Może zacznijmy od tego jak ćwiczę i czego używam w tej chwili...

Zwykle treningi układane przez Knife (proste treningi FBW, 4 główne ćwiczenia, kilka dodatków, typu 5-10-15). Jeżeli chodzi o wyniki to jestem wiecznym sezonowcem czyli ćwiczę max 3/4 roku bo więcej mi brakuje czasu więc szału nie ma - w przysiadzie robię ostatnią serię 5 x 125 kg. Ćwiczę zawsze sam.

Mam:
- gryf klasyczny, niegwintowany, prosty 30 mm rękojeść, 27mm w miejscu na obciążenie (samoróbka)
- dwa gryfiki do hantli gwintowane (niestety dwa różne, jeden ma krótszy gwint)
- stojak regulowany,łączony na sztangę
- ławka regulowana (ale tylko na plus)
- drążek z możliwością kilku różnych chwytów
- obciążenia (średnica otworu od 29mm-31mm, część samoróbek, część oryginały):
* 2 x 20kg
* 4 x 10kg
* 8 x 5kg
* 4 x 2,5kg
(czyli łącznie z gryfem 140kg)
- poręcze przenośne

To co bym chciał zmienić w pierwszej kolejności to stojak na sztangę. Do wyciskania jest OK, ale niewygodny w użyciu przy przysiadach. Moja propozycja:
tani LINK - zwykły stojak, połączony, więc raczej stabilny, wytrzymałość 200kg
droższy LINK - trochę droższy, wytrzymałość do 300kg i (może szczegół, ale jednak istotny) pojedynczy wieszak na obciążenie. Niestety niepołączone, więc mniej stabilne, ale za to są haki asekuracyjne
najdroższy LINK - wytrzymałość 300kg, podwójny wieszak i połączony oraz haki asekuracyjne.
Skłaniam się ku temu najdroższemu, ale nie wiem czy warto, może lepiej tą gotówkę przeznaczyć na coś innego i wziąć najtańszy - ale jednak kusza haki asekuracyjne (choć nigdy nie miałem okazji użyć więc nie wiem czy to działa jak trzeba).

Gryf, ponieważ pomimo, że jest radełkowany to w porównaniu do gryfów, które są na siłowniach to jest to słabe radełkowanie (trochę się ślizga przy martwym). Problem w tym, że jest mały wybór w gryfach niegwintowanych i nie wiem czy np ten LINK będzie lepszy od mojego. Tym bardziej, że mój jest ocynkowany, a tu jest czarna farba. Poza tym pytanie czy gryf gwintowany czy nie? Ja uważam, że niegwintowany, bo szybciej się zmienia obciążenie, ale z chęcią posłucham uwag.

Gryfiki do hatli np. takie LINK. Na takie gryfy powinienem być w stanie założyć 50, a może nawet 60kg obciążenia (120kg na klatkę to nawet sztangą nie dygnę aktualnie). Tu też pytanie czy gwintowane czy nie? Te mają plastikowe rączki, więc pewnie lepiej wziąć całe metalowe?

Do tego zastanawiam się nad dokupieniem:
- obciążenia 8 x 5kg - to mi zagwarantuje obciążenie do hantli i ewentualnie na dokładanie w przysiadach
- podłogę pod wolne ciężary 20mm - mam kafle na podłodze. Ratuję się zawsze jakimiś podkładkami w miejscu gdzie stawiam sztangę, no ale zawsze trochę 'bezpieczniej' by było.
- gryf gięty (mocno czy słabo?)
- lustro 2m x 2m, żebym dobrze widział progres ...zauważyłem na profesjonalnej siłowni, że np. wyciskając na barki jedną rękę mam ciut wyżej niż drugą, czego bez lustra w ogóle nie zauważam. Być może takie lustro by mi pomogło trochę poprawić ruch.

Oczywiście wszystkiego na raz nie kupię, więc pytanie nad czym się skupić i co byście kupili w mojej sytuacji?