Strona 58 z 58 PierwszyPierwszy ... 848565758
Pokaż wyniki od 856 do 869 z 869

Wątek: LukaszDr- KONIEC REDU str.20/Project: Masa na browarze str.22

  1. #856
    Sztywny Pal Azji Awatar LukaszDr
    Dołączył
    Jun 2012
    Lokalizacja
    Slupsk
    Postów
    1 558
    Cytat Zamieszczone przez Gats Zobacz posta
    Nie śmiejcie się z tego oszukiwania głodu piciem, w łagrach ludzie oszukiwali głód popijaniem kubek za kubkiem wywaru z igliwia. W Afryce to samo: klęska głodu ale ma wodę to chociaż pije. I tak 3 dni bez jedzenia

    Zdrowe to to nie jest ale w końcu na coś trzeba umrzeć
    Gats ale tu nie chodzi o zabijanie głodu tylko wywołanie mocnego odwodnienia

  2. #857
    Sezonowiec
    Dołączył
    Aug 2017
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    256
    Restrykcja kaloryczna zwiększa aktywność sirtuin, tzw. enzymów długowieczności
    "[...] No you wouldn't. [..] You're weak because you're weak." - Jim Wendler

  3. #858
    Sztywny Pal Azji Awatar LukaszDr
    Dołączył
    Jun 2012
    Lokalizacja
    Slupsk
    Postów
    1 558
    Cytat Zamieszczone przez MarcinM Zobacz posta
    Restrykcja kaloryczna zwiększa aktywność sirtuin, tzw. enzymów długowieczności
    O to fajnie Choć nie wiem, na ile te sirtuinki wydłużą moje życie przy takim trybie zajazdu pracą, niewyspaniem, kortyzolem i chemią (choć tej najmniej) . Mam nadzieję, że się wyrówna przynajmniej .

    Trochę smętów przed wyjazdem z "FB":

    Ostatnie dni przygotowań... Już zmęczony, nie tyle co głodem i treningami, a co przede wszystkim kursami do łazienki. Każdej możliwej co 15 minut, 24h na dobę. 10 litrów płynów dziennie pozwoliło mi zrzucić około 10kg wagi w ciągu 12 dni. Odpowiednie zabiegi spotęgowały ten efekt. Niestety nieprzespane noce i pobudki odbiły swoje piętno dewastując trochę moją twarz. Całe szczęście humor dopisuje cały czas, a brak glukozy odbija sie tylko na mojej koncentracji. Za 2 dni wyjazd do Kunic, na pierwsze przetarcie w tym sezonie startowym. Waga zrobiona prawdopodobnie nie będzie (w sumie nie miała bo planuję ją na lipiec dograć) ale jestem mega szczęśliwy z osiągniętego efektu przy tak małym koszcie wkładu"własnego". Ostatnie dni w Słupsku spędzone z przyjaciółmi i z ich wsparciem: całą ekipą pepsport.pl i FATway Catering. Skapnęło też kilka prezentów na wyjazd .
    Zobaczymy co to będzie. Informuję: już w poniedziałek zastaniecie mnie w pracy Pepsport.pl Słupsk E. Leclerc i jestem do Waszej dyspozycji jako trener w godz. 15-21.

    Nie mogę się doczekać startu. Jestem podekscytowany tym, że UWAGA za 3 dni wrócę do diety z węglowodanami. Serio, mam w głowie cały mega plan na poprawę wszystkiego już pod Władysławowo i wystrzelenie w Strzegomiu... szczególnie, że te przygotowania zostały zrobione na bardzo spokojnie i bez wysiłku (abstrahując od pracy zarobkowej co zajazd ciągle ). Więc:
    Start w Kunicach, potem:
    7 dni dieta HIGH CARB, LOW FAT, LOW Protein, dużo płynów aby nie nasiąkać jak pączek
    Potem High Fat, High Protein i 100g węgli na sen i powrót do "oddawania moczu" w ludzkich odstępach czasowych (to też cieszy ).

    I tutaj będzie MAGIA , wrócę do dźwigania ciężarów, siła UP, węgle będę dodawał z tygodnia na tydzień minimalistycznie, ciął tłuszcze (podobna kcal ciągle). Organizm powinien dopalić resztki smalcu, skoczyć metabolizm, piec się rozhulać i przy tym wszystkie hormony hulać jak powinny. Czuję się jak dzieciak tydzień przed Bożym Narodzeniem .

    P.S Celuję, że waga na zawodach będzie ~83kg... jak wydarzy się coś czego nie spodziewam się (wyśpię się i organizm świetnie zaskoczy sam z siebie) może cudownie osiągnę limit 80 . Ale zero stresu, zabawę dopiero zaczynam.
    Ostatnio edytowane przez LukaszDr ; 25-04-18 o 14:49

  4. #859
    Sztywny Pal Azji Awatar LukaszDr
    Dołączył
    Jun 2012
    Lokalizacja
    Slupsk
    Postów
    1 558
    Emocje opadły i można na spokojnie poinformować o powrocie w wir pracy . Pierwsze rozpiski są już u Was jak i pierwsze pozytywne raporty odczytane. Działam mocno dalej i zapewniam, że w środę odpowiem i skontaktuje się z każdym podpiecznym jak i osobami chętnymi do zapisu na bezpłatny, refundowany, kilkudniowy kurs szkoleniowy z zakresu dietetyki i treningu
    (więcej: https://www.facebook.com/trenerslups...269322/?type=3).

    Kunice i start w tych zawodach uważam za udany. Uplasowałem się finalnie na 5 pozycji, niestety w kat. 90kg . Wszystko zagrało idealnie, miałem najlepszą pomoc na święcie w postaci mojej narzeczonej Oli ... jednak kwestia przygotowania formy na lipiec (gdzie planowany był pierwszy start w kat. 80kg) wpłynęła na "za późne" odchudzanie i tutaj miałem ponad 3kg nadwagi. Wiem już wszystko co chciałem od strony swojego ciała i jego reakcji na aktualne bodźce. Bagaż doświadczeń, przetarte szlaki do Kunic dla moich startujących podopiecznych oraz pełen motywacji wracam do Słupska i kuję żelazo póki gorące .


    Wszystko w sumie w opisie u góry . Wyjazd udany, przy okazji odwiedziliśmy Legnicę (urokliwe, choć mało zadbane miasto ale ma swój klimat) jak i rodzinę w Wrocławiu.
    Waga kontrolowanie podskoczyła te 5kg do góry do dziś. Co uważam za olbrzymi sukces. Z fast foodów wpadły tylko w dzień zawodów: 2 burgery, trochę frytek, tosty i 1 pizza (2x colka też była). I finisz z chemii. Aktualnie ciągnę dietę HIGH CARB LOW FAT bez ograniczeń kcal, tak "do sytości":
    • Płatki owsiane, kukurydziane, rodzynki, rozwodnione mleko
    • Soki 100%
    • Owoce
    • Syropy klonowe
    • Miód
    • Ryż basmati, kasze bulgur
    • Pieczywo żytnie pełne
    • Twarogi chude
    • Chude mięsa i wędliny

    Oj... mam szał .
    Utrzymuję też dużą podaż płynów, co powoduje ponowną (już lżejszą) zrzutkę wody. To wszystko daje efekt "forma luks", trawienie coś tam sobie radzi ale średnio . Jeszcze w szoku układ pokarmowy . W piątek już restrykcyjnie wejdę w dietę na zasadach autorskiego działania w systemie LOW CARB/HIGH FAT i dorzucę węgle na sen.

    Wrzucam też nagranie układu dowolnego, bo zdjęć niestety zbytnio piknych nie ma . Moja kochana Ola, tak się zestresowała, że nie była w stanie z początku utrzymać telefonu stabilnie. Była świetna, radziła sobie jak rasowy trener od przygotowania przedstartowego .


  5. #860
    Sztywny Pal Azji Awatar LukaszDr
    Dołączył
    Jun 2012
    Lokalizacja
    Slupsk
    Postów
    1 558
    I tydzień laby minął . Laby, jak laby... bo przez 6 dni, 5 treningów zaliczonych. Wykorzystałem moc WW maksymalnie, a dopisujący humor i pozytywne nastawienie przekułem na solidne przetyranie tych niedopracowanych "gir" .

    Aktualnie 4 tygodnie pod kątem treningowym chciałbym (jak dam radę regeneracyjne) przerobić tak:

    • Trening 1: Intuicyjnie Góra ciała
    • Trening 2: Kompleksy "sztangowe" (5-6 ćwiczeń w obwodach, system FBW, mały ciężar, szybkie tempo)
    • Trening 3: Intuicyjnie Dół ciała
    • Trening 3: Kompleksy "sztangowe"



    Itd. min 6 treningów w tygodniu, sesja raz dziennie.

    W kwestii żywieniowej ustaliłem zasady, kalorycznie będę słuchał się ciała ale nie będę przekraczał 3 tys.

    • Posiłek 1: Kefir + siemię + WPC
    • Posiłek 2: Jaja + sałatka z tłuszczami roślinnymi
    • Posiłek 3: Mięso tłuste + warzywa
    • Posiłek 4: Mięso chude + warzywa
    • Posiłek 5: 120g węglowodanów. 80g złożonych, 20g z owoców, 20g z stricte prostych



    Suple po staremu, dojadam resztkę ziół z serii ziółek wspomagających walkę z estro... i nie dokupuję. Vitex, Bee propolis, chryzyna itd. po przetestowaniu moim zdaniem nie warte uwagi. Za to skupię się na tym co czuję w działaniu i odpowiednio wprowadzam w skalę dnia: walka z kortyzolem. Różeniec Górski, 11-oxo i dodatkowo Ashwaganda, analiza na bieżąco stanu mojego ciała, przemęczenia, kwestii planu dnia i godzin snu oraz wdrażanie odpowiednich dawek.

    Mała fotorelacja jak to wygląda teraz na co dzień "nie na pompie" ale z filtrem instagrama .



    Ostatnio edytowane przez LukaszDr ; 05-05-18 o 11:24

  6. #861
    Moderator: mma Awatar delta
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    Piekiełko
    Postów
    5 312
    Sylwetka kosa.

  7. #862
    Sztywny Pal Azji Awatar Grieg
    Dołączył
    Jan 2015
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    2 414
    Cytat Zamieszczone przez LukaszDr Zobacz posta
    ... a dopisujący humor i pozytywne nastawienie przekułem na solidne przetyranie tych niedopracowanych "gir" .
    Poki, poka. Super sylwetka.

    Widzę że też masz problemy z małą ilością snu... Ile godz dziennie śpisz? Jak wygląda Twój przykładowy trening dołu?

  8. #863
    Sztywny Pal Azji Awatar LukaszDr
    Dołączył
    Jun 2012
    Lokalizacja
    Slupsk
    Postów
    1 558
    Dzięki Delta!

    Cytat Zamieszczone przez Grieg Zobacz posta
    Poki, poka. Super sylwetka.

    Widzę że też masz problemy z małą ilością snu... Ile godz dziennie śpisz? Jak wygląda Twój przykładowy trening dołu?
    A to zależy
    Jak dzień powszedni to ~6h, jak z piątku na sobotę i soboty na niedzielę to 8h... a jak mi zadzwoni pracownik o 4 rano, że ch%j bombki strzelił, to trzeba wsiadać i po 5h snu, wyrwany z butów i jechać .

    Trneingi mam opisane post wcześniej . Zazwyczaj filozofii nie ma:
    Zestaw DÓŁ A zajazd przodu uda
    Zestw DÓŁ B zajazd tyłu uda

    Głównie bazując na wolnym ciężarze: siady, rumuńskie MC, MC klasyk, Wykroki, Split, Bułgar, Hip Thrust. Z maszynek robię jedynie prostowanie w siadzie w drop-ach.
    Ostatnio edytowane przez LukaszDr ; 07-05-18 o 15:00

  9. #864
    Sztywny Pal Azji Awatar Grieg
    Dołączył
    Jan 2015
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    2 414
    Cytat Zamieszczone przez LukaszDr Zobacz posta
    a jak mi zadzwoni pracownik o 4 rano, że ch%j bombki strzelił, to trzeba wsiadać i po 5h snu, wyrwany z butów i jechać .
    W ile się uwiniesz z takim treningiem?




    PS
    Bombki? Co ty robisz?

    https://youtu.be/ViGCnJ7Li7g?t=205

  10. #865
    Sztywny Pal Azji Awatar LukaszDr
    Dołączył
    Jun 2012
    Lokalizacja
    Slupsk
    Postów
    1 558
    Nogi 1,5h, gora szybciej. Nie obijam się xD nawet jak w Martwym powyżej 240kg w seriach i w wykrokach 120kg. Dużo czasu zajmuje natomiast składanie sprzętu . Od jakiegoś czasu trenuję z moją narzeczoną i podopiecznym więc ekipa jest do szybkiego działania z sztangą odpowiednia.

    O kabaret "Tey" ile ja się naśmiałem przy nocnych powtórkach ich repertuaru. Jedno z moich ulubionych "poczuć humoru" w kabarecie, mimo, że nie żyłem to te lata jakoś mi tak bliskie są . Może ze względu na fakt opowieści rodzinnych i gagów życiowych z tamtego okresu.

    P.S A co robię uwielbiam to pytanie, wiem, że nie takie jest sedno twojej wypowiedzi Grieg , ale wtrącając jak tu komuś odpowiedzieć na takie pytanie z serii: "A ty Łukasz czym się zajmujesz?" .
    Ostatnio edytowane przez LukaszDr ; 07-05-18 o 18:40

  11. #866
    Sztywny Pal Azji Awatar LukaszDr
    Dołączył
    Jun 2012
    Lokalizacja
    Slupsk
    Postów
    1 558
    O kurczaki Prawie 3 miesiące bez odzewu. Ale co się dziwić działo się dużo. Co prawda sportowo nie za dużo , ale w życiu znacznie.

    Aspiracje kulturystyczne musiały ustąpić: ciężkiemu okresowi w biznesie (trzeba dużo pracować aby wyjść na zero); przygotowaniom do ślubu, budowie domu .

    Obliczyłem, że od 1 lipca do 2 sierpnia przepracowałem blisko 360h %) udało mi się nawet wykonać 10 treningów do tego czasu z nastawieniem na progresję siłową.



    Niestety fala upałów dała mi w kość w pracy potęgując zmęczenie, i ten tydzień pozostaje bez treningowy. Aktualnie waga ~100kg, żywieniowo się trzymam ale raz czasami dwa razy w tygodniu coś podjem bez żadnych restrykcji.


    Tyle u mnie . Zobaczymy co będzie w przyszłości, może jak ten dom już w stanie surowym się postawi i ślub będzie zaliczony człowiek zluzuje i skupi się trochę bardziej na sobie. Zobaczymy .
    Ostatnio edytowane przez LukaszDr ; 02-08-18 o 08:50

  12. #867
    Sztywny Pal Azji Awatar LukaszDr
    Dołączył
    Jun 2012
    Lokalizacja
    Slupsk
    Postów
    1 558
    Czas tyka, a 3 miesiące minęły nie wiadomo kiedy. Próbuje się zebrać jakoś w kupę, ale nie ukrywam: jest cholernie ciężko. Ja mam coś z deklem, bo tak sobie pięknie poukładałem plan dnia, że teraz codziennie wstaje przed piątą i potrafię ogarniać sprawy firmowe (w 2 firmach) i dodatkowo trzaskam personale od 5:30 (znalazło się kilku podobnych wariatów).

    Trenować, też trenuję i to bardzo często .
    Jednak kapeć od strony żywieniowej. Nie mogę się ogarnąć w tej kwestii... praca na mega obrotach 3-4 razy w tygodniu od 4:30 do 21:00 lub od 4:30 do 17:00 w pozostałe dni... tyle godzin na nogach, że po prostu muszę jeść . Co z tego, że zdrowo jak pula kcal wykracza znacząco poza skalę zapotrzebowania.

    I w ten sposób jakoś tak sylwetkowo stoję od długiego czasu nic się nie dzieje.


    Waga waha się od 90 do nawet 95kg. Szkoda.
    Marzy mi się taka praca od rana do południa, gdzie mógłbym spokojnie poukładać swój plan dnia pod trening, rodzinę i sen.

    Ale co by nie było

    W kwestii budowy ruszyło naprawdę z kopyta, tutaj np. stan sprzed kilku dni.


    Dziś już wylane wieńce, schną. Za jakąś chwilę, wjedzie Mitek i mam nadzieję, że odpowiednio szybko przed śniegami wjedzie dachówka .

    Firma jak to firma, rozwija się, kosztuje dużo pracy i nerwów. Catering zaczęliśmy dowozić do Trójmiasta i miejscowości po drodze. Zobaczymy jak to się poukłada tam. Moim marzeniem jest posiadać dobrze prosperująca firmę z bardzo pozytywną opinią, w zasięgu woj. Pomorskiego i zachodnio-pomorskiego. Trzymajcie kciuki .

    Ruszyłem też z stronką internetową www.trener-slupsk.pl ale jeszcze nie mam weny aby prowadzić ją odpowiednio. Trochę wykończony pracą jestem, brak kreatywności na słowo pisane.

    Jednak to co wyżej opisane nic nie znaczy, wobec tego :


    Nie przeżyłem nic lepszego i utwierdzającego mnie w słuszności moich podejmowanych decyzji. Pracowałem na ta latami i stałem dokładnie tam gdzie chciałem . Wiem, że to dopiero początek, utrzymać coś takiego w ryzach na wiele lat, to jest dopiero PRACA. Jednak na ten moment jestem trochę spełniony i na pewno szczęśliwy.

    Ha, tyle u mnie w ciągu ostatnich 3 miesięcy. Sporo wpis, z wielką nadzieją mam nadzieje rozpocznie moje ustabilizowanie nie tylko w życiu prywatnym, ale i sportowym. Czas, start?

  13. #868
    Sztywny Pal Azji
    Dołączył
    Mar 2017
    Lokalizacja
    pomorskie
    Postów
    1 694
    Co by tu mądrego powiedzieć?
    Może, wszystkiego dobrego.

  14. #869
    i fajnie.
    zdrowia, powodzenia, nie daj się !

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Dołącz do nas na FB

Partnerzy

MMA odzywki sklep plany treningowe spalacz tłuszczu legginsy