Strona 99 z 112 PierwszyPierwszy ... 4989979899100101109 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 471 do 1 485 z 1671

Wątek: Grieg - Train on the nerve

  1. #1471
    Sztywny Pal Azji Awatar Grieg
    Dołączył
    Jan 2015
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    1 391
    22.12.16

    TRENING

    PULL B 8:00


    A Podciąganie nachwyt
    35x2+22,5x6
    35x2+22,5x6
    35x2+22,5x6
    35x2+22,5x6
    35x2+22,5x6
    22,5x722
    12,5x8+ccx5 (2-szczyt)

    B Wiosło sztanga z racka (15s przerwy)
    140x632
    140x632
    140x632+120x12

    C Ściąganie nachwyt jednorącz hummer (+2/1)
    65x7+5
    65x7+5+ 50x5+5

    D Uginanie siedząc (15s przerwy)
    72,5x54321
    72,5x54321
    72,5x54321+57,5x8(2-dno)

    E RMC hantla jednonóż (52X0, aka jaskółka)
    44x7+6sek izo
    44x9 (normalne tempo)

    F Podchwyt hantle skos (15s przerwy)
    16x622
    18x41111+7x5

    pozdrawiamy mistrza świata Tomka i dziewczyny z ŁKS ;P









    Komentarz:

    Podciąganie – Wszystko powtórzone ale znacznie lżej bo jestem lżejszy po chorobie Poczułem to co miałem poczuć. Szczególnie 2 ostatnie serie.
    Wiosło – Wróciłem do tej wersji wiosła i wywaliłem Pandleya. Zmiana na duży plus Zdecydowanie lepiej poczułem plecy a dvpa i dwójki nie dekoncentrowały tak bardzo.
    Ściąganie 2/1 hummer – Dodane 1p. OK – jak zwykle
    Uginanie siedząc – Też powtórka i też znacznie lżej pewnie dlatego że wywaliłem Pandleya.
    Jaskółka – +1p Dziś dość słabo poczułem wew stronę uda. Bardziej dupę i dwójki.
    Podchwyt skos – Na odwal. Nie chciało mi się




    Dieta

    B+T; PULL; B+W B+T; B+T;; B+W
    B – 195; T – 150; W – 325; 3475kcal





    Rozkminy

    Wreszcie trening w którym realizowałem swój plan i nie musiałem improwizować Co prawda sam początek dość kiepski bo niedospanie, osłabienie, zmęczenie po robocie itp ale z czasem było coraz lepiej. Jak zobaczyłem że w wiośle daję radę 140kg to uwierzyłem w siebie

    Podciąganie jak podciąganie – trochę lżejsze ćwiczenie. Jutro trap bar i ciekawe ile będę w plecy Dziś mija równo tydzień jak mnie zayebało to ustrojstwo i odnoszę wrażenie że wracam do żywych. Po treningu wreszcie uczucie satysfakcji ale daleko było od petardy i miałem chwile kryzysu.

    Dzień w większym tempie bo rano wyłączyłem budzik i obudziłem się 60min później Organizm nie zawsze da się oszukać...

  2. #1472
    Sztywny Pal Azji Awatar Grieg
    Dołączył
    Jan 2015
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    1 391
    23.12.16

    TRENING

    PUSH C 8:00


    A Trap bar DL
    rampa5, ... 150
    155x5
    155x300
    140x720
    140x7

    B Przysiad bułgarski hantle
    34x733
    34x733
    24x6+5sek izo (52X0)
    24x12

    C1 Wypychanie nisko wąsko
    150x12
    150x10

    C2 Syzyfki hantle
    22x9
    22x7

    D Prostowanie siedząc (15s przerwy)
    25x25 12 6

    E WL hantli skos
    38x6+32x6+26x6
    38x6+32x6+26x6
    32x11+26x9

    F Wycisk neutral maszyna (15s przerwy)
    85x54321+50x7

    G Wycisk maszyna jednorącz +2/1
    7x6+6
    7x6+6+ 3x5+5

    H Wycisk hantli neutral stojąc
    16x13+12x7

    I Ściąganie uchwytu nachwytem
    35x6+25x6+20x6
    35x6+25x6+20x6



    Komentarz:

    Trap bar – Rampę skończyłem na -20kg Potem planowałem 150x333 ale nie było o tym mowy. Później 140x822 ale odcięło. Później sztangę już przyspawało. Mocno zmęczony tył po PULL
    Bułgar – Tu jakoś udało się powtórzyć ale tempo żałosne bo musiałem dłużej do siebie dochodzić. Mocno czułem pośladki. W negatywie już wysiadały czwórki.
    C – Przerwy na zmianę stanowiska (zejście z maszyny i złapanie hantli).
    WL hantli skos – Też mocna cofka. Zupełnie nijako.
    Wycisk neutral maszyna – Powtórka.
    Wycisk maszyna barki – Coś tam dołożyłem ale przez słabszy wycisk.
    Ściąganie uchwytu – Powtórka.



    Dieta

    B+T; PUSH; B+W; B+T; B+T; B+W
    B – 195; T – 150; W – 315; 3425kcal




    Rozkminy

    Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Wczoraj wreszcie wpadł wreszcie jakiś normalny trening ale dziś czułem się b słabo. Po każdej serii odcinało. Po ciągach miałem wybór: albo iść do domu albo dokończyć plan z zamkniętymi oczami. Wybrał jak to ja to drugie ale samopoczucie fatalne, ból głowy itp. Nie spodziewałem się maxów ale na pewno czegoś lepszego. Bez filmików a o czymś to świadczy

    Dla porównania ostatni taki trening KLIK

    Cały tył mocno zmęczony po wczorajszym PULL. Szczególnie pośladki i czworoboczne.

  3. #1473
    Sztywny Pal Azji Awatar Grieg
    Dołączył
    Jan 2015
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    1 391
    24.12.16

    TRENING

    PULL C 9:30


    A MC z podium
    rampa 3, 150, 155,
    160x2
    140x333 (15s przerwy)
    140x333
    140x333
    120x5 (od MC z podium z pauzą do RMC)

    B Uginanie siedząc
    80x4+65x6+50x8
    80x4+65x7+50x8
    80x3+65x6+50x7+ 35x6+7sek izo (50X2)

    C Podciąganie szeroki nachwyt (15s przerwy)
    15x6222
    15x6222
    15x6222+ ccx832

    D Ściąganie wąsko siedząc
    11x8+10x5+9x6
    11x8+10x5+9x6
    11x8+10x5+9x6

    E Ściąganie drążka do klatki
    90x8+35x8+7sek izo (50X2)

    F Podchwyt sztanga
    40x333
    40x333 (15s przerwy)
    40x5+30x5 (5000)
    30x12

    wariacja od 6:20









    Komentarz:

    MC – Wszędzie -10kg Ale i tak się cieszyłem że w ogóle zrobiłem mój schemat i podołałem clusterom. Mocno czułem pośladki i górę pleców, dwójki dość średnio, prostowniki słabo. Wariacja na koniec trochę nijako.
    Uginanie – Zacząłem od kolejnej sztb. Ciężko ale do przodu. Negatyw z izometrią b fajny
    Podciąganie – B dobrze weszło. Pewnie przez lekkie DOMSy na plecach po ostatnim PULL.
    Ściąganie siedząc – Dawno nie robiłem. Też pozytywne odczucia.
    Drążek do klatki – Pierwsza część siłowo a druga już fitness.
    Podchwyt sztanga – OK




    Dieta

    B+T; PULL; B+W; B+T; B+T; B+W
    B – 195; T – 150; W – 295; 3300kcal




    Rozkminy

    Trochę się bałem co wyjdzie w tych ciągach bo nadal czuję się jak gvwno przez chorobę. Wczoraj poległem w trap bar ale dziś się udało. Co prawda cofka o 10kg ale i tka się cieszyłem że mogłem sobie ponakvrwiać

    Samopoczucie nadal b słabe. Wyglądam i czuję się jak flak – zero motywacji, pompki itp Nie wiem czy mój organizm postanowił się zresetować na twardo w ten sposób (coś jakby przetrenowanie bo symptomy idealnie pasują: mniejsza ruchliwość, wcześniej gorączka, ciągłe zmęczenie, poczucie rezygnacji i większej grawitacji ) czy po prostu złapało mnie jakieś ustrojstwo choć nie mam kataru/bólu gardła czy zatok. Dziś znów zignorowałem budzik i spałem dalej.

    Zaczął się najgorszy dla mnie okres bo b nie lubię świąt. Czuję że zmarnowałem kolejny rok i staję się zgryźliwy Poza tym święta spędzam sam. Tak czy inaczej:

    Wesołych Świąt

  4. #1474
    Sztywny Pal Azji Awatar BESTIA12345
    Dołączył
    May 2014
    Lokalizacja
    Okolice Częstochowy
    Postów
    1 545
    Tak czy inaczej Wesołych :-).
    Siła.
    “Każdy człowiek umiera, nie każdy naprawdę żyje.“ William Wallace

  5. #1475
    Ostatnie zdania, które napisałeś, mówią same za siebie.

    W minionej dekadzie pomachałem trochę rest pause i wiem jak to działa. To raczej na kilka tygodni lub sporadycznie, a Ty uparłeś się i walisz głowa w mur. Masz wiele innych opcji. 10-14 dni przerwy i ruszyłbym z planem w normalnych seriach i to nawet odpuszczając ostatnie powtórzenie, a później mógłbym wrócić do rest pause, ale tylko na kilka tygodni i tak cyklicznie na przemian. Czy jak.

    Nie żebym się czepiał, bo aż tak dokładnie nie znam Twojego dziennika.

  6. #1476
    Sztywny Pal Azji Awatar Grieg
    Dołączył
    Jan 2015
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    1 391
    Jeszcze raz wszystkim wesołego karpia

    Cytat Zamieszczone przez Billy Zobacz posta
    Ostatnie zdania, które napisałeś, mówią same za siebie.

    W minionej dekadzie pomachałem trochę rest pause i wiem jak to działa. To raczej na kilka tygodni lub sporadycznie, a Ty uparłeś się i walisz głowa w mur. Masz wiele innych opcji. 10-14 dni przerwy i ruszyłbym z planem w normalnych seriach i to nawet odpuszczając ostatnie powtórzenie, a później mógłbym wrócić do rest pause, ale tylko na kilka tygodni i tak cyklicznie na przemian. Czy jak.

    Nie żebym się czepiał, bo aż tak dokładnie nie znam Twojego dziennika.
    Za pacholęcia kiedy jeszcze sobie po prostu machałem robiłem "normalne" serie np 4x8, piramidki itp. Z czasem zaczęło mi to nie wystarczać i nawet nudzić. Poczytałem o Girondzie, Tchiba, wuja Poliquina i rest pauzy,clustery, up/down the rack, manipulacje tempem, przerwami stały się dla mnie czymś normalnym. Nie widzę powodu by skończyć na 3powt skoro mogę podnosić ciężar np 9 razy. Nie mówię że ich nie ma (bo jak sam zauważyłeś np oszczędność CUN, jakaś wyliczona periodyzacja), ale na chwilę obecną (i przyszły rok ) nie planuję zamieniać tych metod na inne.

    Ja czasami do Ciebie zaglądam i widzę że mamy podobne ćwiczenia - MC z deficytu, rack pull...


    Dziś święta (tzn ja ich nie obchodzę ale vox populi, vox Dei ) więc trening Ale trochę inny bo cały dzień wynosiłem grady z domu bo pojutrze zaczynam remont. Miska liczona na oko bo nie za bardzo mam czas ale LC i pewnie uzbierało się ze 2 tysie z jajek i ryb. Oby do 6.01 - ostatnie święto, może skończę remont i można zacząć normalnie żyć


    Dieta

    B+T; B+T; B+T; B+W
    B – 135; T – 110; W – 65; 1800kcal

    W skali tygodnia wyszło
    B – 195 (2,8g/kgmc); T – 145 (2,1); W – 280 (4,1); 3225kcal

    Miska znacznie uboższa ale to przez chorobę

    Tydzień fatalny bo mocno mnie rozłożyło. Czuję się jak flak i bankowo zmalałem. Korzystając z okazji że nie było treningu załadowałem więcej antyoksydantów. Może do jutra już pozbędę się pozostałości po chorobie.


    ed/PS

    Ogłaszam przetarg na nowy tytuł dziennika bo jednak nie będę się rozprawiał z masełkiem i śmietanką Może coś w stylu "Jak się zayebać w 2 treningi"
    Ostatnio edytowane przez Grieg ; 25-12-16 o 16:51

  7. #1477
    Nie wkurw się tylko, ale wykorzystałem Twoje zdjęcie żeby jedną laskę strollować: to jedna z tych które po wyglądzie oczekują, że oddaje on charakter człowieka, więc zastanawiam się, co odpowie na sylwetkę takiego dociętego typa jak Ty. Potraktuj to jako eksperyment socjologiczny, w ostateczności może się w Tobie zakocha W odpowiedniej chwili zdradzę że ja to nie Ty, po prostu chcę uprzedzić że wykorzystałem Twoją muskulaturę do małej prowokacji

  8. #1478
    Sztywny Pal Azji Awatar Grieg
    Dołączył
    Jan 2015
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    1 391
    Moja percepcja nie za bardzo obejmuje to co piszesz ale OK Chyba już za stary jestem...




    Ładna chociaż?

  9. #1479
    Sztywny Pal Azji Awatar Grieg
    Dołączył
    Jan 2015
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    1 391
    26.12.16

    TRENING 9:00


    PUSH A

    A BSq
    rampa5, 115,120
    125x1
    125x1+110x6
    125x1+110x6
    125x1+110x6
    110x722 (15s przerwy)

    B Wypychanie (10s przerwy+normalnie)
    160x11111+6
    160x11111+6
    160x11111+6

    C Prostowanie siedząc
    90x7+70x6+55x6
    90x7+70x6+55x5

    D Chest dips
    60x2+45x8
    60x2+45x8
    60x2+45x7
    45x822+ccx10

    E Wycisk maszyna nachwyt
    90x4+65x7+50x7
    85x3+65x4+50x4

    F Żołnierskie (15s przerwy)
    45x332
    45x332

    G Wycisk hantli siedząc (15s przerwy)
    28x5+20x6

    H Ściąganie drążka
    14x333 (podchwytem)
    14x33 (nachwytem)
    12x7+5 (podchwytem+nachwytem)










    Komentarz:

    BSq – W rampie powtórka 125, w kontrastach -2powt łącznie a cluster powtórka. Spodziewałem się że skończę na 120x3. Mocne ciśnienie przy wstawaniu – lekko przeszkadzały zatoki. Początkowo szybko łapałem zadyszkę ale to przez pieprz cayenne na śniadanie
    Wypychanie – Powtórka ale chyba lżej.
    Prostowanie – W 1 serii+1p a reszta powtórka. OK ale jakoś nie rajcuje mnie prostowanie na tak małej ilości powt. Zaliczę dwie ostatnie sztabki i zmieniam.
    Chest dips – Niebo a ziemia w porównaniu do ostatniego tygodnia. B fajnie poczułem klatkę a barki i tricepsy dość słabo. Wywaliłem negatywy.
    Wycisk maszyna – +1sztb ale trójki i czwórki to Dobrze czuć górę klatki na tej maszynce.
    Żołnierskie/hantle – Tydzień temu zaliczyłem 2x333 ale dipsy jednak odcisnęły się na barkach. Hantle też ciężko.
    Tric – Całkiem fajnie





    Rozkminy

    Ogólnie dość słabo się czułem po wczorajszej głodówce na 1800kcal, nadal nie czuję się w 100% zdrowy (za to zmęczony ) i myślałem że zanotuję dość mocny spadek na sztandze. Okazało się że udało się powtórzyć a gdzie niegdzie dodać.

    Waga równo 67 – miałem tyle podwiesić w chest dips ale może następnym razem

  10. #1480
    Sztywny Pal Azji
    Dołączył
    Dec 2008
    Postów
    2 292
    troche cie lamie przy tych przysiadach

  11. #1481
    Sztywny Pal Azji Awatar Grieg
    Dołączył
    Jan 2015
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    1 391
    Wiem. Wiele razy próbowałem coś z tym zrobić ale bezskutecznie. Nie wiem jak temu zaradzić



    FEEDER 17:00


    A1 BSq Smith
    65x10,10,10,10,10

    A2 Prostowanie siedząc
    40x10,10,10,10,10

    B Wypychanie (30sek przerwy)
    75x22
    75x17
    75x15
    17x14

    C Wykopy w przód
    25x15 77
    5x10+4x7+3x7 (zgięte kolano, inny wyciąg)

    D Syzyfki (eccentric isometrics)
    ccx50s
    ccx40s

    E1 WL hantle
    30x10,10,9,9,8

    E2 Podciąganie hantli wzdłuż tułowia
    24x10,10,10,10,10

    F WL hantli bd skos (30sek przerwy)
    24x17
    24x9
    24x7
    24x7

    G Wycisk hummer
    30x12+20x8+10x15

    H1 Wycisk hantli neutral siedząc
    14x15
    14x11

    H2 Machanie w bok
    14x10
    14x8

    I Francuz hantla oburącz stojąc
    30x5
    30x5
    26x7

    I Ściąganie liny
    8x5
    8x5
    7x7

    J Pompki (eccentric isometrics)
    ccx80s







    Komentarz:

    W każdej ss przerwy 45sek.

    Przy czwórkach ciężko było utrzymać to tempo bo wcześniej łapały lekkie skurcze. Sama ss b ciężko ale dawno jej nie robiłem – tym bardziej po porannych siadach. Wypychanie nie taka rzeźnia jak się spodziewałem. Wykopy jak zwykle „rehabilitacyjnie” dla wzmocnienia zginaczy bioder. Syzyfki to b ciekawe doświadczenie – udane

    Góra też całkiem OK. Ss to moje ulubione połączenie. Kg lipa tradycyjnie. WL nad dużym skosie podobnie – b lubię tę wersję bo czuć po równi barki i klatkę. Z tricepsami O jeżeli chodzi o wyciski. Wycisk neutral i machanie bez przerw – taki MDS.

    Potem kombinowałem z eccentric isometrics na górę. O ile klatka jeszcze ujdzie to nie wiedziałem co zrobić na rozciąganie barków a przy tricepsie czułem dyskomfort w barkach




    Dieta

    B+T; PUSH; B+W; B+T; B+T; feed; B+W; B+W
    B – 240; T – 190; W – 430; 4450kcal





    Rozkminy

    Trening całkiem OK. Co prawda nadal czuć fatygę po chorobie ale jest coraz lepiej Wczoraj pooglądałem Tchiba i poczytałem o metodzie eccentric isometrics (loaded stretching) i dziś pobawiłem się tym przy syzyfkach i pompkach. KLIK

    Nie wiem kiedy kolejna wypiska bo będę bez neta...

  12. #1482
    Dość długo bez neta jesteś a szkoda bo ciekawie zawsze było...czasem za bardzo :P

    Daj znaka jak żyjesz czem prędzej

  13. #1483
    Sezonowiec Awatar Condor
    Dołączył
    Nov 2016
    Lokalizacja
    Ze Śląska
    Postów
    368
    Jestem ciekaw czy by ci wyszło planche, przy tej wadze to powinno wyjść za 1 razem z nogami wszerz . Próbowałem zrobić front lever i utrzymałem 3 sekundy - przy mojej wadze(96) to sukces jak na nie trenowanie tego prawie wcale .

  14. #1484
    Sztywny Pal Azji Awatar Grieg
    Dołączył
    Jan 2015
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    1 391
    Cytat Zamieszczone przez bula0160 Zobacz posta
    Dość długo bez neta jesteś a szkoda bo ciekawie zawsze było...czasem za bardzo :P

    Daj znaka jak żyjesz czem prędzej
    Właśnie dziś miałem zrobić wypiskę. Neta mam cały czas ale (delikatnie mówiąc) mocno mnie zayebało i nie miałem nawet ochoty na dzienniki. W połowie grudnia dostałem gorączki i jestem pewien że to nie była żadna infekcja ale skutek moich treningów - kumulacja stanów zapalnych a do tego stres/kortyzol, mało snu (4-5godz) i regeneracji i się doigrałem. Od tego czasu czuję się jak gówno. CUN był w strzępach, ciężary -20%, przewlekły mocny ból głowy, ciągła senność, mała aktywność w życiu codziennym, psycha siadła, ciągłe zombie itp

    Jak ktoś czuje się zmęczony to zapraszam do dziennika I niech nikt mi nie mówi że przetrenowanie nie istnieje Przy większej intensywności miałem wrażenie że dostaję obuchem w łeb. Wiedziałem że mięśnie dadzą radę ale ja już nie. To CUN dźwiga ciężary. Czułem że każde powtórzenie mnie drenuje.



    Cytat Zamieszczone przez Condor Zobacz posta
    Jestem ciekaw czy by ci wyszło planche, przy tej wadze to powinno wyjść za 1 razem z nogami wszerz . Próbowałem zrobić front lever i utrzymałem 3 sekundy - przy mojej wadze(96) to sukces jak na nie trenowanie tego prawie wcale .
    Nigdy nie próbowałem. Muszę się pobawić.


    13.01.17

    TRENING

    PUSH C 8:00


    A Trap bar DL
    rampa5, ... 160, 165x3
    170x1
    170x1+150x6
    170x1+150x6
    170x1+150x6
    150x622 (15sek przerwy)

    B Przysiad bułgarski hantle
    36x632
    36x632
    26x6 (52X0)

    C WL hantli skos
    40x6+34x7+26x8
    40x6+34x7+26x8
    40x5+34x6+26x8

    D Wycisk neutral maszyna (15s przerwy)
    75x842+50x7

    E Wycisk maszyna jednorącz +2/1
    7x8+8+ 3x4+5

    F Ahrens press
    26x7+18x10

    G Ściąganie uchwytu nachwytem
    40x7+35x6+25x5
    35x7+30x5+25x4











    Komentarz:

    Po trap bar jak zwykle czwórki drętwe. Bułgary trochę pod tym względem rozczarowały bo mocno czułem dvpę po wczorajszym PULL. Za to negatyw znacznie lepiej dotarł do przodu uda Góra przeciętnie. Wycisk ciężko a reszta to zabawy metodami/tempem.

    Po południu wpadł 2gi trening na wyższych zakresach 12-30 i z ss. Rano wpadły tylko 2 serie na barki ale 2/1 na maszynie zrobił swoje i wyraźnie czułem ich zmęczenie.



    Dieta

    B+T; PUSH; B+T; B+T; feed; B+W; B+W
    B – 240; T – 190; W – 440; 4500kcal




    Rozkminy

    Zdecydowanie najlepszy trening w tym roku – piątek 13 Wreszcie od ~miesiąca udało mi się zrobić mocniejszy trap bar. Niestety takie treningi od pewnego czasu to rzadkość.

  15. #1485
    Sztywny Pal Azji Awatar Grieg
    Dołączył
    Jan 2015
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    1 391
    14.01.17



    HIIT 8:00

    A rozgrzewka: dynamiczne rozciąganie + orbitrek 5 min

    B bieg wahadłowy : uderzanie młotem w oponę : off
    (20 : 20: 20)x11; 11:00; maxHR 173

    C orbitrek
    10:00; 13lvl; ~HR 169; max 173

    D air bike
    (40 wolno : 20 szybko)x5; 5:00; ~HR 159; max 169

    E Spacer farmera z kettlami
    48x30sek
    48x30sek
    40x50sek

    + brzuch, przedramię i rolowanie dvpy i czwórek



    Komentarz:

    Bieg wahadłowy b opornie przez zajechane czwórki. DOMSów brak ale nogi są jak z waty po wczorajszych treningach. Uderzanie młotem w sumie OK choć też czułem zmęczenie góry.

    Oritrek nie tak źle jak się spodziewałem. Nogi czasami się załamywały i musiałem nadrabiać łapami. Air bike na pełnym wkvrwie bo dawno nie robiłem Spacer dał po plecach.




    Dieta

    B+T; HIIT; B+W; B+T; B+T; B+W
    B – 170; T – 135; W – 160; 2525kcal




    Rozkminy

    Mam nadzieję że to koniec złej passy bo dziś 2 pod rząd ( ) udany trening. Nie myślałem że co będzie to będzie ale cisnąłem na maxa. Dobrze bo jutro ciągi z deficytu

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Dołącz do nas na FB

Partnerzy

MMA odzywki sklep plany treningowe