Strona 1 z 5 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 15 z 61

Wątek: Stud / Pojawiam się i znikam/ aktualne foto str 4/JB!

  1. #1

    Stud / Pojawiam się i znikam/ aktualne foto str 4/JB!

    Witam zacne grono szyderców

    Zastanawiałem się, co na początku napisać, ale doszedłem do wniosku, że jakieś zawiłe wstępy nie mają większego sensu. Kto mnie zna, to mnie zna, kto mnie nie kojarzy, to miło mi, jestem Przemek Mogę pisać do znudzenia, że czas robić formę, bo nigdy jej nie zrobiłem, że to, że tamto, tylko po co? Żeby się zaś podpalić i zniknąć po miesiącu, jak to zawsze było?

    Dziennik zakładam po to, bo lubię po prostu czasem coś skubnąć w sieci, lubię kontrolować swój progres (lub jego brak ), cieszę się, jak ktoś coś doradzi no i po prostu, klimat tego forum od zawsze mi się podobał.

    W skrócie o sobie - z siłownią mam styczność od roku 2008. Treningi bardzo w kratkę. Najdłużej ćwiczyłem na początku, bo prawie 2 lata, następnie wyglądało to mniej więcej tak - 2 miechy treningów, pół roku pauzy Więc lipa, na własne życzenie.

    Najlepszą formę siłowo-masową zrobiłem w roku 2010 (ciągi 140, siady 120, ława 90, waga 73, wzrost - porażające 174), z wielką pomocą Wodyna. Mogę powiedzieć, że dzięki niemu, po prostu, nauczyłem się ćwiczyć, za co jestem do dziś wdzięczny.

    Obecnie trenuję jakieś 6 tygodni, po hoy wie jak długiej przerwie i dziś kończę tygodniowe roztrenowanie. Udało się jakimś cudem odbudować 4 kg masy i trochę siły.

    Cele, jakie mam, to po prostu... trenować. Tyle i aż tyle. Dać sobie czas, nie robić nic na hura i być konsekwentnym, czego nigdy nie robiłem.

    Na sportową karierę jest już za późno, ale nikt nie zabroni mi być w przyzwoitej formie, cokolwiek to znaczy Jak zrobię wyniki z 2010 to będę mega zadowolony.


    Plan wygląda następująco:

    FBW 3x / tydz.

    A
    Fronty 5x5 na zmianę z 4x8
    Biceps hantlami na ławce skośnej 4x12-8
    Poręcze 5x5 na zmianę z 4x8
    Wiosłowanie nachwytem 5x5 na zmianę z 4x8
    Łydki ze sztangą z przodu 2-3s po siadach

    B
    Żołnierskie 5x5 na zmianę z 4x8
    Martwy ciąg rwaniowy 5x5 na zmianę z 4x8
    Wykroki 2x12
    Drążek podchwyt 5x5 na zmianę z 4x8
    Wyciskanie wąsko 5x5 na zmianę z 4x8

    5x5 ciężej, 4x8 na luzie.

    Planem tym trenowałem przed roztrenowaniem, z tym, że trzymałem bardzo nisko powtórzenia, 5-3, tak więc lekka zmiana wskazana. Ćwiczenia, poza zmianą w bicepsie, te same (sztanga w ogóle mi nie wchodzi). I tego zamierzam się trzymać dość długo, bo to genialne w swojej prostocie


    Co do diety, to tu jest największy problem. Typowe diety kulturystyczne to masakra dla mojego układu trawiennego, od zawsze tak było, ale żarłem te owsy i inne kurczaki do pożygu, w imię hoy wie czego, czym dorobiłem się poważnych kłopotów jelitowych. Aktualnie jestem na etapie testowania LCHF, coś a'la żywienie optymalne. Zobaczymy co z tego wyjdzie. 2 tygodnie już prawie za mną, spadło 1 kg (z 68 do 67) i się trzyma. Dziś koniec roztrenowania i powrót do treningów, także zobaczymy, jak to będzie szło. Jak będzie lipa, to pokombinuję coś innego.

    To tyle.

    I jak zwykle się rozpisałem, ja pier

    Jakieś foto, żeby mieć do porównania za x miechów.






    Wieczorem pierwsza wypiska. Trening raczej na pustych gryfach, bo po roztrenowaniu nie ma się co przemęczać
    Ostatnio edytowane przez Stud ; 15-08-16 o 12:41

  2. Chcesz spalić tłuszcz?

    spalacz tluszczu
  3. #2
    Poczciwy dzik
    Dołączył
    Oct 2012
    Postów
    1 149
    Alert! Stwierdzony brak masy! Ale poważnie: nie wyglądasz źle, za 20 kg będzie zdrowo i estetycznie. Powodzenia i wytrwałości, kojarzę Cię z dawnych podejść i dzienników, wpisów tu i na SFD. Kłopoty zdrowotne kiepska sprawa, zepsują najlepszy plan treningowy. Daj jakieś założenia i wpis z tej swojej diety, coraz bardzie się tym interesuję, od węgli mnie ostro zalewa, muszę w przyszłości inną opcję odżywiania stestować. Lecisz dietą a'la Peponent? Bo on też jest wyznawcą Kwaśniewskiego

  4. #3
    Dzięki Gats. Wytrwałość to słowo klucz, szczególnie u mnie, bo zawsze był z nią problem. Co do masy, to nie jest taka łatwa sprawa, typowe diety masowe, jak pisałem, nie są dla mnie, więc tutaj się nie napalam na nie wiadomo na co. 75 kg i będę zadowolony, to jest dodać 8 kg. Mam bardzo chude kości, taka waga powinna już być spoko. Ale to odległa perspektywa I tak teraz jest niebo lepiej, niż np. wiosną. Zapierdalałem jeszcze wtedy jako szofer zombie na busie po Europie, to ważyłem z 60 kg może

    Bardziej celuję w systematyczne poprawianie siły, np. do końca roku:

    - dipsy robić z +30kg u pasa (na koniec poprzedniego cyklu poszło 3x3x 15kg)
    - podciągać się z +25 u pasa (na koniec poprzedniego cyklu poszło 3x4x 11,25 )
    - usiąść 5x80 we frontach

    Tyle i aż tyle. Jak mówiłem, nie napalam się, każdy kg dodany na sztangę traktuję jako sukces.

    Dieta - tak, coś a'la Pepo, z tym, że na razie to takie raczkowanie, testowanie. Jelitowo jest o wiele lepiej póki co, z energią tak sobie, dni lepsze i gorsze.

    Np. dziś wygląda to tak:

    12.30 - 5 jaj, 80g masła, 100g żeberek, ogórek kiszony.
    16.30 - Trening, godzinę przed kawa z łyżką oleju kokosowego.
    18.30 - 100g grycanów , kubek malin, wpc 30g ze 150g śmietanki 30%, 5g gluta
    Koło 21.30, jak zgłodnieje - 3 jaja, 100g twarogu (omlet), 150g mascarpone, 20g czekolady gorzkiej.

    Trochę hujówka, ale improwizowałem z tego co miałem, bo wszystko pozamykane. Będa wpisy z diety, także możesz sobie zerkać jak co

    No i trening, rozruch, różowe ciężarki

    Fronty 5x5x 40, 55% max
    Uginanie na ławce skośnej z hantlami 4x12x 5kg
    Poręcze 5x5x cc
    Wiosłowanie pendlaya 5x5x 40, 55% max
    Prostowanie ze sznurem 3x8x 2 sztabki

    Tempo raczej sprinterskie, przerwy na łyk wody, czy wyrównanie oddechu. Czasem jednak tego oddechu brakowało, mimo niskich repsów. Chyba nadal nie ma jeszcze adaptacji na tip top do tłuszczy. Ogólnie chyba raz w tyg dodam coś na poprawę kondycji, już się długo z tym noszę. Ale jeszcze nie wiem co (liczy na propozycje ).

    Fronty z długimi pauzami na dole, poręcze mega slow motion, wiosło pedantycznie, na zmianę z jakimś jem niom (wiosłował byle jak tym co ja, jakaś parodia swoją drogą...). Prostowanie dodałem, bo była ochota jeszcze coś zrobić.

    Następnym razem spróbujemy wiosło i fronty 4x8 na dzisiejszym ciężarze, poręcze tak samo na cc, uginanie dorzucę powt. Swoją drogą, mimo różowych hantelek, weszło spoko. Bardziej zajechałem bicepsa, niż stojąc ze sztangą.

  5. #4
    ale powiem Ci ze dobrze w miare wygladasz Jak sie przylozysz to bedzie bardzo ładnie.

  6. #5
    Zwierzokoks Awatar fosa
    Dołączył
    May 2011
    Lokalizacja
    ביילסקו
    Postów
    3 777
    a FBW A dej ten bajceps gdzies przed łydki

  7. #6
    Maras, dzięki

    Fosa, wiem, że w teorii mniejsze partie na koniec i zawsze tak robiłem. Jednakże teraz ten zabieg jest tutaj celowy Uginanie na skosie nie wpłynie na poręcze czy wiosło. Po poręczach i wiośle mam z automatu dość sporo zmęczone ręce i te bicki bym musiał chyba trójkami robić, to już w ogóle by padaka była Ogólnie bicepsy zawsze miałem słabiutkie, niby pełne powtórzenia do klaty w drążku podchwytem robię lajtowo +10kg u pasa, a w ogóle to nie ma przełożenia na biceps.

  8. #7
    Wklejam jeszcze wyniki badań. Zobaczymy za jakieś 2 miechy, jak się będzie miał organizm na tłuszczach.

    Generalnie jest wszystko ok, trochę to TSH mnie niepokoi. Niby ekto, niby szybki metabolizm, a coś podwyższone. Tłuszczówka przy takim wyniku chyba średni pomysł, ale tutaj interesuje mnie bardziej ulżenie flakom, co na tłuszczach jest łatwiejsze.

    Ostatnio edytowane przez Stud ; 15-08-16 o 21:35

  9. #8
    Dlaczego chcesz robić wspięcia ze sztangą z przodu?
    Toć bardziej barki zmęczysz niż te łydki.

  10. #9
    Właśnie wczoraj zrobiłem 2 serie (uciekło mi przy wypisce) i generalnie odczucia takie, jak napisałeś

    Nie ma to chyba większego sensu, zostawiam jak w poprzednim cyklu, ciężar z tyłu

    Po wczorajszym rozruchu łapa od razu nabita i domsy na bicepsach, czego w poprzednim cyklu nie zaznałem, nawet na pierwszych treningach. Jak widać, uginania na skosie od razu weszły spoko.
    Ostatnio edytowane przez Stud ; 16-08-16 o 12:44

  11. #10
    Środa 17.08.'16

    Rozruchowy trening B

    Żołnierskie 5x5x 30
    Ciąg rwaniowy 5x 40-45, 3x5x 50
    Drążek wąski podchwyt 5x5x waga ciała
    Wyciskanie wąsko 5x5x 40
    Wykroki 12/12x 12,5


    ****

    Drugi trening po przerwie, czyli z założenia leciutko.

    Żołnierskie, poza pierwszą serią, lajt. Zawsze mam tak, że pierwsza-dwie serie idzie w tym ćwiczeniu dziwnie, a potem z górki.

    Ciągi rwaniowe drugi raz w życiu, w ogóle inna bajka, niż zwykłe ciągi i podoba się mnie to. Miało być leciutko, ale w sumie coś tam wymęczyło, nogi nieprzyzwyczajone do takiego ruchu. Do chwytu też się będzie trza przyzwyczaić. Mocno czuć, że bic się rozciąga Następnym razem 4x8 na 40-45-50-50 chyba dam. Technika chyba ok, może kiedyś nagram.

    Drążek petarda, wszystko wolno i pedantycznie, z zatrzymaniem kilka sekund u góry.

    Wąskie też leciutko, wolno w dół i z zatrzymaniem.

    Wykroki zabiły kondycyjnie, w drugiej serii prawie się zrzygałem. Słaby jestem, że

    Pod koniec treningu lekki zjazd energetyczny.


    Dieta

    O 12 omlet 4 jaja całe ze 100g śmietanki 30%, na górę 100g twarogu z 100g 36% śmietaną, pół kubka malin i borówek, 20g gorzkiej.

    Przed treningiem kawa z kokosowym.

    O 19 wpc z 150g śmietanki 30% i 5g gluty, 50g grycanów i kubek borówek.

    Zaraz siadam do obiadu, tj, ziemniaki z 200g, 250g karkówki i z 70g masła.


    ****

    Trochę hujowo to wyszło dziś, ale coś apetyt nie halo, bo trochę nerwowy dzień (na własne życzenie, standard). Trzeba będzie coś pokombinować, bo swoją drogą jeść taki posiłek o 22 to Wczoraj o 22.30 jadłem 5 jaj, 100g masła i szpinak Choć teraz igrzyska się ogląda do 2-3, to zasypia się już z w miarę lekkim żołądem.

    Choć z flakami ostatnio w miarę ok. Lepiej zdecydowanie niż na ww. Zero glutenu już prawie 2 tyg.
    Ostatnio edytowane przez Stud ; 17-08-16 o 20:38

  12. Wybierz suplementy dla siebie

  13. #11
    Piątek, 19.08.'16

    Trening A

    Fronty 4x8x 40
    Uginanie z hantlami na skosie 15/15/12/12x 5
    Poręcze 3x8x waga ciała
    Wiosło sztangą nachwytem 4x8x 40
    Prostowanie ze sznurem na wyciągu 12/10/10x 2 szt.


    W czwartek lipna miska, co zaowocowało zerowym poziomem energii, choć to co założyłem, prawie wyrobione. Jedynie w poręczach obciąłem jedną serie, bo trzecia dość ciężko. Reszta pod względem ciężarowym leciutko, ale tak jak mówiłem, słabo z energią. Brakowało powietrza, serducho prawie wyskoczyło. Kondycyjnie leżę i kwiczę. Albo to dalej brak adaptacji do T.

    Miska

    Też lipa, ale cóż poradzić Rano twaróg ze śmietaną i dżemem + kawa z wpc, przed samym treningiem baton Sante, po treningu śmietanka z wpc i pół grycanów Na kolację duży zestaw w kebabie.

  14. #12
    21.08.'16 Niedziela

    Wg planu dzień nietreningowy, a wyszedł treningowy. Piątkowy wieczór, sobota i prawie cały dzisiejszy dzień pod znakiem nerwów i stresu. Człowiek to takie dziwne zwierze, z zapędami do ładowania się w kłopoty na własne życzenie... Dobity tym wszystkim, zebrałem się dziś o 19 i pojechałem zrobić trening.

    Trening B (lekko zmodyfikowany)

    Żołnierskie 3x8x 30
    Ciągi rwaniowe 5x 40
    Zarzut siłowy, jakaś tam progresja do 1x65
    Drążek wąski podchwyt 3x8 x waga ciała
    Wyciskanie wąsko 3x8x 40
    Siady tylne ATG z pauzą 5x 40/50/60


    Początek treningu to jakaś padaczka energetyczna. O ile żołnierskie jakoś poszło (ostatnio 5x5x 30), to ten ciąg rwaniowy okazał się jakimś nieporozumieniem. Nogi w ogóle nie podawały, jak by były z waty. Nic to, olałem i poszedłem na drążek. Ale dostałem taki wkurw, że wróciłem do sztangi i zacząłem sobie robić zarzuty, od 40 na kilka powt, co 5 kg, do 65. Technika taka surowa. Po tych zarzutach jak by przypływ energii... Drążek spoko, wąskie też. Na próbę zrobiłem tylne ATG i jestem zaskoczony. Micha się cieszyła, jak dupa zatrzymywała się na łydce. Mobilność wyraźnie poprawiona od początku treningów, tj końca czerwca. Myślę, że jeszcze kilka miechów popiłuję przednie i potem zapodam tylne.

    Miska

    Rano kawa ze śmietanką i wpc + pół czekolady gorzkiej. Potem omlet 4 jaja z truskawkami. Po treningu nie wytrzymałem i wpadło małe ładowanie, tj. worek ryżu, kiwi, banan, pół słoika konfitury i kostka twarogu. No i teraz kończę 0,5l Grycanów tiramisu.

    Nie wiem generalnie, co robić. Czy zostać na t, czy podbić ww. Bez nich ciężko.

    ****

    Teraz 2 dni wolne. Jutro na rozmowę kwal, oby pykło

  15. #13
    24.08.'16 Środa

    Trening A1

    Przysiad przedni 5x 40, 45, 50, 52,5, 55 (ost. 5x5x 40 ) + siad tylni 5x 60
    Uginanie z hantlami na skosie 15x5, 10/10x 6, 8x 7
    Poręcze 5x cc, +2,5, +5, +7,5, +10 (ost. 5x5x cc)
    Wiosłowanie pendlaya, nachwytem 5x 30, 40, 45, 8x 50 (ost. 5x5x 40)
    Prostowanie ze sznurem na wyciągu 15x 2szt, 6x 3szt, 10x 2szt


    Komentarz:

    No, dzisiejsza sesja przypominała już jakiś normalny trening. Koniec pier^$#%lenia, są ciężary do robienia, czy jakoś tak Fronty, poza ostatnią serią lekko, seria tylnych lajt. Poręcze średnio, następnym razem zapodam 2-3 serie na 10 kg. Wiosło lekko, można śmiało coś dorzucić. Prostowanie zostawiam w planie, a co Zapomniałem wspięć na łydki, ale za to porobiłem na koniec kilka serii siadów rwaniowych z małym gryfem

    Lekka korekta w treningu - Dzielę treningi na A1, A2, B1, B2. 1 niższe powtórzenia, 2 wyższe, będzie czytelniej.

    Miska

    Lipa ostatnio wychodzi. Dziś w południe omlet ze śmietaną, po treningu śmietanka z WPC, banan i trochę lodów, teraz ziemniaki z karkówką. Ogólnie ostatnio to 2 posiłki dziennie + jakieś lody wpadną, czy coś. Ogólnie, na początku było spoko na tłuszczach, im dłużej się tego trzymam, tym gorzej. Samopoczucie słabe, apetyt marny, kiszki w sumie średnio (a zanosiło się, że będzie lepiej). Nie wiem, ale chyba wrócę do węgli. Zostanę najwyżej jaglakiem i ryżakiem.

    ****

    Od przyszłego tygodnia zaczynam robotę w sklepie z suplami Wczoraj szkolenie, jutro też. Czyli łażenie po sklepie i ogarnanie tych proszków. W sobotę nową siłkę otwierają w Bielsku, to chyba będę robić przy promocji sklepu.

    Waga dziś - 68,5 kg. Źle nie ma, zważywszy na to, że wiosną było jakieś 61, jak się napierdalało UE nocami na kawie i red bulu Jak dodam węgli to pewnie jeszcze podskoczy z automatu.
    Ostatnio edytowane przez Stud ; 24-08-16 o 20:43

  16. #14
    Sztywny Pal Azji Awatar BESTIA12345
    Dołączył
    May 2014
    Lokalizacja
    Okolice Częstochowy
    Postów
    2 419
    Jaki masz sposob na mascarpone?
    Ja mieszam z serkiem miechow a czy dalo by rade zrobic z tego omlet?
    “Każdy człowiek umiera, nie każdy naprawdę żyje.“ William Wallace

  17. #15
    Często blenduję z borówkami i polewam tym "budyniem" omleta.

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Dołącz do nas na FB

Partnerzy

MMA odzywki sklep plany treningowe spalacz tłuszczu legginsy