Pokaż wyniki od 1 do 14 z 14

Wątek: Kupując rower...

  1. #1
    Zwierzokoks Awatar marty
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    2 841

    Wink Kupując rower...

    Wybieramy rower.
    To,że rodzajów rowerów jest kilka jeśli nie kilkanaście wie zapewne każdy.
    Najczęściej kupowanym i widocznym na ulicach jest rower potocznie zwany górskim.
    Faktycznie wydawać się może ,że jest to najbardziej uniwersalny rower przystosowany zarówno do jazdy w mieście jak i w plenerze.
    Wyróżnić możemy również rowery typu trekking , który jest dobrym pomysłem gdy w grę wchodzą
    długie wycieczki po drodze,szosie. W warunkach piaszczystych ,łąkowych rower sprawdza się średnio a nawet źle.
    Zaletą takiego roweru jest duży rozmiar kół (27”,28”)
    Rowery typu mountain bike oraz trekkingowe są chyba najczęściej widywanymi .Modne stają się znów rowery miejskie tzw holenderskie ,które przygotowane są odpowiednio do poruszania po mieście (błotniki, układ kierownicy,siadełko,rama)
    Ponadto mamy jeszcze rowery „zadaniowe” np. rowery downhillowe, freestylowe itp.
    Idąc do sklepu ,najczęściej każdy przemyślał już jaki i dlaczego właśnie taki typ roweru chce nabyć.
    Jeśli nie – sporo poradników,opisów można odszukać na właściwych stronach (zamieszczę kilka w źródłach)






    Nie każdy jednak wie na co uważać kupując rower.
    Często na portalach aukcyjnych możemy przeczytać nagłówek „ najnowszy trend mody w tym sezonie „ wszystko byłoby w porządku gdyby cena nie różniła się np. 500 zł w stosunku do ceny w sklepie.
    Zdarza się ,że pod koniec sezonu sklepy wyprzedają rowery zwrócone na gwarancji,bądź rowery uszkodzone i doprowadzone do pozornie „prawidłowego” wyglądu.
    Bywa i tak ,że potocznie najnowszy trend mody ,na aukcji internetowej różni się osprzętem
    w stosunku do modelu sklepowego natomiast cena nie jest adekwatna do tego sprzętu bądź nie różni się w ogóle.
    Oczywiście nie jest to regułą,faktycznie w sezonie jesienno – zimowym rowery są tańsze i można w dobrej cenie dostać bardzo ciekawe modele.

    Wybierając rower niekoniecznie należy kierować się firmą jednakże są pewne marki,którym można ufać.
    Swojego czasu jeździłem na Peugeotcie i bardzo sobie chwalę,


    nie zawiodła mnie również firma accent ,która uważana jest za „przeciętną”, godne polecenia są również Giant, oczywiście Shimano ,Kona,Gary Fisher ,Kelly' s, Author

    „Rower z hipermarketu i rower komunijny

    To osobne, pozaklasowe rodzaje bicykli. Udają zazwyczaj typy rowerów, będące aktualnie w modzie (np. MTB). Wykonane z tandetnych materiałów, z byle jakim osprzętem, często niewiadomego producenta. Rozsypują się na pierwszej wycieczce, bo nic nie jest w nich dobrze skręcone. Słusznie więc niektóre hipermarkety sprzedają je w zestawach. Jak się taki rozkraczy po wyjeździe ze sklepu, to mamy jeszcze koło ratunkowe w postaci hulajnogi by dotrzeć do domu. Ich jedynym atutem jest niska cena, choć zważywszy jakość, wcale nie taka mała. Szczyt ich sprzedaży przypada na okres przed I Komuniami Św. - rowery są nadal popularnym prezentem z tej okazji. W niektórych sklepach rowerowych można nabyć podobne wehikuły za nieco wyższą cenę, ale przynajmniej porządnie skręcone i przygotowane do jazdy. „



    Ważne jest to by rower był indywidualnie dobrany i faktycznie spełniał nasze potrzeby.
    Wszystko to „jak dobrać rower” przeczytacie w źródłach bądź powie Wam sprzedawca,jednak napiszę kilka zdań o tym,na co ukradkiem możecie sami zwrócić uwagę.



    Rama – kolorem zielonym zaznaczyłem miejsca gdzie sami możecie sprawdzić stan spawów, zdarzyło mi się jechać z dość dużą prędkością i zorientować się ,że puścił spaw przy kierownicy,stres jest. Sprawdzić również warto czy „widełki” między którymi koło jest umocowane nie są wykrzywione zbyt „na zewnątrz”.

    Kolor czerwony to szprychy – łatwo dojrzeć czy nie są zbyt luźne,pogięte bądź wykręcone z czym również się spotkałem.

    Pedały – jeśli nie będziemy korzystali z „koszyczków” bądź specjalnych wczepianych butów zwróćmy uwagę czy pedały nie są popękane


    Zębatki (kolor żółty) – nie mogą być krzywe a łańcuch zbyt luźny.

    Rura od siodełka -niebieski – można zwrócić uwagę czy jest wzmocniona, warto dołożyć kilka zł i mieć tą pewność.
    Co do siodełka – sprawdźcie czy na pewno dostajecie wersje męską, siodełka żeńskie są szersze przez co niektórzy uważają ,że bardziej wygodne i zdarzają się wysokie modele męskie z szerokimi siodełkami ( Jeżdżąc z męskim siodełkiem konieczne jest sprawienie sobie spodenek z odpowiednimi gąbkami w odpowiednich miejscach)

    Kolor niebieski – opony /koła – sprawdzamy czy opony nie są przetarte,jeśli posiadają gumowe igiełki możemy przypuszczać ,że rower jest nowy. Warto by koło było wzmocnione a dętka lepszej jakości, unikniemy nieprzyjemnych sytuacji gdy łapiemy gumę bądź centruje nam się koło.

    Kolor pomarańczowy – amortyzator – tutaj zauważyć można „cuda na kiju” , w niektórych modelach jest to typowy „pic na wodę”, sprawdzamy czy amortyzator spełnia swoją funkcję.
    Niestety tutaj jest to już kwestia producenta, niektóre modele po prostu robione są z myślą ,że amortyzator ma tylko być a nie działać
    Często by uświadczyć miękkiej jazdy musimy dopłacić. Ciężko spotkać już rower bez amortyzatora przedniego ,jeśli faktycznie chcemy by spełniał swoje funkcje wybierzmy model roweru w którym producent uwzględnił jego niewątpliwą przydatność.






    Rower miękki czyli wyposażony w większą ilość amortyzatorów jest już odpowiednio droższy jednak i tu trzeba przyjrzeć się czy amortyzatory faktycznie spełniają swoją funkcję.
    Zamieszczam źródło :
    http://www.wrower.pl/sprzet/amortyzator/amortyzator.php

    Wszystkie inne techniczne kwestie typu jaki osprzęt wybrać znajdziecie w źródłach bądź porad udzielą Wam osoby w sklepach.
    Opisałem kwestie z którymi ja bądź moi znajomi spotkaliśmy się/słyszeliśmy.
    Nie jest to żadne kompendium wiedzy a raczej pewne wytyczne.
    Wszelkie cenne uwagi z waszej strony ,komentarze wpisujcie w postach a może komuś w przyszłości uda się uniknąć zakupu „nowego” roweru.

    Źródła:
    http://www.ar.wroc.pl/~afogt/bike/equip/jakirowe.html
    http://rowery.onet.pl/2598,1230694,0,2,artykuly.html
    http://bialkatatrzanska.turystyka.pl...pod,27731.html
    http://www.wrower.pl/sprzet/amortyzator/amortyzator.php
    Ostatnio edytowane przez marty ; 25-02-09 o 20:29

  2. Chcesz spalić tłuszcz?

    spalacz tluszczu
  3. #2
    Sztywny Pal Azji Awatar Junior_Battle
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    Kraków
    Postów
    1 690
    git robota

  4. #3
    Rura od siodełka zwie się sztyca

  5. #4
    ja proponuje
    samemu skladac rower
    a nie kupowac zlozony
    bo w cenie ok 1,5tys zl
    zlozony rower zawsze bedzie mial cos slabego
    a zlozyc mozna na prawde dobry w takiej cenie

    ja mam za ok 1,7tys rower
    sam skladalem na bardzo dobrych czesciach
    jedyne czego nie ma to amortyzator
    ktory jest niepotrzebny ludziom jezdzacym po drogach a skaczacym jedynie z kraweznikow czy malych gorek w lasach
    www.Mr-Trener.pl - Trener Personalny Warszawa i okolice

  6. #5
    Zwierzokoks Awatar marty
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    2 841
    Nie masz chyba pojęcia o czym piszesz
    albo nie wyjechałeś dalej niż ogródek
    po 1 amor przydaje się nie tylko w kwestiach przeszkód ale jako stabilizacja korpusu ciała
    kolejna sprawa ,że rower bez amora jest szytwny = bardziej podatny na techniczne uszkodzenia jak np
    pęknięcia

    krawężniki to inna sprawa, goralem spoko,trekkingowym nie podjeżdza się pod wysokie bo o centre łatwo
    następna sprawa, zrób wycieczkę np orlim szlakiem bądź sporą odległość pod górę
    pochylając się , bez przedniego amora masz nacisk na łokcie,nadgarstki (oczywiscie w zależności od rodzaju kierownicy ) i po 100 km gwarantuje Ci ból w tych rejonach,rower nie pracuje i jedzie się znacznie trudniej,dobre amory są regulowane i możesz dostosować do warunków,
    góral bez amora to dla mnie rower jak trabant do merca
    jedyne sztywne rowery ,które są ok to szosówki na płaskim jak dla mnie

    za 1,5 można dostać dobry rower w zależności od potrzeb
    trekkingowy jak najbardziej
    góral już mniej

    generalnie amor na przód osobiście uważam niezbędny
    jeśli mowa o rowerach mtb,dh to minimum przód ,pod dupskiem
    choć przy dh to i tak tyle co nic
    nie ma co gadać i czarować

    na poziomie amatorskim 1,5 = elegancja
    jeśli wymagasz więcej
    szosówka minimum 2-3 tys
    dh 5-7 tys
    mtb 2-3 -4
    trekkingowy 1.8-2.5

    jak dla mnie

    jak ktos kupuje rower na podworko, na spacer
    to holenderski ,typowo miejski

  7. #6
    panie
    przeczytaj dokladnie co napisalem
    i o jakim terenie

    znam mneij wiecej ceny komponentow
    wiem jakie firmy sa dobre i warto zwracac na nie uwage
    bo sie kiedys tym interesowalem
    jeszcze raz powtorze ze
    amor nie jest potrzebny jak ktos jezdzi po prostych drogach i skacze z malych gorek/kraweznikow raz na wyjscie
    www.Mr-Trener.pl - Trener Personalny Warszawa i okolice

  8. #7
    Zwierzokoks Awatar marty
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    2 841
    niby

    waga osoby też znacząca
    no ale niby ta
    choc i tak juz o rower bez amora cięzko ,choćby atrape

  9. #8
    odkurzacz Awatar Junior
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    KbK
    Postów
    10 430
    Pedały – jeśli nie będziemy korzystali z „koszyczków” bądź specjalnych wczepianych butów zwróćmy uwagę czy pedały nie są popękane

    Ten kolor to przypadek?




    PS; Dobry art. Ja wolę kupować gotowe, bo jak się nie ma dostępu do niedrogich części to zwykle składak moim zdaniem będzie droższy.

  10. #9
    Zwierzokoks Awatar marty
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    2 841
    o kurde haha
    przypadek hee

    Pewnie,ze drozszy,poza tym skladać warto jak ma się okreslony cel/ przeznaczenie roweru i korzysta z niego nieco bardziej niż zwyczajowo przyjete

    A budować rower od podstaw i na dłużej to tylko shimanosy co tanie nie jest
    za to gwarancja jakości

  11. #10
    byle nie sisy albo altusy


    wolalbym kupic rower na widelcu aluminium niz na amorze za 50zl
    to sie zabic na tym mozna jak sie zlamie
    a to wielce prawdopodobne
    www.Mr-Trener.pl - Trener Personalny Warszawa i okolice

  12. Wybierz suplementy dla siebie

  13. #11
    W swojej karierze miałem dwa rowery składane przez siebie i z mojego doświadczenia, kompletnie nie da złożyć się roweru na tym samym poziomie sprzętowym wydając taką samą sumę pieniędzy, mając nawet dobre dojście do części.

    Nie tylko Shimano istnieje, zdecydowanie wyżej cenię firmę uwaga...SRAM. Wyższa precyzja działania i mam wrażenie, że rzadziej trzeba regulować.

    Sorry Rtz, ale nie mogę się powstrzymać SIS to są wszystkie przerzutki Shimano, bo to skrót - shimano index system, myślisz o modelu TY.
    Ostatnio edytowane przez Miniak ; 01-03-09 o 10:41

  14. #12
    mozeliwe, mowie o podstawowym typowo nazywanym sis

    ja jezdze na deore lx, a wlasciwie jezdzilem bo przerwe spora mialem...
    musze znowu zaczac jezdzic w dluzsze trasy
    Ostatnio edytowane przez Rtz ; 01-03-09 o 11:29
    www.Mr-Trener.pl - Trener Personalny Warszawa i okolice

  15. #13
    Turysta Awatar exage
    Dołączył
    Mar 2010
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    4
    Ja obecnie cały czas śmigam na Shimano Exage i Stx RC- polecam, obecnie nie są w ofercie producenta, ale nieraz trafiają się na portalach aukcyjnych. Precyzja działania nawet po długim okresie męczenia jest bardzo dobra, a co ważniejsze są dużo wytrzymalsze od dzisiejszych produktów. Co prawda nie ma możliwości przełączenia kilku biegów za jednym pociągnięciem manetki, ale mi to nie przeszkadza.
    Hamulce przód tarcza - hydraulika Hayes, przy okazji odradzam tarcze na linkę - w większości przypadków wykazują się słabą skutecznością (poza drogimi modelami np. Avid).

    (Marty - dobry tekst)

  16. #14
    Ścięgno sarny
    Dołączył
    Jul 2011
    Lokalizacja
    bialystok
    Postów
    182
    Witam 1 post na forum
    Ja rower kupiłem w lipcu używkę 2 letnia Scott vail nowy kosztował 3,5 kafla ja dałem na allegro 1200 zl
    Nowe rowery polecam kupować pod koniec lutego (znajomy kupil przecena z 2.2k na 1.6k ^^trek)
    Jak się zaczyna przygodę z rowerem to warto poczytać na forach bo dobranie ramy jest bardzo ważne (plecy barki moga ucierpiec).
    Wazne jest tez ustawienie sztycy jak za nisko to kolana dostają po dupie jak za wysoko to sie meczymy .
    A co do składania to potrzebna jest wiedza, kolesie płakali na forach ze kupili ramę za 2 k i wkręcając suport zerwali gwint :P
    A co do sis czy altus to mam srama x5 ale przednia jest altus, z przodu dużej różnicy nie ma.
    Ja po roku przesiadłem sie na SPD, różnica kolosalna ( miesiąc poobdzierany bo zapominałem sie wypinać z pedałów) a siła wkładana w jazdę to 1/3 tej co na normalnych.
    I jak sie radzić to tylko obcykanych znajomych bo sprzedawcy maja zadanie sprzedać i rzadko sie zdarza fachowiec ( często w rowerowym jak stoję to mam gnicie niezłe ) choć zdarzają sie wyjątki.
    Najważniejsze mieć Fan z jazdy i nie siedzieć ubabrany po każdej jeździe w smarach ( pozdrowienia dla super marketów)
    Ostatnio edytowane przez edoos ; 15-07-11 o 21:02

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Dołącz do nas na FB

Partnerzy

MMA odzywki sklep plany treningowe spalacz tłuszczu legginsy