'Wolne' tłumaczenie na podstawie:

4 Reasons Why You're Not Making Progress
by Mike Robertson

http://www.t-nation.com/free_online_...aking_progress



4 powody, dlaczego nie notujesz progresu!



"Eeee, Majk – spójrz na mój program i powiedz mi, co jest źle, dlaczego nie robie postępów?"

Choć może to nie jest najbardziej popularne pytanie, na pewno jest w pierwszej trójce pytań, jakie padają, podczas gdy jestem na siłowni.

Chodzi o to, że bardzo ciężko patrzeć na jeden program i powiedzieć, dlaczego ktoś nie idzie do przodu, nie notuje progresu - ponieważ często to miesiące lub nawet lata złych treningów powodują to.

Np. pomyśl o swoim samochodzie.
Jedziesz sobie i pewnego pieknego dnia – yeb – i stanął na środku drogi.
Co robisz?
Analizujesz tylko ten jeden dzień – co mogło się przyczynić do zepsucia auta tylko w tym dniu?

Oczywiście, że nie.
To wina ostatnich tygodni lub miesięcy,
ba
nawet lat.
Ale nastał ten jeden dzień i twoja bryka powiedziała w końcu ’dość’.

Twoje ciało i samochód są bardziej podobne, niż myślisz.
Oto cztery powody, przez które możesz nie robić progresu i kilka kroków, jakie można zastosować, aby wrócić na ‘drogę do sukcesu’.



1.Zbyt często zmieniasz programy treningowe!

Powiedz mi, czy brzmi to znajomo:
Czytasz wywiad z panem Olimpia w nowym MD.
Zdajesz sobie sprawę ze jednak jesteś z mały – wiec może by skorzystać z jego planu na masę.
Wiec kupujesz kilka suplementów swojej ulubionej firmy XYZ (wpisz, co chcesz),
Zapodajesz plan ‘miszcza’ i jedziesz.
Mija miesiąc,waga zaczyna iść do przodu, – ale znowu kupujesz kolejny raz MD i widzisz kolejny świetny artykuł – tym razem specjalisty od fitness.
I co?
Postanawiasz zmienic strategie.
Do tego wiesz, że laski wcale nie lubią brązu – laski lubią 6-cio paki u facetów.
Norbi może i lubi brąz – ale nie laski!

Wiec rezygnujesz z planu na masę – teraz robisz rzeźbę!

Więc mija kolejny miesiąc, właśnie pozbyłeś się tych 3-4kilogramów, które dodałeś miesiąc wcześniej.
I co?
I może, gdy wstaniesz rano,po toalecie,może, gdy będzie idealne światło zobaczysz te zarysy górnych mięsni brzucha – ale nadal to nie to!

Tym razem postanawiasz zdobyć więcej siły – bo wiadomo:
Siła podstawa masy!

Wiec wertujesz swoja ulubiona gazetę w poszukiwaniu najlepszego planu na siłę……………

Rozumiesz, o czym pisze?

Żyjemy w czasach zdominowanych przez potrzebę natychmiastowej gratyfikacji. Każdy chce osiągnąć swoje cele tu i teraz.
Ale nie można mieć wszystkiego na raz!
Dlatego musimy mieć krótko i długoterminowe cele.

Jeśli poważnie myślisz o ‘siłowni’ musisz opracować program koncentrujący się na celu długoterminowym,
ale:
pełen pośrednich celów, który pomagają zmotywować po drodze.



Zapisz ‘gdzie chcesz być’ za rok od dzisiaj.
Np.
Czy chcesz ważyć te 10 kilogramów więcej?
Czy może pozbyć się 10kg tłuszczu?
Czy może dodać 50 kg w przysiadzie albo w WL?

Co musisz zrobić, w perspektywie krótko terminowych celów, aby osiągnąć swój cel długoterminowy?

Jeśli chcesz dodać 50 kg w przysiadzie, musisz znaleźć program, który pomoże Ci w tym,
a jednocześnie dając Ci jakieś wyniki w ciągu miesiąca lub dwóch,
np.jak pięć kg w przysiadzie w ciągu najbliższych 30 dni.
Pozniej kolejne 2 czy 3 w ciągu kolejnych 4-6tygoni.
Itd.

Oczywiście to tylko pięć kg, ale pop tym okresie 30dni wiesz, że jesteś na najlepszej drodze do Twojego celu!




2. Masz zbyt wiele priorytetów

Załóżmy, że zdecydowaliśmy się, że # 1 celem jest stać się silniejszym.

Gratulacje.
Więc przeczytałeś wszystko, co może pomóc Ci zwiększyć siłę - trening Westside, i 5x5, i 5-3-1, i 3x3, i pewnie wszystko pomiędzy też.

Więc zaczynasz realizować swój cel, nie mogąc zdecydować się na ten jeden jedyny program - łącząc to wszystko ze sobą i powstaje kogiel-mogiel składający się z 20kilku programów treningowych.
I znowu zamiast jednego określonego celu będziesz realizował kilka: i szybkość, i siłę, i kilka specjalizacji na raz,do tego masę, i moc wszystkie w tym samym czasie!

W gruncie rzeczy początkujący to początkujący – takie podejście może zadziałać.
Ba
Nawet średnio-zaawansowani mogą ‘coś’ wyciągnąć z tego przez krótki okres czasu.
.....ale któtki!

Ale Im dalej w las tym więcej drzew.

Im bardziej zaawansowany się stajesz – tym bardziej musisz skupić się na tym jednym konkretnym mikrocyklu.


Podczas pisania/szukania kolejnego programu, skup się na jednym głównym celu, i ew. jednym celu dodatkowym.

I pamiętaj, że jeden program to jest jeden program!
Nie można dopasować każdego ćwiczenia, każdej metody w jednym programie.



3.Gdzie kucharek 6 tam nie ma co jeść.

Jeśli chodzi o trening, musisz zrozumieć, że każdy ma swoje zdanie o tym, jak powinna wyglądać technika, co jest dla Ciebie najlepsze, ile musisz zrobić powtórzeń, ile serii,itp.
Często da się słyszeć:
"Musisz pracować nad X."
"Dlaczego nie robisz więcej Y?"
"Jeśli zrobisz Z będziesz wyglądał jak ja."

Itd.

Słuchanie wszystkich dookoła pozostawi Cie w chaosie przez resztę Twojej ‘kariery’.
Zamiast tego słuchaj jednej lub dwóch osób, które szanujesz i staraj się poznać ich filozofię.
Jest wiele rzeczy do nauki i chciej nauczyć się od nich jak najwięcej!
Oczywiscie tylko wtedy jesli wiedzą o czym mówią - a Ty będziesz wiedział że oni wiedzą, wtedy kiedy bedzie robił progres!.

Ale niech to nie będzie jakiś Zenek o takim samym stażu jak Ty,co oglądnął kilka filmów na YT.

Jeśli masz dostęp do trenera,jeśli widzisz, że jego podopieczni mają jakieś osiągnięcia (czyt. realizują swoje cele) czasami nawet lepiej zapłacić za te kilka godzin i niech trener pokaże Ci jak poprawnie wykonać dane ćwiczenia w danym cyklu.
Być może będzie to starszy kolega,być może brat czy nawet ojciec.
Ważne abyś mu ufał i miał pewność, że ten człowiek wie, o czym mówi.


Po określeniu głównego celu, znaleźć trenera lub instruktora, którego metodom można.
Tak, aby dokładnie Ci wytłumaczył, dlaczego masz robić tak a nie inaczej.
Pamiętaj też, że żaden trener nie jest nieomylny, ale każdy na początku potrzebuje kogoś – bardziej doświadczonego – kto go poprowadzi ‘za rączkę’ przez te pierwsze miesiące na sali treningowej.

Każdy z nas widział pewnie nie raz masochistów – czy to nierobiących rozgrzewki,czy to tracących jedynki robiąc wyciskanie na poziomej, czy to lecących ze sztanga do tyłu podczas robienia przysiadów.
Itp.
Po pierwsze głupota
Po drugie wielkie ego
Po trzecie brak techniki
=
To może się skończyć źle.

Więc lepiej na początku swoje wielkie ego schować do kieszeni i poprosic kogoś bardziej doświadczonego, aby pokazał Ci jak masz robić dane ćwiczenie – aby nie zrobić sobie krzywdy.



4.Braku obiektywizmu

Cholernie ciężko myśleć czy oceniać własną osobę obiektywnie.

Człowiek tego nie robi - nie ocenia siebie obiektywnie - bo nie widzi siebie z boku i lubi myśleć o sobie,że jest mądry,ze to on ma racje - co obiektywne nie jest.
Ty znasz siebie, ale Twoje zdanie o sobie jest mega subiektywne! - jak każdego,także Twoje zdanie na swój temat,to normalne,tak ma zdecydowana większość ludzi
Ogólnie to świat jest subiektywny.
Żeby obiektywnie ocenić to trzeba by jednocześnie znać coś dogłębnie,widzieć to z boku oraz zdawać sobie sprawe z istnienia pewnych schematów,jak chociażby ten o ocenianiu z góry.

Jeżeli chodzi o Twoja technikę:
Myslisz że jest idealna?
Nie ma nic do poprawy?
Wiesz wszystko?
Robisz idealnie?
A nawet, jeśli – to czy nie można robić jeszcze bardziej efektywnie?

A może to nie technika – ale np. Twoja słaba grupa mięśniowa?
Wydaje Ci się ze jesteś ‘proporcjonalnie’ zbudowany – bo Ty widzisz to, co chcesz widzieć.
Może w ‘realnym’ świecie, jaką partia odstaje od reszty.

Nie bez powodu niektórzy z najlepszych trenerów na świecie płacą innym za napisanie programów czy ocenę ich techniki dla nich.

Jeśli poważnie myślisz o tym hobby,musisz szukać mentora lub trenera, który Ci pomoże.
Nie ważne czy Twoim celem jest uzyskanie szczupłej sylwetki, wzrost siły, większa masa ->jest ktoś tam bardziej kompetentny i który bardziej obiektywne oceni Ciebie.

To jedna prosta wskazówka, która może wprowadzić duże zmienny w Twoim treningu.
Zrób to!


Znajdź trenera lub partnera treningowego, który uczciwie i być może krytycznie oceni I Ciebie i Twoja technikę podczas wykonywania ćwiczeń.

Jeśli masz pieniądze, trener jest najlepsza opcją.
Nie ma lepszego sposobu na śledzenie postępów, niż pracz z osobistym trenerem.

Jeżeli trener to nie to – nie masz kasy,wstydzisz się czy jaki inny powód – musisz znaleźć inny sposób do obiektywnej oceny siebie.
Np.doświadczonego ‘partnera’ treningowego.
Ale to łatwiej powiedzieć niż zrobić.
Czym kumpel różni się od Ciebie?
Pewnie niczym – powie Ci to, co chcesz usłyszeć.

Więc jeśli znajdziesz jakiegoś dobrego i mówiącego prawdę – a nie tylko to, co chcesz usłyszeć -> trenuj z nim zawsze!


Podsumowanie:

Nikt nie lubi, gdy od dłuższego czasu nie notujemy progresu,gdy od dłuższego czasu stoimy miejscu.
Nie ważne czy to siła w WL, czy w przysiadzie – czy może wzrost masy.

Jeżeli takie cos Ci się przydarzyło - wypróbuj jeden (a może wszystkie) z powyższych wskazówek.
Masz praktycznie (wirtualnie) zagwarantowane, że dowiesz się, co było nie tak i wprowadzając te kilka zmian, wrócisz na właściwy tor.

Pozdro.