Strona 54 z 57 PierwszyPierwszy ... 4445253545556 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 796 do 810 z 845

Wątek: Jatata czyli..Tatusiowie , biegiem marsz!

  1. #796
    Poczciwy dzik
    Dołączył
    Feb 2013
    Lokalizacja
    Gdańsk
    Postów
    1 194
    Straszna sprawa stary, z całych sił mocno trzymam kciuki za Was wszystkich..
    Ostatnio edytowane przez Miętowy ; 07-10-19 o 12:03

  2. #797
    Maw trzymaj się, będzie dobrze, mały da radę.
    Ostatnio edytowane przez Miętowy ; 07-10-19 o 12:04

  3. #798
    Trener Personalny Awatar Mawashi
    Dołączył
    Mar 2009
    Lokalizacja
    Wiórkowo
    Postów
    10 346
    thx
    zdr

  4. #799
    Sztywny Pal Azji
    Dołączył
    Aug 2017
    Postów
    2 257
    Trzymajcie się. Dacie radę.

  5. #800
    Maw, z całego serca jestem z Tadziem i wierzę że pokona to! Nie ma innej możliwości!

  6. #801
    Trudno cokolwiek napisać. Siły i zdrowia Mawashi.

  7. #802
    Jesteśy w wami. Wytrwałości!

  8. #803
    Sztywny Pal Azji Awatar P4TRYK
    Dołączył
    Jan 2010
    Lokalizacja
    Gdańsk
    Postów
    1 863
    zdr dla Tadzia, będzie dobrze.

  9. #804
    Moderator: uderzane Awatar mkd
    Dołączył
    Sep 2008
    Postów
    1 834
    Dacie radę Maw.

  10. #805
    Zdrowia dla synka.

  11. #806
    Popłakałem sie jak to przeczytałem,swojego synka przez dłuższy czas mocno przytulalem
    nie wyobrażam sobie co czujesz
    Całym sercem trzymam kciuki za pozytywne zakończenie

  12. #807
    Trener Personalny Awatar Mawashi
    Dołączył
    Mar 2009
    Lokalizacja
    Wiórkowo
    Postów
    10 346
    Dzięki!

    Straszne przeżycie. Przez 2 tygodnie 5 razy narkoza (tomograf, 2x szpik, 2x nakłucia lędźwiowe, chirurgia naczyniowa do cewnika bezpośrednio do żyły bo wenflony nie wytrzymuj takiej intensywności i zyly obwodowe), budzi się jak na kacu, wkurwiony, nocka zarwana. Jak kilka razy odpływa ci dziecko na rękach przy narkozie to wyobrażasz sobie milion scenariuszy.

    Włosy już wypadają, osłabł, pojawiły się zaparcia. Cieszysz się z każdego kawałka wystękanej kupy, prowadzisz na spacer po korytarzu jak dziadziunia. Po 2,5 tygodniu w izolatce cieszy się z drugiego budynku przez inne okno, kilku zwiędłych roślinek na jesiennym kwietniku i trawniku, wiszącego kabla od klimatyzacji ...

    Zagadujesz jak możesz, rysujesz, lepisz z plasteliny, oglądasz świnkę pepe i znasz wszystkie bajki na pamięć. Na noc czytam bajkę, usypiam go, mama śpi obok półżywa, wracam do domu i czekam na wiadomości ze szpitala. Jak do 4.00-5.00 rano cisza to znaczy że spał on i mama. Jak widzę wiadomości to już wiem że słabo. I tak mijają kolejne dni.

    Na szczęście połyka "witaminy" bez problemu, gada z lekarzami i studentami (szpital akademicki), dzielnie znosi rożne zabiegi (łącznie z wcześniejszymi wkłuciami). Każdy uśmiech czy zjedzony kawałek jedzenia rozrywa z radości w sercu rodziców, każdy płacz czy strach przed wynikami badań rozrywa to serce ze smutku. Czasem ogarnia nas totalna bezsilność, czasem optymizm. Czekamy, walczymy, nie poddajemy się!

  13. #808
    Serce pęka;-(

  14. #809
    Walczcie! Dacie radę!
    Kłopot polega na tym, że jeżeli w ogóle nie ryzykujesz, ryzykujesz jeszcze bardziej.
    J.B.

  15. #810
    Współczuje i życzę zdrowia


    U mnie Bobo już skończył 1,5 roku. Na szczęście do żłoba szybko się przekonał
    Jeszcze nie chce nic mówić ale zaczyna coś bleblać.

    Podróżowanie do masakra max 2 h w aucie a potem wariuje.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Dołącz do nas na FB

Partnerzy

MMA odzywki sklep plany treningowe spalacz tłuszczu legginsy