Strona 3 z 14 PierwszyPierwszy 1234513 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 45 z 198

Wątek: Jatata czyli..Tatusiowie , biegiem marsz!

  1. #31
    u nas podobnie leciała kolejność, pojedyncze warzywka, potem owocki, a potem mixy miesno-warzywne,

  2. #32
    Oj Panowie, ja tez mam chyba szczęście. Blizniaki, Matylda i Jagoda, 6.5mca. Usypiaja o 19, karmienie cycem o 22/23, potem o 3, pobudka o 7:30. Pierwsze zęby, jedynki na dole sie pojawily, tragedii nie bylo, przed spaniem masc z lidokainą :P
    Zaczely juz jesc, metodą BLW, czyli kladziemy im gotowane warzywa, pulpeciki z indyka i kaszy jaglanej, dziewczyny same wybierają i jedzą rękami. Jest troche sprzatania, ale zabawa przednia

  3. #33
    @makaronz - Szczęście, szczęście! I to jakie! Roboty w pytkę jest, ale jak to żona mówi nie mamy porównania jak to jest z jednym i jakoś tak automatycznie się człowiek do tego programuje. A radochy też jest x2.

    @KeNiO - Na początku wiadomo, papki warzywne (ziemniak, marchewka), potem owocowo-warzywne. Jakieś białe mięsko gotowane itp. Później po trochu, tak na prawdę na czuja najlepiej. Jeden produkt dodajesz do diety i obserwujesz małego/małą. Nam praktycznie do 2go roku udało się uchować dzieci od slodyczy, chrupek, srupek i jakiegokolwiek cukru. Nasłuchałem się od babć, ciotek, że tak się nie da itp. Ale dziś chłopaki wsuwają wszystko z apetytem praktycznie i nie trzeba ich namawiać do jedzenia. Ale smak wyczulony na słodkie i tak mają

  4. #34
    Cytat Zamieszczone przez semozo Zobacz posta
    Nasłuchałem się od babć, ciotek, że tak się nie da itp. Ale dziś chłopaki wsuwają wszystko z apetytem praktycznie i nie trzeba ich namawiać do jedzenia. Ale smak wyczulony na słodkie i tak mają
    Dokładnie z tym samym cały czas walczę babcie, ciotki na siłę go chcą USZCZĘŚLIWIĆ i próbują za każdym razem podjazdy a to z jakimś ciasteczkiem a moze chrupka gdzie Młody najbardziej się cieszy jak może opedzlowac czysty jogurt naturalny lub maślankę ze słomki
    Ostatnio edytowane przez P_S ; 19-05-17 o 19:42

  5. #35
    chłopy szczepiliście pociechy na pneumokoki?
    my mamy za sobą 3x 5w1 + rotawirusy; teraz wypadało by pneumokoki

  6. #36
    Co po marchewce? My drugi raz dalismy. Szymon ma 4.5 miecha
    Jablko dac ugotowane potem np banan?
    I potem co ile raz dziennie na zmiane troszke?
    Dodam ze dzieciak na butli nie na cycu
    Ostatnio edytowane przez maly mis ; 19-05-17 o 20:10

  7. #37
    Sezonowiec Awatar inspect
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    CK
    Postów
    357
    Dwójka, Michalina 3lata 8 miesięcy i Rysiek 11 miesięcy jak Rysiek miał 3 miesiące to zajebałem w firmie kwita na 31 tygodni urlopu rodzicielskiego (warunek że matka dziecka wraca do pracy) wiec siedzę już 7 miesięcy z dwójka każdego dnia po 8h minimum.....psycha mi klękła jakieś 2 miesiące temu na szczęście za 3 tygodnie wracam do roboty. Podłogę w firmie ucałuję jak Jan Paweł II pas startowy na Okęciu.

    ....sraczki, wymioty, gorączki znam wszystko.
    Kąpiel dwójki na raz to jest kataklizm.

  8. #38
    Poczciwy dzik
    Dołączył
    Jan 2014
    Lokalizacja
    Wałbrzych
    Postów
    1 065
    @Maly mis

    My z żoną wprowadzaliśmy pierw warzywa, aby nauczyć go innych smaków niż tylko słodkie . Pierw szło avokado, gotowany ziemniak, gotowana marchewka , pietruszka , seler (swoją drogą polecam zjesc ugotowane warzywa korzeniowe, można się zaskoczyć że to takie dobre i smaczne samo w sobie). Później jakieś miksy + ew pojedyncze owoce.
    Na początku po troche jednego warzwa/owocu przez ok 5dni, później kolejny, później kolejny a później miksy poprzednich lub kolejne nowe warzywo.


    Co do mnie to syn Karol, teraz 10,5 miesiąca. Nie było jeszcze nocy żebym NIE PRZESPAŁ. Czyli śpie. Syn na cycu więc jak byl mały to budził się co ok 2h na jedzenie, ale to był lekki płacz i żonka zaraz ogarniała. Ja się w ogóle nie budziłem, wiem tylko z opowieści żony.
    Od ok 8msca śpi sam w swoich pokoju i pobudki 2-3 na noc. Sen między 19:30-21 (powoli nam chodzi coraz później spać) pobudki między 6:30-7:30 .

    Strasznie mięsożerny po mnie(ja od dziecka tylko kotlety i udka z kurczaka), mięska nigdy nie odmówi. Teraz dajemy mu powoli próbować normalnych rzeczy więc ma za sobą juz boczek/udko z grilla, golonke pieczoną, tak to od 8msc dodatek mięsa do obiadków/posiłków (gotuje żona w domu) głównie królik/indyk/cielęcina/eko kurczak.

    Na razie 4 zęby, ale chodzi tak te 5-10metrów już sam, wstaje do pionu też z ziemi i coraz bardziej ruchliwy, jest dość długi (akt 82cm ubranka). Pomimo dużych ilości mięsa jest relatywnie chudy i przy innych dzieciakach w swoim wieku wygląda inaczej (bo są o wiele niższe i grubsze, fałdki itp).

  9. #39
    nie dawaliście tych "słoiczków" bobovity, gerbera, hipa etc?
    leciały owoce przez was gotowane takie sklepowe z półki czy jakieś pewne źródła "wiejskie" ?

    u nas lecą słoiczki, jako dodatek do cyca
    Ostatnio edytowane przez KeNiO ; 19-05-17 o 21:03

  10. #40
    Sztywny Pal Azji Awatar P4TRYK
    Dołączył
    Jan 2010
    Lokalizacja
    Gdańsk
    Postów
    1 447
    Mawashi:
    nie działa wyszukiwanie. Mawashi pisałeś coś o domu do 100k i podawałeś ciekawą stronę domów drewnianych. Czy Maw masz jakieś doświadczenie z tą firmą i jakieś opinie może znajomych?

  11. #41
    Keniu leciały i warzywka gotowane i słoiczki. Nie widzę niczego złego w dobrych słoiczkach, bardziej mnie odrzuca mleko sztuczne.

    Warzywa najpierw Misiu, słodkie owoce potem.

  12. #42
    Poczciwy dzik
    Dołączył
    Jan 2014
    Lokalizacja
    Wałbrzych
    Postów
    1 065
    U mnie równiez owoce czy inne rzeczy ze sloiczka tym bardziej zima. Choć ja mam teściów na wsi to trochę inaczej tj.tesciowa od poczatku robiła i tworzyla głównie sloiki z jablkami, jagodami, malinami , porzeczkami i aronia, i co tam jeszcze rosnie w ogrodzie/lesie (nic nie pryskane, zero chemii).
    Sloiczki nie sa zle tyle ze np takie danie obiadowe gerber to ok 6zl, a mlody teraz jak ma dzień wciągnie z 1.5sloika to 10zl za jeden posilek dziecka to dużo moim zdaniem.

  13. #43
    j.w Słoiczki po prostu są strasznie drogie. My cały czas gotowaliśmy na parze, później jakieś zupki, dopiero potem jakieś jajko smażone czasem na masełku. Przy okazji sami zdrowszy obiad zjedliśmy. Słoiczki raczej mieliśmy zawsze w zapasie w razie podróży, awarii. Choć i tak uważam, że to co ugotujesz sam i tak będzie lepsze niż gotowe, tak samo jak w dorosłej diecie.

  14. #44
    Kenio szczepiłem obie dziewczyny na na pneumokoki i rotawirusy. Generalnie mało chorowały za wyjątkiem końcówki ubiegłego roku. Masakra. Ola 4, Julcia 10.

  15. #45
    Trener Personalny Awatar Mawashi
    Dołączył
    Mar 2009
    Lokalizacja
    Wiórkowo
    Postów
    8 764
    Cytat Zamieszczone przez P4TRYK Zobacz posta
    Mawashi:
    nie działa wyszukiwanie. Mawashi pisałeś coś o domu do 100k i podawałeś ciekawą stronę domów drewnianych. Czy Maw masz jakieś doświadczenie z tą firmą i jakieś opinie może znajomych?
    napisz priv, opisze

    Cytat Zamieszczone przez KeNiO Zobacz posta
    nie dawaliście tych "słoiczków" bobovity, gerbera, hipa etc?
    leciały owoce przez was gotowane takie sklepowe z półki czy jakieś pewne źródła "wiejskie" ?

    u nas lecą słoiczki, jako dodatek do cyca
    ja w zeszłym roku zrobiłem przetwory z działkowych owoców - jabłka, brzoskwinie, morele - musy
    z warzyw zupki - marchew, dynia, ziemniak, pasternak, etc. w różnych proporcjach

    Tadek jeszcze zjada ostatnie zapasy

    Sklepowe - mega drogo wychodzą, smakowo kiepsko podchodzą,

    Szczepienia planowo + dodatki jak pneumo. W lutym byliśmy w szpitalu przez 10 dni (zapalenie oskrzeli i ucha - słabo przechodzi każdego zęba - gil do pasa. Wdała się bakteria i RSV).
    Nie życzę nikomu czekania pod drzwiami jak dziecku zakładają venflon w szyję.
    Rozmawiałem sporo z lekarzami, młodzi ludzie po Akademii Medycznej (Szpital na Banacha) i nie mam zamiaru ryzykować. Szczepię.
    Jak czytam o jakiś antyszczepionkowcach, ziębowcach i innych oszołomach to mnie chuj trafia.
    Patrzeć na chore swoje dziecko to jedno, widzieć w szpitalu dziesiątki maluszków cierpiących to już rozpierdala.
    Jeśli ktoś decyduje się świadomie narażać dziecko na taki syf to jest pojebem.
    Ostatnio edytowane przez Mawashi ; 20-05-17 o 17:42

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Dołącz do nas na FB

Partnerzy

MMA odzywki sklep plany treningowe