy o trendach i zależnościach pomiędzy zjawiskami - budują teorie spiskowe.

    Po pierwsze: nie ma ani jednego dowodu na związek ze stosowaniem słodzików, a cukrzycą. Na razie naukowcy tylko próbują znaleźć powiązania np. oparte na mechanizmie, iż osoby używające słodzików nadużywają także cukru. Prawdziwa przyczyna cukrzycy? Plaga otyłości w krajach rozwiniętych! Źródło otyłości? Niezdrowe jedzenie (nadmiar węglowodanów, tłuszczy nasyconych/trans), brak ruchu, praca siedząca, używanie telewizora, komputera, ograniczenie aktywności sportowej itd.

    Istnieją setki badań które mówią o związku pomiędzy małą aktywnością fizyczną, a nadwagą i otyłością – we wszystkich grupach wiekowych.

    Mała aktywność fizyczna jest jedną z głównych przyczyn otyłości. Potwierdza to badanie Jodkowskiej i wsp., gdzie wykazano, że uczniowie otyli cechują się mniejszą aktywnością fizyczną niż ich rówieśnicy o prawidłowej masie ciała.
    Źródło: „Zachowania zdrowotne młodzieży, raport”. Autorzy: dr n. med. Andrzej Wojtyła dr n. med. Lucyna Kapka – Skrzypczak, dr n. med. Piotr Paprzycki, mgr Julia Diatczyk mgr Jerzy Bylina

    Równie często podkreśla się, że nadmiar kalorii jest przyczyną otyłości:

    Podstawową przyczyną otyłości dzieci i młodzieży jest nadmierne spożycie w stosunku do wydatkowania energii, co wywołuje tzw. otyłość prostą (pierwotną). Stanowi ona około 98% wszystkich przypadków otyłości w tym wieku […]
    Źródło: „Zachowania zdrowotne młodzieży, raport”.

    Otyłość i nadwaga – od dziesiątek lat wiadomo, że wiążą się z chorobami serca, cukrzycą czy nowotworami:

    Nadwaga i otyłość są odpowiedzialne za występowanie około 80% przypadków cukrzycy typu drugiego, 35% choroby niedokrwiennej serca i 55% przypadków nadciśnienia tętniczego krwi
    Źródło: Cezary Kucio, Zbigniew Nowak „Trening fizyczny w wybranych chorobach narządów wewnętrznych. Dlaczego? Jak?” AWF KATOWICE, 2011.)

    Czy słodziki mogą prowadzić do otyłości? Oczywiście, nie mogą! Wręcz przeciwnie, ograniczenie podaży węglowodanów sprzyja redukcji tkanki tłuszczowej!

    Co więcej, zbadano wpływ np. aspartamu u 43 osób chorych na cukrzycę typu II (3 miesięczny eksperyment)! Wpływ? Brak! Co najbardziej szokujące, cukrzykom podawano aż 1,8 g aspartamu dziennie (lub placebo). Nie stwierdzono różnic pomiędzy grupami osób z aspartamem i placebo.
    Źródło: Administration of aspartame in non-insulin-dependent diabetics.

    Skoro nawet ciężko chorym ludziom aspartam nie szkodzi i nie zakłóca kontroli glikemii, to jakim cudem ma wywołać cukrzycę?

    Po drugie: kiedyś cukrzyca nie była tylko chorobą wieku starczego – gdyż ma dwie odmiany – ta typu I jest typowa dla dzieci, nastolatków, młodych dorosłych (niedobór insuliny) i występowała ZAWSZE.

    Po trzecie: kiedyś ludzie mogli nie dożyć czasu gdy pojawiały się nowotwory, cukrzyca (typu II), choroby serca (patrz opisywana wcześniej długość życia).

    Po czwarte: kiedyś ludzie byli aktywni i nie byli otyli. Teraz są nieaktywni i grubi. Specjaliści wiążą te zmiany z chorobami nowotworowymi, serca i cukrzycą. Obwinianie słodzików ma taki sam sens jak badanie wpływu wiatru i deszczu na cukrzycę.

    Podsumowując: występowania cukrzycy czy nowotworów na razie nie należy wiązać ze stosowaniem słodzików. Nikt, nigdy i nigdzie tego nie udowodnił. To teorie spiskowe krążące po internecie, bez podparcia w faktach.

    Podobnie wygląda kwestia używania telefonów komórkowych czy korzystania z sieci radiowych (np. Wi-Fi). PS. Nie sugeruj się badaniami na zwierzętach – gdzie stosowano astronomiczne dawki substancji słodzących. Nawet podanie nadmiaru wody lub nadmierna ekspozycja na światło - zabiłaby np. laboratoryjne myszy czy szczury. Boisz się aspartamu? A nie boisz się mających setki możliwych skutków ubocznych leków? Nie boisz się stosować ziół często zanieczyszczonych farmakologią lub metalami ciężkimi? W końcu, nie obawiasz się chodzić po ulicach pełnych spalin (które na 100% mogą zabić człowieka)?

    Czy to znaczy, że mam bezkarnie i nieumiarkowanie spożywać słodziki?

    Nie. Należy ich używać z umiarem, tak samo jak cukru. Cukier w nadmiarze bez wątpienia zabija – ale rozpatrując 30-50 lat życia (podwyższone trójglicerydy, otyłość, insulinooporność, cukrzyca typu II, pośrednio choroby serca i cała gama schorzeń towarzyszących cukrzycy). Słodziki (być może) są szkodliwe dla zdrowia, na chwilę obecną ich długofalowe skutki uboczne są nieznane!

    Czy to znaczy, że mogę pić bezkarnie napoje np. coca cola zero, pepsi max?

    Nie, oba te napoje to potencjalnie trucizny. Wszystkie napoje słodzone – obojętne czy jest to cukier stołowy, cukier brązowy, glukoza, fruktoza, dekstroza, maltodestryny, słodziki czy miód – należy zdecydowanie ograniczyć, najbezpieczniej zaś wyrzucić z diety i zastąpić wodą mineralną (bez słodzików, aromatu, cukru i innych dodatków).

    SKŁAD PEPSI MAX:

    woda, dwutlenek węgla, barwnik: karmel E 150d, regulator kwasowości: kwas fosforowy, substancja słodząca: aspartam, aromat naturalny: w tym kofeina (0,012 g/100 ml produktu), substancja słodząca: acesulfam K, kwas: kwas cytrynowy
    Skład: https://ezakupy.tesco.pl/groceries/p.../2003000027266

    SKŁAD COCA COLA ZERO:

    woda, dwutlenek węgla, barwnik E 150d, kwas: kwas fosforowy, substancje słodzące: cyklaminiany, acesulfam K, aspartam, naturalne aromaty w tym kofeina, regulator kwasowości: cytryniany sodu
    Skład: https://ezakupy.tesco.pl/groceries/p.../2003010269779

    Co wiemy już teraz?

    Karmel (E 150d) - najprawdopodobniej w procesie produkcyjnym dostaje się do niego 4-methylimidazol (4-MEI), substancja rakotwórcza. Są to małe ilości, ale .... [17]

    Kwas fosforowy najprawdopodobniej doprowadza do osteoporozy

    W jednym z badań Kristensen i wsp. [10] zamienił mleko na coca colę, napój bez wapnia i proteiny, za to bogaty w kwas fosforowy. Zastosowano tą samę dietę, dostarczającą 3500 mg wapnia oraz 3640 mg fosforu dziennie – w czasie gdy mężczyznom podawano mleko (2.5 l, półtłuste) lub 470 mg wapnia i 1,690 mg fosforu (2.5 l coca coli dziennie). Stwierdzono znaczy wzrost PTH, kalcytriolu, fosforanów w serum, markerów obrotu kostnego, osteokalcyny oraz innych markerów takich jak c-telopeptydy oraz n-telopeptydy. Czy było to spowodowane niedostateczną podażą wapnia czy wpływem coli?

    Słodziki (aspartam, acesulfam K)niby są dobrze przebadane, nie zabiją cię przy regularnej konsumpcji, ale ... mogą mieć drastyczne i nieprzewidywalne długotrwałe skutki zdrowotne! Niedawno stwierdzono, iż aspartam (methyl-L-α-aspartyl-L-phenylalaninate) powoduje w dawce 40 mg na kg masy ciała 3-6 krotny wzrost ilości metanolu we krwi (trucizna). Wg badania z 2015 roku prawdopodobnie słodziki (aspartame oraz acesulfam-K) wpływają na florę bakteryjną jelit, zmieniając ją, co może zaowocować chorobami przewlekłymi [14]. Istnieje wiele kolejnych pytań bez odpowiedzi. Sztuczne słodziki i kofeina mogą np. silnie wpływać na układ hormonalny przedwcześnie wywołując miesiączkę u dziewcząt. [15].

    Cytrynian sodu – powoduje zasadowicę, retencję wody oraz zwiększenie objętości osocza. [16]

    Wnioski? Traktuj napoje słodzone aspartamem, acesulfamem K i innymi słodzikami tak samo jak te zawierające węglowodany (obojętne czy w postaci glukozy, fruktozy, sacharozy – cukru stołowego, miodu, cukru brązowego czy syropu glukozowo-fruktozowego). Wyrzuć z je z diety, zastąp wodą. Sporadyczne (1-2x w tygodniu) spożywanie podobnych wyrobów prawie na pewno ci nie zaszkodzi.

    Referencje dot. mitu

    1. Inoue-Choi M1, Robien K, Mariani A, Cerhan JR, Anderson KE. “Sugar-sweetened beverage intake and the risk of type I and type II endometrial cancer among postmenopausal women.”
    2. Emilia Kałędkiewicz, Anna Doboszyńska „Dietoprofilaktyka raka jelita grubego” Zakład Pielęgniarstwa Klinicznego, Wydział Nauki o Zdrowiu, Warszawski Uniwersytet Medyczny
    3. Piotr Potemski, Wojciech Polkowski „Nowotwory układu pokarmowego” Zespół autorski: Piotr Potemski, Wojciech Polkowski, Krzysztof Bujko, Joanna Didkowska, Zuzanna Guzel, Roman Herman, Aleksandra Łacko, Włodzimierz Olszewski, Jakub Pałucki, Jarosław Reguła
    4. Sylwia Grodecka-Gazdecka „Związki otyłości z rakiem piersi” Katedra i Klinika Onkologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.
    5. Adam Łuszczewski, Ewa Matyska-Piekarska, Jakub Trefler, Iwona Wawer, Jan Łącki, Paula Śliwińska-Stańczyk „Reaktywne formy tlenu – znaczenie w fizjologii i stanach patologii organizmu”
    6. Fagherazzi G1, Vilier A, Saes Sartorelli D, Lajous M, Balkau B, Clavel-Chapelon F „Consumption of artificially and sugar-sweetened beverages and incident type 2 diabetes in the Etude Epidemiologique aupres des femmes de la Mutuelle Generale de l'Education Nationale-European Prospective Investigation into Cancer and Nutrition cohort.”
    7. Ruanpeng D1, Thongprayoon C2, Cheungpasitporn W3, Harindhanavudhi T3. “Sugar and artificially-sweetened beverages linked to obesity:A systematic review and meta-analysis.” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28402535
    8. Matthew P. Pase, Jayandra J. Himali, Alexa S. Beiser, Hugo J. Aparicio, Claudia L. Satizabal, Ramachandran S. Vasan, Sudha Seshadri, Paul F. Jacques “Sugar- and Artificially Sweetened Beverages and the Risks of Incident Stroke and Dementia A Prospective Cohort Study” http://stroke.ahajournals.org/content/48/5/1139
    9. Mark A. Pereira” Sugar-Sweetened and Artificially-Sweetened Beverages in Relation to Obesity Risk” http://advances.nutrition.org/content/5/6/797.full
    10. Kristensen, M., M. Jensen, J. Kudsk, et al. 2005. Short-term effects on bone turnover of replacing milk with colas beverages: a 10-day interventional study in young men. Osteoporos. Int. 16: 1803–1808 )
    11. Molecular Biology Databases - Aspartame - Human Health Effects.
    12. Renwick AG, Nordmann H. First European conference on aspartame: putting safety and benefits into perspective. Synopsis of presentations and conclusions. Food Chem Toxicol. 2007 Jul;45(7):1308-13
    13. J Breath Res. 2015 Nov 19;9(4):047104. doi: 10.1088/1752-7155/9/4/047104. Increase of methanol in exhaled breath quantified by SIFT-MS following aspartame ingestion.
    14. Ann Epidemiol. 2015 Oct;25(10):736-42.e4. doi: 10.1016/j.annepidem.2015.06.083. Epub 2015 Jul 17. High-intensity sweetener consumption and gut microbiome content and predicted gene function in a cross-sectional study of adults in the United States.
    15. Am J Clin Nutr. 2015 Sep;102(3):648-54. doi: 10.3945/ajcn.114.100958. Epub 2015 Jul 15. “Consumption of caffeinated and artificially sweetened soft drinks is associated with risk of early menarche”.
    16. Eur J Appl Physiol. 2015 “Impact of acute sodium citrate ingestion on endurance running performance in a warm environment.”
    17. ”Caramel Color in Soft Drinks and Exposure to 4-Methylimidazole: A Quantitative Risk Assessment”
    18. ”Is phosphorus intake that exceeds dietary requirements a risk factor in bone health?”
    19. Short-term effects on bone turnover of replacing milk with cola beverages: a 10-day interventional study in young men.



    Mit dziesiąty: „Szczepionka na HPV okaleczyła, przykuła do wózka inwalidzkiego i pozbawiła płodności tysiące nastolatek!" [ Dodane: 2017.09.02]

    Wspomniany mit to klasyczny przykład nadinterpretacji faktów, przeinaczania ich oraz wyolbrzymiania. Mój znajomy, super sprawny sportowiec pokonujący OSF (wojskowy tor z przeszkodami) doznał ostatnio kontuzji wysiadając z ... samochodu. Jeden z czołowych światowych kulturystów Evan Centopani całkowicie zerwał sobie ścięgno mięśnia czworogłowego uda. Co robił Evan? Przysiady 300 kg? Martwy ciąg 300 kg? Skoki? Nie! Szedł sobie po ośnieżonej nawierzchni i się niefortunnie wywrócił. Jakie nagłówki powinny pojawić się w Internecie? „Grawitacja chce nas zabić, spisek Newtona!”, „Newton spiskuje, aby wyłączyć znanego kulturystę z rywalizacji!”. Niestety, tego typu informacje trafiają na podatny grunt. Dlaczego? Bo większość ludzi nie ma pojęcia o badaniach naukowych, o ich metodologii, o statystyce, o ewidencjonowaniu skutków ubocznych, o badaniach klinicznych. Mało tego – większość nie potrafi znaleźć raportów oraz badań. A nawet jeśli potrafili by cokolwiek odnaleźć – większość ludzi nie rozumie języka naukowego (tym bardziej, że są to w większości publikacje angielskojęzyczne), nie potrafi odczytać najprostszych informacji z tabelek. Taki jest m.in. skutek rozpowszechnienia telewizji oraz youtube’a. Większość „sensacyjnych doniesień” dotyczących leków, szczepień czy chorób umieszczana jest na stronach głoszących, iż nadchodzi „nowy porządek świata”, „że światem rządzą rasy z kosmosu”. Wiarygodność podobnych portali pozostawiam każdemu do samodzielnej oceny. Doniesienia z tych serwisów brzmią świetnie, ale niestety nie mają zbyt wiele wspólnego z prawdą.

    Cytat Zamieszczone przez sekciarska strona internetowa
    Dziesiątki tysięcy nastolatek zapadały na ciężkie choroby, a niektóre z nich zostały wręcz przykute do wózków inwalidzkich po otrzymaniu rutynowo przepisywanej szczepionki przeciwko HPV (wirusowi brodawczaka ludzkiego).
    Komentarz: wspaniale, tylko gdzie jest potwierdzenie tych informacji? Nie ma? Gdzie toczą się kosztowne procesy? Przecież wybuchł by międzynarodowy skandal?! Dlaczego nic nie ma na ten temat? Gdyż to informacja sfałszowana, która powstała w głowie jakiegoś paranoika, bądź też innej osoby wymagającej leczenia z powodu poważnych choroby. Przykro mi, ale 99% opisów ze stron spiskowców wypełnia kryteria i objawy dla schizofrenii:

    Choć bliscy proponują pomoc, chory nierzadko nie chce z niej skorzystać, zwłaszcza gdy w chorobowym odbieraniu rzeczywistości wydaje mu się, że inni ludzie chcą go skrzywdzić, obserwują go, podsłuchują jego myśli, śmieją się z niego lub zmawiają przeciwko niemu. Że ktoś czyha na jego życie lub chce zaszkodzić jego zdrowiu, „że lekarz jest z nimi w zmowie”, „że leki mu zaszkodzą”, a „w szpitalu będą robić na nim eksperymenty”. Pacjent może nie tylko doświadczać zaburzeń myślenia w postaci przytoczonych powyżej „fałszywych” sądów o rzeczywistości (tzw. urojenia) – mogą się u niego pojawić również zaburzenia spostrzegania (halucynacje).
    Urojenia to zaburzenia myślenia – fałszywe przekonania pacjenta na temat swój i otaczającego go świata, których nie da się skorygować. Pacjent jest „pewny” swoich racji, swojego odbioru rzeczywistości.
    Źródło: https://psychiatria.mp.pl/choroby/78...dzin-pacjentow

    I tu się nie ma z czego śmiać! To bardzo poważna choroba którą można tylko zaleczyć. Kiedyś miałem do czynienia z osobą chorą, która wykazywała podobne do schizofrenii objawy – i wiecie co? Za nic nie dało się jej przekonać, iż nikt nie ukradł jej starych, zniszczonych butów (pomińmy na chwilę fakt, iż buty były damskie i w tak nietypowym rozmiarze, że nie pasowałby na nogi żadnej z osób znajdującej się w pobliżu). Za nic nie dało się jej przekonać, iż nikt nie ukradł jej pieniędzy. Za pewien czas zarówno buty jak i pieniądze się znalazły (pieniądze były schowane przy starym, nieużywanym kominku). Chora sama je schowała. Ok, idźmy dalej. Potraktujmy bajania osób chorych na urojenia związane ze szczepionkami HPV jakby to były fakty, poszukajmy ich potwierdzenia. A więc, jeszcze raz:

    Cytat Zamieszczone przez sekciarska strona internetowa
    Dziesiątki tysięcy nastolatek zapadały na ciężkie choroby, a niektóre z nich zostały wręcz przykute do wózków inwalidzkich po otrzymaniu rutynowo przepisywanej szczepionki przeciwko HPV (wirusowi brodawczaka ludzkiego).
    Przykro mi, ale ... przegląd systematyczny 29 540 osób mówi [1], iż najczęściej zgłaszanym skutkiem ubocznych szczepionki na HPV były:

    1. ból w miejscu iniekcji,
    2. swędzenie skóry,
    3. pojawiały się również: zmęczenie, gorączka lub zaburzenia ze strony układu pokarmowego oraz bóle głowy,


    Od bólu głowy czy gorączki – do „przykucia do wózka inwalidzkiego” raczej daleka droga, prawda? Czy są to może „ciężkie choroby”? I czy faktycznie wystąpiły u dziesiątek tysięcy nastolatek?

    Idźmy dalej:

    Cytat Zamieszczone przez sekciarska strona internetowa
    Agencja Regulacyjna Leków i Produktów Medycznych (The Medicines and Healthcare Products Regulatory Agency) ogłosiła, że na przewlekłe destrukcyjne choroby, skutki uboczne szczepionki HPV, cierpi 8228 nastolatek. Jednak przypadków dosłownego „powalenia” przez różne skutki uboczne po otrzymaniu szczepionki HPV jest w rzeczywistości znacznie więcej. Liczbę 8228 należy przemnożyć przez 10.
    Komentarz: przykro mi, ale wspomniana instytucja twierdzi, że ... SZCZEPIONKA NA HPV JEST BEZPIECZNA! I oczywiście dane na sekciarskich stronach mają się nijak do rzeczywistości!

    Raporty Agencji Regulacyjnej Leków i Produktów Medycznych na ten temat są dostępne tutaj:

    => Raporty Agencji Regulacyjnej Leków i Produktów Medycznych<=

    Ogólnie przy podawaniu szczepionki na HPV stwierdzono, iż skutki uboczne występują raz na 1000 przypadków! Podano ponad 6 mln dawek szczepionki, doniesiono o 14 300 skutkach ubocznych jej podania.

    W tym:

    Cytat Zamieszczone przez raport Agencji Regulacyjnej Leków i Produktów Medycznych
    55% z 14 300 skutków ubocznych było wymienionych w ulotce dołączonej do produktu i były to:
    • zawroty głowy – 1385 przypadków,
    • bóle głowy – 1128 przypadków,
    • zmiany w miejscu iniekcji – 652 przypadki,
    • zmęczenie – 378 przypadków,
    • złe samopoczucie – 499 przypadków,
    • gorączka –319 przypadków,
    • uczucie gorąca –147 przypadków,
    • nudności –1078 przypadków,
    • wymioty – 487 przypadków
    • ból w tułowiu –240 przypadków,
    • nieokreślony ból –128 przypadków,
    • reakcje alergiczne –63 przypadki
    Z raportem można zapoznać się na podanej wyżej stronie oraz tutaj:

    Cervarix HPV vaccine: update on UK safety experience at end of 4 years use in the HPV routine immunisation programme"

    Oczywiście, wiem, iż wiele osób będzie twierdziło, iż:
    • te dane są zmanipulowane,
    • prawda jest ukrywana,
    • „że to spisek korporacji farmaceutycznych”,
    • rząd chce nas zabić,
    • kosmici nas chcą porwać,
    • wieczorem moja lampa mówiła co innego itd.

    Jeśli cierpisz już na tak poważne urojenia prześladowcze proponuję jak najszybszą wizytę u lekarza, psychiatry i to dobrego.

    Owszem, szczepienie przeciwko HPV może nieść za sobą różnorakie skutki uboczne, ale ... czy faktycznie występują one tak często? Jest to wątpliwe. Owszem, istnieją doniesienia oraz hipotezy, iż szczepionka na HPV może w bardzo rzadkich wypadkach powodować np. fibromalgię czy zespół posturalnej tachykardii ortostatycznej. [4] Jeśli uważasz, że to dziwne, przeczytaj ulotkę dowolnego środka hormonalnego, antybiotyku czy nawet aspiryny – zapewniam, iż doznasz jeszcze większego zdziwienia. Nie ma bezpiecznych leków, zawsze istnieje większe lub mniejsze ryzyko. Przy niektórych środkach pisze się nawet o tym, iż mogą zabić! Przy przewlekłym stosowaniu w dużych dawkach zabić może nawet aspiryna.

    Czy szczepienia na HPV powinny być stosowane?

    Na to pytanie nie udzielę odpowiedzi, wymaga ona wielu dodatkowych godzin pracy i studiowania materiałów, nie mam w tym żadnego interesu. Jeśli bardzo pragniesz czytaj dobrej jakości dane naukowe, nie sięgaj nie nic nie warte informacje z portali sekciarskich, gdzie w jednej rubryce jest o "morderczych szczepionkach", a w drugiej o "spisku lekarzy którzy chcą nas zabić".

    Proszę bardzo – powszechna, lubiana i uważana za bezpieczną aspiryna może wywołać szereg skutków ubocznych.

    SKUTKI UBOCZNE ASPIRYNY:
    • Dolegliwości dyspeptyczne,
    • uszkodzenie błony śluzowej żołądka z krwawieniem (krwotoczne zapalenie błony śluzowej żołądka; w niektórych przypadkach mogą one prowadzić do niedokrwistości),
    • wrzody trawienne (możliwe krwawienie i perforacja),
    • małopłytkowość,
    • hipoprotrombinemia,
    • uszkodzenie nerek w przypadku dawek toksycznych lub długotrwałego stosowania dużych dawek,
    • zaburzenia czynności wątroby,
    • odczyny alergiczne skórne i uogólnione (np. astma aspirynowa),
    • zaburzenia słuchu i ostrości wzroku,
    • zawroty głowy i szum w uszach.
    • Działania niepożądane w przypadku dawek antyagregacyjnych występują rzadko.
    • Długotrwałe przyjmowanie leków przeciwbólowych, zwłaszcza zawierających kilka substancji czynnych może prowadzić do ciężkiego zaburzenia czynności nerek i niewydolności nerek.
    • w przedawkowaniu łagodnym występuje niekontrolowane drżenie rąk, biegunka, ból brzucha, senność, przyspieszenie i pogłębienie oddechu, szum w uszach, nudności, wymioty, zaburzenia słuchowe i wzrokowe, bóle i zawroty głowy, dezorientacja;
    • w przedawkowaniu ciężkim – początkowo hiperwentylacja, spłycenie oddechu i trudności w oddychaniu, gorączka, kwasica ketonowa, zasadowica oddechowa, później rozwija się kwasica metaboliczna, śpiączka, wstrząs, niewydolność oddechowa, ciężka hipoglikemia, krwiomocz, drgawki, omamy, ketonuria, proteinuria, hipokaliemia.
    Źródło: [5]

    Źródła do mitu:

    1. Goncalves AK, Cobucci RN, Rodrigues HM, de Melo AG, Giraldo PC. Safety, tolerability and side effects of human papillomavirus vaccines: a systematic quantitative review. Braz J Infect Dis. 2014;18:651–659. doi: 10.1016/j.bjid.2014.02.005.
    2. Raporty na temat bezpieczeństwa szczepionki na HPV: http://www.mhra.gov.uk/safety-public...orts/CON221607
    3. A.F. Nicol,1 C.V. Andrade,2 F.B. Russomano,2 L.L.S. Rodrigues,3 N.S. Oliveira,1,4 and D.W. Provance, Jr “HPV vaccines: a controversial issue?”
    4. Martínez-Lavín M1. “Hypothesis: Human papillomavirus vaccination syndrome--small fiber neuropathy and dysautonomia could be its underlying pathogenesis”.
    5. https://bazalekow.mp.pl/leki/doctor_subst.html?id=472



    Mit jedenasty: "Szczepienia są niepotrzebne i szkodliwe. To zmowa firm farmaceutycznych, które czerpią zyski z naiwnych ludzi.” [ Dodane: 2017.09.02]

    Kilka mitów wcześniej pisałem o urojeniach. Tak naprawdę, firmy farmaceutyczne chcą na nas zarabiać ciężkie pieniądze. Tak, bo to tego właśnie służy sprzedaż leków. To nie wolontariat!

    Jednakże, główne przyczyny śmierci Amerykanów mają więcej wspólnego z nagminnie występującą otyłością, zatruciem środowiska, brakiem ruchu, niezdrową dietą oraz genetyką.

    Otyłość => cukrzyca => koszty leczenia w skali kraju? Miliardy dolarów!
    Otyłość => nowotwory => koszty leczenia w skali kraju? Miliardy dolarów!
    Otyłość => choroby układu krążenia => koszty leczenia w skali kraju? Miliardy dolarów!
    Otyłość => zaburzenia metaboliczne => koszty leczenia w skali kraju? Ogromne!

    W USA odnotowano 2 217 103 zgony w roku 2013 (rasa biała, mężczyźni i kobiety):
    • zabójca nr 1 Amerykanów to ... choroby serca: 522 645 przypadków,
    • zabójca nr 2 nowotwory: 498 116 przypadków.
    • trzecie miejsce zajmują chroniczne, przewlekłe choroby dolnych dróg oddechowych: 136 682 przypadków,
    • czwarte miejsce zajmują różnego rodzaju wypadki,

    Źródło: Raport CDC

    I teraz pytanie podstawowe: czy bardziej opłaca się sprzedać komuś szczepionkę za 200 zł, czy ... poczekać aż dana osoba zachoruje na ciężką chorobę – której leczenie będzie kosztować kilka-kilkanaście tysięcy złotych (lub jeszcze więcej, jeśli uwzględnimy leczenie powikłań)? Czy bardziej opłaca się profilaktyka prozdrowotna (dieta, aktywność fizyczna, ograniczenie używek itd.) czy leczenie chorób serca (które może kosztować w skali kraju setki milionów dolarów rocznie)? Bardziej opłaca się wymiana oleju, filtra oleju (120-200 zł) – czy czekanie na zatarcie silnika (koszt wymiany silnika dla starych aut nawet kilka tysięcy złotych?) Bardziej opłaca się wymiana rozrządu i pompy wody (średnio: kilkaset złotych w częściach + robocizna) czy czekanie, aż silnik zostanie uszkodzony (mniej lub bardziej w zależności od rozwiązań konstrukcyjnych)?

    Przytoczę jeszcze raz fakty: wskutek nieszczepienia dzieci wracają choroby które już dawno wytępiono np. w USA pojawiają się setki przypadków odry rocznie (np. 667 przypadków w 2014 roku). Ale to i tak jest niczym jeśli weźmiemy dane sprzed wprowadzenia szczepionki. Wtedy na odrę chorowało od 3 do 4 mln osób rocznie, z tego do CDC zgłaszano 500 000 przypadków, z tego umierało 400-500 osób, 48 000 było hospitalizowanych, a u 1000 rozwijało się zapalenie mózgu. Po wprowadzeniu szczepionki odnotowano 99% spadek ilości zachorowań. Źródło – dane CDC => https://www.cdc.gov/measles/vaccination.html

    Tak naprawdę, w dobie otyłych społeczeństw firmy farmaceutyczne mogłyby w ogóle porzucić produkcję leków dla pacjentów z nowotworami, gdyż miliardy dolarów są przeznaczane na leczenie otyłości i związanych z nią chorób (cukrzyca, choroby układu krążenia, insulinoporność, zespoły metaboliczne). Zresztą nowotwory w dużym stopniu są skorelowane z otyłością, podobnie jak występowanie cukrzycy typu II. To nie kończące się morze zysków!

    Więcej na ten temat:

    Lekarze są prawie jednomyślni, szczepienia są niebezpieczne.

    Mit dwunasty: ”Szczepionki są rakotwórcze, gdyż zawierają formaldehyd!” [ aktualizacja: 2017.10.01]

    "Formaldehyd obecnie jest zaklasyfikowany do 3. kategorii rakotwórczości, czyli do substancji o możliwym działaniu rakotwórczym na człowieka. W Polsce, według danych Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego, ponad 180 tys. pracowników jest bezpośrednio zatrudnionych w przemyśle i usługach związanych ze stosowaniem formaldehydu". [4] Szczepionki zawierają formaldehyd, jako pozostałość procesu produkcyjnego.

    Cytat Zamieszczone przez dr n. med. Jacek Mrukowicz
    Formaldehyd stosuje się w procesie produkcyjnym szczepionek do inaktywacji bakterii, wirusów i toksyn w celu uzyskania bezpiecznych antygenów „zabitych”.
    A więc to prawda, formaldehyd dawierają niektóre ze szczepionek, a nie zapytasz: ile? Odpowiem: tyle co nic! Podobna panika dotyczy tiomersalu. Z pewnością zdajesz sobie sprawę, iż mała łyżeczka mieści ~ 5 gramów. Teraz wyobraź sobie, iż na łyżeczce został 1 gram danej substancji. Teraz podziel ten jeden gram na 1000– już będzie to niewykonalne. Uzyskałeś 1000 porcji, każda z nich ma 1 miligram. Teraz musiałbyś podzielić wybraną porcję, z tych tysiąca i ten jeden miligram podzielić na kolejne 10 porcji.

    Uzyskałeś 0.1 mg.

    No i ... tyle właśnie formaldehydu mogło być w szczepionkach takich jak:

    Cytat Zamieszczone przez dr n. med. Jacek Mrukowicz
    przeciwko poliomyelitis (Imovax Polio, POLIORIX)
    DTPa, dTpa (Tripacel, Adacel)
    szczepionki wysoce skojarzone (Pentaxim, Hexacima)
    przeciwko grypie (IDflu, Influvac, Vaxigrip, Vaxigrip Junior)
    przeciwko WZW typu A (Avaxim 160 U)
    Czas ogłosić panikę, alarm oraz twierdzić, iż „wielkie korporacje farmaceutyczne” chcą nas zabić?

    Cytat Zamieszczone przez dr n. med. Jacek Mrukowicz
    We krwi niemowlęcia o masie ciała 5 kg jest więc około 1,1 mg formaldehydu (ponad 10 razy więcej niż w jednej szczepionce). Ponadto, dawka formaldehydu nawet 600-krotnie większa niż w szczepionkach nie wywoływała szkodliwych efektów u zwierząt laboratoryjnych.
    Źródło: [1]

    Czy faktycznie taka ilość formaldehydu może być groźna dla człowieka? Jest to nieprawdopodobne i śmieszne. Papierosy zawierają masę substancji sprzyjających rozwojowi nowotworów:

    Cytat Zamieszczone przez Prof. dr hab. Andrzej Sapota
    Są to m.in.
    • Kokancerogeny (substancje nie mające właściwości rakotwórczych, lecz wzmacniające ten proces w przypadku wystąpienia śladowych ilości właściwych kancerogenów) - np.: formaldehyd, piren, fluoranten, naftaleny, katechol;
    • kancerogeny(substancje bezpośrednio rakotwórcze) -np.: benzen, dwumetylonitrozoamina, etylometylonitrozoamina, dwuetylonitrozoamina, nitrozopirolidyna, hydrazyna, chlorek winylu;
    • inicjatory nowotworów (substancje odpowiedzialne za proces powstawania uśpionych ognisk w materiale genetycznym poszczególnych komórek) - np.: toluen, fenol, uretan
    a mimo to, palacze kontynuują nałóg przez dziesiątki lat, dlaczego?! Tak samo rakotwórczy jest alkohol np. wg klasyfikacji Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem IARC (The International Agency for Research on Cancer) np. może być wiązany z nowotworami jamy ustnej, gardła, krtani, przełyku, jelita, odbytnicy. [3] A ilu ludzi pije regularnie przez 20-30 lat (wielu przez całe życie) Dlaczego? I teraz zastanów się, jaki sens ma wywoływanie paniki jeśli w szczepionce która ma 0.5 ml znajduje się co najwyżej 0.1 mg formaldehydu? Jeśli jesteś debilem (jak proepidemicy, antyszczepionkowcy) to będziesz podnosił larum. Najgłośniej wydzierają się osoby które są najgłupsze, to typowe. Formaldehyd rozpatruje się jako czynnik szkodliwy przy przewlekłym narażeniu, w pracy zawodowej. „Związek jest stosowany w produkcji klejów, barwników, farb i lakierów. Narażenie na formaldehyd występuje również w przemyśle włókienniczym, gdzie używa się go jako składnika kąpieli apreterskich. Bywa stosowany ponadto w przemyśle papierniczym, fotograficznym, garbarskim, gumowym, rafineryjnym, odlewniczym i w budownictwie”. [4] Nikt nie bierze pod uwagę ilości formaldehydu zawartej w szczepionkach, gdyż to po prostu śmieszne!

    Referencje:
    1. http://www.mp.pl/szczepienia/praktyk...czne-skladniki
    2. Prof. dr hab. Andrzej Sapota „Toksyczność dymu tytoniowego”
    3. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem IARC (The International Agency for Research on Cancer) – wykaz substancji rakotwórczych.
    4. Dr Jolanta Skowron Centralny Instytut Ochrony Pracy – Państwowy Instytut Badawczy, Warszawa „Zagrożenia dla zdrowia stwarzane przez formaldehyd”


    Mit trzynasty: ”marihuana to śmiertelnie groźny narkotyk, alkohol jest niegroźny, a piwo to nie alkohol!” [ aktualizacja: 2017.10.07]

    Oczywiście! A jakie masz dane naukowe na podparcie ww. tez? Piwo zawiera etanol – więc jest groźne dla zdrowia. Jeszcze raz przytoczę, co pisałem wcześniej – radośnie spożywany przez Polaków w milionach ton rocznie alkohol niszczy cały organizm, w tym układ nerwowy. Mało tego, alkohol wywołuje raka: jamy ustnej, gardła, krtani, przełyku, jelita, odbytnicy (i nie są to spekulacje jak na stronach proepidemików, tylko mające solidne podparcie w rzeczywistości – dane naukowe). [1] Alkohol niszczy serce, nerki, wątrobę i inne organy. Pomimo tego, alkohol jest elementem uroczystości rodzinnych (np. ślubów, chrzcin), spotyka się go nawet na stypach. Wiele osób nie wyobraża sobie bez alkoholu weekendu, grilla, wakacji, zabawy, koncertu czy wizyty na dyskotece. Tym niszczącym zdrowie i społeczeństwo śmiertelnie groźnym narkotykiem ludzie raczą się przy spotkaniach towarzyskich i „oblewają” awanse w pracy czy nowe kontrakty. Tymczasem wyklętej i zakazanej marihuanie bliżej do ... kofeiny czy środków nootropowych, jej szkodliwość dla zdrowia występuje – przy nadużywaniu jej przez wiele lat.

    Szersze dane na temat szkodliwości marihuany przytoczyłem tutaj:
    Marihuana,a zdrowie. Jej wpływ na testosteron i mięśnie!

    Grafika z badania [11]: szkodliwe dla stosującego i dla społeczeństwa środki – jak widać obiegowe mity i twierdzenie nie mają żadnej racji bytu. Alkohol jest najgroźniejszym z narkotyków, z kolei marihuana jest dużo mniej szkodliwa niż papierosy. To co legalne, zabija o wiele szybciej i łatwiej niż towar z „czarnego rynku” za który można siedzieć w więzieniu. Amerykanie i Czesi już to zrozumieli, natomiast w Polsce na narkotykach zarabia mafia.



    Kilka faktów o alkoholu:
    1. Wielu naukowców uważa, iż alkohol jest o wiele bardziej szkodliwy niż heroina czy kokaina: „Alkohol jest bardziej szkodliwy niż niektóre narkotyki, takie jak heroina czy kokaina, jeśli wziąć pod uwagę także jego wpływ na społeczeństwo - twierdzą naukowcy na łamach brytyjskiego pisma medycznego "Lancet". [6,8]
    2. Takie same dane przynoszą badania Dirk W Lachenmeiera i wsp. – określono tam iż alkohol jest znacznie bardziej groźny od marihuany, kokainy czy heroiny (patrząc w skali populacji)! [7] Takie same są wnioski zawarte w analizie Jana van Amsterdama i wsp. "European rating of drug harms" [11]
    3. W Polsce mamy miliony alkoholików: „Jak powiedział Brzózka, armia uzależnionych - osób, które są w systemie lecznictwa i mają postawioną diagnozę - to ok. 600-800 tysięcy osób. Dodał, że corocznie w systemie lecznictwa pojawia się 350 tys. nowych uzależnionych. Natomiast nadmiernie i szkodliwie pije alkohol w Polsce ponad 3 mln osób” [9]
    4. „NFZ wydaje rocznie 8-10 mld zł na likwidację skutków, jakie na zdrowie Polaków wywiera alkohol. To jest ogromna kwota, w dodatku jest to w zasadzie niezauważalne dla systemu, ponieważ nie rejestruje się, czy pacjent ma chorą wątrobę, czy cierpi na inną chorobę z powodu nadużywania alkoholu, czy z innego powodu - podkreślił dyrektor PARPA [...]Do tego dochodzą koszty związane z bezpieczeństwem na drogach, rosnącą liczbą wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców, straty spowodowane przez młodocianych wandali niszczących mienie pod wpływem alkoholu oraz to, co dzieje się z powodu niezdolności do pracy osób uzależnionych. Okazuje się - takich wyliczeń dokonała PARPA w 2013 roku - że rocznie tracimy z tego powodu między 26, a 32 mld zł - poinformował Brzózka.”. [9]
    5. „W 2012 roku alkohol zabił 3,3 mln ludzi na świecie, podczas gdy w 2005 roku - 2,5 mln, ale WHO podaje, że obie te liczby nie są w rzeczywistości porównywalne, ponieważ zmieniła się metodologia obliczeń, jak i klasyfikacja przyczyn zgonów." [5]
    6. Alkohol niszczy cały organizm, rozbija rodziny, jest przyczyną setek śmierci na drodze, wywołuje nowotwory. Można przez niego łatwo stracić pracę oraz zginąć.
    7. W 2016 roku użytkownicy dróg (kierujący, piesi, pasażerowie) będący pod działaniem alkoholu: [3]
    • uczestniczyli w 2 967 wypadkach drogowych (8,8% ogółu wypadków),
    • śmierć w nich poniosły 383 osoby (12,7% ogółu zabitych),
    • a 3 392 osoby odniosły obrażenia (8,3% ogółu rannych),
    8. W 2016 r. odnotowano 91 789 liczby ofiar przemocy (są to mocno zaniżone, oficjalne dane – ale to nieważne, chodzi o pokazanie samego mechanizmu zjawiska). Z 74 155 sprawców, aż 46 537 stanowiły osoby pod wpływem alkoholu, z tego 44 499 to nietrzeźwi mężczyźni. [4]
    9. Mimo wszystko, większość Polaków regularnie sięga po alkohol, a państwo bezmyślnie czerpie zyski z tysięcy ludzkich tragedii: „udokumentowane wpływy do budżetu państwa z tytułu sprzedaży alkoholu w 2011 roku wyniosły 11,016 mld złotych – 10,296 mld złotych z podatku akcyzowego i 719,553 mln złotych z opłat za wydanie zezwoleń na sprzedaż alkoholu. Wpływy z tytułu podatku akcyzowego od sprzedaży alkoholu w Polsce stanowiły 17,8 proc. całości wpływów państwa z tytułu akcyzy w roku 2011. Największe wpływy (63 proc.) uzyskaliśmy ze sprzedaży alkoholu etylowego i piwa (33 proc.).” [8]

    Alkohol może prowadzić do zniszczenia komórek wątroby oraz mózgu:

    Cytat Zamieszczone przez Zaburzenia psychiczne i neurologiczne u pacjentów z encefalopatią wątrobową
    Encefalopatię wątrobową (EW) definiuje się jako odwracalny zespół zaburzeń psychicznych i neurologicznych występujących w przebiegu ostrych oraz przewlekłych chorób wątroby [3–9]. Powstaje ona na skutek upośledzenia funkcji detoksykacyjnej wątroby w wyniku zmniejszenia liczby czynnych hepatocytów albo utrudnionego przepływu krwi przez wątrobę. Toksyny produkowane w nadmiarze w wyniku utraty w znacznym stopniu przez wątrobę funkcji detoksykacyjnej mogą prowadzić do uszkodzenia mózgu [6, 7, 9]. Neurotoksyczne działanie amoniaku, którego metabolizm jest zaburzony w uszkodzonej wątrobie, a wytwarzany między innymi przez patogenną florę jelitową, doprowadza do uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego. Encefalopatię wątrobową należy różnicować z takimi stanami, jak cukrzyca (hipoglikemia, kwasica ketonowa, kwasica mleczanowa), zatrucie alkoholem, encefalopatia Wernickiego, zaburzenia elektrolitowe, neuroinfekcje, zaburzenia psychiatryczne, krwawienia wewnątrzczaszkowe, demencja i inne [6]. Nie należy jej mylić ze śpiączką wątrobową.
    Źródło: „Zaburzenia psychiczne i neurologiczne u pacjentów z encefalopatią wątrobową”

    Referencje:
    1. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem IARC (The International Agency for Research on Cancer) – wykaz substancji rakotwórczych.
    2. https://bazalekow.mp.pl/lek/30646,Di...do-wstrzykiwan
    3. http://statystyka.policja.pl/st/ruch...ty-roczne.html
    4. http://statystyka.policja.pl/st/wybr...w-rodzinie.pdf
    5. http://uzaleznienie.com.pl
    6. http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news...yki,nId,305261
    7. Dirk W Lachenmeier ”Comparative risk assessment of alcohol, tobacco, cannabis and other illicit drugs using the margin of exposure approach”
    8. van Amsterdam, Opperhuizen A., Koeter M.; van den Brink W. ”Ranking the Harm of Alcohol, Tobacco and Illicit Drugs for the Individual and the Population"
    9. Społeczne skutki konsumpcji alkoholu w Polsce, RMF.FM
    10. Urszula Grata-Borkowska1, Robert Susło, Piotr Hańczyc, Magdalena Michalska, Dariusz Lewera, Jarosław Drobnik „Zaburzenia psychiczne i neurologiczne u pacjentów z encefalopatią wątrobową”
    11. Jan van Amsterdam, David Nutt, Lawrence Phillips, Wim van den Brink "European rating of drug harms"




    Mit czternasty: ”szczepionki powodują udary mózgu i nie są lekami, nie podlegają żadnej kontroli” [ aktualizacja: 2017.10.07]

    Cytat Zamieszczone przez strona o zabójczych szczepionkach
    Każdy rodzic, może sam sprawdzić (przynajmniej w pewnym zakresie) nawet nie mając doświadczenia czy wiedzy medycznej, czy dziecko dostało mikro udaru. PRZED szczepieniem należy zrobić fotografię TWARZY dziecka i powtarzać to samo PO szczepieniu. Wyniki są OBEZWŁADNIAJĄCE !!! Mikro niedokrwienia mogą występować w KAŻDEJ części ciała, nie tylko w mózgu, ale często są to zmiany bardzo trudne do wychwycenia, dlatego wiele takich skutków ubocznych nie jest zauważanych lub nie są one łączone ze szczepionką, a więc NIE SĄ ZGŁASZANE !!! Uszkodzenie organizmu jednak jest. Wielokrotnie, zmiany te samoistnie przechodzą, ale.. wielokrotnie nie !
    Komentarz: podobne zalecenia są propagowane na stronach które promują „detoksykację organizmu” (nie działającymi suplementami diety) oraz diagnostykę organizmu przy użyciu fikcyjnych metod (elektroakupunktura wg metody nie istniejącego lekarza).

    Wg bajek na stronie sprzedających „specjalne odtruwające suplementy” „elektroakupunktura” pozwala:
    • „wykryć obecność toksyn w organizmie człowieka,
    • zbadać funkcjonowanie poszczególnych organów,
    • przeprowadzić dobór artykułów spożywczych, kosmetycznych itp.
    • zbadać tolerancję na wszelkiego rodzaju preparaty,
    • dokonać diagnostyki psychologicznej
    • i wiele innych,

    Mało tego, po kosztownej diagnostyce która niczego nie diagnozuje (bo to niemożliwe poprzez skórę), naiwniakom którzy zapłacą majątek za oszustwo - rozpisuje się cykle suplementacyjne z nie działających środków „pochodzących z najdalszych zakątków świata”. Taka terapia zwalczająca urojone toksyny, pasożyty i nie istniejące schorzenia kosztuje nawet kilka tysięcy złotych. Ponieważ głupota ludzka nie zna granic, znajdą się osoby które uwierzą w podobne metody. Aby realnie sprawdzić tolerancję np. na uczulające składniki diety czy wykryć toksyny należy przeprowadzić wielopoziomowe, kosztowne badania laboratoryjne. Znam kobietę której hochsztapler wykazał w organizmie „braki witaminy B12” na podstawie badania „dziwacznym przyrządem elektronicznym” (podobne niedobory w normalnych okolicznościach są wyjątkową rzadkością i świadczą o poważnej chorobie lub innej istniejącej patologii).

    Ok, wróćmy do zagadnienia wystąpienia „udaru mózgu po szczepionce”. Proszę mi wybaczyć dosadne słownictwo – ale ... nikt nigdzie i nigdy nie stwierdził, by podobne zjawisko było możliwe. Poza tym nawet lekarze specjaliści z kilkunastoletnim stażem mają duże problemy z diagnostyką udarów mózgu. Równie duży sens jak fotografowanie dziecka ma robienie zdjęć silnika w celu diagnostyki uszkodzeń uszczelki pod głowicą albo diagnostyka uszkodzeń sprzęgła przy użyciu „akupunktury karoserii”.

    Aby ustalić czy wystąpił udar potrzeba: [1]
    • zbadania stanu układu nerwowego - wstępne określenie deficytu neurologicznego poprzez ocenę: kontaktu z chorym (zaburzenia przytomności, mowy, pojmowania);
    • zbadania stanu układu ruchowego (niedowłady/porażenia, zaburzenia równowagi);
    • zbadania zdolności sterowania osią ciała (możliwość chodzenia, stania, siadania, zmiany pozycji ciała z boku na bok).
    • wywiadu specjalistycznego,
    • badania klinicznego (rozpoznania choroby naczyniowej mózgu: TIA, udaru niedokrwiennego, udaru krwotocznego, krwotoku podpajęczynówkowego.
    • neuroobrazowej diagnostyki różnicowej udaru (CT, MRI),

    Na podstawie: Roman Mazur, Małgorzata Świerkocka-Miastkowska „Diagnostyka wczesnego okresu udaru mózgu”

    Jest to skomplikowana, wieloetapowa diagnostyka, z którą nawet fachowcy mają nieliche problemy i muszą posiłkować się rezonansem czy tomografią komputerową! Nikt nie jest w stanie ocenić czy wystąpił udar na podstawie losowych fotografii. A tym bardziej laik, amator który mógłby mieć problem nawet z najbardziej banalną diagnostyką stanu zdrowia.

    Druga część: „szczepionki nie są lekami, nie podlegają żadnej kontroli”

    W związku z tym w środku mają się znajdować „martwe płody, komórki zwierzęce, wirusy, antybiotyki, toksyny, adiuwanty i wszystko co mogli wymyśleć chorzy psychicznie antyszczepionkowcy”. Przykro mi to pisać, ale proces opracowywania szczepionek jest niezmiernie skomplikowany i poddany rygorystycznej kontroli. Są to środki kontrolowane o wiele dokładniej niż produkty po które sięgasz na co dzień.

    Proces opracowywania i wprowadzania szczepionki na rynek trwa wiele lat, obejmuje laboratoryjne badania przedkliniczne, w tym badania na zwierzętach. W następnym etapie bezpieczeństwo szczepionek jest szacowane w badaniach klinicznych u ludzi: kolejno w badaniach I fazy, gdzie badane jest właśnie bezpieczeństwo szczepionki, w badaniach II fazy, gdzie głównie badana jest odpowiedź układu odporności osób zaszczepionych i poszukiwana jest optymalna dawka oraz w badaniach III fazy, gdzie oceniana jest skuteczność i bezpieczeństwo pod kątem występowania niepożądanych odczynów poszczepiennych oraz bezpieczeństwo jej podawania z innymi szczepionkami już ujętymi w programach szczepień.
    Uzyskane wyniki badań jakości i bezpieczeństwa razem z wynikami skuteczności są następnie poddane szczegółowej ocenie w procesie rejestracji szczepionki w Europejskiej Agencji Leków lub Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Po zarejestrowaniu szczepionki nadal prowadzone są badania porejestracyjne obejmujące uzupełniające badania kliniczne IV fazy, gdzie badane są duże populacje, co umożliwia wychwycić najrzadziej występujące ciężkie NOP lub takie które występują w odległym czasie po szczepieniu.
    Źródło: Jak się bada bezpieczeństwo szczepionek? [2]

    Ale pewnie, lepiej pisać, że w środku umieszcza się martwe płody czy mózg małpy. Co jeszcze? Części statków kosmicznych? A może komórki obcych ras jaszczurów zasiedlających inne galaktyki? Jeśli cierpisz na tak poważne urojenia prześladowcze nie odwiedzaj sklepów, bo z pewnością soki, jogurty, parówki czy chleb nie są tak dobrze kontrolowane jak szczepionki. Co dopiero musi znajdować się w mleku czy serach żółtych? Jakim cudem twoje dzieci jeszcze żyją? Przecież to wszystko jest pełne urojonych „toksyn”? Ile znasz przypadków dzieci które zmarły po szczepionkach lub doznały poważnych uszkodzeń zdrowotnych? No właśnie. Zacznij przejmować się spalinami diesla, zatruciem środowiska, pestycydami, chemikaliami w wodzie, ksenoestrogenami, rtęcią i arsenem w żywności itd.

    Jeśli chcesz zacząć przejmować się truciznami które masz w otoczeniu proszę bardzo:

    spaliny samochodowe – np. tlenek węgla, piece opalane węglem (zaburzenia pracy układu krążenia, uszkodzenia układu nerwowego, wiele prac naukowych wskazuje, iż np. spaliny diesla mogą wywoływać autyzm u dzieci), [3]
    powietrze atmosferyczne – liczne trucizny i pyły, poza spalinami, zanieczyszczenia powietrza pochodzące z fabryk, elektrowni i spalania odpadów, stacje benzynowe, pralnie chemiczne, systemy ogrzewania i schładzania mieszkań itd.
    lasy – substancje promieniotwórcze (np. setki prób atomowych, katastrofa w Czarnobylu itd.), szeroko na ten temat w opracowaniu: [4]
    herbata czarna i zielona (arsen; „nieorganiczne związki arsenu charakteryzują się znacznie większą toksycznością w porównaniu z orga¬nicznymi połączeniami tego pierwiastka. Wykazują one działanie rakotwórcze, genotoksyczne oraz neurotoksyczne [...] W herbatach zielonych średnie zanieczyszczenie arsenem całkowitym wynosiło 0,134 mg/kg (mediana: 0,114 mg/kg, 90. parcentyl: 0,234 mg/kg) i arsenem nieorganicznym wynosiło 0,100 mg/kg (mediana: 0,098 mg/kg, 90. percentyl: 0,150 mg/kg). [5]
    ryby, owoce, morza i glony (np. arsen) [6]
    w Czechach w wodzie pitnej stwierdzono śladowe ilości ibuprofenu (19 próbek wody), naproxenu (8 próbek) i diklofenaku (3) [7]
    dioksyny „Najwięcej dioksyn występuje w rybach oraz w mleku i produktach mlecznych ze względu na ich lipofilność i biokoncentrację w łańcuchu pokarmowym. Bezpośrednia ekspozycja na duże stężenia dioksyny może mieć miejsce przy produkcji chemikaliów przemysłowych lub w trakcie stosowania pestycydów [...]”, „U osób narażonych na duże stężenie dioksyn obserwuje się oprócz wykwitów skórnych również indukcję enzymów mikrosomalnych, zaburzenia w oddychaniu, zapalenie spojówek, hepatomegalię oraz chorobę Yusho”. [8]
    rośliny (często zawierają ołów, kadm i inne metale ciężkie; substancje te powodują uszkodzenia układu nerwowego, nowotwory, choroby przewlekłe i liczne, inne skutki uboczne),
    pestycydy i inne substancje nadużywane w rolnictwie (istnieją silne przesłanki, iż mogą wywołać np. autyzm), [3]
    rakotwórczy jest alkohol, z pewnością niszczy nerki, wątrobę, ma wpływ na układ kostny, pokarmowy, odpornościowy czy nerwowy („Mówi się, że Francuzi zdrowie zawdzięczają winu. To grube uproszczenie, kolejny mit. Rzeczywistość jest taka, że wysokie spożycie alkoholu we Francji doprowadziło w latach 60. i 70. do katastrofy zdrowotnej. Przez wiele lat Francuzi byli rekordzistami świata w piciu alkoholu, ale także w zachorowaniach na marskość wątroby i nowotwory krtani i przełyku. Np. Normandia, gdzie wytwarza się popularny winiak jabłkowy calvados, była regionem o najwyższej częstotliwości raka krtani i przełyku na świecie... Na szczęście francuski rząd rozpoczął wielką akcję prewencyjną. W latach 80. wszędzie widniały plakaty: „Nie więcej niż litr wina dziennie", które potem, w latach 90., zamieniono na „Nie więcej niż pół litra", a teraz propaguje się picie nie więcej niż jeden, dwa kieliszki wina dziennie. Dzięki temu spożycie alkoholu we Francji bardzo spadło, tak jak zachorowania na marskość wątroby, nowotwory krtani i przełyku.”) [9]


    Referencje:
    1. Roman Mazur, Małgorzata Świerkocka-Miastkowska „Diagnostyka wczesnego okresu udaru mózgu”
    2. Jak się bada bezpieczeństwo szczepionek?
    3. Amy E. Kalkbrenner “Environmental Chemical Exposures and Autism Spectrum Disorders: A Review of the Epidemiological Evidence”. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4855851/
    4. http://www.gios.gov.pl/images/dokume...olski_2011.pdf
    5. Monika Mania*, Tomasz Szynal, Małgorzata Rebeniak, Maria Wojciechowska-Mazurek, Krystyna Starska, Agnieszka Strzelecka „HUMAN EXPOSURE ASSEESSMENT TO DIFFERENT ARSENIC SPECIES IN TEA”
    6. Monika Mania*, Małgorzata Rebeniak, Tomasz Szynal, Maria Wojciechowska-Mazurek, Krystyna Starska, Ewa Ledzion, Jacek Postupolski „TOTAL AND INORGANIC ARSENIC IN FISH, SEAFOOD AND SEAWEEDS - EXPOSURE ASSESSMENT”
    7. “Survey of human pharmaceuticals in drinking water in the Czech Republic.” J Water Health. 2013 Mar;11(1):84-97. doi: 10.2166/wh.2013.056. Kozisek F, Pomykacova I, Jeligova H, Cadek V, Svobodova V. Department of Water Hygiene, National Institute of Public Health, Srobarova 48, CZ-10042 Prague, Czech Republic. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23428552
    8. Marta Słowińska Maria Koter-Michalak Bożena Bukowska „WPŁYW DIOKSYN NA ORGANIZM CZŁOWIEKA — BADANIA EPIDEMIOLOGICZNE”
    9. http://www.rp.pl/artykul/1130666-Zat...dzi-sercu.html



    Mit piętnasty: ”szczepionki są szkodliwe, bo zawierają aluminium.” [ aktualizacja: 2017.10.20]

    Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Kwestia stężenia osiąganego we krwi => dawki (ilości leku), okoliczności, wieku, wagi ciała, profilu hormonalnego, uwarunkowań genetycznych, pH leku. W Wojsku Polskim regularnie używa się trucizny do sprawdzania szczelności masek czy UFW – jest to bojowy środek trujący, chloropikryna! [6] Czy ktoś oszalał i naraża żołnierzy na śmierć? Nie! W małych stężeniach (w przypadku wystąpienia np. nieszczelności maski MP-5) chloropikryna co najwyżej spowoduje łzawienie. Jest groźna dopiero w dużych stężeniach w 1 m3 powietrza. Synteza chloropikryny została opisana pierwszy raz przez szkockiego naukowca Johna Stenhouse’a w 1848 r. [6] Atropina jest antagonistą receptora muskarynowego (m-cholinergicznego). Bez wątpienia może być straszliwą trucizną, zabija dorosłego w dawce 100 mg. [7] Ale ... przez setki lat kobiety używały atropiny w niewielkich dawkach do rozszerzania źrenic, co miało zwiększać atrakcyjność – stąd nazwa belladonna (z włoskiego: piękna kobieta). [5] Bardzo często wykorzystuje się niewielkie dawki atropiny w okulistyce (0.5 – 3 mg) – ponieważ rozszerza źrenice oraz poraża akomodację. [8] Jakby tego było mało, atropina była wydawana żołnierzom w trakcie obu wojen w Zatoce Perskiej, ponieważ stanowi odtrutkę do bojowych środków trujących (służy do leczenia zatruć nieodwracalnymi inhibitorami acetylocholinosterazy np. tabunem, sarinem, somanem oraz np. środkami fosforoorganicznymi pestycydami, insektycydami) [9] Przy ciężkich zatruciach możliwe jest podanie do 100 mg atropiny (czyli dawki która normalnie zabija człowieka), oczywiście mówimy o podawaniu atropiny np. w dawce 2 mg co 15-60 minut, a nie jednorazowo 100 mg. [5]

    Idźmy dalej: wiele leków posiada wąski margines terapeutyczny.

    Co to znaczy? To, że dawka lecznicza danego preparatu jest niewiele mniejsza od dawki toksycznej! I dlatego tam gdzie można było, zrezygnowano z podobnych leków np. benzodiazepiny wyparły barbiturany w terapii lęku i bezsenności.

    Przykłady: [10]
    • digitoksyna (glikozyd nasercowy) – stężenie terapeutyczne we krwi wynosi do 25 ng/mL, toksyczne jest stężenie powyżej 25 ng/mL,
    • dyzopyramid (lek antyarytmiczny) – stężenie terapeutyczne we krwi wynosi do 2-5 μg/mL, toksyczne jest stężenie powyżej 5 μg/mL,
    • gentamycyna (antybiotyk) – stężenie terapeutyczne: 5-10 μg/mL, stężenie toksyczne powyżej 12 μg/mL,
    • salicylan (lek przeciwzapalny, przeciwgorączkowy, przeciwbólowy) - stężenie terapeutyczne: 100-250 μg/mL, stężenie toksyczne: > 300 μg/mL,

    Czy to znaczy, że „lekarze chcą nas zabić” i „istnieje spisek”? Nie, to znaczy, że większość ludzi nie rozumie podstawowych zagadnień dotyczących farmakologii, a próbują tworzyć teorie spiskowe! Tak, to prawda niektóre szczepionki zawierają tiomersal – ale ... za mało by komukolwiek zaszkodził (opisałem to na samym początku tekstu). Niektóre szczepionki zawierają formaldehyd – ale ... za mało by komukolwiek zaszkodził (patrz: mit dwunasty na tej stronie). Przetwory zawierające pestki moreli, brzoskwini, śliwy, jabłek mogą zawierać niewielkie ilości glikozydów cyjanogennych– z nich powstaje śmiertelna trucizna cyjanowodór. Ale ... jeśli nie zjesz nadmiaru pestek (lub nie kupisz sobie w internecie trucizny, czyli nieistniejącej„witaminy B17”) – nic się nie stanie. Dlaczego? Bo w normalnych okolicznościach cyjanowodoru powstaje po prostu za mało! Śmiertelną trucizną jest benzyna, bardzo skutecznie zabija dwutlenek węgla, spaliny samochodowe oraz czysty tlenek węgla. Ale w normalnych okolicznościach tych trucizn jest za mało, by zabiły lub zaszkodziły człowiekowi.

    W powietrzu znajdują się gazy obojętne.

    azot (N2)........................................78,08%
    tlen (O2).........................................20,9%
    argon (Ar)......................................0,93%
    dwutlenek węgla (CO2)..................0,03%
    Źródło: http://pracownik.kul.pl/files/32723/.../POWIETRZE.pdf

    Niby są obojętne, w normalnych warunkach, ale oddychanie mieszaniną helu, azotu, argonu to wykorzystywana metoda popełnienia samobójstwa => Anna Smędra, Szymon Szustowski, Agnieszka P. Jurczyk, Joanna Klemm, Stefan Szram, Jarosław Berent „Samobójstwo z użyciem helu – opis dwóch przypadków”

    Kontynuując: zabić może etanol (alkohol etylowy), zresztą w alkoholu z reguły jest niewielka domieszka metanolu (oślepiająca trucizna, bardzo szybko zabijająca). Idźmy tym tokiem myślenia dalej – w ciele masz kwas solny który jest śmiertelną trucizną, masz chlorki, sód, potas – to wszystko są nieobojętne dla zdrowia substancje chemiczne! Ciało wytwarza kortyzol – w nadmiarze jest to trucizna, powstaje również estradiol – w nadmiarze przynosi ciężkie skutki uboczne. Ciągle powtarzam, w nadmiarze, w dużym stężeniu, w dużej dawce. We krwi możesz mieć nawet formaldehyd (straszliwa trucizna) oraz cyjanek (jedna z najgroźniejszych trucizn na świecie). Palacze regularnie i dobrowolnie aplikują sobie jedną z najstraszliwszych trucizn znanych ludzkości: nikotynę! Wbrew niepotwierdzonym danym z wziętym nie wiadomo skąd, człowieka wcale nie zabija 60 mg nikotyny (czyli 30 papierosów). Wg nowych badań wystarczy 0.5 – 1 gram nikotyny, aby zabić człowieka (co odpowiada LD50: 6.5 – 13 mg /kg masy ciała). To i tak śmiesznie mało. Dla porównania – wypalenie papierosa oznacza przyjęcie 2 mg nikotyny, co zwiększa stężenie w osoczu o 0.03 mg/L (30 ng/ml). [2]

    Dalsza rozmowa nie ma żadnego sensu, gdyż osoby szafujące argumentami „szkodliwego aluminium” nie rozumieją czym jest stężenie, czym są jednostki, normy, dopuszczalne zakresy wartości, jakie są jednostki masy, co to znaczy gram, miligram, mikrogram. To tak jakbyś próbował tłumaczyć debilom sportretowanym w filmie „Idiocracy”, iż rośliny potrzebują zwykłej wody, a nie elektrolitów! Wg scenariusza, w dalekiej przyszłości katastrofalna klęska głodu dotknęła naród amerykański, gdyż do podlewania pól używano napoju dla sportowców, zamiast wody (fikcyjnego produktu pod marką Brawndo). Ludzie przedstawieni w filmie osiągnęli już taki poziom głupoty, iż nie wiedzieli nawet do czego służą napoje zawierające elektrolity.

    Cytat Zamieszczone przez Idiocracy
    -Ale Brawndo ma to czego rośliny pragną! To ma elektrolity!
    -Ok, czym są elektrolity? Czy wy w ogóle wiecie?
    - Tak! To jest to, czego używają do produkcji Brawndo.
    - Ale dlaczego używają tego do produkcji Brawndo, co one dają?
    - One są częścią tego co potrzebują rośliny.
    - Ale dlaczego rośliny tego potrzebują?
    - Ponieważ rośliny potrzebują Brawndo, a Brawndo ma elektrolity!
    Ale Brawndo ma elektrolity!


    Ostatecznie rzecz biorąc, główny bohater poddał się, przestał stosować logikę i powiedział rządzącym USA, że może rozmawiać z roślinami, a one powiedziały mu, że potrzebują wody, a nie Brawndo.

    Cytat Zamieszczone przez Stanisław Lem, Cyberiada
    Przypuszczając, że to może Trurl, któremu przygodziło się coś złego, Klapaucjusz wylądował. Znaki dawali mu tylko mieszkańcy Truflofory, poddani króla Pstrycjusza. Hołdowali oni rozlicznym przesądom i wierzeniom prymitywnym, religia ich zaś, zwana pneumatologią drakonistyczną, utrzymywała, iż smoki pojawiają się jako kara za grzechy i posiadają dusze, ale nieczyste. Zorientowawszy się, iż wdawanie się w dyskusje z koronnymi drakologami byłoby rzeczą co najmniej nierozumną, albowiem stosowane przez nich metody ograniczyły się do okadzania nawiedzanych miejsc i rozdawania relikwii, Klapaucjusz wolał już raczej dokonać sondowań w terenie. Planetę zamieszkiwała aktualnie jedna tylko potwora, ale z najprzeraźliwszego rodzaju Echidnych. Zaofiarował królowi swe usługi; ten nie od razu odpowiedział mu wprost, znajdując się najwidoczniej pod wpływem bezsensownej doktryny, która przyczyny powstawania smoków przenosiła w świat pozadoczesny.
    Wg polskich norm w wodzie może znajdować się cała masa trucizn... czy to pora na panikę i komunikaty w rodzaju: „chcą nas zabić, spisek rządzących!”? Nie! Jeśli rozumiesz co to znaczy 200 mikrogramów (200 µg) i przeczytasz, iż wg polskich norm określonych w akcie prawnym:

    Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 13 listopada 2015 r. w
    sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi
    opublikowanym tutaj:
    Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 13 listopada 2015 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi

    w wodzie pitnej może znajdować się:
    • 200 mikrogramów aluminium w litrze (0.2 mg/l),
    • formaldehydu 0,05 mg/l,
    • ołowiu 10 mikrogramów/l,
    • cyjanków 50 mikrogramów/litr.

    Teraz na otrzeźwienie POZIOMY TOKSYCZNE [3]:
    dla aluminium: 0,06 mg/l (może wywoływać demencję, choroby kości), ale ... pamiętajmy, iż: "po podaniu drogą pokarmową pojedynczej dawki, z moczem, w ciągu 13 dni zostało wydalonych 83% glinu". [4]
    ołowiu 20 mikrogramów/dL (czyli niebezpieczne jest dopiero 200 mikrogramów/l, dwudziestokrotnie więcej niż wynosi polska norma). Ołów wywołuje: zmęczenie,ból głowy, drażliwość, problemy żołądkowe, konwulsje, śpiączkę.
    • cyjanku - ilości liczone w mg, czyli rząd wielkości więcej!

    Tak, oczy was nie mylą – te same „straszliwe trucizny” które wg proepidemików mają powodować „śmierć noworodków” i które z różnych względów znajdują się w szczepionkach, MOGĄ występować w wodzie pitnej! Mogą, czyli po to właśnie określono dopuszczalny, bezpieczny próg. Dla przykładu we krwi niemowlęcia o masie ciała 5 kg jest około 1,1 mg formaldehydu, w wodzie pitnej może się znajdować w 1 litrze dwadzieścia dwa razy mniej! [1]

    Wracając do aluminium: „Sole glinu stosuje się w niektórych szczepionkach w charakterze adiuwantu (dawka 0,125– 0,85 mg)”.W najgorszym wypadku w dawce szczepionki znajduje się 850 mikrogramów (0,85 mg) aluminium. Nie muszę dodawać, iż panika związana z aluminium jest po prostu śmieszna. Jeśli umiesz wykonywać elementarne działania arytmetyczne szybko wyciągniesz wniosek, iż wypijając 4 litry wody z kranu możesz dostarczyć 800 mikrogramów (0,8 mg) aluminium. Czy taka śmieszna ilość zawarta tylko w wybranych szczepionkach jest „śmiertelnym zagrożeniem dla zdrowia”? Jeśli tak – przestań pić wodę! Z pewnością w środowisku znajduje się pełno aluminium. Nie pijąc wody w ciągu kilku dni umrzesz, a więc czy to dobre rozwiązanie?

    Podsumowanie:

    Cytat Zamieszczone przez dr n. med. Jacek Mrukowicz
    Glin występuje powszechnie w środowisku – między innymi w wodzie, produktach spożywczych, a nawet w pokarmie kobiecym (ok. 0,04 mg/l) i mieszankach mlecznych dla niemowląt (ok. 0,225 mg/l). Okres połowiczej eliminacji glinu z organizmu człowieka wynosi około 24 godziny, a dawkę <2 mg/kg mc./24 h uznaje się za bezpieczną (norma dobowej ekspozycji). Dawka glinu zawarta w szczepionce jest więc znacznie mniejsza niż dopuszczalna norma, nawet w przypadku najmniejszych niemowląt.
    Nikt nie bierze na poważnie ilości aluminium zawartych w szczepionkach, gdyż to po prostu absurd. Groźne jest wieloletnie narażenie na związki glinu np. związane z ekspozycją przy pracy w przemyśle. Może, gdyby dziecko codziennie dostawało 5 porcji szczepionki w ciągu wielu miesięcy – miałoby to jakieś skutki uboczne.

    Hošowski i wsp. przeprowadzili badania w grupie 87 odlewników, którzy przez co najmniej 6 lat (średnio 18,9 lat ± 6,9) byli narażeni w środowisku pracy na glin w stężeniach 4,6–11,5 mg/m3. Wyniki badań porównano z wynikami grupy referencyjnej, obejmującej 60 osób nienarażonych na czynniki chemiczne, dobranych pod względem wieku, zawodu, stanu społecznego. Przeprowadzone badania psychomotoryczne i psychometryczne ujawniły zaburzenia funkcji psychomotorycznych, zaburzenia pamięci, labilność emocjonalną.

    Stężenia Al we krwi narażonych wynosiło= 136,85 μg/l (SD 103,15), u nienarażonych = 58,08 μg/l (SD 74,73). Stężenie Al w moczu narażonych wynosiło = 45,38 μg/l (SD 55,01), u nienarażonych = 7,25
    μg/l (SD 7,82).
    Źródło: [4]

    Referencje:
    1. Czy szczepionki zawierają toksyczne składniki?, MP.PL
    2. Bernd Mayer "How much nicotine kills a human? Tracing back the generally accepted lethal dose to dubious self-experiments in the nineteenth century"
    3. Anetta Makowska "Oczyszczanie wody do celów dializacyjnych-problem czy obowiązek?"
    4. Halina Sińczuk-Walczak "ZMIANY W UKŁADZIE NERWOWYM W NASTĘPSTWIE NARA ̄ŻENIA ZAWODOWEGO NA ZWIĄZKI GLINU W ŚWIETLE PIŚMIENNICTWA"
    5. Peter N Bennett MD, Morris J Brown, Pankaj Sharma MD „Clincal Pharmacology” Wydanie 11 Elsevier 2012 r.
    6. James A. Romano Jr. , James A. Romano, Harry Salem, Brian J Lukey “Chemical Warfare Agents: Chemistry, Pharmacology, Toxicology, and Therapeutics, Second Edition”
    7. „Leki autonomicznego układu nerwowego-przywspółczulnego” Akademia Medyczna im. Piastów Śląskich we Wrocławiu
    8. E. Mutschler "Farmakologia i toksykologia", wydanie III
    9. Mark Kester, PhD, Kelly D. Karpa, PhD,Kent E. Vrana „Elsevier’s integrated review Pharmacology”
    10. Kathleen Deska PAGANA, Timothy J. PAGANA „Testy laboratoryjne i badania diagnostyczne w medycynie”

  2. Szukasz odpowiedniej odżywki?

  3. #2
    Podpisuje sie pod tym.

  4. #3

  5. #4

  6. #5
    A to według Ciebie nie ma czegoś takiego jak spisek koncernów farmaceutycznych?
    Nie mówię tu w kontekście wit. C tylko ogólnie

  7. #6
    Gwiezdna Gwardia
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    strefa 51
    Postów
    9 488
    Po co? Zarabiają setki mld dolarów na tym, że ludzie są leniwi, grubi, obżerają się, w efekcie rozwijają się cukrzyca,zespoły metaboliczne. Same leki na otyłość to miliardy, leczenie cukrzycy -samej Polsce kilka mld złotych rocznie, choroby związane z otyłością - w tym nowotwory - to kolejne miliardy. Istnieją mniejsze lub większe przekręty -ale akurat szczepionki to strzał w stopę, leczą choroby których NIE opłaca się leczyć. Dużo lepiej byłoby leczyć powikłania - niż choroby wirusowe. Zresztą o czym my tu mówimy - opieka nad dziećmi - miliardowe zyski, opieka nad osobami w podeszłym wieku - kilkakrotnie większe - bo problemów zdrowotnych tam są setki do rozwiązania - nadciśnienie, choroby serca, cholesterol, wątroba, nerki -siadają, choroby neurodegeneracyjne, choroby stawów itd. Zarabiają na wszystkim, zawsze i wszędzie. Nie doszukuję się wszędzie spisku, bo z takim podejściem to czeka lecznica bez klamek.

  8. #7
    Trener Personalny Awatar Mawashi
    Dołączył
    Mar 2009
    Lokalizacja
    Wiórkowo
    Postów
    8 899
    O spiskach piszą ludzie mający mizerne pojęcie o tym jak to działa, ile trzeba zainwestować w ten biznes żeby móc działać, etc. Jaki jest proces opracowania leku, badań klinicznych, testów, etc. Opłaty patentowe, patenty, etc.
    Z racji zawodu odwiedziłem wiele zakładów farmaceutycznych w tym największych krajowych graczy. Od produkcji leków ogólnego zastosowania, po leki szczególnego zastosowania.

    Zarazą są producenci suplementów, którzy WYMYŚLAJĄ problemy zdrowotne, czy nieistniejące choroby żeby wcisnąć ludziom "lek" na syndrom niespokojnych nóg.

    Knife - szacun za opracowanie.
    Ostatnio edytowane przez Mawashi ; 21-06-17 o 08:57

  9. #8
    Sztywny Pal Azji Awatar Siła
    Dołączył
    Nov 2009
    Postów
    1 759
    Śledzi ktoś z was Wodyna na fb? Zastanawia mnie jak to możliwe, że taka osoba jak on, wykształcony i inteligenty gość który jako trener i doradca żywieniowy mogłoby się wydawać ze musi znać fizjologię, wrzuca na swojej tablicy linki do wywodów ludzi typu Jerzy Zięba, Leonard Coldwell itp bredni o altmedzie.

    Przykład z dzisiaj: https://www.facebook.com/musclenerds...type=3&theater

    Łyka takie bajeczki jak jakiś nieopierzony gimbus

  10. #9
    Cytat Zamieszczone przez Siła Zobacz posta
    Śledzi ktoś z was Wodyna na fb? Zastanawia mnie jak to możliwe, że taka osoba jak on, wykształcony i inteligenty gość który jako trener i doradca żywieniowy mogłoby się wydawać ze musi znać fizjologię, wrzuca na swojej tablicy linki do wywodów ludzi typu Jerzy Zięba, Leonard Coldwell itp bredni o altmedzie.

    Przykład z dzisiaj: https://www.facebook.com/musclenerds...type=3&theater

    Łyka takie bajeczki jak jakiś nieopierzony gimbus
    Co ci się nie podoba w tym ostatnim poście Wodyna?
    Brzmi w miarę sensownie.

    ____________

    Problemem jest mentalność ludzi.
    Ludzie szukają pigułki na wszystko.
    A koncerny zbijają na tym kasę.
    W sumie piszę to na forum dla pakierów, którzy jarają się towarem, który ma kilka krótkich latek obecności na rynku, a już od razu budzi wielkie zainteresowanie społeczności (przykład: SARMy)



    Leki zwiększają żywotność ludzi, ale czy zwiększają jakość tych żyć?
    To już kwestia dyskusyjna.

    Co do samego tematu (z temtu)
    To sprawa jest bardziej skomplikowana.
    Polecam np.:
    http://nowadebata.pl/2012/01/27/cukr...cy-apokalipsy/

  11. #10
    Sztywny Pal Azji Awatar Siła
    Dołączył
    Nov 2009
    Postów
    1 759
    Nie podoba mi się upraszczanie problemów medycznych przez sprowadzanie wszystkiego do stosowania zdrowej diety, medytacji i aktywności fizycznej.

  12. #11
    Gwiezdna Gwardia
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    strefa 51
    Postów
    9 488
    Cytat Zamieszczone przez LubięFazę Zobacz posta
    Problemem jest mentalność ludzi.
    Ludzie szukają pigułki na wszystko.
    A koncerny zbijają na tym kasę.
    Nie wszystkich ludzi, tylko Polaków w szczególności - narodu hipochondryków i lekomanów. Jesteśmy elitą nadużywającą leków: http://www.pszw.edu.pl/images/publik...ch_krajach.pdf


    Cytat Zamieszczone przez LubięFazę Zobacz posta
    Leki zwiększają żywotność ludzi, ale czy zwiększają jakość tych żyć?
    To już kwestia dyskusyjna.
    Skoro nie chorujesz, to chyba jakość jest bdb?

    Cytat Zamieszczone przez LubięFazę Zobacz posta
    Jest to nadużycie i nadinterpretacja. Nadciśnienie zabija ludzi, to bezsprzeczny fakt, to jedna z najgroźniejszych chorób przewlekłych. (jedno z miliona źródeł: https://www.cdc.gov/dhdsp/data_stati...odpressure.htm) Tak samo zabija nadmiar glukozy, tak samo wcale cholesterol nie jest obojętny- wbrew temu co bajdurzy ten gość. Cholesterol należy rozpatrywać obok wszystkich lipidów, obok markerów stanu zapalnego i nie jest to sobie "jakiś tam obojętny wskaźnik". Sam może nie znaczy wszystkiego - ale jak się zestawi HDL, LDL, VLDL, trójglicerydy, CRP, TNF-ALFA, nadciśnienie, badania serca i układu krążenia oraz inne markery to robi się problem. Obecnie teoria miażdżycy mówi o stanie zapalnym lub infekcji miejscowej - nie do końca jest to na razie wyjaśnione. Tak samo nie należy bezkrytycznie podchodzić, iż "ogłoszono iż tłuszcze są bezpieczne dla serca" - są w pewnej, ściśle ograniczonej ilości. Długoterminowo przy ich nadużywaniu - nie wiadomo.

    Jak ktoś ma ciśnienie wyższe niż 120/80 to już powinien się martwić, niekoniecznie leczyć jak sugerują nawiedzeni co widzą wszędzie spisek. Jak ktoś ma glukozę podwyższoną, stale - to też znaczy, że pieprzy się coś w ciele, prawdopodobnie oporność insulinowa, zespół metaboliczny, początki cukrzycy typu II. Ja mam na czczo cukier 72, a tam typ bredzi o 120 jednostkach. Kurwa, litości. Tak samo mam cholesterol teraz mam nieco ponad 200 jednostek, 300 jednostek na winstrolu - i co niby miałbym się tym nie przejmować? Nie, to znaczy, że wątroba w pizdę dostała właśnie i kolejne dawki orali to kopanie leżącego. Sam z siebie cholesterol nie jest wywalony ponad 250 jednostek, nie ma przypadków i cudów. To znaczy, że dzieje się coś bardzo złego w ciele.

    Lepszym wskaźnikiem nie jest glukoza na czczo tylko hemoglobina glikowana (~3 miesiące, nie doraźny skok cukru).

    PS. też dostaję kasę od wielu lat z SFD -czy to znaczy, że zachwalam suple? I nakłaniam do ich kupowania? No na pewno - paru artykułów mi nie puścili, bo były za ostre w tej materii Na tej samej zasadzie lekarze są powiązani z różnymi koncernami, normalne.

    Cytat Zamieszczone przez Mawashi Zobacz posta
    Zarazą są producenci suplementów, którzy WYMYŚLAJĄ problemy zdrowotne, czy nieistniejące choroby żeby wcisnąć ludziom "lek" na syndrom niespokojnych nóg.

    Knife - szacun za opracowanie.
    Oczywiście, ale odpowiadają tylko na popyt - z narodu lekomanów i hipochondryków - o czym pisałem. Ktoś kupuje te wszystkie suplementy, nie rozumiem tego fenomenu. U mnie cała suplementacja to białko, magnez/potas (najtańsze), od czasu do czasu GW501516 czy MK-677 (ale nie działają za bardzo, skończę i zapomnę o sprawie).

  13. #12
    Trener Personalny Awatar Mawashi
    Dołączył
    Mar 2009
    Lokalizacja
    Wiórkowo
    Postów
    8 899
    Cytat Zamieszczone przez Siła Zobacz posta
    Śledzi ktoś z was Wodyna na fb? Zastanawia mnie jak to możliwe, że taka osoba jak on, wykształcony i inteligenty gość który jako trener i doradca żywieniowy mogłoby się wydawać ze musi znać fizjologię, wrzuca na swojej tablicy linki do wywodów ludzi typu Jerzy Zięba, Leonard Coldwell itp bredni o altmedzie.

    Przykład z dzisiaj: https://www.facebook.com/musclenerds...type=3&theater

    Łyka takie bajeczki jak jakiś nieopierzony gimbus
    Tak, śledzę. Nocował u mnie 2x, sporo gadaliśmy - w czasach przed Poliquinowych. Łykał po 20 jaj dziennie i nie jadł mięsa.
    Generalnie jest fanem ezoteryki, więc łatwo tutaj o pomieszanie faktów i mitów.

    Jedna sprawa to fakty, doświadczenie i intuicja - wg mnie jest na poziomie światowych trenerów.
    Ale jak większość z nich ma tez odchyłki w stronę supli, organicznego jedzenia, etc.

    W tym konkretnym obrazku nie widze nic dziwnego :-) Gość przychodzi chuj wie po co, to mu lekarz powiedział, żeby o siebie zadbał to się poczuje lepiej. Taka jest prawda.

  14. #13
    Sztywny Pal Azji Awatar Siła
    Dołączył
    Nov 2009
    Postów
    1 759
    Zależy od której strony na to spojrzeć. Zaryzykuje stwierdzeniem, że zdecydowana większość ludzi, która trafia do lekarza, a w szczególności specjalisty, wymaga leczenia i o ile medytacja, zdrowe odżywianie się, aktywność i inne wymienione mogą przyczynić się do polepszenia stanu zdrowia o tyle same w sobie nie będą skuteczne w przypadku występowania jakiejś choroby. Takie subiektywne objawy ogólne jak złe samopoczucie oczywiście nie muszą oznaczać, że ktoś jest napewno chory, ale zebranie wywiadu i zlecenie podstawowych badań nie powinno być nigdy pomijane. Oczywiście nie mam nic do zachęcania do jednoczenego wdrożenia profilaktyki, irytuje mnie jedynie przemycanie teorii spiskowych o Big Pharma.
    Ostatnio edytowane przez Siła ; 22-06-17 o 16:21

  15. #14
    Trener Personalny Awatar Mawashi
    Dołączył
    Mar 2009
    Lokalizacja
    Wiórkowo
    Postów
    8 899
    Cytat Zamieszczone przez Siła Zobacz posta
    Zależy od której strony na to spojrzeć. Zaryzykuje stwierdzeniem, że zdecydowana większość ludzi, która trafia do lekarza, a w szczególności specjalisty, wymaga leczenia i o ile medytacja, zdrowe odżywianie się, aktywność i inne wymienione mogą przyczynić się do polepszenia stanu zdrowia o tyle same w sobie nie będą skuteczne w przypadku występowania jakiejś choroby. Takie subiektywne objawy ogólne jak złe samopoczucie oczywiście nie muszą oznaczać, że ktoś jest napewno chory, ale zebranie wywiadu i zlecenie podstawowych badań nie powinno być nigdy pomijane. Oczywiście nie mam nic do zachęcania do jednoczenego wdrożenia profilaktyki, irytuje mnie jedynie przemycanie teorii spiskowych o Big Pharma.
    To chyba zbyt daleko idące wnioski jak na wrzucony obrazek
    Chyba chodziło o co innego tam. Nie o leczenie raka bioenergoterapią.

  16. #15

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Dołącz do nas na FB

Partnerzy

MMA odzywki sklep plany treningowe