Strona 57 z 63 PierwszyPierwszy ... 7475556575859 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 841 do 855 z 941

Wątek: Jatata czyli..Tatusiowie , biegiem marsz!

  1. #841
    Trener Personalny Awatar Mawashi
    Dołączył
    Mar 2009
    Lokalizacja
    Wiórkowo
    Postów
    10 707
    U mnie cały czas hiobowe wieści. Szpik nie reaguje na chemioterapię. Natomiast lekarze nie wiedzą dlaczego pomimo 80% zajętego nowotworowo, krew obwodowa ma dobre parametry.
    Idziemy w stronę szykowania Tadzia do przeszczepu szpiku. W tym tygodniu będą nas sprawdzać na zgodność, jak nie możemy być dawcami to idzie do bazy światowej.

    Teraz miesiąc wytruwania organizmu, potem minimum miesiąc w Szpitalu Uniwersyteckim w Lublinie (tam chce nas ulokować nasza prowadząca). W Lublinie wyzerują mu szpik i przeszczep.

    Jeśli ktoś jest z Lublina czy okolic i ma znajomości w szpitalu dziecięcym to proszę na priv. Może będzie potrzebna jakaś pomoc, może nie.
    Ja pewnie się oddeleguje z pracy do oddziału do Lublina.

  2. #842
    Jestem blisko Lublina, znajomości nie mam ale popytam ludzi kto ma.
    Jakby co było potrzeba, jestem pod ręką.

  3. #843
    Trener Personalny Awatar Mawashi
    Dołączył
    Mar 2009
    Lokalizacja
    Wiórkowo
    Postów
    10 707
    Cytat Zamieszczone przez Miętowy Zobacz posta
    Jestem blisko Lublina, znajomości nie mam ale popytam ludzi kto ma.
    Jakby co było potrzeba, jestem pod ręką.
    Dzięki zgredzie. normalnie się nie można spotkać, to może przy takiej okazji...

  4. #844
    Jestem obecny. Pisz, co mogę to jestem.

  5. #845
    mój młody miał ostatnio problemy ze spaniem.
    Znalazłem powód, daliśmy mu bajki do oglądania (książeczki) i po prostu młody odwalał akcje bo chciał ej oglądać.

  6. #846
    Cytat Zamieszczone przez Mawashi Zobacz posta
    U mnie cały czas hiobowe wieści. Szpik nie reaguje na chemioterapię. Natomiast lekarze nie wiedzą dlaczego pomimo 80% zajętego nowotworowo, krew obwodowa ma dobre parametry.
    Idziemy w stronę szykowania Tadzia do przeszczepu szpiku. W tym tygodniu będą nas sprawdzać na zgodność, jak nie możemy być dawcami to idzie do bazy światowej.

    Teraz miesiąc wytruwania organizmu, potem minimum miesiąc w Szpitalu Uniwersyteckim w Lublinie (tam chce nas ulokować nasza prowadząca). W Lublinie wyzerują mu szpik i przeszczep.

    Jeśli ktoś jest z Lublina czy okolic i ma znajomości w szpitalu dziecięcym to proszę na priv. Może będzie potrzebna jakaś pomoc, może nie.
    Ja pewnie się oddeleguje z pracy do oddziału do Lublina.
    Maw, z całych sił trzymam za Was kciuki. Wchodzę w ten temat licząc tylko na to, że w końcu będą od was pozytywne wieści- że wszystko już w porządku, że Tadziu wraca do sił i zdrowia. Trzymajcie się!

  7. #847
    Trener Personalny Awatar Mawashi
    Dołączył
    Mar 2009
    Lokalizacja
    Wiórkowo
    Postów
    10 707
    Cytat Zamieszczone przez darioman7 Zobacz posta
    Maw, z całych sił trzymam za Was kciuki. Wchodzę w ten temat licząc tylko na to, że w końcu będą od was pozytywne wieści- że wszystko już w porządku, że Tadziu wraca do sił i zdrowia. Trzymajcie się!
    Dzięki !!! Super czytać takie słowa.

    Aktualnie jesteśmy po przejściach, zakażenie krwi bakterią e.coli (sraczka i zyganie przez tydzień + 39 st gorączki), zapalenie trzustki (ból uśmierzany tramalem, zero apetytu), a teraz infekcja grzybiczna płuca (ciągłe oddychanie pod tlenem, slaba saturacja, goraczka 38+).

    Dzisiaj było kolejne pobranie szpiku pod narkozą. Z powodu ciężkiego oddychania było trochę problemów przy wybudzeniu ale już ok. Do końca tygodnia będziemy wiedzieli czy ten okupiony cierpieniem blok chemii przyniósł rezultaty.

    Ostatnio edytowane przez Mawashi ; 17-12-19 o 17:04

  8. #848
    Cytat Zamieszczone przez Mawashi Zobacz posta
    Dzięki !!! Super czytać takie słowa.

    Aktualnie jesteśmy po przejściach, zakażenie krwi bakterią e.coli (sraczka i zyganie przez tydzień + 39 st gorączki), zapalenie trzustki (ból uśmierzany tramalem, zero apetytu), a teraz infekcja grzybiczna płuca (ciągłe oddychanie pod tlenem, slaba saturacja, goraczka 38+).

    Dzisiaj było kolejne pobranie szpiku pod narkozą. Z powodu ciężkiego oddychania było trochę problemów przy wybudzeniu ale już ok. Do końca tygodnia będziemy wiedzieli czy ten okupiony cierpieniem blok chemii przyniósł rezultaty.
    Byłaby to naprawdę dobra wiadomość na święta, gdyby Tadziowi wyszły te wyniki wreszcie lepsze. Naprawdę często o Was myślimy i trzymamy za Was kciuki.

  9. #849
    Dużo siły dla syna i dla Was.

  10. #850
    Mikołaj zawsze pomaga, czekam na dobre wiadomości..

  11. #851
    będzie dobrze,
    w nadchodzącym roku wpadniecie na cebularze do lbn
    Ostatnio edytowane przez Mastif ; 18-12-19 o 08:06

  12. #852
    Sztywny Pal Azji
    Dołączył
    Mar 2017
    Lokalizacja
    pomorskie
    Postów
    1 786
    Musi być dobrze.
    Trzymam kciuki.

  13. #853
    Trener Personalny Awatar Mawashi
    Dołączył
    Mar 2009
    Lokalizacja
    Wiórkowo
    Postów
    10 707
    Mamy pierwsze oczekiwane rezultaty, czyli chorobę resztkową w szpiku !!! Nawet sobie nie wyobrażacie jacy jesteśmy szczęśliwi i pełni nadziei. Papiery z Lublina już podpisane. Za około 3 miesiące ostatnia prosta w Lublinie, po tym oczywiście długa rekonwalescencja, izolacja od innych dzieci, etc. ale już na wolności. Oby tylko skończyło się na wizytach kontrolnych i badaniach w wyznaczonych terminach.

    Niestety są i minusy, jak to przy chemii. W drugiej powtórce tego bloku nie mamy co prawda takich powikłań jak przy pierwszym ale dopadła w końcu Tadzia grzybica w buzi. Na szczęście faza początkowa i do ogarnięcia farmacją i laserem, ale boli niemiłosiernie i leci tramal znowu. Na drugim końcu przewodu pokarmowego podobnie, więc boi się bidulek kupę zrobić bo też boli. Więc ani jeść, ani kupę zrobić. Miejmy nadzieję że to tylko kilka dni jak zwykle bywa w tych przypadkach.

    Jedziemy dalej!!!

    Ps. Taką mieliśmy choinkę na święta

    Ostatnio edytowane przez Mawashi ; 02-01-20 o 16:59

  14. #854
    wreszcie jakies dobre wiesci

  15. #855
    Cytat Zamieszczone przez Mawashi Zobacz posta
    Mamy pierwsze oczekiwane rezultaty, czyli chorobę resztkową w szpiku !!! Nawet sobie nie wyobrażacie jacy jesteśmy szczęśliwi i pełni nadziei. Papiery z Lublina już podpisane. Za około 3 miesiące ostatnia prosta w Lublinie, po tym oczywiście długa rekonwalescencja, izolacja od innych dzieci, etc. ale już na wolności. Oby tylko skończyło się na wizytach kontrolnych i badaniach w wyznaczonych terminach.

    Niestety są i minusy, jak to przy chemii. W drugiej powtórce tego bloku nie mamy co prawda takich powikłań jak przy pierwszym ale dopadła w końcu Tadzia grzybica w buzi. Na szczęście faza początkowa i do ogarnięcia farmacją i laserem, ale boli niemiłosiernie i leci tramal znowu. Na drugim końcu przewodu pokarmowego podobnie, więc boi się bidulek kupę zrobić bo też boli. Więc ani jeść, ani kupę zrobić. Miejmy nadzieję że to tylko kilka dni jak zwykle bywa w tych przypadkach.

    Jedziemy dalej!!!

    Ps. Taką mieliśmy choinkę na święta

    Brawo!! Tadziu jest bohaterem! Czekałem na takie wieści od dawna. Nowy rok zaczyna się wspaniale! :-)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Dołącz do nas na FB

Partnerzy

MMA odzywki sklep plany treningowe spalacz tłuszczu legginsy