Strona 57 z 59 PierwszyPierwszy ... 7475556575859 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 841 do 855 z 877

Wątek: LukaszDr- KONIEC REDU str.20/Project: Masa na browarze str.22

  1. #841
    Sztywny Pal Azji Awatar LukaszDr
    Dołączył
    Jun 2012
    Lokalizacja
    Slupsk
    Postów
    1 560
    Cytat Zamieszczone przez m@sZ3k Zobacz posta
    Qrna od zawsze jak oglądam te przemiany to zastanawiam się - co u mnie jest tak spier....że stoję w miejscu tyle czasu..

    Gratulacje!!!

    A Tobie Łukasz - zdrowia, Siła!!
    Dzięki przyda się...
    Czasami sam się zastanawiam, mam kilka osób które prowadzę (moim zdaniem) bardzo szczegółowo. Ba... Same prowadzą się idealnie sportowo i żywieniowo, a niestety stoimy. Ciężar wywalczamy coraz większy, sprawność, samopoczucie, elementy prozdrowotne na plus. A i tak sylwetkowo jak krew z nosa. Jako osoba trenująca mam świadomość, że nie każdemu jest dane być Adonisem i te pierwsze punkty są najważniejsze, no i fakt ciężkich lat pracy w tym sporcie też jest wymagany. Jednak jako trener chcę zaspokajać ambicje i pomóc każdemu, co niestety nie zawsze się udaje w 100% tak szybko jakbym chciał obiecać. Choć naprawdę nigdy nie odpuszczam i zawsze staram się podsyłać nowe zadania takim osobom do wykonania, nawet non profit. Z poczucia obowiązku.

  2. #842
    Sztywny Pal Azji Awatar LukaszDr
    Dołączył
    Jun 2012
    Lokalizacja
    Slupsk
    Postów
    1 560
    Wklejam małe info co do dalszych działań w startach z FB...


    Dziś krótko o kilku kwestiach:
    Pierwsza najważniejsza dla podopiecznych: wracam do żywych . 48h ciągłej gorączki, kilkudniowa walka z zapaleniem gardła, palącymi płucami... ale jestem . Stąd, będę oddzwaniał odbierał telefony i szybciej odpisywał na Wasze pytania. Jeżeli ktoś nie otrzymał odpowiedzi (choć nie zauważam w skrzynkach takowych pozostawionych) proszę o ponowny kontakt (w gorączce mogłem odczytać i pozostawić osamotnioną ).

    Druga najważniejsza dla mnie: prawie tydzień walki o powrót do normalności... niestety przygotowania, duża liczba treningów, obciążenie stymulantami i niskimi kaloriami diety. Szybciej się nie dało. To przekreśla moje pokazania się na zbliżających się zawodach w Kielcach. Jednak się nie podłamuję . Wykonanie teraz prawidłowego BPS'a graniczyłoby z cudem i prawdopodobnie naraziłoby moje zdrowie na mocny uszczerbek. Wykonam go od poniedziałku bardzo zgrabnie i odpowiednio rozłożę w czasie... i widzimy się na zawodach w Kunicach 28 kwietnia . Trochę się tam podłamałem, ale robię to dla frajdy i chęci rywalizacji z swoim organizmem.. no, ale nie na śmierć i życie daje konkurentowi trochę forów czasami .

    Trzecia najważniejsza dla zawodników ze mną startujących: sezon startowy przeciągnę mur beton do września. W tym roku chcę dać ile mogę z siebie i dla Was, więc tych co aktualnie przygotowuję ale i chętnych zachęcam do wzmożonych wysiłków i kontaktu. Dlaczego? Kiedy opiekuję się daną osobą podczas startów, nawet jeżeli sam w takowych występuje jestem w 100% nastawiony na wspólny sukces. Nie interesuje mnie nic poza faktem jego samopoczucia, wyglądu, przygotowania sylwetki i czasu (w którym min. ma wykonywać dane czynności lub startu kategorii). Nigdy nie widziałem nawet urywka zawodów kulturystycznych na których bywałem, od strony nie dotyczącej moich zawodników. Nie mam pojęcia kto startuje, często zaczepiany jestem przez osoby wspominające o „kimś tam” bo wywołuje ekscytację swoją formą lub kontrowersje. Szczerze? Nie słucham, nie patrzę, nie interesuje mnie to. Potwierdzi to też moja druga połówka, bo cierpliwie patrzy na nieobecnego w świecie „mnie” zamyślonego i zapatrzonego na sukces swoich zawodników. Cieszę się, że po ostatnich osiągach mojego podopiecznego Mateusza, mam już kilku nowych chętnych do osiągania lepszych wyników w kulturystyce. Na pewno Władysławowo, na pewno Strzegom, tam ich spotkacie. W Strzegomiu z Mateuszem będziemy ponownie walczyć o najwyższe trofea, obiecałem, że dam z siebie MAKS. I dam . Teraz tylko trzymać kciuki, żeby nic się nie pokomplikowało... a połączenie mojej wiedzy z uporem tego człowieka da to, co sobie założymy.
    Rozwinę tutaj swoją myśl z trzeciego akapitu. Sporo na forum pojazdu ogólnie po kulturystach i tym pseudo "sporcie". I się zgadzam, serio jak patrzę kątem oka ~30% tych ludzi co startuje, i tego co ze sobą "sprowadzają" na zawody... troglodyci, Karyny, kryminaliści. Ale jako trener widzę to jedynie przez 5% czasu. Resztę poświęcam swoim podopiecznym. Ale to daje power . Chodzę wręcz jak naćpany i upojony tym co wyprawiamy na zawodach, tym co daje wiedza na temat żywienia i chemii organizmu w takim momencie:

    Kiedy widzę zdziwioną minę sędziego, który mówił jeszcze 2h wcześniej po kontroli wagowej: "1kg do zbicia, nie ma szans"...
    Kiedy oceniając kondycję zawodnika, jestem w stanie stwierdzić z pełną dokładnością, że za X minut będzie czuł się lepiej, przestaną go męczyć skurcze, odechce mu się omdlewać, będzie czuł to i to...
    Kiedy to po eliminacjach sędzia główny mówi do Ciebie "Łukasz, świetny zawodnik ale musisz z nim popracować nad prezencją"... więc zaczynamy czarować, pozbywamy się resztek wody podskórnej, a ja odpowiednimi komendami wpływam na zachowania zawodnika na scenie.

    I wygrywa. Tak było w zeszłym sezonie, tak było i w tym. Świetne uczucie, mieć pełną kontrolę nad tym co się dzieję w danym ciele człowieka i doprowadzanie go do maksymalnych osiągów.
    To też sprawia, że mimo całej "fit otoczki" która niestety zabrała jakąkolwiek powagę z kulturystyki i nazwijmy to "splendor" i rozumienia czym jest prawdziwy sport, jestem w tym nadal. I będę się bawił jeszcze trochę . Mimo tego, że (trochę przymusowo) trafię do worka PRZECHUJÓW.
    Ostatnio edytowane przez LukaszDr ; 14-04-18 o 13:21

  3. #843
    Sztywny Pal Azji
    Dołączył
    Mar 2017
    Lokalizacja
    pomorskie
    Postów
    1 738
    Na miano przechuja, to se trzeba zasłużyć.
    300 już wciągnąłeś? To o czym my tu mówimy.

  4. #844
    Poczciwy dzik
    Dołączył
    Oct 2012
    Postów
    1 153
    Trójwymiarowy ten Twój podopieczny, sylwetka jak z kreskówki

  5. #845
    Sztywny Pal Azji Awatar LukaszDr
    Dołączył
    Jun 2012
    Lokalizacja
    Slupsk
    Postów
    1 560
    Cytat Zamieszczone przez paavo Zobacz posta
    Na miano przechuja, to se trzeba zasłużyć.
    300 już wciągnąłeś? To o czym my tu mówimy.
    290 i stop... nie dało więcej. Zbiegło się to z okresem już przygotowania do zawodów. Pewnie deload, kolejne 4 tygodnie dźwigania, zwiększenie wszystkiego od kcal po mg i by poszło. Ale co się odwlecze I tak zrobiłem progres, z 270kg do 290 w 10 tygodni? Zadowalający wynik, moim zdaniem

    Trójwymiarowy ten Twój podopieczny, sylwetka jak z kreskówki
    To prawda, fenomenalna genetyka. Działamy razem krótko, uważam, że do pory zawiązania współpracy nie robił nic, a dostał tak wiele. Jeżeli uda przełamać mi się jego charakter i wpłynąć pozytywnie na chęć pracowania nad sobą bez drogi na skróty (co oznacza odpowiednie żywienie i naprawdę wysoką intensywność treningów) za dwa lata będzie tak popularny jak inny TOP kulturystów w Polsce. I to z minimalnym obciążeniem chemią organizmu.
    Ostatnio edytowane przez LukaszDr ; 14-04-18 o 14:49

  6. #846
    Sztywny Pal Azji Awatar LukaszDr
    Dołączył
    Jun 2012
    Lokalizacja
    Slupsk
    Postów
    1 560
    Czasu tak mało, że przy odwadnianiu ledwie znajduję go na cele korzystania z łazienki

    Żyję i mam się dobrze
    Właśnie zarejestrowałem się na zawody w Kunicach (jak nic 6h jazdy ) w sobotę 28.04. Start kat. pewnie coś koło 18-19.
    Cyferki pokazały równo 90kg, zaczynamy odwadnianie. Czy zejdzie 10kg? Pewnie nie , bo sucho już teraz jest bardzo mocno. Ale się nie przejmuje, pójdę w kat. do 90kg i pokażę mega docięcie. A te 3-4kg nadwagi dotnę do Władysławowa .

    Z ciekawostek podopieczny zajął drugie miejsce w wyciskaniu sztangi leżąc na ostatnich zawodach . Szkoda, że się rozchorowałem bo tak może dałoby radę ugrać troszkę więcej. Poszło 170kg (3 próba za mocna na 180 poszedł powinien pod 175 i by zaliczył). Waga niecałe 80kg. Nasz rekord to 170kg przy 76kg wagi. W tym roku dopracujemy to i zaliczymy 175kg przy 74kg (waga na kontroli ). W Mastersach powinno dać nam to pudło lub pierwszą 5 na MP. Zobaczymy...

    Ostatnio edytowane przez LukaszDr ; 18-04-18 o 13:29

  7. #847
    Sztywny Pal Azji Awatar LukaszDr
    Dołączył
    Jun 2012
    Lokalizacja
    Slupsk
    Postów
    1 560
    Dziś 4 dzień odwadniania... jak początek był ekstra tak teraz się zaczyna
    Doskwiera trochę brak energii ale 12mg sally i 8 kaw dziennie robi swoje.

    Brzmi szalenie ale będąc na mega niskich kcal >2200, głównie z białka, ogarniam:
    -> 6h codziennego etatu, jako kierownik w firmie "matce" (dostawy, sprzedaż, internet, media społecznościowe, kontrola)
    -> 5-6 treningów personalnych dziennie
    -> Swój 1 trening dziennie
    -> I wraz z przyszłą małżonką firmę. A tu sezon w pełni i pracy dla 6 pracowników jest za dużo i trzeba pomagać.

    Nawadnianie ma jednak sporo plusów, a przede wszystkim taka ilość płynów nie dopuszcza do uczucia głodu i spadku energii z tego faktu (sygnał ciało->mózg). Wydłuża trawienie, nie ma napadów głodu, nie myślisz o nim. Gorzej jak dopuścisz do nie dostarczania ciągle wody i ten wielki, rozciągnięty litrami wór (zwany żołądkiem), domaga się zapełnienie pokarmem xD.

    Dziś już prawie równe 88kg na wadze z samego rana. Treningi robię jeszcze dość mocne.


    Przykładowy trening z wczoraj:

    Obwody x5:
    A1 Podciąganie na drązku podchwytem wąsko z doczepianym +17,5kg x10
    A2 Pompki klasyczne z Olą na plecach ~50kg x10
    A3 Wyciskanie hantlami Push Press 27,5kgx2 x10
    A4 PLANK z Olą na plecach 20 sek
    A5 Pompki na poręczach z łańcuchem 10kg x10

    Po tym mała składanka x3 bez przerwy

    B1 Padnij, powstań x10
    B2 Biceps sztangą stojąc 30kg x10

    I zdechłem

  8. #848
    Sztywny Pal Azji Awatar Krasina
    Dołączył
    Oct 2013
    Lokalizacja
    Polska północna
    Postów
    1 332
    Już wyglada super, trzymam kciuki!

  9. #849
    Jaszczomp BF Awatar Poki
    Dołączył
    Mar 2011
    Lokalizacja
    Poznań
    Postów
    7 238
    Woda hamuje Ci głód?!
    U mnie zupełnie na odwrót. Nie piję = brak głodu, mocno nawadnianie = wir w brzuszku.
    ....:::: HeaVeN....HeaVeN'S BoDieS..WhIrL ArOunD Me..MakE Me WoNdeR::::....

  10. #850
    Sztywny Pal Azji Awatar LukaszDr
    Dołączył
    Jun 2012
    Lokalizacja
    Slupsk
    Postów
    1 560
    Cytat Zamieszczone przez Poki Zobacz posta
    Woda hamuje Ci głód?!
    U mnie zupełnie na odwrót. Nie piję = brak głodu, mocno nawadnianie = wir w brzuszku.
    Że ci się Poki chce czytać te wpisy
    Tak u mnie full sytość, póki dociera sygnał do mózgu o zapełnieniu wora płynami, dodatkowo upośledza się trawienie (a, że głównie mięcho w diecie to zalega na żołądku) zero głodu. Ale broń Boże, dopuścić do nie spożywania płynów. Wtedy pochłonę wszystko co mam w zasięgu dłoni i olbrzymi zjazd energetyczny.

    Wrzucam jeszcze jedno foto poglądowe stricte z treningu


    Gościnnie trenowałem w Białogardzie, w siłowni Forma. Naprawdę fajne miejsce.

    P.S Widać ten mój zerwany, lewy biceps ;/
    Ostatnio edytowane przez LukaszDr ; 20-04-18 o 12:57

  11. #851
    Moderator: mma Awatar delta
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    Piekiełko
    Postów
    5 312
    Forma kosa. 8 kaw dziennie?

  12. #852
    Sztywny Pal Azji Awatar LukaszDr
    Dołączył
    Jun 2012
    Lokalizacja
    Slupsk
    Postów
    1 560
    Cytat Zamieszczone przez delta Zobacz posta
    Forma kosa. 8 kaw dziennie?
    Bywa i więcej
    Dzień zaczynam chwile po 5, od 6 w pracy już na maks obrotach... obroty często wyłączam dopiero o 21. W przeliczeniu kawy na godzinę, za dużo nie wychodzi

    Rekordzista to Adame i jego 2 litry kawki dziennie

  13. #853
    Moderator: mma Awatar delta
    Dołączył
    Sep 2008
    Lokalizacja
    Piekiełko
    Postów
    5 312
    Szacun, mój maks to dwie mocne, chciałem zapytać o Sally. Robiłeś piramidę czy stała dawka?

  14. #854
    Poczciwy dzik
    Dołączył
    Oct 2012
    Postów
    1 153
    Nie śmiejcie się z tego oszukiwania głodu piciem, w łagrach ludzie oszukiwali głód popijaniem kubek za kubkiem wywaru z igliwia. W Afryce to samo: klęska głodu ale ma wodę to chociaż pije. I tak 3 dni bez jedzenia

    Zdrowe to to nie jest ale w końcu na coś trzeba umrzeć

  15. #855
    Sztywny Pal Azji Awatar Krasina
    Dołączył
    Oct 2013
    Lokalizacja
    Polska północna
    Postów
    1 332
    Gats, ciekawostką może być to, że często ludzie mający za sobą długie okresy głodu dożywają sędziwego wieku, więc ciężko wydawać opinię co do "zdrowotności".

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Dołącz do nas na FB

Partnerzy

MMA odzywki sklep plany treningowe spalacz tłuszczu legginsy