Pokaż wyniki od 1 do 12 z 12

Wątek: Marsz 50km. Jaki ekwipunek?

  1. #1

    Marsz 50km. Jaki ekwipunek?

    Cześć, 9 października chcę wystąpić w III edycji ekstremalnego marszu nocnego
    „ŚLADAMI GEN. NILA – OD ZMIERZCHU DO ŚWITU”, ale nie mam kompletnego pojęcia jak się do niego się przygotować,ponieważ to będzie mój pierwszy tego typu marsz. Chodzi mi o ekwipunek co wziąć, żeby później nie żałować. Wiem tylko, że na pewno wygodne buty i plastry. Oczywiście porady dotyczące samego marszu też chętnie przeczytam

    Pozdrawiam.

  2. Chcesz spalić tłuszcz?

    spalacz tluszczu
  3. #2
    Dobierz bieliznę, która nie bedzie obcierać, bo bardzo to przeszkadza. Termoaktywne ciuchy też się przydają, szybciej schną. Nie wiem czy dają tam latarki na czoło, ale jeśli nie to się przyda. Jeśli umiesz czytać mape to ok., jeśli nie to poćwicz. Pewnie przyda się coś do nawodnienia, jakiś żel energetyczny. Nie wiem jak teren wygląda, ale może i zasypka się przydać. Moze też jakaś siata na śmieci do przyczepienia, dla wygody. Zobacz czy w regulaminie nie ma jakiś zastrzeżeń przedmiotowych. I wiadomo, co zbędne to nie bierzesz, bo obciąża Trochę ogólnie, ale specem nie jestem i wydaje się przydatne. Takie długie marsze to tylko za małolata z imprez robiłem i najgorszy był deszcz + wiatr
    Ostatnio edytowane przez KowalX ; 14-08-14 o 19:18
    Nie możesz jednocześnie myśleć i uderzać - Miś Yogi.

  4. #3
    Buty, skarpetki bez bawelny, dobra bielizna, batony i woda. Apteczka i zasypka do skarpet. Masc przeciwbolowa na kolana - u mnie czesto niezbedna na dlugim treku. Reszte olej. Sprawdz jak sie chodzi w przemoczonych butach

  5. #4
    skarpetki bez bawelny
    Jak to? Ja bym po 10km miał już mokro i nieprzyjemnie w butach w jakimś poliestrze. Na takie wyprawy ja bym brał właśnie 95% bawełny i to najlepiej grube frote. I to ze 2 pary na zmianę. No chyba, że są jakieś specyficzne jak ciuchy z membranami czy coś na tej zasadzie to nie wiem?

    A tak to z tego co pamiętam z selekcji jak się oglądało, to warto mieć dwie pary butów w razie jakiegoś bagna czy trudniejszego terenu.

  6. #5
    1. Przygotowanie zacznij chodzić po górach (nie muszą to być tatry) Beskid wyspowy jest szczególny ponieważ szlaki są zaniedbane i bardzo wymagające,
    2.Buty według uznania,
    3. Plecak (wygodny) a w nim woda na cały marsz, jedzenie (batony, banany, kanapki co kto lubi), latarka obowiązkowo, i coś na zmianę, dobrze mieć podstawowe środki opatrunkowe + zamrażacz,
    4. ubranie wygodne tylko bierz pod uwagę że w nocy może być już temp. poniżej 0. Z relacji poprzedniego marszu wynika że we wrześniu było tylko +5C,
    5. Uśmiech i dobry humor ,
    6. Powodzenia bo się przyda

  7. #6
    Wielki dzięki za odpowiedzi. Nigdy bym nie pomyślał o żelach i zamrażaczach.
    Dam znać jak mi poszło :P

  8. #7
    Gwiezdna Gwardia
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    strefa 51
    Postów
    9 612
    Cytat Zamieszczone przez semozo Zobacz posta
    Jak to? Ja bym po 10km miał już mokro i nieprzyjemnie w butach w jakimś poliestrze. Na takie wyprawy ja bym brał właśnie 95% bawełny i to najlepiej grube frote. I to ze 2 pary na zmianę. No chyba, że są jakieś specyficzne jak ciuchy z membranami czy coś na tej zasadzie to nie wiem?
    No właśnie nie, wełna - najlepiej coś w rodzaju smart wool - wełna, nylon, spandex/elastan.
    Bawełna w niczym i nigdy się nie sprawdza - ani w koszulce, ani majtkach ani skarpetach. Mokro to byś miał właśnie w bawełnie, w wełnie NIGDY - nawet w środku lata + zero otarć. Po kilkunastu latach chodzenia po górach i przejściu spotkania z F. mam pewne wnioski.

    Do autora przeczytaj np. to dawne opracowanie: http://potreningu.pl/articles/644/pr...rowek-gorskich

    • Żele (węgle), inne żarcie,
    • latarka czołówka (inna nie wchodzi w grę), zapasowe baterie,
    • kompas,
    • GPS + aktualna mapa,
    • mapa + mapnik,
    • 2-3 pary skarpet np. SMARTWOOL,
    • wygodny, znoszony plecak,
    • dużo wody lub izotonika (+camelbak) (co najmniej kilka litrów),
    • znoszone buty z membramą (najlepiej GORE-TEX),
    • kurtka z membramą (najlepiej GORE-TEX),
    • odzież termo - 2-3 warstwy (np. UA) itd.
    • W razie "W" - dodatkowe buty na zmianę.
    • kijki,


    IMO - 50 km to jest fraszka, w pierwszy dzień kwalifikacji masz marszo-bieg na 30 km z całym ekwipunkiem.

  9. #8
    Od czegoś trzeba zacząć, nie każdy jest komandosem

  10. #9
    Gwiezdna Gwardia
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    strefa 51
    Postów
    9 612
    Nie mówię też, że to super łatwe - biorąc pod uwagę warunki nocne. Jak dopierdolą ciekawy teren (woda, bagna) to też może być zabawa dla najlepszych. Ale ... w normalnym terenie (płasko, sucho) -dystans 50 km bez znacznego obciążenia to rzecz do zrobienia po dość krótkich przygotowaniach, dla wytrenowanego człowieka. W górach, z plecakiem, przy dużych przewyższeniach - ponad 30 km to już hardkor. Warunki pogodowe niekorzystne (mróz i śnieg) - to i 15-20 km może być masakrą. Upał - to samo, 20 km może wykończyć. Słowem - za dużo zmiennych tu wchodzi w grę. Pielgrzymki też robią po kilkadziesiąt km dziennie

    No i też kwestia w jakim tempie ktoś ma zamiar to robić. Bo 50 km na rekord to może oznaczać kilka lat przygotowań...

  11. #10
    Poczciwy dzik Awatar Paszka
    Dołączył
    Apr 2010
    Lokalizacja
    z drugiej strony lustra
    Postów
    643
    jako ciekawostka dla porównania współczesnego sprzętu i tego czym dysponowali na początku wieku
    polecam film Mawson. Życie i śmierć na Antarktydzie

    jest na chomiku
    dwóch zuchów postanawia przebyć drogę odkrywcy Douglasa Mawsona z początku wieku przez Antarktydę, ubranych w rzeczy i sprzęt z epoki
    niesamowita historia
    szczęście jest o jedną myśl od ciebie

  12. Wybierz suplementy dla siebie

  13. #11
    Jeszcze raz dzięki za wszystkie odpowiedzi.
    Knife w tym artykule, który podałeś jest napisane, żeby zaopatrzyć się w buty za kostkę, czy z braku laku mogę zamiast nich użyć stabilizatorów na kostkę? We wcześniejszej edycji było trochę przypadków, że ludzie skręcili sobie kostki schodząc z góry, więc chciałbym się przed tym jakoś zabezpieczyć, a na buty mnie w tej chwili nie stać.

    Serdecznie pozdrawiam.

  14. #12
    Szedłem kiedyś 100 km. Problemy zaczęły się dopiero po 60. Także do 50 specjalnie bym się nie przygotowywał. Sprawdzone buty - jeśli dasz radę zrobić w nich wcześniej kilkanaście kilometrów, to przy 50 nie powinno być większych problemów. Ekwipunek - im mniej tym lepiej. Każdy kilogram przy takim marszu się liczy. Ważne, aby wszystko było łatwo dostępne, najlepiej bez zatrzymywania. Po każdym odpoczynku jest coraz trudniej iść. Dlatego warto je ograniczać.

    Napisz jak Ci poszło.

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Dołącz do nas na FB

Partnerzy

MMA odzywki sklep plany treningowe spalacz tłuszczu legginsy