Zobacz wyniki ankiety: Billy, autor tego bloga (proszę o szczerość):

Głosujących
16. Nie możesz głosować w tej sondzie
  • W ciągu następnych kilku lat całkowicie przestanie ćwiczyć.

    1 6,25%
  • Pizda i nieudacznik, zawsze będzie bawił się małymi ciężarkami.

    5 31,25%
  • Dojdzie najwyżej do 200 kg w martwym ciągu.

    4 25,00%
  • Super gość, twardy jak skała. Świetlana przyszłość przed nim!

    6 37,50%
Strona 7 z 14 PierwszyPierwszy ... 56789 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 91 do 105 z 207

Wątek: Billy/Slow training, slow life i leżenie na kanapie

  1. #91
    Ćwiczyłem też we wtorek, ale coś kiepsko z relacją. Przypadkiem usunąłem wpis z telefonu.

    29.12.2016

    1. Wyciskopodrzut z klatki piersiowej
    • 20 kg x 10
    • 30 kg x 5
    • 40 kg x 5
    • 60 kg x 1
    • 65 kg x 4

    Trzeba będzie dowalić, albo zredukować. Wczoraj bolały mnie tak plecy, że ten trening miał wyglądać zupełnie inaczej. Bez ciągu i puszpresa. Zdarzało mi się, że przy wybiciu pojawiał się nagły ból. Trening zakończyłem po 14-tej i teraz jest lepiej niż przed treningiem.

    2. Martwy ciąg, klasyczny

    • 65 kg x 5
    • 100 kg x 3
    • 120 kg x 2
    • 135 kg x 1
    • 145 kg x 3


    Dorzuciłem 5 kg.

    3. Trzymanie sztangi na czas (siła uchwytu) - 100 kg

    4. Wspięcia ze sztangą, stojąc
    • 60 kg x 8
    • 80 kg x 2
    • 90 kg x 22


    Tu o jedno powtórzenie więcej niż na poprzednim treningu.

    5. Wyciskanie w leżeniu
    • 20 kg x 8
    • 50 kg x 3
    • 65 kg x 10

    Miesiąc temu było 4 powtórzenia mniej. Więc coś idzie, ale powoli (?). Nigdy nie lubiłem klatki.

    6. Wyciskanie nogami na suwnicy
    • 40 kg x 8
    • 80 kg x 4
    • 105 kg x 25

    Tu jest dobrze. Zwiększam obciążenie i wytrzymałość się robi.

    7. Zginanie nóg w leżeniu
    • 20 kg x 5
    • 25 kg x 20

    To też najlepszy wynik z tym obciążeniem. A że obciążenie niewielkie - nie ważne. Z tego rośnie mi mięso na nogach. Albo z ciągu.

    8. Przyciąganie na wyciągu górnym, chwyt młotkowy

    • 30 kg x 5
    • 60 kg x 2
    • 77,5 kg x 6

    Wcześniej były 2 ruchy mniej, ale tym razem do załamania.

    9. Wyciskanie hantli na skośnej ławce
    • 2 x 12,5 kg x 5
    • 2 x 20 kg x 8


    10. Naprzemienne unoszenie przedramion ze sztangielkami
    • 2 x 12,5 kg x 4
    • 2 x 17,5 kg x 8

    No to też progresja. Niby tylko takie pisanie, ale gdzieś tam w czeluściach internetu natrafiłem, mniej więcej:
    Ćwiczę od 8 lat. Bicepsy robię na każdym treningu i mam wyniki 100 kg x 6, i 47 w łapie, pozostałe partie splitem i są słabe.

    11. Coś tam na brzuch

    To był bardzo udany trening zważywszy na problemy z plecami. Problemy z nimi były kilkanaście lat temu i zawsze będą. W przyszłości może okazać się to przeszkodą nie do przeskoczenia. Od po prostu, te plecki do wyczynu się nie nadają, ale się zobaczy.

    Ale zamiast się użalać lepiej powspominam Chucka. Cóż, niektórzy mieli większe problemy ze zdrowiem.
    Death


    Jakiś inny projekt

  2. #92
    Cytat Zamieszczone przez Billy Zobacz posta
    Ćwiczyłem też we wtorek, ale coś kiepsko z relacją. Przypadkiem usunąłem wpis z telefonu.


    Ćwiczę od 8 lat. Bicepsy robię na każdym treningu i mam wyniki 100 kg x 6, i 47 w łapie, pozostałe partie splitem i są słabe.

    11. Coś tam na brzuch

    To był bardzo udany trening zważywszy na problemy z plecami. Problemy z nimi były kilkanaście lat temu i zawsze będą. W przyszłości może okazać się to przeszkodą nie do przeskoczenia. Od po prostu, te plecki do wyczynu się nie nadają, ale się zobaczy.
    No to chłop sobie ćwiczenie siłowe wymyślił, uginanie na bica na maxa Bardzo funkcjonalne. Ale nic nowego nie napisał, ciężarowcy robią przysiady i ciągi 100x w tygodniu a uda grube plus siły od groma, skupiając się na jednej partii/danym boju i katując go milion razy nie ma bata żeby efektów nie było. Inna sprawa że 8 lat treningu robi swoje, po takim czasie dokładając kilogram co kwartał siła urośnie w dowolnym ćwiczeniu

    Jedna uwaga: po mojemu takie ćwiczenia jak wspięcia, uginania na dwugłowe czy ściąganie wyciągu górnego robić na więcej serii i więcej repsów, to ma nabić mięcha i spompować daną partię, nie ma sensu bawić się w rampowanie czy serie przygotowujące, tylko pompować w każdej do bólu. Plecy i nogi siłowo obrywają przy ciągach i siadach, na maszynach spokojnie spompujmy je objętością

  3. #93
    4.1.2017

    Sześć dni przerwy z okazji nowego roku. W zasadzie skłaniam się nadal do FBW, jednak na początek podzieliłem to na góra/dół, tzn. od poniedziałku FBW. Chyba.

    Wzięło mnie na rozkminki. FBW z jedną serią (no wiem, że inne programy też można jechać z jedną serią), to oszczędność czasu, a gdybym dziś zrobił jedną serię ciągu, a przysiady jutro, to miałbym lepsze wyniki w przysiadach, bo nogi skatowałem ciągiem. Podobnie miałbym lepsze wyniki w zginaniu na dwugłowe i we wspięciach. Byłem zaskoczony tym, że miałem dużo mniej siły w łydkach.

    Z drugiej strony, praca w seriach to większy TUT. Jest też większa objętość treningowa, ale czy z tej objętości cokolwiek wynika? Dorian powiedziałby, że nie.

    Ja ze swoją wiedzą na temat funkcjonowania organizmu bym się z nim zgodził. Bo organizm adoptuje się do warunków. Możesz wyćwiczyć to co ćwiczysz. Chcesz wyćwiczyć dobry wynik w jednej serii czy w kilku?

    Ale trójboiści lubią ćwiczyć w kilku seriach.

    No i w sumie gówno wiem

    Proszę się nie śmiać zbyt głośno z moich rozkminek

    1. Martwy ciąg, klasyk
    • 20 kg x 10
    • 40 kg x 5
    • 60 kg x 5
    • 90 kg x 3
    • 110 kg x 1
    • 120 kg x 5
    • 120 kg x 5
    • 120 kg x 5
    • 120 kg x 5

    Pierwsza seria ze 120 nachwytem. Później gorzej się działo.

    2. Półprzysiad tylny
    • 60 kg x 4
    • 90 kg x 8
    • 90 kg x 8
    • 90 kg x 8
    • 90 kg x 8

    Bez tego ciągu na początku byłoby dużo lepiej.

    3. Zginanie nóg, leżąc
    • 20 kg x 5
    • 30 kg x 8
    • 30 kg x 7
    • 30 kg x 5

    Tu już całe podwozie miałem zniszczone.

    4. Wspięcia, stojąc
    • 60 kg x 6
    • 90 kg x 13

    Kompletnie całe, wcześniej było 22 ruchy.

    Arkona

  4. #94
    9.1.2017 "Powrót do świata żywych"

    Po ostatnim treningu, gdy zrobiłem w sumie 8 serii przysiadów i ciągów (plus rozgrzewkowe) nie mogłem się nawet normalnie pochylić i to bynajmniej nie były zakwasy. Byłem w takim stanie, że nie widziałem sensu, by ćwiczyć nawet górę. W każdym razie eksperymenty uznaję oficjalnie za temat zamknięty.

    Dawno góry nie ćwiczyłem i zmniejszyłem ciężar.

    1. Wyciskopodrzut z klatki piersiowej
    • 20 kg x 10
    • 30 kg x 5
    • 40 kg x 2
    • 50 kg x 10

    W sumie to i tak chyba najlepszy wynik na ilość powtórzeń.

    2. Martwy ciąg, klasyczny
    • 80 kg x 4
    • 110 kg x 1
    • 125 kg x 6

    Po trzech dniach robótek ręcznych (od piątku do niedzieli po 12 godzin w robocie) miałem tak słaby chwyt, że tylko w pierwszym powtórzeniu nachwyt.

    3. Trzymanie sztangi na czas na siłę uchwytu
    • 110 kg - cztery krótkie podejścia i przerwy między nimi tylko na poprawę uchwytu

    4. Wspięcia ze sztangą, stojąc
    • 40 kg x 8
    • 70 kg x 3
    • 90 kg x 20

    5. Wyciskanie sztangi na skośnej ławce
    • 30 kg x 5
    • 50 kg x 11

    6. Podciąganie na drążku, podchwyt na szerokość barków
    • 0 kg x 3
    • 0 kg x 12

    7. Wyciskanie nogami na suwnicy
    • 40 kg x 8
    • 80 kg x 4
    • 105 kg x 25

    8. Unoszenie hantli bokiem w opadzie
    • 2 x 5 kg x 5
    • 2 x 9 kg x 17

    9. Unoszenie hantli bokiem, stojąc
    • 2 x 5 kg x 5
    • 2 x 9 kg x 18

    10. Coś tam na brzuch

    Czy ktoś zgadnie jakiego legendarnego atletę rozszarpały wilki?

    śp. Peter Steele
    Ostatnio edytowane przez Billy ; 10-01-17 o 19:39

  5. #95
    TRudno by mi było robić ćwiczenia na chwyt gdybym skatował przedramiona w pracy. Tylko nie mów że stoisz przy tokarce, bo dostaniesz ksywę INŻYNIER MRÓWNICA

    Milon z Krotonu oczywiście

  6. #96
    Nie, ale to jednak fizyczna praca.

    Milon wygrywał 5 czy 6 razy wielkiego szlema (tytuł Periodonikes), czyli wygrywał wszystkie cztery konkursy: igrzyska, igrzyska w Delfach, igrzyska Istamijskie i Nemejskie.

    10.1.2017

    1. Podciąganie sztangi w opadzie, podchwyt

    • 20 kg x 10
    • 40 kg x 5
    • 60 kg x 3
    • 80 kg x 8

    Po wczorajszym ciągu i drążku miałem dość, ale to jest to co lubię.

    2. Trzymanie sztangi na czas

    • 100 kg x cztery szybkie podejścia (przerwy tylko na poprawę uchwytu)


    3. Półprzysiad tylny

    • 60 kg x 5
    • 90 kg x 11


    4. Wspięcia ze sztangą, stojąc

    • 60 kg x 5
    • 80 kg x 2
    • 90 kg x 23


    5. Wyciskanie w leżeniu

    • 20 kg x 8
    • 50 kg x 3
    • 60 kg x 12


    6. Wyciskanie zza karku

    • 30 kg x 5
    • 40 kg x 10


    7. Zginanie nóg w leżeniu

    • 15 kg x 6
    • 30 kg x 2
    • 35 kg x 8


    8. Wyciskanie hantli na skosie

    • 2 x 15 kg x 5
    • 2 x 17,5 kg x 15


    9. Naprzemienne unoszenie przedramion ze sztangielkami

    • 2 x 10 kg x 5
    • 2 x 17,5 kg x 8


    10. Coś tam na brzuch

    Podczas tych dwóch treningów trochę czułem, że góry dawno nie robiłem. W piątek powracam na siłkę.

    Jakiś czas temu zastanawiałem się czy progres wyników o 4 ruchy ze stałym ciężarem w ciągu miesiąca, to mało czy dużo. Myślę, że akurat tyle czasu natura potrzebowała w moim przypadku i bez żadnej spinki.

    To wymaga czasu i wysiłku. Nie próbuj drogi na skróty, nie próbuj przyśpieszać tego procesu. Daj matce naturze czas, by wykonała swoją pracę.

    Brooks Kubik

  7. #97
    13.1.2017

    1. Podciąganie sztangi w opadzie, podchwyt

    • 20 kg x 10
    • 40 kg x 5
    • 60 kg x 5
    • 80 kg x 3
    • 95 kg x 3


    Stać mnie na więcej, ale dzisiaj energii nie było akurat w tym boju.

    2. Martwy ciąg klasyczny

    • 95 kg x 3
    • 110 kg x 2
    • 120 kg x 1
    • 130 kg x 4

    Po raz kolejny po robocie nie było jak trzymać.

    3. Wspięcia ze sztangą, stojąc

    • 60 kg x 5
    • 80 kg x 2
    • 95 kg x 15


    4. Wyciskanie w leżeniu

    • 20 kg x 8
    • 50 kg x 3
    • 65 kg x 10


    5. Wyciskanie zza karku


    • 30 kg x 5
    • 45 kg x 6


    6. Zginanie nóg w leżeniu

    • 20 kg x 5
    • 30 kg x 2
    • 35 kg x 7


    7. Wyciskanie sztangi na skosie górnym

    • 40 kg x 4
    • 55 kg x 7


    8. Unoszenie przedramion ze sztangą, podchwyt

    • 20 kg x 5
    • 35 kg x 9


    No niby ten trening to nic wielkiego, ale spałem trzy godziny po nocnej zmianie. Na to zresztą nie mam wpływu - budzę się sam. Nie mniej jednak trening dobrze wszedł. Ława - można uznać za najlepszy wynik na ilość powtórzeń biorąc pod uwagę ile powtórzeń odpuściłem (2-3), skos - najlepszy, biceps też. |No i dochodzę do wniosku, że dopóki więcej nie nawalę na kij, to nie podniosę. Chyba już czas skończyć z moimi krótkimi progresjami, tzn. trzy treningi np. 60 - 65 - 70 i zniżka. Zaczynam to olewać.
    To lubię

  8. #98
    Fajna stronka https://www.strengthandconditioningresearch.com

    Fajnie się to czyta.

    Potwierdzono info, że przy zachowaniu objętości (lub pomimo takiej samej objętości) trzy treningi w tygodniu danej grupy dają większą hipertrofię. Od siebie dodam, że jest to szczególnie ważne dla naturali, bo bez koksu trzeba ciągle wprowadzać organizm w stan anaboliczny.

    Inne rzeczy. Dobrze wytrenowany pod kątem wytrzymałości zawodnik potrafi wykonać:

    • 11 powtórzeń z 90%CM
    • 20 powtórzeń z 80%CM
    • 40 ruchów z 60%CM


    Dalej ze strengtheory.com (polecam). Porównano wpływ na wyniki różnych rodzajów treningu.

    Pierwsze badanie.
    3-5 powtórzeń vs 13-15 vs 23-25.

    Wyniki:
    Hipertrofia - bez różnic między grupami.
    Siła - największy wzrost 3-5, najmniejszy 23-25.
    Wytrzymałość - nie badano.

    Drugie badanie.
    3-5 vs 9-11 vs 20-28.

    Wyniki: pierwsze dwie grupy bez różnic, ostatnia grupa nie zanotowała przyrostów.
    Siła: oczywiście pierwsza grupa najlepiej.
    Wytrzymałość: najlepsza w grupie z największą ilością powtórzeń.

    Trzecie badanie.
    6 powtórzeń. Jedna grupa 30 sekund przerwy między seriami, druga 3 minuty.

    Wyniki.
    Żadnych różnic w zyskach siły i masy. Wytrzymałość - nie badana.

    Czwarte badanie.
    3 serie z 30%CM vs 3 serie z 80%CM vs 1 seria z 80%CM.
    Wyniki.
    Hipertrofia - bez różnic między grupami.
    Siła - lepsza dla grup stosujących 80%CM.
    Wytrzymałość - lepsza dla grupy 30%CM.

    Piąte badanie.
    2-4 ruchy vs 8-12.
    Hipertrofia - tak samo, siła lepiej u grupy 2-4 ruchów.

    Szóste badanie.
    10-15 vs 80-100 vs 60 ruchów z 20%CM oraz z 40%CM do załamania (ta grupa wykonywała dwa rodzaje serii).
    Bez różnic w hipertrofii.
    Siła: najlepiej 10-15, najsłabiej 80-100.
    Wytrzymałość podniosła się tylko w grupie 80-100.
    Zwraca uwagę, że grupa 80-100 powtórzeń miała hipertrofię na takim samym poziomie.

    Ostatnie badanie to 8-12 vs 25-35, gdzie nie odnotowano różnic w hipertrofii, siła lepiej dla grupy 8-12, a wytrzymałość dla grupy 25-35.

    Adres:
    strengtheory.com/the-new-approach-to-training-volume/

    I niby w sumie nic wielkiego, ale okazuje się, że te 20-30 ruchów zazwyczaj buduje całkiem nieźle masę. Tłumaczę aktualnie wywiad z pewnym panem o monstrualnych nogach (zakończył karierę dawno temu) i mówi, że gdy już startował na Olimpii, to wykonywał ciągle duże ilości ruchów. A jego wyczyny do dnia dzisiejszego można podziwiać na jutubie.

    Tak rozkminiam, bo nie mam już wyboru. Czym ćwiczę dłużej, tym rzadziej. Tak nie można mieć efektów. Jak już napisałem dawniej, miałem z tym problem kilkanaście lat temu, a teraz jest jeszcze gorzej. W sobotę nad ranem zbudziłem się z bólem pleców i powiedziałem sobie, że to już dość.

    Robię z siebie inwalidę. Nawet kucnąć normalnie nie potrafię (teraz już lepiej). Organizm dochodzi do siebie dopiero po kilku dniach, a korekty techniki nigdy nic nie dawały.

    Nikt mi nie dał gwarancji, że jeśli uderzę w wysokie zakresy powtórzeń, to nie będzie problemu, ale muszę spróbować. Osobiście już jakiś czas temu strongmani 160 czy kulturyści 130 przestali mi imponować. Czasem tak gapię się na jutubie jak Messi mija kilku rywali i sobie tak myślę, że to jest prawdziwy sportowiec, a nie tylko żarcie i spanie.

    Pisze to, bo nie chcę być źle zrozumiany, robię to bez żalu. W zasadzie jestem do tego zmuszony, ale o pójściu w stronę wytrzymałości, to ja myślałem już kilka miesięcy temu. Może wielki Manitou chce wskazać mi drogę. Szybkość i wytrzymałość na pewno siedzą mi w genach bardziej niż szybkość.

    Więc w środę zacznę nową zabawę.
    Ostatnio edytowane przez Billy ; 16-01-17 o 21:12

  9. #99
    THE 69 EYES - podobało się nie tylko mojej dziewczynie, ale i mi

    Fajna stronka, dużo wartościowej treści

    Trochę nie rozumiem - chcesz się przerzucić na jeszcze bardziej objętościowe treningi, na wyższych zakresach? Jak by to wyglądało? Bo w sumie tak jak zacząłeś dziennik to wiele ćwiczeń robiłeś na 10+ powt w serii, dla wielu to już cardio

    Ciekawe masz podejście, szanuję, podziwiam i już od jakiegoś czasu skłaniam się właśnie ku czemuś podobnemu.

    Dawaj wywiad, najlepiej wrzuć go w STAREJ SZKOLE, przyda się. Warto czytać takie ciekawostki
    Ostatnio edytowane przez Gats ; 17-01-17 o 00:36

  10. #100
    Wywiad będzie długi. Przy moim tempie tłumaczenia, może 100 słów dziennie, za jakieś dwa tygodnie będzie gotowy. Wrzucę.

    Treningi na razie mam bliżej nie określone. Po prostu jutro uderzę w bardzo małe obciążenia i zobaczę ile powtórzeń zrobię. Wszystko zależy od moich pleców. Jakie zakresy powtórzeń będę wykonywał w ciągach i przysiadach, tyle i w pozostałych ćwiczeniach. Jakoś zależy mi na takich proporcjach. Nie ważne czy 20, czy 100 ruchów. Pewnie jakoś zróżnicuję treningi. Przede wszystkim "normalne" serie, aby wykonać jak najwięcej powtórzeń, ale także np. określoną ilość ruchów z danym ciężarem np.50 podciągnięć bez względu na ilość serii.

    Znam jeszcze jedno zróżnicowanie. Pod kątem szybkości. Na ilość powtórzeń warto robić powtórzenia w swobodnym tempie, a dynamicznie można wykonać więcej powtórzeń w danej jednostce czasu.

    Czuję się przy tym jakbym odkrywał nowe lądy. Na tym forum chyba nikt tak nie ćwiczył, tylko Las3k miał jakieś okazyjne wypady w kierunku dużych ilości powtórzeń. Będę musiał na własnej skórze przekonać się z czym mój organizm daje sobie radę na poziomie regeneracji. Wcześniej nie ma co planować.

    Oczywiście w żadną gimnastykę czy kalistenikę bawił się nie będę, ale ci pierwsi ćwiczą po 30-35 godzin tygodniowo i już na tym można zakończyć zawistne pierdolenie kulturystów, że rzekomo ich dyscyplina jest najcięższą na świecie

    Wystarczy wpisać sobie hasło "why are gymnasts muscular" i już można załapać inny trop na budowanie krzepy w inny sposób niż body- czy powerlifting.

    Na marginesie: znalazłem info, rekord w podciąganiu na drążku w jednej serii (chyba wolno odpoczywać w dolnym położeniu, ale cały czas wisieć) - Jan Kareš - 232 ruchy w 2010 roku, więc nie wiem czy aktualny.

    Chcę zmienić treningi, bo kocham wyzwania. Skoro plecy uniemożliwiają mi progresję na dużych ciężarach, to pójdę w mniejsze, ale chcę widzieć progresję. Ćwiczenia bez progresji nie dla mnie. Ćwiczenia bez wyzwań - nie dla mnie. Jak już znajdę sobie wyzwanie, to chętnie poinformuję. Ale drążek to nie będzie. Nie na początku.

    Moją absolutnie najlepszą radą treningową jest ustanowienie celu. Tego nauczyłem się od moich rodziców. Jeśli nie masz celu, wszystko wydaje się być ciężką pracą. Ustal sobie cel i zawsze rób coś w tym kierunku.
    Max Whitlock

  11. #101
    18.1.2017

    1. Podciąganie na drążku, podchwyt na szerokość barków
    • 0 kg x 3
    • 0 kg x 14



    Bez załamki i dynamicznie. Dynamika w poołczeniu z brakiem przerw między powtórzeniami powoduje, że człowiek szybciej odpada.

    2. Martwy ciąg klasyczny
    • 20 kg x 10
    • 40 kg x 5
    • 60 kg x 20



    Nie ma wytrzymałości. Od 10 ruchu czułem dwugłowe w każdym powtórzeniu. Ten rodzaj treningów będzie o kilka poziomów piekielnych cięższy...

    3. Przysiad tylny, pełny
    • 20 kg x 5
    • 30 kg x 15


    Z tym obciążeniem mogłem pozwolić sobie na pełny ruch. I tak sobie myślę, że mógłbym dojść do 100 powtórzeń, coś jak ta metoda Sandowa. Dzięki temu mógłbym zyskać konkret kondycję.

    4. Wspięcia, stojąc
    • 30 kg x 10
    • 50 kg x 30


    5. Wyciskanie na skosie
    • 20 kg x 5
    • 30 kg x 26


    Wykonywałem tak szybko powtórzenia, że nie wiedzia?em, że w ogóle potrafię się tak szybko poruszać.

    6. Wyciskanie hantli na ławce poziomej
    • 2 x 7,5 x 5
    • 2 x 12,5 kg x 25


    7. Wyciskanie zza karku
    • 20 kg x 5
    • 30 kg x 8


    Miałem już ramiona kompletnie zniszczone.

    8. Zginanie nóg
    • 15 kg x 6
    • 20 kg x 22


    9. Unoszenie hantli bokiem w opadzie
    • 2,5 kg x 6
    • 5 kg x 16


    10. Bokiem, stojąc
    • 2,5 kg x 6
    • 5 kg x 16

    Na izolacje robiłem kilka ruchów więcej z większym obciążeniem, ale coś już nie chciało normalnie działać.

    Na razie to skromny poczatek. Ćwiczenia typu przysiad, to będzie prawdziwe piekło. Regeneracja powinna naste pować szybciej. Jutro się przekonam.
    Born to be epic

  12. #102
    Sezonowiec Awatar Condor
    Dołączył
    Nov 2016
    Lokalizacja
    Ze Śląska
    Postów
    590
    Trenujesz coraz rzadziej bo dochodzi coraz większe obciążenie i ciężej sie zregenerowac ,moze dlatego. Ja zmieniam trening na wytrzymałościowy na dniach bo ile można nonstop jedno i to samo trenować. Pobiegaj sprinty jak Messi i tyle Oglądałem sprinterów na treningu to zapomnij żeby go dogonic power obłędny .

  13. #103
    Sprinterzy nie są najszybsi. 100 m to prawdziwy maraton z punktu widzenia szybkości.

    Nie zmieniam treningu, bo mam mam problemy z regeneracją, lecz z plecami. Ja bym sie nie nudził ciagle robiąc siłę.

    Ogólnie to juz mam dość tych moich ciągłych problemów. Jestem w ślepej uliczce, a z tymi plecami nic nie zrobię. Rzucić to wszystko w diabły czy co?

  14. #104
    Sezonowiec Awatar Condor
    Dołączył
    Nov 2016
    Lokalizacja
    Ze Śląska
    Postów
    590
    Jak nie są ? To kto może być szybszy od Bolta i jego ekipy ? Strusie są szybsze

    Ej ale jakie ty masz problemy z plecami, że ledżwia od robienia martwych czy jak ? Myślałeś o towarze ? Harald w dzienniku napisał co robić dla regeneracji, podtrzymuje jego zdanie, Bruce już dawno temu tak robił i ja też tak zaczne robić.
    Ostatnio edytowane przez Condor ; 19-01-17 o 20:33

  15. #105
    Condor weź ciężarowca i sprintera, a przekonasz się, że w biegu na 10 m ten pierwszy wygra. Sprinter dopiero później nadrabia i wygrałby na 100 m. To się chyba nazywa wytrzymałość szybkościowa.
    Fighter też szybciej zadaje ciosy niż sprinter. Nie wydaje Ci się, że za dużo tych kroków na dystansie 100 m żeby mówić o szybkości?

    Koksu nie biore i nie będę.
    Nie bolą mnie mięśnie. Gdy pierwszy raz poszedłem na siłownię 14 lat temu to zaczęły mnie boleć plecy po kilku tygodniach ćwiczeń i zawsze to mam od tamtego czasu, nawet miałem trzy lata kompletnie bez ćwiczeń ostatnio i nic się nie zagoiło, bo tam nic nie ma do gojenia.

    Teraz mam do wyboru pompować dół, by normalnie wyglądać i ćwiczyć górę normalnie lub ćwiczyć wszystko tak samo, tzn. na taką samą ilość powtórzeń, więc pod kątem wytrzymałości siłowej.

    Nie wiem co wybiorę, ale tak czy inaczej, to już muszę przejść na split góra/dół. Miałem dziś ćwiczyć, ale łaśnie wczoraj ten niewinny trening załatwił mi większe bóle mięśniowe niż ćwiczenia z dwa razy większymi ciężarami.

    Ale chyba pójdę w wytrzymałość. Mam swoje lata i sprawnośc typu piłkarz czy sprinter albo inny Bruce Lee bardziej mnie pociaga niż zwiększanie masy ciała. To ostatnie wydaje mi się nie za bardzo zgodne z moimi predyspozycjami, a ja pamiętam jak w dzieciństwie grało się w nożną dwóch na dwóch na dużym boisku i jaką wydolność wówczas miałem.

    Na pewno mnie to kręci, a wiadomo zainteresowanie można obrócić w pasję.

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Dołącz do nas na FB

Partnerzy

MMA odzywki sklep plany treningowe